Archiwum tagów: Suchar

cze 24

Suszek, Jakubowice, day two

Drugi dzień treningów i taka sytuacja. Konkursy trwają symultanicznie na dwóch czworobokach, po środku rozprężalnia, dość zatłoczona. Na rozprężalni dokazuje rozemocjonowana klaczka, którą atmosfera zawodów ewidentnie przerosła. Widać, że koń jest pełen energii, z którą sam już nie wie, co miałby zrobić – skacze, fika, próbuje się zabrać, staje świeczki, a będąc w górze wyskakuje …

Kontynuuj czytanie »

cze 23

Suszek, Jakubowice, day one

IMG_4282

Zapakowaliśmy w czwartek koniki do przyczepy przedpołudniem, żeby po niespełna czterogodzinnej trasie miały jeszcze trochę czasu, by udało się je na miejscu trochę ruszyć – wprawdzie bez ciśnienia, bo trzy kolejne dni miały być dla rudzielców dość intensywne: Cebulek ma zawody, a Suszarka trzy dni treściwych treningów z wymagającym okiem Oli Szulc z ziemi. Moja …

Kontynuuj czytanie »

cze 12

Terenowo: Suchy przed burzą

IMG_3395fejs

Żeby nie było, że my to tylko żużlujemy na hali wciąż te same lekcje 😉 Kiedy tylko jest okazja, śmigam w teren (górki!) i prawdę mówiąc, najchętniej bym z końmi w ogóle nie schodziła z łąki (dlatego też u siebie przewiduję ogromny trawiasty plac do jazdy, ha, i już nie mogę się go doczekać). Tereny …

Kontynuuj czytanie »

cze 10

Troszkę Suszka

ret

Skoro ostatnio było sporo o Cebulce, to nie może zabraknąć i imć Suszarki 😉 Tym bardziej, że jest się czym pochwalić: Suszi już dawno nie miał żadnych szatańskich pomysłów (i mam nadzieję, nie czyta tego, co napisałam) 😉 Cały czas daje od siebie więcej luzu i cierpliwości, chociaż przy tym stopień jego empatii i wyczuwania …

Kontynuuj czytanie »

cze 05

Time to move on, czyli zmiany, zmiany, zmiany…

time-to-move

Szykują się u nas prawdziwe rewolucje. Przede wszystkim już od dłuższego czasu musiałam zadecydować o konieczności zmiany stajni… To moja pierwsza przeprowadzka od sześciu lat, a Garo stało się po drodze drugim (a może i pierwszym?) domem, ale cóż zrobić, ten ośrodek (przepiękny i nadal z potencjałem na jeden z najlepszych w Polsce) wymaga w …

Kontynuuj czytanie »

kwi 20

Złotosuszek

IMG_8276

Razu pewnego wyszło trochę złotego słońca i nie mogłam tego nie wykorzystać – zabrałam Suszka, Blondyna fotografa, dobry humor i zielony outfit 😉 – a wszystko razem zaowocowało rezultatem przepięknej sesji z niezobowiązującego, trochę nawet leniwego treningu. Na Suszku jeździ się nieziemsko, bajkowo! Rogaty, niesforny i po źrebakowatemu zadziorny jak to on – ale mniej …

Kontynuuj czytanie »

kwi 01

Na pierwszego kwietnia

IMG_6938

Na pierwszego kwietnia, w dzień żartów, moje konie mutują. Cebula na przykład okazała się być GMO, i to w dodatku obce geny wykazują cechy fizjologiczne raczej niezbyt chlubnego pochodzenia. A może po prostu mama Cebuli podczas ciąży wczytywała się z pasją w „Kubusia Puchatka”, gdzie jej absolutnie ulubioną postacią okazał się być Kłapouchy? Suchy tymczasem …

Kontynuuj czytanie »

mar 06

CebuLOVE

IMG_4881

Są takie konie, na które się po prostu wsiada i wszystkie złe rzeczy przestają się liczyć. Cebulka jest takim koniem. Chociaż nie powiem, bo księżniczka potrafi się zezłościć, sfoszyć albo i tupnąć nóżką, swoje zdanie ma i trzeba naprawdę sporo myśleć na treningu, to jednak jest to zawsze niesamowicie wciągające zdanie. Jak układanie puzzli albo …

Kontynuuj czytanie »

lut 18

Perpetum debile…

uwiaz

Perpetuum mobile to wyrażenie pochodzące z łaciny i oznaczające  „wiecznie ruchome” – nieistniejącą maszynę, która pracowałaby w nieskończoność. W wyniku obserwacji moich koni udało mi się stworzyć perpetum debile, czyli najprostszą, niekończącą się zabawkę dla koni. I przy okazji najtańszą z możliwych 😉 Alpi i Suszu to gryzonie, w dodatku mentalnie na poziomie biegających przy …

Kontynuuj czytanie »

lut 07

I znów wyjazd w męskim gronie (część I)

Nie bardzo wiem jakim cudem, ale upchnęłam w harmonogram w ostatni weekend kolejny wyjazd chłopaków. Duet męski powstał trochę na ostatnią chwilę, bo przygotowywałam sobie na wyjazd Cebulkę. Niestety, mimo że zgłosiłam ją do rejestru WZHK dokładnie piątego stycznia, to przez caluteńki miesiąc nikt nie raczył się do nas pofatygować. Od dwudziestego stycznia nękałam już …

Kontynuuj czytanie »

Starsze posty «