Archiwum tagów: źrebaki

sie 16

Ujeżdżeniowe źrebaki na aukcjach – za dwa tygodnie pierwsza polska edycja!

Hej, dziś o źrebakach. Ładna mała? 😉 Diamond Hit – San Amour: Ta dziewczynka brała udział w zakończonej właśnie w weekend aukcji Glanz und Gloria, imprezie, którą śledzę i podziwiam co roku nie tylko ze względu na świetne konie, ale i… zwariowane logo z wielką truskawką 😆 Wbrew pozorom to nie jest tak, że grafik …

Kontynuuj czytanie »

lip 02

Uszy&Doki, czy raczej Mufasa i Spłowiały Książę

IMG_5209

No i proszę, czas leci, a końskie dzieciaki zmieniają się z mgnieniu oka. Z miesiąca na miesiąc, ba – z tygodnia na tydzień. Dopiero co naśmiewałam się z nich, że obydwaj panowie osiągnęli etap osobliwej urody, a raptem półtora miesiąca później… roczniaki zaczęły wyglądać jak konie. Jak ładne konie. Po Uszku, który chyba zaraz zmieni …

Kontynuuj czytanie »

cze 05

Uszy i Doki: roczniaki, a kanon piękna w ujęciu nowoczesnym

Roczniaki! To już! Czas naprawdę gna na złamanie karku. Dopiero co maluchy, które dreptały sobie zagubione i miały chęć wielką ciągnąć maminego cycka, a teraz to już młodzieniaszki, którym nabiał dumnie dynda między nogami, a w głowach pstro i psotnie. Doki ma 14,5 miesiąca, Uszaty dobija 14-tu. Rosną zawzięcie – Dok nosi już kantar cob …

Kontynuuj czytanie »

maj 22

Z Henrykiem gramy tak (i, uwaga, reklama) ;)

Z Henrykiem się z siodła właściwie tylko bawimy 😉 Ale w zabawie można przemycić całkiem pożyteczne elementy: Umiemy też już zapiafować z kłusa Teraz tylko zrobić bardzo gładkie przejścia i później to już nie wiem, co przyjdzie dla niego wymyślić 😉 Piaf to naprawdę nic trudnego – można go zacząć szkolić, kiedy tylko koń rozumie …

Kontynuuj czytanie »

lut 19

Uszy i Doki – przypowieść o kowalu

Wcale nie tak dawno temu, za siedmioma polami, za siedmioma lasami, za zjazdem z drogi wojewódzkiej nr 580 mieszkały sobie w stajni Celbant dwa wesołe ogierki. Nie zaprzątały sobie one głowy ani losami królestwa, ani tym bardziej ręką księżniczki, a całe dnie spędzały na chłopięcych zabawach. O’berki, polowania, kopanie dołków w piaskownicy, od czasu do …

Kontynuuj czytanie »

lut 18

Uszy i Doki – zaległości foto ;)

Ponadrabiam zaległości foto. Mam na dysku trzy fajne galerie ze źrebakami, więc wrzucę tez połowy stycznia 😆 Co u dzieciaków? Ano rosną 😉 Zamieniają się też powoli z bezpłciowych noworodków w ogierki. Na padoku ganiają jak szalone, w zasadzie cały dzień się bawią – pogalopują, odpoczną, znowu pogalopują i w zasadzie trudno je zastać przysypiające, …

Kontynuuj czytanie »

sty 30

Uszy i Doki na krajoznawczej wycieczce

Tak dla komfortu oczu po poprzednim wpisie wracam do fotorelacji z odwiedzin u źrebaków. Razem z właścicielką Dokiego staramy się zawsze chłopakom zagospodarować wizytę możliwie ciekawie i aktywniej, niż skupiając się tylko na machaniu po sierści szczotką 😉 Na pierwszy ogień poszło zapoznawanie się z lonżownikiem. Ba, żeby tylko było się z czym zapoznawać 😆 …

Kontynuuj czytanie »

sty 28

Miesiąc życia u źrebaków – nie do wiary!

Mam sporo zdjęć z wizyt u malczików, więc w najbliższych dniach ponadrabiam zaległości. Ale po pierwsze – zmiany, bo muszę przyznać, że i mnie zaskoczyły ogromnie. Zdjęcia na trawie zrobiliśmy w połowie grudnia, zdjęcia na śniegu – w połowie stycznia. Raptem miesiąc różnicy, a jak bardzo maluchy wyrosły i zmieniły proporcje! Uszka w grudniu: Nieco …

Kontynuuj czytanie »

sty 07

Słoneczne źrebaki

Mam trochę zdjęciowych zaległości z odwiedzin u źrebaków, więc spróbuję to szybko nadrobić. W same Święta trafił się przepiękny, słoneczny dzień, który wykorzystaliśmy na wizytę się w przedszkolu 😉 Chłopaki zawiązały naprawdę braterską przyjaźń: Miałyśmy cichą nadzieję, że wreszcie w sprzyjających warunkach zobaczymy sobie z właścicielką Dokiego jak nasze maluchy kłusują. Ale wiecie jak to …

Kontynuuj czytanie »

gru 27

Z wizytą u pędraków

Korzystam z komfortu piętnastu minut dojazdu do stajni, w której zamieszkały źrebaki. Dwa razy w tygodniu udaje się składać im wizytę. Co więcej, ośrodek leży dokładnie na trasie rowerowych kursów Blondyna, więc jak tylko zrobi się ciepło, częstotliwość wizyt się zwiększy. A Blondyn jest świetny w wychowywaniu koni i robieniu im (zresztą i wszystkim naszym …

Kontynuuj czytanie »

Starsze posty «