«

»

mar 15

What Ride With Your Mind makes with your mind…

Od piątku w ośrodku jeździeckim Celbant w Bielinach odbywały się kolejne warsztaty dosiadu pod patronatem RWYM. Niestety tym razem nie udało mi się wziąć w nich udziału z koniem – mam samo końskie przedszkole i może coś będzie bardziej gotowego do poważnej pracy dopiero przy kolejnym przyjeździe Elaine Butler do Polski (czyli w maju). Obejrzałam jednak kilka treningów i videoanaliz na żywo, a z tej okazji przypomniał mi się pewien bezwstydny materiał, zarejestrowany telefonem, w środku nocy, już dawno temu (po moim pierwszym udziale w szkoleniu RWYM).

Cóż… Rzadko jestem poważna przy komputerze 😉 Polecam oglądać z dźwiękiem… i miłej zabawy 😆

12 comments

1 ping

Skip to comment form

  1. Aneta

    Co do jeździeckim ,,skutków ubocznych”, słyszałam o wielu przypadkach,jak jeźdźcy wchodzący do sklepu, kawiarni, itd. informują wszystkich wielkim ,,Uwaga!” 😀
    Jak również skoczkowie (mi jako świeżemu pingwinowi też to jeszcze zostało) liczą i szukają odległości do np. znaków drogowych lub innych obiektów na swojej drodze. 😉 Naprawdę! Można sobie urozmaicić podróż w samochodzie, będąc pasażerem… Kierowcom nie polecam, by nieprawidłowa odległość nie skończyła się kolizją. 😉
    A co do samej piłki… Nie jesteś sama! Codziennie ćwiczę pracę bioder i kontroli nad własnym ciałem, właśnie na takiej piłce. Nie zawsze już całkiem świadomie- lub dowiaduję się już po fakcie, że piłka znalazła się tam gdzie znalazła.

    1. quanta

      Jeśli jadę z moim TZ samochodem i chcę, żeby zwolnił – bo gdzieś niedaleko mamy skręcić, albo światło się zmieni na czerwone – to rzucam mu mimochodem: prr, prr. 😉 Cmokanie też działa 😉

  2. Magda

    Mnie zdarza się cmokać na ludzi, którzy wleką się przede mną kiedy ja akurat się spieszę. Może trudno w to uwierzyć, ale robię to z automatu, a kilka razy wyszłam przez to na niezłego gbura… 😉

    1. Amelia

      Ostatnio wysiadam z samochodu, żeby otworzyć mamie bramę i kiedy samochód już wjeżdżał… poklepałam go po zadzie 😀

  3. Justyna

    Ja ostatnio zauważyłam, że jadąc na rowerze jadę z piętą w dół, i w półsiadzie, a gdy jadę samochodem jako pasażer na garbach zwalniających robię coś w stylu półsiadu,ale nie podnoszę tyłka z siedzenia, bo pasy ograniczają mi ruchy w górę. cmokać na innych też mi się zdarza. Tylko czemu nie było tego na ulotce?

    1. Ania

      Ja rotuję udo na rowerze… 😀

  4. Agata

    Quanta, czy ty masz tatuaż na szyi czy mi się przywidziało, że coś jest na tym filmie ? 😀

    1. quanta

      Ależ oczywiście, że mam :)

  5. julka

    cześć quanta :) !
    przepraszam za mały spam.
    polecasz czapraki Br event na treningi ? :)

    1. Pandora

      Posiadam dwa takie czapraczki i są wspaniałe. Szybko schną, wbrew komentarzy kolor cały czas żywy, a materiał się nie mechaci. owijki kolekcyjne też super

  6. Pandora

    Już wiele razy zdarzyło mi się powiedzieć do rodziny, przyjaciół przejdź charakterystycznie ich popychając. O cmokaniu nie wspomnę ! 😉

  7. Gośka

    @quanta jak dużą wybrałaś piłkę? Celuję w 80, nie wiem czy nie przestrzelę

  1. Piłka na padok: uczy, bawi… straszy… » Quantanamera Blog

    […] czeluści garażu odgrzebałam moją wielką srebrną piłkę – tak, tą samą, którą przez pewien czas wysiadywałam przy kompie. Srebrzysta kula robiła już za padokowego towarzysza dla całego stada koni. Tym razem piłką […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *