Archiwum tagów: źrebaki

lut 19

Uszy i Doki – przypowieść o kowalu

Wcale nie tak dawno temu, za siedmioma polami, za siedmioma lasami, za zjazdem z drogi wojewódzkiej nr 580 mieszkały sobie w stajni Celbant dwa wesołe ogierki. Nie zaprzątały sobie one głowy ani losami królestwa, ani tym bardziej ręką księżniczki, a całe dnie spędzały na chłopięcych zabawach. O’berki, polowania, kopanie dołków w piaskownicy, od czasu do …

Kontynuuj czytanie »

lut 18

Uszy i Doki – zaległości foto ;)

Ponadrabiam zaległości foto. Mam na dysku trzy fajne galerie ze źrebakami, więc wrzucę tez połowy stycznia 😆 Co u dzieciaków? Ano rosną 😉 Zamieniają się też powoli z bezpłciowych noworodków w ogierki. Na padoku ganiają jak szalone, w zasadzie cały dzień się bawią – pogalopują, odpoczną, znowu pogalopują i w zasadzie trudno je zastać przysypiające, …

Kontynuuj czytanie »

sty 30

Uszy i Doki na krajoznawczej wycieczce

Tak dla komfortu oczu po poprzednim wpisie wracam do fotorelacji z odwiedzin u źrebaków. Razem z właścicielką Dokiego staramy się zawsze chłopakom zagospodarować wizytę możliwie ciekawie i aktywniej, niż skupiając się tylko na machaniu po sierści szczotką 😉 Na pierwszy ogień poszło zapoznawanie się z lonżownikiem. Ba, żeby tylko było się z czym zapoznawać 😆 …

Kontynuuj czytanie »

sty 28

Miesiąc życia u źrebaków – nie do wiary!

Mam sporo zdjęć z wizyt u malczików, więc w najbliższych dniach ponadrabiam zaległości. Ale po pierwsze – zmiany, bo muszę przyznać, że i mnie zaskoczyły ogromnie. Zdjęcia na trawie zrobiliśmy w połowie grudnia, zdjęcia na śniegu – w połowie stycznia. Raptem miesiąc różnicy, a jak bardzo maluchy wyrosły i zmieniły proporcje! Uszka w grudniu: Nieco …

Kontynuuj czytanie »

sty 07

Słoneczne źrebaki

Mam trochę zdjęciowych zaległości z odwiedzin u źrebaków, więc spróbuję to szybko nadrobić. W same Święta trafił się przepiękny, słoneczny dzień, który wykorzystaliśmy na wizytę się w przedszkolu 😉 Chłopaki zawiązały naprawdę braterską przyjaźń: Miałyśmy cichą nadzieję, że wreszcie w sprzyjających warunkach zobaczymy sobie z właścicielką Dokiego jak nasze maluchy kłusują. Ale wiecie jak to …

Kontynuuj czytanie »

gru 27

Z wizytą u pędraków

Korzystam z komfortu piętnastu minut dojazdu do stajni, w której zamieszkały źrebaki. Dwa razy w tygodniu udaje się składać im wizytę. Co więcej, ośrodek leży dokładnie na trasie rowerowych kursów Blondyna, więc jak tylko zrobi się ciepło, częstotliwość wizyt się zwiększy. A Blondyn jest świetny w wychowywaniu koni i robieniu im (zresztą i wszystkim naszym …

Kontynuuj czytanie »

gru 14

Leo & Doki – przeprowadzka

Wczoraj przedszkole się przeniosło 😉 Udało mi się załatwić dla dzieciaków boksy w stajni 7,5 km od mojej obecnej. Co oznacza, że będę mogła je swobodnie co najmniej raz w tygodniu odwiedzać i obserwować. I powinna się przy tym trafiać szansa na zdjęcia lub film. Teraz nie widziałam obydwu pędraków przez miesiąc i muszę przyznać, …

Kontynuuj czytanie »

lis 19

Dzieciaki dojechały :) Leo & Doki

Po długiej drodze z Niemiec źrebaki dotarły do Polski. Dwa! Ale moje są tylko Uszy 😉 Który zresztą chyba niespecjalnie się w swoim domku przejmował perspektywą długiej podróży: Drugi przystojniak to kary ogierek z linii Danciera. Bardzo utytułowany, z najwyższą notą za ruch na przeglądzie źrebiąt, elegancki i urodziwy. Bardzo długo biłam się z myślami, …

Kontynuuj czytanie »

paź 16

Ogierki – rozterki ;)

Może i nici z planów na małego embrionika od Fugu, ale to wcale nie znaczy, że w tym sezonie nie zatupią w quantowym stadzie małe kopytka 😉 Zrobiliśmy z Blondynem kalkulację, i wyszło nam, że dobrze by było teraz zatroszczyć się o następcę końskiego tronu – akurat minęło 5 lat od zakupu Hendriksa. Wybraliśmy się …

Kontynuuj czytanie »

lut 18

Perpetum debile…

uwiaz

Perpetuum mobile to wyrażenie pochodzące z łaciny i oznaczające  „wiecznie ruchome” – nieistniejącą maszynę, która pracowałaby w nieskończoność. W wyniku obserwacji moich koni udało mi się stworzyć perpetum debile, czyli najprostszą, niekończącą się zabawkę dla koni. I przy okazji najtańszą z możliwych 😉 Alpi i Suszu to gryzonie, w dodatku mentalnie na poziomie biegających przy …

Kontynuuj czytanie »

Starsze posty «