«

»

sie 27

W serduszka i na kucykowo ;) Waldhausen Hearts.

Suchy dorasta. Tfu, tfu, może nie powinnam tego głośno mówić (albo raczej czarno na białym pisać), ale ostatnimi czasy coś mu przeskoczyło w głowie i komfort pracy z tym rudzielcem wzrósł z wysokiego na nadzwyczajny. Suchy słucha. Suchy się subordynuje. Suchy staje się ujarzmiony i… wcale nie jest nieszczęśliwy z tego faktu. Przeciwnie, jakby teraz ta cała praca zaczęła nabierać dla niego sensu. Trzymam kciuki i nie zapeszam!

Nie o tym będzie jednak poniższy wpis. Lubię być przekorna, więc zatrudniłam takiego wydoroślałego Sucharka zatrudniłam do najbardziej kucykowej sesji foto, jaką miał okazję w całym swoim życiu zaliczyć.
Sami zresztą zobaczcie 😉

IMG_2196_
IMG_2142IMG_2275

Może i Suchy ma 172 cm w kłębie, ale dla mnie zawsze będzie moim małym konikiem 😉
A małym konikom pasują urocze, cukierkowo-słodkie sprzęty 😉
Co ciekawe w sumie, dałabym sobie rękę uciąć, że top-kolorem na kasztana będzie fiolet, szczególnie po tym, jak wyglądał w opakowaniu (kantar, a nie kasztan ma się rozumieć). Niespodziewanie dla mnie sesję zrobił róż. Z takim obrazkiem chyba nie sposób nie poczuć się jak mała, zachwycona dziewczynka:

IMG_2207IMG_2239IMG_2217

Długa grzywka Sucharka i jego wielkie oko tylko podkreślają jego wdzięk i powab. Najwyraźniej róż i serduszka neutralizują koniom rogi 😆
Suchy przybrawszy minę „kochaj i przytul” sprawiał wrażenie, jakby całkiem dobrze się bawił i z zadowoleniem przyjmował do wiadomości rozczulanie nad sobą i zachwyty. W końcu kto nie lubi być chwalony?
Rozbrojona serduszkowym klimatem zmieniłam róż na fiolet:
IMG_2199IMG_2152
Kantar Waldhausen Hearts ma – czy może raczej miał, ale o tym za chwilę – cztery wersje kolorystyczne. Różowy, fiolet, jasny niebieski oraz granat. Fioletowy na biszkoptowym koniu też zdecydowanie łapie za oko. Ta wersja również mi się podoba:
IMG_2091 IMG_2115 IMG_2124 IMG_2124
Sam produkt jest niezłej jakości, bardzo miękko podszywany i wygodny dla konia. Rozmiarówka wypada standardowo i bez zaskoczeń, a u Waldhausena różnie z tym bywa w kantarach. Suchy jest dużym koniem, łepek też mu wyrósł wcale niemały, a w kantarach full miał jeszcze kilka wolnych dziurek zapasu na regulację. Plus za mięciutkie podszycia na nosie i potylicy, mały minus za regulację tylko na górze, bez możliwości dopasowania paska wokół końskiego nosa.
Również jeśli chodzi o uwiąz, to jego największą zaletą jest to, że jest ładny 😉 i dość wygodny do trzymania – na jego końcu uszyto miękko wyściełaną pętlę komfortową do chwytania w dłoni. W sam raz do przeprowadzenia konia po stajni czy zabrania go na przekąskę na trawkę. Na pewno nie jest to uwiąz do zaczepiania konia w przyczepie na czas transportu czy wyprowadzania burzliwej i stającej dęba młodzieży na padok. Taśma w porządku, ale karabińczyk byłby na takie zastosowania zbyt delikatny.
Granat – podszyty różową podkładką – na Suchym dawał najmniej „efektu kucyka”, ale ciemnogniadym lub skarogniadym koniu prezentowałby się naprawdę pięknie:
IMG_2310IMG_2303IMG_2278IMG_2305

Błękitu niestety na sesję nie dostaliśmy :(

Komplet kantaru z uwiązem pochodzi z sezonowej edycji Waldhausen – i właśnie stąd „miał” duży wybór wersji kolorystycznych i rozmiarowych. W najbliższym czasie nie będzie już dostępny, chociaż na obecną chwilę plusem tej sytuacji jest fakt, że można złapać go z wyprzedaży. Moje wrodzone skąpstwo nie pozwoliłoby mi na pewno nabyć żadnej różowej końskiej szmaty w regularnej cenie 😉

Podstawowa cena kantaru z uwiązem wynosiła blisko 70 zł, wyprzedaż pozwalają jednak zaoszczędzić do 40% rabatu i za całość zapłacić już tylko 41,99 zł. Super opcja na prezent dla stajennej koleżanki – albo dla naszego ukochanego rozpieszczonego kucyka 😉

Ta dla Suchego fiolet czy róż? 😉

13 comments

Skip to comment form

  1. Aga

    Róż <3, też się skusiłam i zamówiłam na skarogniadego granat :) będzie u mnie w poniedziałek, mam nadzieję, że konio będzie wyglądał równie słodko jak Twój :) Pozdrawiam :)

  2. anna

    Quanta , tak z innej beczki , o co mamy sie pytac przy zakupie konia ?

    1. Ann

      Quantą nie jestem, ale może odpowiem 😉 Z własnego doświadczenia – ludzie potrafią kłamać. Trzeba się jednak zapytać o przeszłość konia, czy i jak dużo pracował, o jakieś kontuzje czy urazy. Trzeba też poobserwować konia, jak się zachowuje w stajni, na myjce, na hali i placu, oraz w terenie. No i oczywiście pełne badanie z prześwietleniem.

  3. Moon

    GRANAT ofc! 😛

  4. Zuza

    A mnie właśnie ten granat najbardziej zauroczyl :)

  5. Patka hm

    Cudowna sesja ♥ Suchy powinien dorabiać jako model bo bardzo dobrze potrafi zaprezentować sprzęt ^_^
    Mnie zauroczył różowy zestaw a granat ciekawie wyglądałby na siwku :)

    1. Patka hm

      Mam jeszcze pytanie – przejrzałam wszystkie pani posty na blogu i nie znalazłam nic na temat pielęgnacji skórzanych części sprzętu jeździeckiego. Czy mogłaby pani polecić jakiś balsam/olej do skóry? Nie wiem na co zwracać uwagę przy najbliższym zakupie a pani zdanie jest dla mnie ważne :)

  6. Alice

    Sorry za OT, ale mam pytanie: jakiej rasy jest Skwary?

    1. bio

      xx

      1. Alice

        Czystym folblutem nie jest dlatego pytam.

        1. quanta

          Jest z matki xx i ogiera hanowerskiego, u którego w papierach też nazbierało się trochę czerwonych przodków.

  7. staramaleńka

    No i co? granatu już nie ma (przynajmniej na animalii)? A już miałam nadzieję, że odrobina dystansu pomoże na wyolbrzymione stresy moje 😉 Na skarogniady łepek koloru granatowego niet ;(

  8. Paulina

    róż

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *