«

»

wrz 06

Telegram ze stajni

Zgadnijcie, co takiego musi się wydarzyć, żeby dorosły, nieźle ujeżdżony koń po dość wyczerpującym treningu, zamiast zaparkować się w miejscu, gdzie zawsze się z niego zsiada (i które na pewno kojarzy z odprowadzeniem go do stajni i labą) staje jak wryty, furczy, przełącza się w tryb „nothing to do here”, robi w tył zwrot i wieje? I to czterokrotnie???!?
Nie, odpowiedzią nie jest tsunami, ani nagłe pojawienie się rozwścieczonego niedźwiedzia grizzly, czy laski dynamitu z tykającym, aktywnym zapalnikiem czasowym odmierzającym ostatnie sekundy przed eksplozją.
Odpowiedzią jest TO

Urocze, kolorowe, dziecięce autko chodzik.
Ehhh… Skwaróg :roll:

Poza tym u nas po staremu, czyli powoli do przodu, za to niezmiennie wesoło :)
Z Karolem zaczęłam się trochę nudzić, więc uznałam, że przyszedł czas pokazania mu czegoś więcej, niz tylko sygnałów do zmiany chodów. Z czystej ciekawości zaproponowałam chłopakowi pomoce do łopatki i… zrobił łopatkę. Na drugą stronę to samo. I w stępie, i w kłusie. Hmmm… Może ktoś go jeździ pod moją nieobecność? 😎 Dodaliśmy sobie też ustępowania, na prawo bardzo satysfakcjonujące, na lewo wymagające jeszcze trochę pootwierania zwierzaka i wyraźniejszego krzyżowania nóg, ale przynajmniej mamy coś konkretnego do roboty :) W końcu lada chwila (za trzy dni dokładnie!) Eno będzie miał już 4,5 roku, czyli zdecydowanie przestaje być końkim niemowlakiem.

Zombie ma teraz troche luźniejszy okres w pracy, bo przez całą serię niefortunnych wydarzeń (włączając w to rozjechanie się na widok padalca) Wątrobioany usiłuje sobie wystawić L4. Skupiamy się zatem na gimnastyce, a z zupełnie nowych rzeczy odkryliśmy cofanie. Skubany załapał pomoce i krok do tyłu w trakcie jednej sesji treningowej, wystarczyło tylko dokładać kolejne kroki i pilnować, żeby w trakcie ruchu się nie krzywił. Niesamowicie inteligentny koń (a może tylko łakomy, a nie inteligentny? 😉 W końcy za dobrze wykonane zadanie nie tylko pochwalą, ale jest i szansa, że coś apetycznego wpadnie do paszczy…)

Poza tym noce ostatnio zimne i zaczęłam sezon derkowania. Ehh, koniec lata coraz bliżej…

Tymczasem Zombie pozdrawia wszystkich czytających!

IMG_0843

9 comments

Skip to comment form

  1. Zoś

    Golisz konie?

    1. quanta

      Pewnie będę, bo to jednak wygoda. Zombie jest dosyć kudłaty i w mocniejszej pracy się poci. Skwar w zeszłym roku był golony po raz pierwszy (i o dziwo to nawet przeżył!), stał we wrześniu w angielskim boksie i wypuścił takie futro, jak nigdy dotąd. Mało kudłaty jest Karol, więc jemu się może upiecze 😉 Zobaczymy czy i jak obrosną za miesiąc.

  2. Lizzy

    Zombiak jak zwykle niesamowity 😀 Quanta, Ty ze swoimi quantologizmami (termin zaczerpnięty ze słownika forumowej ElaPe) powinnaś wydać książkę z pomocami do figur ujeżdżeniowych. Była by bestsellerem! Pozdrawiam :)

    1. quanta

      Oj do książki to mi jeszcze daleko, chyba, że bym pisała książkę o szkapach, a nie ich szkoleniu. Osobny tom dla każdego 😆

  3. Dominika

    Świetne są te Twoje chłopaki, chciałabym zobaczyć ich na żywo w akcji! Czy Eno jest może z tej samej hodowli co Opfok? Fajnie „mieć w znajomości” w zagranicznych hodowlach, bo jednak ichniejsze konie są lepszej jakości niż nasze. Aktualnie szukam czegoś dla siebie, bo moja kobyła się skontuzjowała, i ciężko coś znaleźć., chociaż może to kwestia szczęścia. Moi trenerzy się śmieją, że dobrego konia najczęściej kupuje się przez przypadek :)

    1. quanta

      Karolek i Opfok mają wspólną tylko księgę hodowlaną KWPN. Opfok pochodzi z bardzo ciekawej hodowli hobbysty, który na potrzeby swojego hobby postawił sobie w pełni wyposażony ośrodek jeździecki, prawie identyczny jak belgijska stajnia, o której niedawno pisałam. Niezłe hobby! 😀 Poza kilkoma dużymi klaczami są tam hodowane również ujeżdżeniowe kuce, z tej hodowli pochodzi znany z polskich czworoboków kuc Prometeus B: http://www.eurodressage.com/equestrian/sites/default/files/data/images/12_radzionkow_tragarz_prometheus_01.jpg

  4. Natalia

    Piękny uśmiech 😀
    A ten Skwarek to śmieszny chłop, ciekawe co jeszcze wywinie…

    1. quanta

      Skwarek jest zabawny, jak już się z niego zsiądzie, bo jego szalone pomysły pomagają naprawdę ćwiczyć cierpliwość, opanowanie, samokontrolę… i liczenie do 10ciu. W tym się już chyba zrobiłam ekspertem 😉

  5. Diana

    Ależ Zombie ma…zombiska 😆

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *