«

»

cze 05

Uszy i Doki: roczniaki, a kanon piękna w ujęciu nowoczesnym

Roczniaki! To już! Czas naprawdę gna na złamanie karku. Dopiero co maluchy, które dreptały sobie zagubione i miały chęć wielką ciągnąć maminego cycka, a teraz to już młodzieniaszki, którym nabiał dumnie dynda między nogami, a w głowach pstro i psotnie. Doki ma 14,5 miesiąca, Uszaty dobija 14-tu. Rosną zawzięcie – Dok nosi już kantar cob regulowany na ostatnią dziurkę – już tylko patrzeć, kiedy dostanie fulla. W kłębie goni rozmiarem dorosłe konie!
Obydwa chłopaki mają bardzo sympatyczne charaktery, zachwycają kondycją (Ten połysk! Błyszczą jak nawoskowane!), ale to chyba koniec zachwytów.

Roczniaki są brzydkie! 😆

Oj, jakie brzydkie! 😆 😆

Moja znajoma Doktor Wet od końskiego rozrodu mówi, że wszystkie młodziki wyglądają jak brzydkie kaczątka na tym etapie. Niebiosa niech Jej będą dzięki za magiczne słówko „etap”. To pozwala mieć nadzieję na lepsze jutro. 😆 😎

Ale żeby nie być gołosłowną, uwaga, wstawiam drastyczne (uhhh) 😈 zdjęcia. Powinnam skasować je z dysku, sformatować system siedem razy, a matrycę aparatu spalić 😆 – ale niech będzie, że to dla dobra nauki i ku szerzeniu wiedzy. Z takich oto bowiem ładnych źrebaczków ukształtowały się nam aktualnie osobliwe poczwary (uwaga, aktualne fotki odbite, żeby wygodniej je było porównać z poprzednimi).
Styczeń 2018 versus początek czerwca tegoż roku pańskiego:

IMG_0903
IMG_4059_

Maj gad! Wszystko razem niby nadal niezłe, tylko złożone z finezją pijanego operatora koparki dziergającego koronkową serwetkę szydełkiem. Na szczęście od hodowcy Uszego dostałam na pociechę zdjęcie jego pełnego brata, starszego o rok, z kolejnym pokrzepiającym komentarzem: As you can see, things will be better soon! 😉 No cóż, przekonamy się 😀 Jak widać brat Uszków jest prawdziwym, hmm, ogierem…
brat_uszola
Ale to nie koniec rewolucji. Zapnijcie pasy, usiądźcie wygodnie, bo przed nami rosnący na potęgę Doki, który aktualnie przechodzi nie tylko stadium mrocznego widma, ale też nie bardzo wie, gdzie się zaczyna, gdzie kończy i jak to wszystko chociaż na chwilę zatrzymać. A taki był dzieciaczek śliczniutki 😎
IMG_0970dok2
Są kare konie krucze, są kare wronie, są kare malowane, ale ten jest oryginalny, kary prażony 😆

No cóż, razem z właścicielką Doka mamy duże poczucie humoru i jeszcze większy dystans co do aktualnego wizerunku naszych dandysów. Z ostatniej sesji foto K. wrzuciła mi absolutnie absolutnie zwariowane zestawienie:
Znajdź 5 różnic. Oto najbrzydszy owczarek świata gotowy na wystawę:
qmp2dnhk

Trudno zachować powagę 😆 😆 😆
I nie, żebym marudziła, ale w sumie ostatni z miotu wilczur to jeszcze nie jest tak źle. Bo jakoś Uszka coraz bardziej teraz sprawia wrażenie, jakby się urwał wcale nie z końskiego stada kopytnych. Kto wie, może jest zaginionym synem króla klanu? I jak dorośnie, to odzyska tron i poślubi lamią księżniczkę? 😈
IMG_3840lamainfos-zu-alpakas-02

O rany :mrgreen:

Żeby nie było, to nadal i jeden i drugi potrafi wyglądać nawet ładnie:
IMG_3919 IMG_4007

Mimo wszystko staramy się jednak zachowywać chociaż trochę powagi. Testy genetyczne zrobimy za rok, jeśli wątpliwości, czy aby na pewno ojcostwo ogierków można przypisać Equus caballus utrzymają się do tej pory 😉 Na dziś i tak trzeba te zwierzaki jakoś układać, przyjmując domyślnie, że jeden i drugi to jednak koń. Nasze czempiony już świetnie ogarniają czyszczenie kopyt, pozwalają się wiązać, czyścić, wprowadzić w dowolne miejsce, a z interesujących atrakcji zapoznały się z myjką. Szczególnie Uszy okazał się być w tej kwestii układny – nie tylko na pierwszej sesji polałam mu z węża całe nogi, ale też umyłam kopytka szczotką i gąbką. Nawet niespecjalnie się zdziwił, a co najfajniejsze pozwolił sobie wszystko elegancko pokazać i wytłumaczyć, szybko wykazując wesołe zaciekawienie nową sytuacją. To zapowiada rozsądny i współpracujący charakter zwierzaka.

Ale co najważniejsze wydarzyło się w życiu poczwarek, to rozpoczęcie sezonu pastwiskowego. Nareszcie, taka radocha!
IMG_4122 IMG_4125 IMG_4127 IMG_4128IMG_4108IMG_4109

Kiedy nogi się rwą do biegania, ale mózg każe hamować, łapać za zielony dywanik i gorliwie przeżuwać, to ciężko pogodzić te dwie czynności na raz. Tylko zrezygnować z którejś byłoby za ciężko, więc niektórzy zdolni włączają hamulce i napęd w tym samym momencie 😉
IMG_4161

Podczas samego jedzenia, kiedy nie starcza ogona trzeba czasem zgonić z ucha uciążliwego owada machając ręką. Przepraszam, nogą. Znaczy się chodziło o kopytko, konkretnie.Przyszły dresażowy talent już ćwiczy aktywność zadu:
IMG_4164 IMG_4166

Za to połysk u obydwu naprawdę podziwiam. Trawa, super siano i hodowlana pasza robią swoje. Chłopaki nie są ani mokre na fotkach, ani tym bardziej wyczyszczone. Prawdę mówiąc, ich sierść uzyskała obecnie zaskakujące właściwości starego dywanu. Im więcej czyścisz i trzepiesz, tym więcej kurzu, brudu, piachu, paprochów, rozjuszonych komand bojowych moli i rozmaitych innych osobliwości wyłazi na wierzch. Po kwadrancie takiego zapalczywego czyszczenia włosowy dywan nie jest ani na jotę bardziej czysty czy schludny, za to człowiek wygląda jakby właśnie skończył szychtę w kopalni. Nie do ruszenia. Mimo tego godnego politowania stanu – obydwa ogierki są aksamitne w dotyku i lśnią jak gwiazdy. Polerować nie trzeba 😉

I wiecie co się jeszcze zmieniło? Uszy wydepilował uszyska 😆 Ciekawe, czy na zimę odzyska jeszcze tę swoją kłaczkową ozdobę, czy też pozostanie po niej już tylko wspomnieni?
IMG_3813_

18 comments

Skip to comment form

  1. moon

    Dokiemu zad pogalopował w stronę dorosłego konia, a reszta ciała została, hehe 😀

  2. moon

    Nie znam ani jednego konia, który od urodzin do dorosłości byłby okazem urody przez cały proces dorastania. Taki ich urok, można się tylko po drodze podśmiewać z osobliwości 😉

    1. quanta

      Zaskakujące jest, że na takim etapie porozkładania wzrostu kary ma naprawdę kapitalny galop i stęp. Bardzo jestem ciekawa, jak będzie prezentował się, jak już urośnie.

  3. Dorota

    Hehehe, jak ten Doki galopuje z zadem wyższym o dobre parę centymetrów? :-) Uszy ma uroczą, kucykową grzywę.

    1. quanta

      Zaskakujące jest, że na takim etapie porozkładania wzrostu kary ma naprawdę kapitalny galop i stęp. Bardzo jestem ciekawa, jak będzie prezentował się, jak już urośnie.

  4. Marta

    Z pewnością są urocze :p
    Mnie zastanawia jak ludzie kupują roczniaki? Każdy fragment inny ja nie miałabym zielonego pojęcia czego się po takim roczniaku w przyszłości spodziewać. Zazdroszczę oka i wiedzy takim osobom.

  5. Zuzanna

    Uszy jest całkiem ładny. Na początku zupełnie go nie poznałam, być może dlatego że zgubił grubą sierść i tak urósł. Doki ma przód i tył jakby od zupełnie dwóch różnych koni i nie powiem – dziwnie to wygląda.
    A co tam u Suchego? Na Twoim yt zauważyłam że w playlistach przy jego imieniu widnieje niepokojący napis SOLD i zastanawiam się co się z nim stało…

  6. Vissenna

    Doki wyglada hak kon puzzle poskladany z kilku zestawow. Tak wysoki zad to sygnal, ze mlody uroooosnie wielki :) A uszy wrecz nie do poznania :)

  7. Ola

    Jaką paszę hodowlaną dajesz roczniakom? :)

    1. quanta

      https://animalia.pl/hilight-stud-cubes-20kg/szczegoly/38937/
      Do tego mają posypkę z Eggersmana Horse Vital, siano, owies, teraz trawę, a zimą marchewki :)

      1. Ola

        Dziękuję bardzo za odpowiedź!

  8. Mgd

    Takie pytanie poza konkursem… z jakiego ubezpieczenia korzystasz jeśli chodzi o swoje konie?

    1. quanta

      Warto zapoznać się z ofertą Concordii. Ja swoich nie ubezpieczam.

  9. Sara

    To ja może też z innej ligi pytanie – wsiadasz na swoje konie czasem na oklep? Dlaczego tak/nie? 😀

    A Uszaty główkę ma prześliczną, to spojrzenie! Jak mu cała reszta już tak urośnie jak powinna to będzie z niego prawdziwy heartbreaker <3

    1. moon

      ja nie Quanta, ale podejrzewam, że pytana za bardzo lubi plecy swoich koni, by im obijać plecy na oklep.

      1. quanta

        Otóż to, oszczędzam koniom tej wątpliwej przyjemności. Po to wymyślono siodła, żeby ciężar człowieka rozkładał się na kilkudziesięciu, a nie kilkunastu centymetrach kwadratowych końskiego boku – plus był utrzymywany z daleka od końskiego kręgosłupa. Kości kulszowe jeźdźca na miękkich mięśniach grzbietu i kość ogonowa na kręgosłupie to naprawdę żadna frajda dla wierzchowca.

        1. Sara

          Pytałam bo często widzę, że ludzie wsiadają na swoje konie/kucyki na oklep „dla zabawy” czy dla urozmaicenia treningu, dodatkowo mi moja trenerka kazała wsiadać X lat temu na oklep na konia na którym jeździłam wtedy regularnie, bo miał się ruszać ale raczej lekko, by utrzymać kondycję… Dzięki za wyjaśnienie! :)

          1. quanta

            Dla mnie koń to nigdy nie jest zabawka, owszem, pracuję z nimi dla funu, ale ten fun musi być obopólny dla obojga, nie tylko dla człowieka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *