«

»

lip 02

Tylko koniecznie dobry ruchowo!

Ta notka może zabrzmi momentami nadmiernie ironicznie, ale piszę ją pod wpływem dużej ilości maili, PW tudzież innych form kontaktu z zapytaniami typu:
– Quanta, a co sądzisz o tym koniu ruchowo?
– Quanta, a który z tych jest lepszy ruchowo?
– A polecisz mi konia do kupienia, ale musi być super ruchowo?

Ujeżdżeniowcy mają chyba taką samą paranoję na punkcie owej ruchowości, co początkujący w kwestii ganaszowania konia 😉
A mnie ta paranoja lekko drażni, może zresztą dlatego, że na początku mojej zabawy w konie, kiedy guzik o nich wiedziałam, ale już zdążyło mi się upatrzyć ujeżdżenie jako ulubiona dyscyplina sportu, miałam taką samą fiksację na ruch, ruch, ruch…
Dodatkowo, mam wrażenie, że ci, którzy o ten ruch tak gorączkowo pytają, nie do końca są w ogóle świadomi wzorca dobrych chodów u konia: elastycznych, lekkich i luźnych, pełnych impulsu, obszernych, ale zdradzających talent do zebrania…

IMG_3933

Owszem, dobry ruch u konia ujeżdżeniowego jest ważny, bo efekt końcowy w postaci konia wypracowanego do małej lub dużej rundy musi być elegancki i łapiący za oko. Powtórzę jednak to, co pisałam niedawno w komentarzu. Ruch nie czyni konia ujeżdżeniowego! Ba, ruch nie robi nawet dobrego konia w ogóle. Na ruchu można co najwyżej przejechać czempionaty czterolatków i nic już więcej,  bo w kolejnych rocznikach zaczynają się schody, do których pokonania nie wystarczy to, że koń wywija odnóżami.

Bardzo mądra pani trener powiedziała mi kiedyś, że koń ujeżdżeniowy potrzebuje mieć tak naprawdę dobre dwie rzeczy: dobrą głowę i dobre zdrowie. Jeśli je ma, to całą resztę się dorobi.

Zaiste z powyższym się zgadzam :) Chociaż, jeśli się trochę zastanowić, tak naprawdę jest znacznie więcej cech, które koń ujeżdżeniowy musi mieć dobre.

Koń ujeżdżeniowy przede wszystkim musi mieć dobry charakter. Musi chcieć pracować z człowiekiem i lubić pracować z człowiekiem. Musi być ambitny, umieć wykazywać się w codziennym treningu pilnością, posłuszeństwem i umiejętnością skupienia na jeźdźcu. Jeśli mamy dwa konie, z których jednego rozprężamy, wykonujemy bez przeszkód zaplanowaną pracę i możemy zwierzaka nagrodzić i drugiego, którego musimy 45 minut rozluźniać namawiając na to, żeby nie rozglądał się, nie rozkojarzał, nie spinał, nie płoszył (banerów / podłoża / własnej kupy / cudzej kupy / innego konia / ptaszyny na drzewie / krążącej na nim muchy itd.) i chociaż spróbował pomyśleć o pracy, której w końcu osiągnięta z ciężkim wysiłkiem i frustracją faza trwa raptem kilka minut, bo za chwilę ten sam koń robi się już zmęczony i niechętny – to którego konia wybierzemy do ujeżdżenia?
– No tego, który jest lepszy ruchowo! Znaczy tak super macha nogami w kłusie!*

Koń ujeżdżeniowy musi być inteligentny i musi szybko się uczyć. Jeśli mamy dwa konie, z których jednemu wystarczy pokazać ćwiczenie kilka razy i który błyskawicznie łapie nowości, stara się je zrozumieć i chętnie wykonać oraz drugiego, któremu musimy cierpliwie pokazywać tygodniami czy miesiącami to samo, regularnie powtarzając, aż element czy reakcja się utrwali, to którego z tych koni wybierzemy?
– No tego, który jest lepszy ruchowo! Znaczy macha nogami w kłusie!

IMG_4076

Koń ujeżdżeniowy musi mieć szwung, prąd, musi dobrze czuć się w ruchu naprzód i nie męczyć pracą. Ideałem jest koń, który nawet po mocniejszym treningu następnego dnia jest pełni naturalnie świeży. Skoki to krótka eksplozja energii na najwyższych obrotach (ile trwa przejazd jednego parkuru?), ujeżdżenie to znacznie dłuższy i trudniejszy wysiłek, w którym koń w trakcie dłuższego programu musi pokazać na przemian maksymalną mobilizację (np. dodania, zebranie, piaf, piruety) i maksymalne rozluźnienie (stęp swobodny, w niższych programach żucie z ręki). Jeśli popatrzymy sobie na dwa konie w karuzeli, z których jeden raźnie maszeruje naprzód z nosem prawie w przegrodzie, a drugiego ta sama przegroda praktycznie przepycha anemicznym stępem obijając się o koński zadu, to którego z tych koni wybierzemy do ujeżdżenia?
– No tego, który jest lepszy ruchowo! Znaczy macha nogami w kłusie!

Koń ujeżdżeniowy musi być zdrowy i poprawnie zbudowany. Kariera ogromnej ilości świetnych koni legła w gruzach przez nawracające kontuzje (sama miałam konia, który za młodziaka dorastał sobie w boksie, zamiast na pastwiskach, a dodatkowo miał mocno asymetryczną jedną przednią nogę. Jego praca kończyła się na wiecznym rozruchu, bez możliwości wprowadzenia etapu edukacji 3-4-latka). Jeśli mamy konia, który jest limfatycznej tkanki i słaby na spodzie, i drugiego, który wprawdzie nie wygląda z natury jak kulturysta, ale ma świetne, suche i czyste nogi, i który porusza się od piętki na wzorowych kopytach, to którego wybierzemy do ujeżdżenia?
– No tego, który jest lepszy ruchowo! Znaczy macha nogami w kłusie!

Koń ujeżdżeniowy musi mieć naturalną umiejętność prawidłowego używania swojego ciała. Jeśli weźmiemy konia, który spektakularnie mieli nogami w powietrze, ale jest przy tym sztywny jak drąg, spięty, wściekły, ma kompletnie martwe i zablokowane plecy, kładzie się na kontakcie i przeciwstawimy takiemu, który wprawdzie nie wygląda, jakby miał za chwilę odfrunąć, ale porusza się w okrągłej sylwetce, z wysklepionymi plecami i luźną, balansującą, przepuszczalną szyją, to którego konia wybierzemy?
– Tego, który jest lepszy ruchowo…

IMG_4114

Koń ujeżdżeniowy musi być szybki. Reaktywny na pomoce, czuły na sygnały przekazywane przez jeźdźca i nie zwlekający z odpowiedzią. Konia, który z natury jest flegmatyczny, ignoruje zewnętrzne bodźce, opieszale odpowiada na pomoce, czeka bardzo dużo pracy. Dostaję białej gorączki, jeśli o jakimś koniu słyszę, że byłby idealny do ujeżdżenia, bo „jest taaaaaaki spokoooooojny”. Czy taki koń, który na eksplozję granatu pod własnymi nogami nie zastrzygłby nawet uchem będzie kiedyś chciał na lekkie pomoce jeźdźca wykonywać piaf, pasaż, albo co gorsza szybkie przejścia między nimi? Jeśli dotkniemy konia w zad batem, i: A.) nie stanie się zupełnie nic, B.) koń spróbuje oddać nam na bat kopa, najlepiej trafiając w człowieka, C.) koń uniesie tylną nogę wstawiając ją pod kłodę lub podstawi zad – to którego z tych koni wybierzemy?
– Ano, tego, który…

I tak wymieniać można jeszcze długo. Nawet w arkuszach ocen konkursów dla młodych koni, w których sam ruch stanowi bardzo ważną składową, szacuje się dodatkowo tzw. przydatność konia do ujeżdżenia oraz wrażenie ogólne. W ramach przydatności punktuje się takie cechy, jak posłuszeństwo, impuls, elastyczność, obszerność i lekkość przodu (i tu nie chodzi tylko o wymachy dwóch przednich nóg!), swobodę i rozluźnienie konia. Oprócz chodów czy przygotowania konia do konkursu sędziowie baczą na wrażenie ogólne, czyli to, czy ich zdaniem koń dysponuje naturalnym talentem do wyższych klas dresażu. Uwzględniają cały obraz, jaki maluje koń na czworoboku. To, czy posiada odpowiedni temperament, budowę, ekspresję, czy łatwo i płynnie wykonuje program.

Musimy zatem patrzeć na znacznie więcej rzeczy, niż tylko to, czy koń ma super stęp, kłus, w którym zakłada nogi za uszy
i gigantyczny galop!

* a na kłus zawsze patrzymy najmniej, ponieważ kłus jest chodem, który w ogromnym stopniu można poprawić, nierzadko  zmieniając konia nie do poznania. Ważny jest stęp, ponieważ tutaj pole manewru jest znacznie ograniczone, a także galop, który owszem można zaokrąglić, zrównoważyć, ale ze złego, płaskiego i mało obszernego galopu nigdy nie uda się wypracować dobrego chodu.

IMG_3789

A wpis opatrzyłam specjalnie zdjęciami konia, który ruchowo jest naprawdę bez zarzutu. Za to z całą resztą jest trochę gorzej 😉

12 comments

Skip to comment form

  1. Delicja

    Konia ujeżdżeniowego dla Quanty! Znaczy tego co macha nogami w kłusie. super wpis :)

  2. Dominika

    A co myślisz o koniach bilarujących użytkowanych w amatorskim ujeżdżeniu? Już od kilku miesięcy poszukuję dla siebie konia, kilka dni temu pojechałam obejrzeć pięciolatka. Jeździło mi się bardzo fajnie, koń bardzo delikatny, odpowiadający na pomoce, grzeczny i słuchający… ale właśnie bilardujący. Naleczyłam się już poprzednich moich koni, ale jakoś nie mogę się pozbyć z głowy tego delikwenta.

    1. quanta

      Mi osobiście nie przeszkadzają, a poza tym warto się zastanowić, dlaczego koń bilarduje. Często jest tak, że młody koń, któremu brakuje równowagi i stara się ratować np. przed wypadaniem łopatką wyrzuca na zakręcie zewnętrzny przód. Takie bilardowanie jest całkowicie uleczalne 😉
      Zobacz np. tutaj – źle pojechany narożnik, bez wystarczającego ustawienia do wewnątrz, koń jest prosty przodem i chce odnaleźć utraconą równowagę, w rezultacie prawy przód wypadł na krok na zewnątrz:

      A znam takich, którzy by w tym momencie krzyczeli: O, bilardował! 😉

      1. Dominika

        Wydaje mi się, że ten co to go mam na oku, ma lekko francuską postawę. Rozmawiałam z lekarzem podobno jak próby zginania i zdjęcia wyjdą ok to nie jest to duże ryzyko kupując takiego konia. A jak to mawaiają każdy koń ma jakąś wadę.

        A wracając do wpisu- bardzo ciekawy. Trenerka kiedyś miała takiego ‚super ruchowego- machajacego nogami’ konia w treningu. Miał bardzo ciężki charakter był złośliwy, paskudny w obejściu i za grosz nie lubił pracować. Mimo, że szybko się uczył. Po jakimś czasie wypadał gorzej niż drugi koń- dużo mniej efektowny ruchowo, ale szybko się uczący i bardzo chętny do roboty. Fajnie się patrzy, jak z takiego brzydkiego kaczątka robi się piękny łabędź i nagle wszyscy go dostrzegają :)

  3. d

    Z wpisem zgadzam się w stu procentach – szkoda, że wybieranie konia nie jest proste na tyle, by jako kryterium przyjąć tylko ruch, jakże życie byłoby proste 😀

    Mam pytanie trochę nie w temacie – Czy korzystasz z jakiejś paki jeździeckiej? Możesz ewentualnie coś konkretnego polecić?

    1. quanta

      Ze dwa lata temu (?) zamówiłam na wymiar pakę z Alfako. Jest świetna, chociaż cenę miała słoną i jest kilka firm, które paki może robią wprawdzie ciut mniej ładne, ale za to równie dobre użytkowo i w cenie nieco mniej wypłukującej portfel. Jeśli nie potrzebuje się co do centymetra trzymać wymiarów, to całkiem fajne paki robi Nortex: http://www.nortex.pl/

      1. d

        Dziękuję bardzo :)

  4. Kinga

    Świetny tekst, Quanta! Myślałaś może o pisaniu artykułów dla gazet?

    1. quanta

      Mam takie propozycje, jest tylko jedno trudne pytanie: KIEDY to bym miała robić? :sad:

      1. Kinga

        Eh… Niestety czasu nigdy nie ma za dużo. :/

  5. Marta

    O! Bardzo ciekawy wpis. Aktualnie przeglądam wiele ogłoszeń związanych ze sprzedażą koni i „Piękny ruch – idealny na ujeżdżAnie” to częsty kwiatek. Jest to zazwyczaj określenie konia, który wysoko macha nogami. Pomija się sztywność pleców, noszenie szyi jak lama i strychowanie tyłem. Przecież tak macha nogami to mistrz będzie! Wersja skokowa, bo tak wysoko i wszystko skacze. Jedną przeszkodę, na jelonka, z czterech, z wiszącymi nogami i paniką w oczach.
    Konia o poprawnym ruchu, który chce pracować z jeźdźcem, przyjmuje nowe zadania i odpowiada na delikatne sygnały życzę sama sobie 😉

    1. Marta

      Przepiękny Zombi! Zdecydowanie mój ulubieniec za charakterek :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *