«

»

cze 17

Teoria grzywki – spróbujemy zweryfikować?

Każdy koń ma swoją „lepszą stronę”. Są konie prawo- i lewostronne, tak samo jak prawo- i leworęczni ludzie. W przypadku koni oznacza to, że koń ma jedną stronę, na którą ma znacznie lepszą równowagę, jest swobodniejszy i łatwiej przychodzi mu na tą stronę zgięcie. Wynika to stąd, że mięśnie po jednej stronie jego ciała (zewnętrznej) są odpowiednio rozciągnięte. Tej lepszej strony koń sam chętnie używa, co oznacza w praktyce, że co najmniej 23 godziny na dobę wzmacnia ją i gimnastykuje (zapewne nad swoją gorszą stroną pracując tylko podczas treningu pod siodłem). To naturalne skrzywienie Elaine Butler nazywa prawym lub lewym bananem 😉 Gorszą stronę na pewno rozpoznamy pod siodłem – koń nie jest skłonny do prawidłowego zgięcia (problemy z zakręcaniem, wyjeżdżaniem koła bądź wolty, ustawieniem na pomocach, z kontaktem) lub wyprostowania (wypadanie łopatką, wpadanie zadem, krzywienie potylicy itd. – przy jeździe prosto).

W jednym z opracowań na temat młodych koni, które kiedyś czytałam, spotkałam się z „teorią grzywkową”. Otóż u młodych koni możemy sugerując się układaniem grzywy łatwo ocenić, która strona jest ich stroną sztywną, a która – tą giętką, miękką i elastyczną. Na tą właśnie stronę w sposób naturalny będzie układać się i opadać końska grzywa. Dodatkowo, u konia o mocnej i elastycznej szyi grzywa układa się w ten sposób, że wyrasta nieco „do góry” i miękkim łukiem opada w dół. U konia o szyi słabej lub sztywnej włosy płasko kładą się od razu w dół. To zjawisko akurat można dość łatwo wytłumaczyć – u koni o dobrze rozwiniętej muskulaturze górnej linii szyi grzywa jest faktycznie nieco uniesiona (co pozwala po przerywaniu uzyskać słynną fryzurę „na loczek” 😉 U konia o słabym umięśnieniu włosy nie mają żadnej podtrzymującej od dołu podstawy z mięśni, stąd też po prostu sobie zwisają. Szyja nieumięśniona jest sztywna, bo jest niewygimnastykowana, a skoro nie jest wygimnastykowana, jest pozbawiona mięśni – samo nakręcające się błędne koło.

IMG_9017

Jestem bardzo sceptycznie nastawiona wobec rozmaitych prawd związanych z „wyglądem” konia – o ile coś nie jest cechą fizyczną, która w sposób wymierny wpływa na biomechanikę pracy konia, to jest po prostu zupełnie nieistotne (tak jak maść konia nie ma znaczenia użytkowego, czy kształt ucha nie ma znaczenia użytkowego, chociaż niektórzy wtajemniczeni eksperci twierdzą, że w kształcie ucha potrafią wyczytać cechy charakteru konia i określić jego predyspozycje do pracy…) 😉

W każdym razie spróbujmy teorię zweryfikować!

W tym celu przekopałam archiwum i znalazłam jedne z najstarszych zdjęć moich koni, niektóre zrobione jeszcze przed zakupem 😉
Koniecznie trzeba odnosić się do młodych koni – te starsze mogły być już wielokrotnie zaplatane, przeczesywane i stronność grzywy może być wypadkową gustu właściciela bądź luzaka. Popatrzmy więc…

Na pierwszy ogień świeżo 5-letni Skwarek, który zresztą po zajazdce rok wcześniej i niezbyt udanych występach w MPMK wiódł wesołe życie nieroba 😉 Grzywa leży po prawej stronie. I to się zgadza. Prawa strona jest naturalną dobrą stroną Skwarka, z lewą ma znacznie więcej problemów i długo przy pracy w elementach w tym kierunku czuł się niezbyt komfortowo. Do dziś łatwiej o zebranie i niesienie na prawo, lewe ciągi są ciut gorsze, lewe lotne zmiany co tempo potrafią być nieco mniejsze…
diamont_2008
Zombie jako 2,5 latek (ależ był malutki i drobniutki!). Grzywa na prawą stronę i tutaj też teoria pasuje. Z lewą stroną były ogromne problemy, na przykład galop na tę stronę koń zaczął opanowywać dopiero jako 6-7 latek. Łopatki na lewo czy lotne zmiany Zombie wciąż wykonuje ze znacznie większym wysiłkiem, niż łatwiejsze prawostronne…

rudy_lewa rudy_prawa

 

Suchar jako surowy, padokowy 3-letni podlotek: grzywa po lewej stronie i znów wszystko gra. To jest strona naturalnego zgięcia, łatwiejsza, ta, w którą naturalnie działa zgięcie wewnętrzną wodzą i akceptacja półparady zewnętrzną.

sco_1sco_3

Dalej, 3-letni Karol i jego awangardowy, prawie hipsterski fryz 😉 Większość grzywy układa się po prawej stronie, część przy uszach leży już sobie z dwóch stron, ale cała ta konfiguracja bardzo lubi się zmieniać. I tutaj teoria grzywkowa bierze w łeb – Eno na prawą stronę początkowo był mocno asymetryczny, na kołach wręcz szukając ustawienia głowy na zewnątrz. Dopiero z czasem, w trakcie pracy stronność konia zaczęła się zmniejszać i wyrównywać, chociaż dopiero o 5-latku mogę powiedzieć, że nie ma żadnej różnicy np. w pracy na lonży w obydwu kierunkach. Muszę jednak zauważyć, że mimo iż owłosieństwo Karczocha po treningu wygląda jak na poniższym obrazku, to obecnie grzywa znacznie chętniej i na dłużej – w stajni, przy zabiegach pielęgnacyjnych itd.) pozostaje po lewej, czyli naturalnie lepszej stronie konia.

IMG_8026IMG_5909

Opfoka nie podejmuję się interpretować 😆 Prawdopodobnie za rok się przekonam 😉

hendrix

Przydało by się teraz zwiększyć próbę badawczą i zweryfikować kolejne konie.
Jeśli macie jakieś ciekawe spostrzeżenia lub możecie opisać swoje „case studies”, czyli przypadki Waszych koni, gorąco zapraszam do komentarzy. Ciekawa jestem, w jakim procencie teoria grzywy będzie się sprawdzać.

26 comments

Skip to comment form

  1. Gosia

    U mnie również teoria grzywkowa się sprawdza, układa mu się na prawo i jest dużo przyjemniejszy i wygodniejszy w zgięciach na prawo :) Jestem ciekawa co napiszą inni ! Ja znałam jeszcze teorie o odstawianiu ogona na daną stronę … tu również teoria się sprawdza ogon odstaje naturalnie na prawo.

  2. Marcjanna

    U mnie się nie sprawdza-mój koń ma grzywę na lewo,a wszystkie zgięcia na prawo są znacznie lepsze-choć raczej były,bo tak długo pracowałam nad lewymi że się odwróciło 😉

    1. quanta

      Ale masz na myśli młodego konia, albo sprawdzałaś, po której stronie miał grzywę w oryginale? Bo to naprawdę można z czasem zmienić, sama Zombiego już przeplatałam w ciągu ostatniego roku ze trzy razy i na lewo i na prawo 😉

      1. Marcjanna

        Właśnie przejrzałam wszystkie jego zdjęcia od 3 latka do 10 i ma na każdym grzywę na lewo 😀

  3. sumire

    U mnie pasuje. A przynajmniej pasowało, dopóki nie przerzuciłam całej grzywy na lewo. 😉 Ale naturalnie układała się po prawej stronie (z małym, obustronnym wyjątkiem za uszami) i koń faktycznie jest przyjemniejszy do jazdy na prawo. Nawet żuje i lepiej się ślini prawą stroną paszczy (lewą swojego czasu potrafił się zagryźć na wędzidle i tak sobie podróżować…). Inna sprawa, że ja też jestem zdecydowanie prawostronna, tzn. w prawo wygodniej mi się siedzi w galopie, łatwiej mi pracować wewnętrzną wodzą przy jeździe na prawo (z kolei zupełnie nie umiem prowadzić konia na zewnętrznej wodzy, jeśli jadę w lewo… wtedy prawa ręka jakoś nie bardzo współpracuje) i generalnie nad prawą stroną ciała mam lepszą kontrolę. I tak sobie trzaskam niezłe ustępowania w lewo, a w prawo łopatki… Odwrotnie już nie bardzo to chce działać. 😉

  4. Fontenblue

    u mnie pasuje! grzywa leży na prawo i na prawo jeździ nam się znacznie przyjemniej i jest to zdecydowanie lepsza strona mojego konia. (obecnie 5lat, mam go od trzylatka).

  5. Sabina

    Sprawdza się – grzywa na lewo, koń sztywny w prawo :) (celowo nie piszę, że lepszy w lewo, bo ma problem z lewym kolanem; w każdym razie w prawo sztywniejszy, a w lewo mocno wypada łopatką).

  6. Klaudia

    a jak mój koń ma pół na pół ? :)
    trochę z prawej grzywy trochę z lewej

    1. quanta

      Ja miałam kiedyś egzemplarza, który miał komplet grzywy na lewej, komplet grzywy na prawej i jeszcze trzeci zapasowy na irokeza… Miał też ogon w zapasie co najmniej na trzy inne konie 😉 Jedyna strona, na którą od biedy udało się na chwilę zaczesać grzywę, to była lewa i faktycznie na lewo lepiej chodził.

  7. Magda

    Ja słyszałam o tej teorii, natomiast trudno mi powiedzieć na ile się sprawdza… Jestem osobą leworęczną, lewonożną i w ogóle cała jestem lewa 😉 Wsiadając na swojego konia, któremu grzywa naturalnie układa się po prawej stronie, trudniej porposić mi go o ustawienie jadąc na prawo (a więc o rozciągnięcie lewego boku), natomiast dwie znacznie bardziej doświadczone jeździecko osoby zgodnie stwierdziły, że mój rumak ma gorszego „prawego banana”. Może moja silniejsza lewa strona kompensuje jego usztywnienia? Z drugiej jednak strony moja trenerka jest osobą znacznie bardziej świadomą swojego ciała i zdecydowanie lepiej umięśnioną… No jest to nie lada zagwostka.

  8. Maea

    U mnie się właśnie nie sprawdza. Koń grzywa na prawo, a to na lewo jest bardziej elastyczny, luźniejszy. Na prawo ma tendencję do ustawiania potylicy na zewnątrz, wpadania zadem do środka (obserwacje z lonży). Choć z drugiej strony klacz przy potylicy ma kilka upartych kosmyków, które ustawiają się na drugą (lewą) stronę 😉 To ją zdradza!
    Ja np. słyszałam, że „lepsza” strona zależy od tego, na którą koń preferuje zagalopować na prostej (np. w terenie) 😉

  9. Juliadna

    U Fuerte zawsze była na prawo, od 2 miesięcy zaczyna się sama od siebie przerzucać na lewo :)

    1. quanta

      A jak z jego stronnością?

  10. Zielona Herbatka

    Koń, na którym jeżdżę ma grzywę układającą się po prawej stronie. I teraz tak: Zdecydowanie lepiej galopuje w prawą stronę (chętniej i na dobrą nogę). Natomiast jeśli chodzi ogólnie o skręcanie – łatwiej jest „nim skręcić” w lewo. Chociaż to może dlatego, że jego prawa strona jest silniejsza i łatwiej mu się oprzeć? 😀

    Jak myślicie? :)

    1. quanta

      Pytanie tylko czy koń prawidłowo skręca – w zgięciu i od zewnętrznej wodzy. Bo może być tak, że koń jest lepszy w prawo, lepiej akceptuje prawą wodze, która podczas jazdy na lewo jest zewnętrzną, czyli tą ważniejszą dla skręcania.

      1. Zielona Herbatka

        Niestety mam niezbyt wprawne oko, stosunkowo krótko jeżdżę, więc nie potrafię tego ocenić. ^^’

  11. marcel

    Quanta, skąd Ty wzięłaś tego sucharka? Jestem zakochana! Możesz podać kto jest jego ojcem, albo z jakiej hodowli go masz? Cudo, mister wśród koni, aż brak słów!

    1. quanta

      Suchar jest z kameralnej, przydomowej hodowli. Jego pełen brat, starszy o rok, został uznanym w związku hanowerskim ogierem. Suchy też by się może wybrał na korung, gdyby nie to, że w wieku 2,5 roku wyglądał na nieco tylko większego odsadka 😉

  12. Natalia

    Kurcze fajna ta teoria z chęcią bym wypróbowała tona swojej tylko nie mam żadnych zdjęć i informacji na jej temat jak była młoda teraz to stara klępa z mnóstwem chorób i kontuzji :).

  13. Joanna

    Sie sprawdza… Moj 9-letni „czterolatek” wiekszosc grzywy ma na lewo-i w lewo jest bardziej gietki i o wiele latwiej mu zagalopowac i galopowac z lewej nogi. Ale w stepie i klusie (zwlaszcza w klusie) lepiej chodzi na prawo-ale to juz efekt mojej prawostronnosci (moja lewa reka zyje wlasnym zyciem przy jezdzie w lewo…)

  14. Paulina

    a u mnie nie pasuje :)

    Mój Siwy ma grzywę na prawo, a znacznie lepszy w lewo, kasztanka grzywa na lewo, a lepiej chodzi w prawo :)

  15. Julia

    U mnie się to totalnie nie sprawdza. Mam 4-latka, jego gorszą stroną jest prawa i na tą też ma grzywę od malucha :)

  16. BP

    U mojej klaczy grzywka jest ułożona równiuteńko, bardzo gęsta i puszysta, więc ciężko mi ocenić (tym bardziej, że zabiegi fryzjerskie ją trochę zdeformowały…). Co ciekawe, w ciągu miesiąca jakby „zmieniła” się jej strona – lepiej pracuje teraz prawa strona, choć wcześniej była to lewa. Dodam, że jest u mnie od niedawna i jakoś nie jeździłam jej szczególnie często w gorszą stronę (tym bardziej, że prawa jest z kolei moją gorszą z racji pewnej asymetrii). Ciekawa rzecz.

  17. Anita

    U mnie sprawa wygląda tak: Indiana był zajeżdżany i szkolony na lonży na lewą stronę (chodź grzywa leżała na prawej). Na prawą stronę natomiast nie był „robiony” z powodów zdrowotnych poprzedniego właściciela… Kiedy go kupiłam zaczęłam przerzucać grzywę z prawej na lewą stronę, żeby odsłonić śliczne malowanie na szyi, nic nie wiedząc o tym, która jego strona jest lepsza… Ale tym samym chyba wpasowałam konia w tę „teorię grzywkową” :)

  18. quanta

    Chciałam napisać, że dwa czterolatki, które do mnie dotarły pasują do teorii. Dla obydwa gorszą stroną jest lewa i obydwa mają grzywę uczesaną na prawo. Jeśli to przypadek, to tylko potwierdzający regułę 😉

  19. Scarlett

    a u mnie psikus.. nie pasuje -mnie osobiście. Mój ma grzywę na lewo i wszystkim prócz mnie lepiej jeździ się w lewo.. natomiast ja „umiem” tylko w prawo..w lewo sa momenty, że odmawiamy współpracy oboje..ku załamaniu naszej Trenerki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *