«

»

lip 04

W nowym domu jak na wakacjach :)

Od początku miesiąca ruda banda zmieniła adres zameldowania. Witamy wyścigówki w stajni Rzęszyce!
Cóż ja mogę napisać? Jest FANTASTYCZNIE!

Jak na wakacjach, ale to wcale nie oznacza wyłącznie laby i leżenia do góry brzuchem na trawie bądź piasku. Wręcz przeciwnie – warunki do konkretnego treningu są idealne. Na placu podłoże jedno z najlepszych, po jakim w życiu z końmi jeździłam. Na hali również bardzo dobre i mnogość luster, prawie cała długa ściana i dwa szerokie zestawy na krótkiej ścianie. Duży, trawiasty plac z górkami, przeszkodami i kawaletkami do pracy, a do tego równy i bezpieczny tor do galopu. Duży, kryty lonżownik z kwarcowym podłożem i do tego równie duża, bezpieczna karuzela. Żyć, nie umierać!

Oczywiście czworobok zdążyliśmy już zainaugurować:
IMG_6997

Podobnie jak trawiasty plac (i jeśli dziś nie będzie padać, to koniecznie zabieram tam Susza):
IMG_7604

Treningi to jedno, ale na co dzień będziemy świętować dwie wspaniałe zmiany: brak owadów!!! oraz pełen dostęp do trawiastych padoków. Wcześniej wypuszczone konie błyskawicznie miały dość, opędzając się od chmar komarów, gzów i gigantycznych bąków, a ultrawrażliwy Suchy nie miał ochoty wysuwać nawet nosa spod dachu hali i cierpiał musząc wybrać się choćby przejażdżkę na stępa po treningu na terenie stajni :( W tym roku chyba ciepła zima przyniosła chyba konsekwencje w postaci namnożenia insektów na potęgę, prawdę mówiąc nawet wieczorem w stajni ciężko było wytrzymać (to uczucie, kiedy robisz wcierkę jedną ręką, a drugą równocześnie tłuczesz osiadające ci na plecach stado komarów…).
W nowej stajni mamy za to pełen spokój :)

A padoki (niestety zdjęcia robione w przedburzową porę, więc trochę bure) prezentują się tak:
IMG_6865 IMG_6855 IMG_6866

Są na nich zadaszone wiaty z automatycznymi poidłami i dodatkowo zawieszone siatki z sianem. W dzień konie karmione są na dworze – nie wiem czy Suchy opanuje tę trudną sztukę, żeby skupić się na trochę na jedzeniu, ale spróbujemy. Ma teraz dobrą nauczycielkę, bo już w czerwcu sparowałam go na wybiegu z Fugu, a ona w ciemię bita nie jest i jedzenie jej nie umknie 😉 Suchy zachęca swoją koleżankę do najlepszych padokowych aktywności, czyli szamania kory z pniaków (przy okazji – zobaczcie, jak fajnie pomyślane bezpieczne ogrodzenia są na wybiegach. W ubiegłym miesiącu koń mojej podopiecznej na źle zaprojektowanym ogrodzeniu paskudnie pokaleczył nogę i od miesiąca leczy ją w klinice… Ten wypadek w ogóle nie musiał się wydarzyć…):
IMG_2731

Obydwie rude paszcze mocno się zintegrowały, więc i Cebula nie chce pozostawać dłużną i uczy Suszka życia. Fajnie jest się bawić, ale czasem równie fajnie jest coś przekąsić 😉 A siano jest tu:
IMG_2729 IMG_2730

Mieszkamy w angielskich boksach z widokiem na świat, zdecydowanie jaśniejszych niż dotąd w stajni. Wprawdzie w pierwsze noce Suchy próbował wykonać u siebie podkop – ciekawe dokąd, może do Cebuli? – ale chyba już odpuścił sprawności górnika i zignorował błyskotliwy pomysł, że może, skoro on rudy, to powinien niczym lis zamieszkać w norze 😛 Tutaj znowu ukłon w stronę opieki w stajni – Suszarki wykopki zostały wykryte i uzupełnione miękkim piaskiem. Tutaj żadna końska samowolka nie pozostanie nie dostrzeżona :)

IMG_7530 IMG_7548 IMG_7591 IMG_7573

Zobaczymy, jak nam się tu będzie żyło na dłuższą metę, ale powiem Wam, że do takiej stajni to z przyjemnością przywiozłabym Hendriksa :)

29 comments

Skip to comment form

  1. Ewa**

    Piękne miejsce, na pewno będzie Wam tam wspaniałe. A tak poza tematem, to zakochałam się w przedostatnim zdjęciu… Suszek wygląda na nim zjawiskowo

    1. quanta

      Dzięki :) Obydwa rudzielce są w naprawdę świetnej formie, z przyjemnością można i na jednym i na drugim oko zawiesić :)

      1. Ewa**

        Też prawda :)

  2. Riada

    Kurcze, Quanta, a ty gdzie teraz będziesz pomieszkiwać? Bo w Garo zdaje się miałaś wynajmowane mieszkanko, a tu? Jak rozwiązałaś sprawę? :)

    1. quanta

      W Rzęszycach 😀 W przyszłym tygodniu się tam przeprowadzam, scenariusz analogiczny, czyli z Blondynem i trzema kotami wynajmiemy mieszkanie na miejscu 😀

  3. Paulina

    Ciekawa jestem jak sprawdzą się Wam angielskie boksy zimą. Podłoża na placu zazdroszczę:)!

    1. quanta

      Do zimy jeszcze dużo czasu, może na mroźną aurę uda się znaleźć dwa boksy w stajni murowanej, na razie się o to nie będę martwić 😉

      1. Riada

        Jeżeli polskie zimy dalej będą jakie będą, to nie ma się co martwić. 😉

    2. Ann

      Moje konie stoją w angielskich boksach cały rok, także zimą. Wygląda to tak, że golę połowę konia, a nie całego i kupuje trochę grubsze derki i jest w porządku. Konie generalnie dobrze sobie radzą a zimnem.

      1. quanta

        Koniom zimno naprawdę nie przeszkadza, dobrze je znoszą. Gorzej ludzie, a w tym temacie szczególnie ja – nawet w lecie chodzę w golfach. Na szczęście ostatnie zimy nie są złe, a gdybym miała faktycznie przymarznąć do chodnika, to coś wymyślę 😉

  4. gllosia

    Czy ta rękawica różowa z ostatniego zdjęcia to Raypath?

    1. quanta

      To jakaś bajerancka rękawica Nano Silver Technology, ale dopiero ją od niedawna testujemy :)

      1. gllosia

        No to właśnie Raypath. Masz w planie podzielić się opinią? Masz też pozostałe rękawice? Na mnie szczerze mówiąc nie zrobiły wrażenia choć czasem zastanawiam się czy po prostu nie stosuję ich źle i może powinnam zmienić techniki 😛 No biała jest jeszcze fajna, faktycznie można doprowadzić to stanu „ok” ochraniacze i konia np. po padoku. Jestem ciekawa twojej opinii 😉

  5. Kama

    Po prostu stajnia idealna! Nie za dużo koni, miejsce do jazdy bajeczne, boksy angielskie… i te padoki z wiatami i siankiem! Czad!

    1. quanta

      Jest jeszcze jedna rzecz, której na zdjęciach nie widać: atmosfera. Przemiło, wesoło, życzliwie. Miejsce dla koni i takie, w którym to one grają pierwsze skrzypce. I ludzie, którzy krzątanie się przy zwierzakach traktują jako źródło pasji, a nie dopust boży, przykry obowiązek czy nudę. Jest trochę stajni, gdzie warunki dla bytowania koni są bardzo dobre, ale takich, gdzie są przy tym równie dobre warunki treningowe – jak na lekarstwo.

  6. Kinga

    Urocze miejsce, zazdroszczę braku owadów :)
    Widzę, że podawanie kawałków drewna na padok staje się coraz bardziej popularne.

  7. Natalia

    CUDOWNA STAJNIA! :) I pomyśleć, że jest tak niedaleko mojej działki i stadniny. Ja na Ghazallahu przez Grabnik zawsze do Puszczy jeżdżę. Miło by było Cię kiedyś tam spotkać 😉

  8. A.

    Jak udało im się pozbyć latającego paskudztwa?

    1. quanta

      Na pewno kwestia lokalizacji w dużej mierze. W sąsiedztwie stajni są duże, otwarte łąki, jest przewiew, brak bagienek, robale chyba wolą trzymać się chaszczorów i wilgoci 😉

  9. Moona

    Jest jakaś rotacja na tych trawiastych padoczkach? Czy jak wyskubią trawę, to on się zacznie zamieniać w padok ziemny?
    Wiata super sprawa!

    1. quanta

      Jest jest 😉 W zapasie jest jeszcze ze 2ha padoków aktualnie w ogóle nie używanych. Niedożywienie ogonom nie grozi.

  10. Lola

    Sorry, ze sie tak troche niegrzecznie spytam… to jazda na dwóch koniach jest tak absorbująca ze musisz mieszkac w stajni? W tym sensie, ze nic innego nie robisz poza jazdą na nich?

    1. quanta

      Ależ proszę, pytaj. Mam zdalną pracę, bez obaw, poświęcam jej sporo godzin dziennie, ale potrzebne mi jest do niej tylko łącze do internetu, ergo mogę wykonywać moją robotę w dowolnym miejscu na świecie. Po co w takim razie codziennie zabierać sobie dwie godziny (albo więcej) z własnego życiorysu na dojeżdżanie do stajni w korkach? Wolę te dwie godziny spędzić na mieszkaniu w pięknym zielonym miejscu :)

      A Ty Lolu czym się zajmujesz?

      1. Moona

        To podepnę się pod pytanie: będziesz dojeżdżać na treningi do swoich dotychczasowych podopiecznych?

        1. quanta

          Tak, chociaż „moich” koników przeprowadza się wkrótce za mną :) Stąd też duży pozytyw, że jest względnie blisko.

    2. Katarzyna

      Faktycznie trochę niegrzecznie LoLu :)

      1. quanta

        Ja tam się nie gniewam. Ale znając życie dociekliwa Lola nie napisze nam sama ani czym się zajmuje, ani gdzie mieszka 😉

  11. Dominika

    Świetna stajnia ! Bardzo funkcjonalna i dobrze przemyślana,a te wiatki dla koni z „piłką” I automatycznym poidłem mnie rozwaliły :)
    Podłoże wydaję się być rewelacynje z tego co mówisz. Pieknie wygladacie(swietny ten czaprak ANKY-tez sie na niego czaje 😉 Forma top !!! Musiałam napisac bo przyglądam się od paru miesiecy i podziwiam nesamowity progres.
    Ale te konie pod Tobą fruwają !!! szok…

  12. olga

    Świetna stajnia !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *