«

»

sie 22

Wesoła trójka treningowo

Na kolejny duży trening z Olą Szulc wyciągnęłam całą moją trójkę.
Ruda Fugu od początku miesiąca po swoich niezbyt udanych przygodach hodowlanych regularnie zasuwa pod siodłem i złapała już co nieco kondycji. I chociaż praca z nią to poziom jak z czterolatkiem, to jednak jest to super przyjemny czterolatek i dający ogromny komfort jazdy.
IMG_0505
Wszyscy znani mi zawodnicy i jeźdźcy najchętniej jako pierwszego dosiadają swojego ulubionego konia, który gwarantuje fantastyczny nastrój na cały dzień. Ruda Cebulka jest właśnie takim koniem. Takim, na którym jeździec „tylko siedzi” i mógłby jechać sobie stępem, kłusem i galopem godzinami. Oczywiście to nie oznacza, że  nie mamy żadnej pracy do zrobienia 😉 Tylko nawet korektę na Cebulce robi się z taką miną:
IMG_0509Trzeba wzmocnić jej słabszą stronę, wprowadzać coraz bardziej wymagającą gimnastykę, dodać koniowi siły aktywną jazdą naprzód, tak, aby zaczął sam naprzód myśleć. Dokładam już trochę wymogów – łopatkowo ustawiony galop i kłus, a w ramach rozrywki i nagrody robię sobie pierwsze lotne, które Fugu się naprawdę podobają (mam wrażenie, że ona sobie rekompensuje frajdą z galopowania i zmian cały nudny i pechowy zeszły rok, kiedy zamiast czuć wiatr w grzywie i napęd w tylnych nogach musiała się nudzić i stępować w ręku).
IMG_0514 IMG_0552
Na razie chcę od dziewczyny głównie tego, żeby pracowała domyślnie „zgarbiona”, czyli na okrągłej wyciągniętej szyi i z uniesionymi plecami. O tylnych nogach u niej nawet nie myślę – są zachwycająco dobre, no cóż, stajenna ksywka Rudej Valegro nie wzięła się znikąd 😉 Jakby nie było, takiej obszerności, ogromnego wykroku, lekkości i elastyczności tylnych nóg nie widuje się u koni za często:
IMG_0781Na razie się wesoło bawimy, ale nie mogę się już doczekać Cebulki w bardziej dorosłej pracy :)

IMG_0565 IMG_0562 IMG_0576

W takiej dorosłej pracy jest aktualnie Suchy, ale tutaj dla odmiany sypią się skry 😉 Na topiku mamy: cierpliwość, pokorę, brak nadmiernych ambicji, jeszcze więcej cierpliwości, jeszcze więcej pokory i luz. Suchar nie bardzo łapie, że praca wcale nie musi oznaczać nadnaturalnej mobilizacji. Jeździec prosi o normę, Suchy robi 300% normy. Poproszony o spuszczenie z tonu (bo przecież taki kierat, nawet jeśli koń sam go sobie proponuje i sam chce się z nim zmierzyć, to nic dobrego i przede wszystkim nic zdrowego!) złości się i traktuje każde: nie, Suchy, zrób to inaczej – jak karę. Łatwo nie jest.
Było tyle „wojny żywiołów” przy lotnych zmianach, a jak je koń mniej więcej już załapał – zniknęły kontrgalopy. W zasadzie to normalna rzecz, ale Suchy zmienia nogę i oczekuje pochwały, nagrody, poklasku i klękania przed jego wspaniałością. Jeśli tego nie dostaje, tylko wraca do kontrgalopu – jest wściekły, że cała ta praca jest kompletnie nielogiczna, a on nie chce się tak bawić, on sobie życzy mieć głos w ustalaniu zasad gry… Moje jazdy w tym tygodniu wyglądały tak, że zagalopowywałam, przybierałam na twarzy wyraz szczęśliwego idioty i jechałam 5, 10 minut robiąc wężyki, serpentyny i ogromne koła. Wszystkie Suchego emocje, przemycone lotne, jakieś dzikie wysoki, rzuty nogą przednią/tylną, piski z podniecenia – nic z tego nie mogło się przebić przez mój głupkowaty uśmiech. Ja po prostu przestałam zauważać całą tą afektacje i zrobiłam się za prosta, żeby dać się wciągnąć w Suchego gry. I ta metoda faktycznie działa, bo w końcu Suszi odpuszcza i przestaje być „lepszy niż najlepszy”, a zaczyna być normalny, rozluźniony, zadowolony, bez stanu najwyższej gotowości.
Suchy przypomina takiego malarza-geniusza, który rozrysuje szkic na białej karcie, po czym ze złością zrywa arkusz i mnie papier w kulkę, bo nie był wystarczająco doskonały. Mimo, że tak naprawdę tworzy arcydzieła, z których każde olśniewa i zachwyca – sam artysta jest wciąż wściekły, że oto poczynił nic nie wart bohomaz… A Suchy naprawdę wiele cech ma wybitnych. Jest koniem z efektem wow. Ma niezwykłą ekspresję i płonie w nim ogień. Jego galop, zebranie – to prawdziwa poezja dla oka.
IMG_1117 IMG_1098

Tymczasem zamiast szukać zadowolenia i zrelaksowania z dobrze wykonywanej roboty, Suchy zgaduje, planuje, zastanawia się, jaki będzie następny ruch, analizuje, złości, jeśli jeździec zrobi coś innego niż spodziewał się koń… Te wszystkie przeżycia kosztują go sporo, ale cały czas na szczęście przesuwa się ich granica. Rzeczy ekscytujące trafiają do szufladki normalne, a coraz więcej ognia zaczyęło jakby dawać przyjemne ciepełko, a nie spalało do zgliszczy las w promieniu 10 kilometrów. Może Suchy kiedyś dorośnie? Nadal jest w końcu młodym koniem.
IMG_1191

Dorosłość to stan, w który też przyszedł czas wprowadzić Alpiego. Cała moja praca nad nim dotychczas skupiała się na tym, aby uwierzył, że świat nie jest zły i nie zrobi mu krzywdy, że ludzie nie są źli i nie zrobią mu krzywdy, a z tego wszystkiego to ja już na pewno – na pewno nie zrobię mu krzywdy. Muszę przyznać, że w to ostatnie faktycznie koń uwierzył… I trochę teraz nie może dojść do ładu z tym, że owszem my się wszyscy gorąco kochamy, ale jest i czas na miłość, i jest czas na pracę. A i ta praca ma być na serio…
Wreszcie trzeba pożegnać dzieciństwo (niestety tak!). Trzeba zacząć się skupiać na jeźdźcu, a kiedy proszą o to, żeby coś z siebie dać, to rzeczywiście trzeba się zmierzyć ze swoimi możliwościami, a nie zbagatelizować wyzwanie „oj bo nie umiem, a teraz mnie przytul i pociesz, taki jestem biedny”. Przytulanie już było, i owszem dalej będzie, ale robota jest święta. Teraz trzeba w to uwierzyć.
Tym bardziej, że na Alpim wreszcie czuje się sporo dorosłego konia – i to konia z bardzo fajnym potencjałem. Z galopu jestem zadowolona, mam go w fajnej równowadze, z bardzo dobrym kontrgalopem, łopatkami, krótkimi trawersami, bezproblemowymi lotnymi i zwykłymi zmianami – jeszcze tylko trudne są ciaśniejsze wolty, ale po trochu łapiemy siłę, żeby sobie radzić. Nie mam się do czego przyczepić.
IMG_1620
IMG_1652 IMG_1749 IMG_1916
Ale już w kłusie do czego przyczepić się mam! Tam jest czas na więcej. Czas się starać, a nie brylować po linii najmniejszego oporu. To jest trochę tak, jakbym zaprzęgła konia do wozu z ładunkiem i powiedziała mu: pociągnij. Koń napiera na szory czy chomąto i od razu stwierdza „nie umiem!” To na pewno za ciężkie!”. No i tutaj muszę być przestać być kochającą ciocią i powiedzieć na to wszystko wyraźne: NIE kolego, spróbuj. Jak tylko Alpi decyduje się trochę uwierzyć w siebie, przezwyciężyć swoją nieśmiałość i faktycznie stawić czoła pracy, to zaczyna wyglądać tak:
IMG_1684Tak jak Suchy to szalony artysta mnący swoje kartki w wiecznej frustracji, to Alpi to trochę taki zdolny uczeń, który nigdy nie musiał starać się o dobre stopnie i który wie, że jeśli nie odrobi pracy domowej, to zawsze mu to jakoś tam ujdzie na sucho. Zawsze się znajdzie dobrą i wiarygodną wymówkę, albo w ostateczności zbajeruje nauczycielkę urokiem osobistym. W sumie to nawet na lekcji nie trzeba nawet za bardzo uważać, bo materiał i tak wejdzie cały lewym uchem, a tutaj tyle ciekawych widoków za oknem… Pięć minut na temacie lekcji, a potem cała uwaga skierowana na wrzuceniu koledze do tornistra wyplutej gumy do żucia. No skandal! Skandal i rozpusta 😉
IMG_1781 IMG_1795 IMG_1777
Nigdy nie proszę konia o więcej, niż może dać, ale poprzeczkę trzeba stale podnosić – to jest trening i takie muszą być założenia treningu, jeśli oczekujemy w jego rezultacie rozwoju. Zatem ja muszę teraz koniecznie podnieść poprzeczkę na… nagrody. I już nie wychwalać aniołka aż pod niebo za coś, co mu przyszło z łatwością, bo jest zwyczajnie zdolny i ma niezłe predyspozycje. Teraz na pochwały trzeba będzie zasłużyć, ergo – postarać się. Faktycznie coś z siebie dać: rozwiązać problem, przezwyciężyć jakieś ograniczenia, dłużej utrzymać skupienie. Czas wejść w dorosłość.
A nie – ale w koło jest wesoło! Ostatnio prawie rozstałam się z siodłem i zaliczyłam kąpiel w piasku, bo na wale przy placu (tym widocznym w tle na zdjęciach) usiadł sobie dziki kot-przybłęda. Usiadł i siedział, i zmrużonymi oczami przyglądał się koniom. W reakcje na taką bestię Alpi angażuje 1000% swoich mocy przerobowych i to bez najmniejszego zawahania!
IMG_1723IMG_1724 IMG_1725IMG_1868IMG_1867

Trzy konie, ta sama dyscyplina – a jak zupełnie różne przed nimi zadania. Fakt, kobyłka jest na całkiem innym etapie edukacji, ale chłopaki na treningach wykonują już praktycznie te same ćwiczenia. I w nich – Alpiego trzeba nauczyć myśleć, a u Suchego wyłączyć myślenie.
Dobry jeździec musi starać się być po trochu też psychologiem, bo praca z głową konia jest zawsze nadrzędną wobec ćwiczenia jego nóg, grzbietu czy okrągłej pupy.
To może na następny trening na plac wstawię wygodną kozetkę i zaczniemy od rozmów o dzieciństwie i rodzicach? 😉
pies

19 comments

Skip to comment form

  1. bio

    Czemu wszystkie tuptają w hanowerach? :)

    1. quanta

      To są bardzo dobre nachrapniki, czytelne i wygodne dla konia. Pisałam o nich trochę na blogu:
      http://quantanamera.com/oglowia-skladak-slow-kilka-o-nachrapniku-hanowerskim/
      Ruda ma bardzo puciate policzki, przy grubym nachrapniku szwedzkim potrafi się obcierać na jego dolnych krawędziach. Suchy potrzebuje hanowera dla mniejszej możliwości negocjacji z kiełznem, w tych momentach, kiedy się pojawia errror. U Alpiego też dochodzi kwestia obcierania się (on ma krotką główkę i nie ma na niej za wiele wolnego miejsca, kołka wędzidłowe przy nachrapniku szwedzkim leżą już na skórze nachrapnika), ale też stabilizacji wędzidła.
      Nie mówiąc o tym, że przy obieraniu koni mam trzy paski do pozapinania, a nie sześć 😉

  2. Natalia

    Ile wzrostu mają kasztanki ?

    1. quanta

      Suchy jest spory, ma 172 cm, dalej Alpi i na końcu kobyłka – ją muszę teraz jakoś zmierzyć, ale ma koło 167-168 cm.

  3. P.

    Zgadzam się z tym, ze jeżdżenie kilku koni lepiej zaczyna się od tego ulubionego :p
    Niedawno też wprowadziłam ze swoim kopytnym lotne-fajna zabawa, a zwłaszcza jeżeli można dorzucić do tego serię radosnych bryków… 😉

  4. Patrycja

    Hej Quanta.
    Mam pytanie, jak myslisz czy bryczesy z takim składem- Materiał: 72% Poliester, 20% bawełna, 8% elastan – Lej: 60% Poliamid, 40% poliuretan są warte 240 zł? Są marki ELF

  5. Patrycja

    poprawka; Marki ELT oczywiście:)

  6. Jet

    Widzę, że dobry humor na jazdach przekłada się na coraz to jaskrawsze komplety

    1. quanta

      Tylko na zdjęcia, na co dzień wolę wyglądać elegancko :) A żółtą budyniową Ankę już wystawiłam na sprzedaż 😉

  7. Ann

    Co za ochraniacze ma Suchy?
    p.s.Świetne kasztany !!

    1. quanta

      Dzięki – a ochraniacze to Premier Equine Air Trax, po prostu rewelacyjne! Nie mogę się doczekać, kiedy wyprodukują je w białej wersji.

      1. Orzeszki

        A gdzie można je kupić ? Jak wygląda w nich wentylacja i wytrzymałość bo szukam czegoś w tym typie na padokowe podbije ? Z góry dziękuję za odpowiedź :-)

  8. staramaleńka

    Wyglądacie po prostu BOSKO! Napatrzeć się nie mogę na te krągłości i każdy mięsień pracujący na 100%. Bardzo to inspirujące… może jakiś ułamek tego kiedyś wypracuję 😉
    A propos dobrego humoru na treningu – czy dasz się namówić na wpis muzyczny? Do jakich kawałków najlepiej się stępuje, kłusuje, galopuje? Pomyślałam, że na trening samemu to może być dobry pomysł: mnie fajna muzyka wprawia w doskonały humor, natomiast nigdy nie słuchałam w siodle i szukam kawałków na cztery na dwa i i na trzy 😉 Wychodzi na to, że galop do walca hihihi… byle nie drogowego

  9. Julia

    Mam pytanie. Jak w kłusie ćwiczebnym dawać łydkę? Obydwie równo, czy najpierw jedna, a później druga?

    1. Karolina

      Myślę, że powinnaś dodać jeszcze informacje jaki efekt chcesz uzyskać. 😉 Bez tego ani rusz.

  10. Nikola

    Maść gniada?

  11. tuch

    Pięknie wyglądają wszystkie, a najbardziej cieszą postępy w treningu :)
    Czy byłaby szansa, żebyś napisała wpis o tonowaniu gorących koni? O Twoich metodach na wyciszenie, na lepsze przejścia i zatrzymania. Jak radzisz sobie z wybuchami emocji i nadinterpretacją pomocy. Jak długo u poszczególnych koni zajmuje dobre przyjęcie parady, czy zatrzymują się i przechodzą do niższego chodu chętnie. Fajnie byłoby poczytać „z pierwszej ręki”.

    1. quanta

      Dobry pomysł i ciekawe pytania :) Na pewno coś na ten temat wrzucę.

      1. Magda

        Również bardzo bym o wpis o tematyce studzenia gorących głów prosiła.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *