«

»

paź 08

Tu na razie jest ściernisko…

Ale będzie San Francisco!
No dobra, czas na premierę.

Taka tam stajenka:

Zareby_Equestrian_Stage_254project_aerialview
Architekt: Anna Rudy, Rendery: Mikołaj Cierlak

Od lewej: centrum konferencyjne (żartuję, ale w przyszłości pokoje), plac z supernowoczesnym podłożem automatycznie nawadnianym od spodu przez mechanizm sterowany sensorami, kryta karuzela w lonżownikiem w środku (dzięki czemu karuzela jest olbrzymia, praktycznie jak hala i konie nie będą dreptać po ciasnym kółku), stajnia (wysoka, czysta, powietrzna i jasna – te łaty na dachu to specjalne dachowe świetliki), łącznik z częścią socjalną i gigantycznym oknem na halę (nie ma to jak siąść w ciepełku z kawą w łapkach i obserwować treningi), ocieplona hala (nie znoszę zimna, brrr) również z przepuszczalnym dla naturalnego światła zadaszeniem, lądowisko dla heliktoptera (hahah) i magazyn na pasze.
Czego nie widać? Górek z jeziorkiem, starego lasu i rozłożystych jabłoni, trasy na stępa i toru do galopu, padoków (a tych ma być multum)  i drewnianej stajni na backup boksów na szkolenia czy konsultacje. Nie słychać na zdjęciach… ciszy. Nie czuć zapachu świeżego powietrza i trawy. Ale jakiś powoli rysujący się obrazek można mieć – więc nie najgorzej i tak 😉

I kilka widoczków:
Zareby_Equestrian_Stage_254project_house_redevelopment1 Zareby_Equestrian_Stage_254project_house_redevelopment2 Zareby_Equestrian_Stage_254project_stable_dressage_arena

Wprawdzie robota wre i ekipa wykonawcy dzielnie stawia czoła żywiołom, ale – no właśnie. Pogoda! Wrrr… Może ja powinnam jakieś plemienne rytuały odprawić? W Stanach w ramach przeciwdziałania huraganom ludzie wystawiali za okna wiatraczki. To może wspólnie z czytelnikami bloga powinniśmy w ofierze złożyć po paczce Pampersów, żeby wreszcie zrobiło się sucho? 😆
Mamy kapitalny teren i woda na nim nie stoi, ale jak leje dzień w dzień bez przerwy, to jednak wszędzie jest mokro i to nie ułatwia prac. Pokaże Wam jednak, co do tej pory udało się zdziałać.

Na początek pod budynkami zdjęta została darń i przygotowano tymczasowe place manewrowe i parkingi (które w tym miejscu i tak pojawią się docelowo na koniec budowy). Płotki wyznaczyły krawędzie zabudowań oraz placu:

IMG_9440 IMG_9445
Kilka parkingów – póki koni nie ma, można driftować 😉 Chociaż czuwający na budowie panowie szybko by ukrócili takie pomysły.
IMG_9437 IMG_9450
Mokro, bo mokro, ale wybraliśmy się przez trawy ostatecznie zatwierdzić lokalizację placu. Dodaliśmy zapas dookoła i ran na trawnik, żywopłot i jakąś ładną zieleń i kołki, a zaraz potem łopaty, zostały wbite. Prawda, że plac będzie w przepięknym miejscu? Cała ściana lasu w tle – to nasz las, więc nie tylko żaden sąsiad się po drodze nie zbuduje, ale też za placem piaskowym zostawimy sobie trawiasty, być może z „placem zabaw” do jeżdżenia. A mi się gdzieś jeszcze marzy kawałek osobnego, pochyłego placu do trenowania…
IMG_9444 IMG_9451
Część ziemi z wykopów posłużyła do usypania wału, który będzie takim wizualnym zamknięciem padoków (oczywiście cały teren będzie ograniczony solidnym, dwumetrowym ogrodzeniem). Nadmiaru ziemi będzie na tyle dużo, że pofolgujemy sobie sypiąc kilka górek.
IMG_9447 IMG_9446 IMG_9448
Wizyta kolejna – to jak dotąd mój jedyny przyjazd na włości, kiedy w danym momencie nie padało… Wyszło słońce, ale deszczysko zostawiło kałuże. W każdym razie zaczyna być widać, gdzie ta cała budowla powstanie:
IMG_9500 IMG_9503 IMG_9505 IMG_9508 IMG_9509 IMG_9510 IMG_9512 IMG_9516
Nawet przy mokrej aurze było coś do roboty. Ekipa wyspawała szalunki do fundamentów:
IMG_3034 IMG_20170927_144632 IMG_20170927_144641
Aż w końcu kilka słonecznych dni i nadeszła ta chwila, kiedy na budowie zawitały ciężkie sprzęty, czyli pełne betonu gruchy. Fundamenty zostały zalane!
IMG_20170927_152815 IMG_20170927_153154 IMG_20170927_153237 IMG_20170927_153850  IMG_20170927_152625IMG_20170927_152609 IMG_20170927_171024IMG_20170927_181630IMG_20170927_181417

Prognoza pogody oznajmia, że najbliższe dwa tygodnie mają minąć bez opadów. Oby! Bo wtedy to już naprawdę z górki. Pogoda to jedyna rzecz, która może nam stać na przeszkodzie i odsuwać w czasie finisz. A ja już obiecałam Cebuli, że będzie mogła pierwsza wybrać boks! 😆

Nazwy jeszcze nie zdradzę, bo wciąż borykam się z logotypem. Będzie wyjątkowa, dokładnie tak jak to miejsce :)

I jak?

38 comments

Skip to comment form

  1. Jay

    Na zdjeciu pogladowym wyglada yo cudownie. Kazdy marzy o takirj stajni. Szkoda ze nie jedtem z okolicy ;( Trzymam kciuki zżeby wszystko poszło zgodnie z planem

  2. Ewa**

    Cudownosci, pozytywnie zazdroszczę :)

  3. Moon

    O-żesz-mada-faka! Wiedziałam że jak Ty coś wymyślisz to będzie epickie, ale żeby aż tak?! Przesadziłaś! 😛
    Czekam na nazwę i logo! <3 😉

    Wysyłam witrualnie zapas pampersów i trzymam kciuki za suchą jesień i najlepiej, brak zimska, a brrr!

    1. quanta

      A to jest jeszcze mało przy tym, co tam tak naprawdę będzie działało i co robi dopiero fest wrażenie i na ludziach z branży, i na właścicielach koni ;))

      Pampersy chyba działają, dziś bezdeszczowo.

      1. Moon

        No to już zielenieję z zazdrości, że to tak daleko od Trójmiasta! 😛

  4. Ola

    Jak wygląda wejście na lonżownik gdy konie chodzą na karuzeli? W sensie zawsze musi zostać jeden boks wolny i po prostu zatrzymuje się chodzące konie i wchodzi czy jak?

    1. quanta

      Raczej nie przewiduję opcji, żeby korzystać z jednego i drugiego urządzenia na raz. Karuzela jest tak duża, że wykręcenie na niej wszystkich koni ze stajni zajęłoby… trzy godziny. O ile wszystkie konie chodzą i chodzą po godzinie 😉 Pewnie będą łaziły na karuzeli bladym świtem, a później będzie do dyspozycji lonżownik.

  5. keirashara

    Obłęd! Trzymam kciuki, zdmuchuje chmurki i strasznie bym to kiedyś chciała na żywo zobaczyć! 😀

  6. Joanna

    O sii, Favola di Notte zasluguje na stajnie Gran Paradiso! :-)
    Zapowiada sie fantastycznieI Widze, ze przemyslalas wszystko w najdrobniejszych szczegolach! Gratuluje i czekam na dalsze relacje z postepow prac!
    A tymczasem – tez wirtualnie – wysylam zapsy wloskiego slonca na osuszenie tych kaluz!!!!

    1. quanta

      Włoskie słońce chętnie przygarnę, może trochę rozgoni brytyjsko-londyńskie deszczowe chmury 😉

  7. Kama

    WOW!!! Absolutnie obłędnie się zapowiada, zupełnie nie wygląda na polską stajnię 😉 Jakiś wstępny termin zakończenia prac?

    1. quanta

      Po zimie planuję przenosić swoje konie.

      1. Miśka

        Mega szybko! Takie tempo budowy robi jeszcze większe wrażenie. Wydawałoby się, że taki projekt to co najmniej 3 lata prac…
        Wy to naprawdę z jakiegoś kosmosu jesteście! Fantastyczna sprawa :)

  8. Karolina

    Quanta jak rozwiązujesz problem czyszczenia boksów? Nie podejrzewam u Ciebie, w tak dopieszczonej stajni, latania z widłami i taczkami :)Planujesz przesuwane ściany oddzielające boksy, żeby przejechać tylko „na raz” spychając wszystko do obornika czy jakies inne rozwiązania gdzieś podpatrzyłas? Trzymam kciuki, pięknie się zapowiada!

    1. quanta

      U mnie będzie elektryczna taczka, czyli Melex 😉
      Rozwiązanie z wyjmowanymi przegrodami jest nie po to, żeby się wygodnie szybko codziennie sprzątało, tylko po to, żeby móc stosunkowo małym nakładem pracy czyścić duże stajnie (np. hodowlane, na kilkadziesiąt czy sto klaczy – nie mój przypadek) i robić to raz na jakiś czas (na przykład raz na miesiąc – również nie mój przypadek, bo sprzątać będziemy codziennie). Odsuwanie przegród wymaga jednak trochę zachodu (to są ciężkie konstrukcje i muszą być na tyle solidne, żeby kopiące konie ich sobie same nie przesuwały), spychacz czy traktor to spaliny w stajni (zasmradzanie stajni codziennie to też nic dobrego), no i trzeba mieć dobrze przesrany obornik, bo spychanie suchej i czystej słomy mija się z celem.

  9. Malem

    Q, zdradź chociaż przybliżoną lokalizację ośrodka, pliz :) wiemy, że Żabia Wola ale cos wiecej? Jakie ceny planujesz dla koni w pensjonacie?

    1. quanta

      Lokalizację i ceny to proponuję bezpośrednio do mnie 😉 Przez fb albo mail.

  10. Ann

    Gdyby to była stajnia skokowa, to chyba bym się przeprowadziła 😉

  11. Eliza

    Wooooooow!!! Mam nadzieję, że kiedyś tam zawitam na jakieś zawody/kliniki!

  12. tuch

    Super :) Wygląda imponująco!
    Nie dopatrzyłam się na projekcie czy planujecie tam mieszkać (z widoczkiem na plac do jazdy :) )?

    1. quanta

      Docelowo to z widoczkiem na jeziorko 😉 Jeśli mnie kiedykolwiek będzie stać na ekstra chatę 😉

      1. amnestria

        Q, a wiesz, że ja Ci tego życzę najbardziej w świecie 😉 Takiej właśnie extra chaty! Trzymam kciuki!

  13. Moona

    Wygląda super, gratuluję postępów!
    Jednak po oglądnięciu wizualizacji nasuwa mi się taka myśl: czy nie za mało miejsc parkingowych?

    1. quanta

      Damy radę, to przecież jest mała stajenka :)

      1. Moona

        Ale przyjdzie szkolenie, przyjadą właściciele koni i ich znajomi, dojedzie jakiś trener i zrobi się ciasno 😉

  14. Karolinex

    Ile boksów jest przewidywanych dla pensjonariuszy? 😀

    1. Miśka

      Zdaję się, że stajnie są zaprojektowane na 20 boksów, ale nie wiem czy łącznie czy osobno z docelowymi trzema, czterema (?) dla koni Quanty 😉

      1. quanta

        Coś w ten deseń właśnie 😉

  15. blucha

    magazyn daleko od stajni , dowóz siana i słomy to spora odległość do pokonania każdego dnia dodatkowo rozwiewanie po drodze siana i słomy, ktoś to potem musi posprzątać , takie drobne uwagi logistyczne :)

    1. quanta

      Nie jest tak źle, szczególnie uwzględniając fakt, że siano i słomę będziemy transportować Melexem, kurs nie zajmie nawet minuty.
      Niestety nie da się mieć wszystkiego super blisko, chyba że w mrowisku 😉

      1. Vissenna

        Siano czy słomę dobrze trzymać jednak nie tak blisko stajni – zagrożenie pożarowe to jedno, drugie, że przechowywanie powinno być w miejscu suchym i przewiewnym, najlepiej na paletach. No i jak po siano/słomę trzeba się jednak „wybrać”, to pracownicy bardziej je szanują 😉

  16. Pola

    Bedziesz miala przy stajni dom czy bedziesz dojezdzac ? Ja jestem zauroczona tym miejscem

    1. quanta

      Będę na miejscu, ale czy dom to nie wiem – raczej będę mieć wiatę na padoku i liczę na to, że Cebula się trochę przesunie, żeby zrobić miejsce 😉

  17. staramaleńka

    Bosko! Trzymam kciuki za pogodę, wysyłam paczkę słońca (nałapane rano, świeżutkie). Właśnie wymyśliłam, że na pierwszą wycieczkę z koniem wybierzemy się do Ciebie na jakąś klinikę – bo baaardzo chce mi się zobaczyć to miejsce w realu.

  18. Kinga

    Kiedy patrzę na ten cały ośrodek z wszystkimi jego innowacjami do głowy przychodzi mi tylko jedna myśl- ludzie zrobią wszystko dla swoich ulubieńców 😀

    1. quanta

      Strach się bać, czy to komentarz z podziwem, czy… z politowaniem 😆 Ale trudno się nie zgodzić 😉

  19. Akuma

    Na konia mnie i wstawienie go do Pani raczej mnie nigdy nie będzie stać, ale jako że jestem z Warszawy i chcę w przyszłym roku pozwiedzać stajnie – jak będzie się Pani zapatrywać na gapio-podziwiaczów? Uwielbiam Panią i mogłabym przyjeżdżać tylko patrzeć jak Pani jeździ <3
    PS. Dziękuję Pani za ten blog, to skarbnica rozsądnej, racjonalnej wiedzy okraszona moją ulubioną dyscypliną jeździecką 😀

    1. quanta

      Ośrodek będzie na co dzień tylko do dyspozycji pensjonariuszy, ale na pewno zaplanujemy dni otwarte albo jakieś ciekawe szkolenia dla takich zupełnie normalnych ludzi dotkniętych końskim wirusem 😉
      Bardzo się cieszę, że tyle osób lubi tu zaglądać – to motywuje, żeby jednak urywać po godzince tu i ówdzie coś regularnie napisać :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *