«

»

mar 15

Zaklinajmy wiosnę!

W niedzielę pogoda była wspaniała – w słońcu przygrzewało do 15-16 stopni. Miło pomyśleć, że niedługo już tak będzie :)

Wybraliśmy się z wizytą do źrebaczków – i na padoki do Hendriksa 😉 W obydwa miejsca z wielką piłką. Fotorelacja będzie, może nawet filmowa 😉 Na przedsmak mam do pokazania trzy przepiękne zdjęcia zrobione „przy okazji” przez mojego Blondyna. Niektórzy to mają oko! :mrgreen:

Uszka ogląda włości z górki – przed nami rozpościera się przepiękny, nielimitowany niczym widok na puszczę kampinoską:
IMG_6077

A tutaj Doki ze swoją właścicielką:
IMG_6103
Opatrzyła ona na facebooku zdjęcie stosownym komentarzem:
-Mamo mamo na co patrzysz?
-W przyszłość synu.
-I co tam widzisz?
-Kastrację 😆

A ponieważ mieliśmy przepiękne światło i kolory nieba, zajrzeliśmy jeszcze do Henryka:
IMG_6333

Prawda, że niesamowicie magiczny klimat mają te zdjęcia? :)
A w kolejnym wpisie pokażę, jak Henderson bryka – to dopiero czarna magia 😆

15 comments

Skip to comment form

  1. Zuzia

    Proponuję kolejny post napisać o wędzidłach lub o siodlach☺️.

    1. quanta

      Aha, czyli rozumiem, że zdjęcia są do ..upy 😎

      Akurat „o siodłach” i „o wędzidłach” można spokojnie napisać grubą książkę, a nie tylko post. Jeśli masz jakiś konkretny, ciekawy pomysł – to słucham, ale jeśli to tak ogólnie i bez żadnego przemyślenia – no to cóż, mogę jedynie obiecac, że następny post będzie o koniach 😉

      1. Ania

        Zdjęcia są przecudowne, zazdroszczę fotografowi wytrawnego oka. W dodatku tak wspaniale komponuje się lawendowy odcień nieba z ciemnymi kopytnymi, zupełnie jak z końskiego Vouge’a :)

        Jest taki temat, który od dłuższego czasu chodzi mi po głowie i zastanawiam się, co ty o tym sądzisz Quanta- jak istotne w nauce jazdy konnej jest pracowanie nad swoim własnym ciałem poza stajnią? Czy da się dobrze nauczyć jeździć na poziomie, powiedzmy, N klasy wyłącznie ucząc się panowania nad swoim ciałem z siodła? Czy może kluczowe są ćwiczenia i rozciąganie poza stajnią?

        1. staramaleńka

          Dołączam się do prośby o ćwiczenia ;0 Rozciąganie, równowaga, uruchomienie miednicy i innych zawiasów, izolacja (ooo to jest dziwna sprawa jak np. trzymając wodze tak żeby ich nie przepuszczać przez rękę nie „zagipsować się” przy okazji aż do barku włącznie). Wydaje mi się, że szczególnie dla osób, które nie mogą codziennie wsiadać, może to być baaardzo dobra praca domowa.

        2. quanta

          I jedno i drugie jest ważne, to znaczy jest się jeźdźcem nie tylko na koniu. Warto dbać o świadomość i symetrię swojego ciała. Jest mnóstwo okazji, żeby wykorzystywać do takiej nauki tzw. międzyczasy. Jeśli jedziemy samochodem – siedźmy symetrycznie, na obydwu kościach kulszowych, z łokciami i ramionami na tej samej wysokości. Podobnie, kiedy chodzimy – używajmy mięśni brzucha i nauczmy się je odpowiednio czuć i napinać (w tym może pomóc… włożenie sobie niedużej książki formatu A5 w sztywniejszej okładce od przodu za pasek spodni. Napinając brzuch staramy się płasko przylegać mięśniami do okładki). To samo jest ze spaniem – spróbujmy przy zasypianiu nie zwijać się jak popadnie i wygodnie, tylko położyć równo na plecach, zachowując symetrię – tak samo stopy, kolana, biodra (!), łokcie, ramiona. Warto pomyśleć, czy jest nam w ten sposób wygodnie, a jeśli nie, to które części ciała są niesforne i szwankują.
          Tak naprawdę wszystko ma znaczenie. Ja mam długie włosy i codziennie je zaplatam w warkocz (czasem nawet dwa razy dziennie). Zawsze z tej samej strony – w tą samą stronę krzywię głowę, plecy, ramiona. W drugą jest mi niewygodnie. Głowę skręcam przy zaplataniu na prawo, podnosząc do góry lewe ramię. Łatwo zgadnąć, z którym ramieniem musiałam sporo powalczyć na koniu, żeby go nie ciągnąć do góry…

  2. Paulina

    Zdjęcia „przy okazji” są absolutnie cudowne! Szczególnie to ostatnie <3

  3. Dorota

    Wiosna niestety przyszła tylko na chwilę, znowu robi się zimno :(
    Tekst o przyszłości mnie rozwalił 😀

  4. Marta

    Zdjęcia mega! Aż się czuje ten powiew wiatru na twarzy i delikatne słonko. Słowa uznania dla Blondyna :)
    Ale, ale czy Uszy jest już wyższy w kłębie od Ciebie? O_o

    1. quanta

      Wyższy nie, ale bardzo dzielnie rośnie :) Muszę zrobić mu kolejną zdjęciową miesięcznicę 😉

  5. gllosia

    Przecudowne zdjęcia, a ostatnie w szczególności. Henryk jest niesamowicie pieknym koniem!

  6. Moon

    piękne foty!!! O.O

  7. staramaleńka

    Romantyka romantyką, ale przyszłość ma być zaplanowana z chirurgiczną precyzją – brawo WY;) Ale, ale na ostatniej focie jest Henryk vel Henderson???? Niemożliwe to jest dla mnie – on ma zupełnie inną twarz – no chyba, że czarna magia…

    1. quanta

      Henryk we własnej osobie :) Akurat zapozował na bajronicznego poetę 😆 Najlepsza w tym wszystkim jest jego broda – włosy czuciowe rosnące tylko pod dolną wargą w dół, jak korzonki 😆

  8. Gośka

    Fan klub Uszego mówi, że pięknie!

  9. A.

    Piękne zdjęcia! Tylko chyba za mało, bo zima coś nie chce ustąpić :p

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *