Archiwum tagów: wyjazd

mar 18

Veni, vidi, vici!

– Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem – rzucił Henderson krótko, zapytany o wrażenia ze swojego pierwszego stricte ujeżdżeniowego startu, po czym wrócił do chrupania siana 😉 Pojechaliśmy na zawody! Super fajną, wesołą paczką w sumie w cztery konie. Henryk zapisany na rundę N, plus dwie moje pary debiutujących w P: z nich jeden team miał za zadanie …

Kontynuuj czytanie »

cze 27

Suszek, Jakubowice, day three and four

Trzeci dzień bez zdjęć, albowiem pluło żabami 😉 Pogoda miała taką zwieszkę, jaką trudno chyba napotkać w czerwcu: zimno (10 stopni), wicher dmie, deszcze się leją, przez plac konkursowy przeszła trąba powietrzna (to nie żart), a w pewnym momencie nawet na pół godziny przerwano zawody… Moja przygotowane na wyjazd softshellowe kurtki zostały w domu (brawo …

Kontynuuj czytanie »

cze 24

Suszek, Jakubowice, day two

Drugi dzień treningów i taka sytuacja. Konkursy trwają symultanicznie na dwóch czworobokach, po środku rozprężalnia, dość zatłoczona. Na rozprężalni dokazuje rozemocjonowana klaczka, którą atmosfera zawodów ewidentnie przerosła. Widać, że koń jest pełen energii, z którą sam już nie wie, co miałby zrobić – skacze, fika, próbuje się zabrać, staje świeczki, a będąc w górze wyskakuje …

Kontynuuj czytanie »

cze 23

Suszek, Jakubowice, day one

IMG_4282

Zapakowaliśmy w czwartek koniki do przyczepy przedpołudniem, żeby po niespełna czterogodzinnej trasie miały jeszcze trochę czasu, by udało się je na miejscu trochę ruszyć – wprawdzie bez ciśnienia, bo trzy kolejne dni miały być dla rudzielców dość intensywne: Cebulek ma zawody, a Suszarka trzy dni treściwych treningów z wymagającym okiem Oli Szulc z ziemi. Moja …

Kontynuuj czytanie »

cze 20

Nie chcę, ale muszę… A Alpi nuci Bohemian Rhapsody.

Moja pomoc trenerska nakazała mi jeździć na zawody. Ehh… Ciężki to ze mną temat, bo startowanie kompletnie mnie nie nęci (jestem dziki człowiek i naprawdę wolę zabrać w jedną rękę konia, a w drugą książkę i spędzić godzinę przy pięknej pogodzie na trawie, niż sączyć piwo z kufla po zawodach na bankiecie), ale muszę się …

Kontynuuj czytanie »

maj 21

Na przekór fatum

IMG_0873

Nakazała mi trenerka ruszyć się wreszcie na zawody. Konie fajne, jeździectwo też się kupy trzyma i ponoć tak być nie może, żeby z tymi moimi szkapami siedziała tylko w krzakach za stodołą. Mi tam za krzakami dobrze 😉 Ale mam dwa sześciolatki i faktycznie to wstyd, żeby takie stare pryki nigdzie nie ruszały się ze …

Kontynuuj czytanie »

kwi 20

Alpi – trochę zdjęć z wyjazdu

Wyjazd najbardziej mnie interesował pod kątem sprawdzenia zachowania Alpiego. To naprawdę specyficzny koń, który jest ekstremalnie wrażliwy i bardzo, bardzo mocno wszystko przeżywa. Jest czuły i delikatny, wszystko rejestruje i wszystko bierze do siebie. Nie jest koniem strachliwym, ale szalenie uważnym i ostrożnym – a jak czegoś nie jest pewien, to reaguje w nanosekundach. Potrafi …

Kontynuuj czytanie »

kwi 17

Suchar – trochę zdjęć z wyjazdu

Minął tydzień od naszego szkoleniowego wyjazdu, mam kilka fotek z podsumowaniem Po pierwsze miłe zaskoczenie, bo na Suchym można bardzo fajnie pojeździć bez atrakcji typu podbite oko 😆 Rudzielec niczego się nie boi, zresztą sama cała akcja pakowania do przyczepy i występów w obcym miejscu niespecjalnie go wzruszyła. Bardzo fajne jest to, że mogę już …

Kontynuuj czytanie »

kwi 11

The King and The Jocker

IMG_7724

Blisko tygodniowa cisza z mojej strony była teraz wywołana tym, że wreszcie mi się zebrało na „prawie zawodowy” wyjazd z chłopakami. Wybraliśmy się na treningowe czworoboki Z mojej strony wiązało się to z masą przygotowań i tym, że prawie cały tydzień siedziałam z Alpim w przyczepie. Biedaczek wszystko okropnie przeżywa, a trailerkiem jechał do tej …

Kontynuuj czytanie »