Archiwum tagów: zawody

wrz 25

MPMK Strzegom 2017 – mamy II-vice Mistrza!

Wow! Pojechaliśmy do Strzegomia mając cichą nadzieję, że uda nam się chociaż trochę poprawić wyniki z niedawnych przecież kwalifikacji. Jestem pewna, że żaden z sześciolatków nie miał tak pechowego życiorysu jak moja mała Fugu i raptem 10 miesięcy na pracę pod siodłem praktycznie od poziomu trzylatka. Kiedy przecież Fugu po areszcie boksowym wreszcie mogła zacząć …

Kontynuuj czytanie »

sie 07

Ave Fugu! :) Mamy oczka na MPMK!

IMG_1183_

No i udało się! Mamy to, chciałoby się zawołać – mamy kwalifikację na Mistrzostwa Polski Młodych Koni w kategorii 6-latków! Wspaniała Fugu 😀 Chyba wreszcie udało się przezwyciężyć pecha i zacząć bez przeszkód bardziej planową pracę pod siodłem. Jeżdżę regularnie Fugutka od listopada – wcześniej ciągle coś, miesiącami ciągnąca się sprawa nakostniaka, usunięcie rysika, potem …

Kontynuuj czytanie »

cze 18

ZO Jakubowice 15-18.06.2017 and the winner is…

Fugu! Dziewczyna jest cudowna! Zabrałam ją na ogólnopolskie zawody i mimo kilku niespodzianek (zgadnijcie, kto na wyjeździe był poza boksem – bo w stajni role się odwracały – ostoją spokoju? Wcale nie Fugu, tylko Suszek!) Cebulka trzymała bardzo dobrą formę, nauczyła się wielu rzeczy, robiła świetne wyniki i w doskonałym stylu wygrała finałowy, najtrudniejszy konkurs …

Kontynuuj czytanie »

cze 07

Cebula zmuminkowana ;)

IMG_2336

Pracuję z Fugu regularnie i bez przerw od listopada. Wcześniej – eh, szkoda mówić, niby nic, ale wiecznie miałyśmy jakiegoś koszmarnego pecha i całe fugutkowe dzieciństwo zleciało mi kompletnie na niczym Z braku zajęć Cebula zrobiła się… no, Cebulą 😉 Ostrą, średnio chętną, dość rozgoryczoną i raczej taką, od której się płacze… Zaczęłam wsiadać po …

Kontynuuj czytanie »

lut 07

I znów wyjazd w męskim gronie (część I)

Nie bardzo wiem jakim cudem, ale upchnęłam w harmonogram w ostatni weekend kolejny wyjazd chłopaków. Duet męski powstał trochę na ostatnią chwilę, bo przygotowywałam sobie na wyjazd Cebulkę. Niestety, mimo że zgłosiłam ją do rejestru WZHK dokładnie piątego stycznia, to przez caluteńki miesiąc nikt nie raczył się do nas pofatygować. Od dwudziestego stycznia nękałam już …

Kontynuuj czytanie »

gru 11

Alpi zawodowiec

To był naprawdę pracowity weekend! „Się ruszyłam” i zabrałam chłopaków na zawody, zobaczyć, jak poradzimy sobie z takim wyzwaniem. Dla Suszka to był pierwszy tego typu wyjazd w życiu, Alpi przed wakacjami trafił jeszcze na jednodniowe zawody towarzyskie. Dwa gorące i nader pomysłowe zielone szczypiorki bez doświadczenia. Dużo się działo i bywało też rozmaicie, więc …

Kontynuuj czytanie »

lip 31

Sportowy debiut Hendersona na 67%!

No i stało się. Prawie cztery lata temu, bardzo późną jesienią wybrałam się w trasę po Holandii i Niemczech, gdzie odwiedzając kilku hodowców rozglądałam się za zakupem źrebaka. Na Hendrixa – wtedy jeszcze Opfoka 😉 – trafiłam niesamowitym przypadkiem, bo jego właściciel wcale nie zamierzał się z kudłatym maluchem rozstawać. Jeszcze większym przypadkiem udało mi …

Kontynuuj czytanie »

cze 20

Nie chcę, ale muszę… A Alpi nuci Bohemian Rhapsody.

Moja pomoc trenerska nakazała mi jeździć na zawody. Ehh… Ciężki to ze mną temat, bo startowanie kompletnie mnie nie nęci (jestem dziki człowiek i naprawdę wolę zabrać w jedną rękę konia, a w drugą książkę i spędzić godzinę przy pięknej pogodzie na trawie, niż sączyć piwo z kufla po zawodach na bankiecie), ale muszę się …

Kontynuuj czytanie »

maj 21

Na przekór fatum

IMG_0873

Nakazała mi trenerka ruszyć się wreszcie na zawody. Konie fajne, jeździectwo też się kupy trzyma i ponoć tak być nie może, żeby z tymi moimi szkapami siedziała tylko w krzakach za stodołą. Mi tam za krzakami dobrze 😉 Ale mam dwa sześciolatki i faktycznie to wstyd, żeby takie stare pryki nigdzie nie ruszały się ze …

Kontynuuj czytanie »

kwi 11

The King and The Jocker

IMG_7724

Blisko tygodniowa cisza z mojej strony była teraz wywołana tym, że wreszcie mi się zebrało na „prawie zawodowy” wyjazd z chłopakami. Wybraliśmy się na treningowe czworoboki Z mojej strony wiązało się to z masą przygotowań i tym, że prawie cały tydzień siedziałam z Alpim w przyczepie. Biedaczek wszystko okropnie przeżywa, a trailerkiem jechał do tej …

Kontynuuj czytanie »

Starsze posty «