Archiwum tagów: treningi

sie 11

Coraz bliżej…

IMG_1786

Gdyby jakiś szalony naukowiec uparł się, aby skrzyżować ze sobą pająka, czaplę i konia, a całość przyprawić odrobiną cebuli z dymką, to mogę uznać, że jego eksperyment się powiódł i właśnie mam możliwość codziennie wsiadać na efekty takiego doświadczenia 😉 Cebula mnie niezmiennie zachwyca, dosłownie z dnia na dzień staje się coraz piękniejsza, coraz mądrzejsza, …

Kontynuuj czytanie »

lip 09

Suszi srebrna strzała

IMG_7244

Jak ja się nie mogę nacieszyć top warunkami do jazdy! I chociaż pogoda wciąż raczej mało słoneczna, to jednak do tej pory na 14 jazd tylko raz wylądowałam na hali. Gdzie zresztą też luksusy, fantastyczne podłoże (Cebula je po prostu kocha i na nim frunie, nie spodziewałam się, że ona może aż tak genialnie kłusować) …

Kontynuuj czytanie »

cze 27

Suszek, Jakubowice, day three and four

Trzeci dzień bez zdjęć, albowiem pluło żabami 😉 Pogoda miała taką zwieszkę, jaką trudno chyba napotkać w czerwcu: zimno (10 stopni), wicher dmie, deszcze się leją, przez plac konkursowy przeszła trąba powietrzna (to nie żart), a w pewnym momencie nawet na pół godziny przerwano zawody… Moja przygotowane na wyjazd softshellowe kurtki zostały w domu (brawo …

Kontynuuj czytanie »

cze 24

Suszek, Jakubowice, day two

Drugi dzień treningów i taka sytuacja. Konkursy trwają symultanicznie na dwóch czworobokach, po środku rozprężalnia, dość zatłoczona. Na rozprężalni dokazuje rozemocjonowana klaczka, którą atmosfera zawodów ewidentnie przerosła. Widać, że koń jest pełen energii, z którą sam już nie wie, co miałby zrobić – skacze, fika, próbuje się zabrać, staje świeczki, a będąc w górze wyskakuje …

Kontynuuj czytanie »

cze 23

Suszek, Jakubowice, day one

IMG_4282

Zapakowaliśmy w czwartek koniki do przyczepy przedpołudniem, żeby po niespełna czterogodzinnej trasie miały jeszcze trochę czasu, by udało się je na miejscu trochę ruszyć – wprawdzie bez ciśnienia, bo trzy kolejne dni miały być dla rudzielców dość intensywne: Cebulek ma zawody, a Suszarka trzy dni treściwych treningów z wymagającym okiem Oli Szulc z ziemi. Moja …

Kontynuuj czytanie »

cze 10

Troszkę Suszka

ret

Skoro ostatnio było sporo o Cebulce, to nie może zabraknąć i imć Suszarki 😉 Tym bardziej, że jest się czym pochwalić: Suszi już dawno nie miał żadnych szatańskich pomysłów (i mam nadzieję, nie czyta tego, co napisałam) 😉 Cały czas daje od siebie więcej luzu i cierpliwości, chociaż przy tym stopień jego empatii i wyczuwania …

Kontynuuj czytanie »

kwi 20

Złotosuszek

IMG_8276

Razu pewnego wyszło trochę złotego słońca i nie mogłam tego nie wykorzystać – zabrałam Suszka, Blondyna fotografa, dobry humor i zielony outfit 😉 – a wszystko razem zaowocowało rezultatem przepięknej sesji z niezobowiązującego, trochę nawet leniwego treningu. Na Suszku jeździ się nieziemsko, bajkowo! Rogaty, niesforny i po źrebakowatemu zadziorny jak to on – ale mniej …

Kontynuuj czytanie »

kwi 12

Cebula na słodko karmelizowana

IMG_7854

Cebula mnie zaskakuje. Ciągle myślę o niej jak o młodym koniku, który niewiele potrafi, którego jeżdżę rozruchowo, przez nóżkę, a za główne zadanie do pracy przyjmuję poruszanie się w trzech chodach. U Cebulki przecież „zawsze” myślałam o robieniu jej kondycji, żeby kiedyś, w bliżej nieokreślonej przyszłości, była wystarczająco silna, by móc udźwignąć nas dwie. Tymczasem, …

Kontynuuj czytanie »

mar 06

CebuLOVE

IMG_4881

Są takie konie, na które się po prostu wsiada i wszystkie złe rzeczy przestają się liczyć. Cebulka jest takim koniem. Chociaż nie powiem, bo księżniczka potrafi się zezłościć, sfoszyć albo i tupnąć nóżką, swoje zdanie ma i trzeba naprawdę sporo myśleć na treningu, to jednak jest to zawsze niesamowicie wciągające zdanie. Jak układanie puzzli albo …

Kontynuuj czytanie »

lut 07

I znów wyjazd w męskim gronie (część I)

Nie bardzo wiem jakim cudem, ale upchnęłam w harmonogram w ostatni weekend kolejny wyjazd chłopaków. Duet męski powstał trochę na ostatnią chwilę, bo przygotowywałam sobie na wyjazd Cebulkę. Niestety, mimo że zgłosiłam ją do rejestru WZHK dokładnie piątego stycznia, to przez caluteńki miesiąc nikt nie raczył się do nas pofatygować. Od dwudziestego stycznia nękałam już …

Kontynuuj czytanie »

Starsze posty «