Archiwum tagów: Hendriks

kwi 25

Kierunek Łąck: wygrana runda, secesja, lody lello i… ryba fugu ;)

W ubiegły czwartek wybraliśmy się do Stada Ogierów w Łącku, całkiem sporą ekipą zgłaszając się na zawody ogólnopolskie. I było świetnie! Pogoda dopisała, a same zawody minęły w wyjątkowo fajnej atmosferze i w doborowym towarzystwie. Henderson zadebiutował w ZO, wygrywając swoją rundę i przez trzy dni utrzymując bardzo dobrą formę, robiąc równe, bardzo satysfakcjonujące wyniki …

Kontynuuj czytanie »

kwi 17

Osteopatia, czyli co w koniu strzyka

Ostatni tydzień był jedną wielką szaloną karuzelą. Konie (fantastyczne treningi, plus jeszcze w weekend byłam jako widz oglądać klinikę z Beatą Stremler), budowa (gdzie wymurowaliśmy już łącznik socjalny stajni z halą, mamy podbudowę pod plac przygotowaną do rozłożenia fizeliny, stawiana jest konstrukcja hali, w najbliższych dniach powinny być już położone dachy), praca, znalezienie firmy, która …

Kontynuuj czytanie »

mar 27

Witaminki, witaminki, dla chłopczyka i dziewczynki

Choćbym nie wiem jak chciała być wyłącznie poważna i stateczna, to mi się to nigdy nie udaje 😆 W niedzielę zmiana czasu przyniosła nam wreszcie dłuższe dni i więcej światła. A co można zrobić z dłuższym dniem (poza wizytą u potwornie sypiących włosem roczniaków)? Aparat w dłoń i czas na totalnie spontaniczną, improwizowaną sesję foto. …

Kontynuuj czytanie »

mar 24

Czasem trzeba sposobem – ćwiczenia na mocny zad

IMG_4796

Lubię myśleć nieszablonowo. Szczególnie na treningach – ostatecznie nigdy nie ma schematów i jednej słusznej linii frontu. Oczywiście wszystko zgodnie z zasadą, że cel jest jeden – ale dróg do niego tysiąc. W końcu każdy koń jest inny, stąd też naprawdę nie można traktować wierzchowców szablonowo. Doświadczenie jeździeckie to właśnie umiejętność kreatywnego przenoszenia wniosków, spostrzeżeń …

Kontynuuj czytanie »

mar 18

Veni, vidi, vici!

– Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem – rzucił Henderson krótko, zapytany o wrażenia ze swojego pierwszego stricte ujeżdżeniowego startu, po czym wrócił do chrupania siana 😉 Pojechaliśmy na zawody! Super fajną, wesołą paczką w sumie w cztery konie. Henryk zapisany na rundę N, plus dwie moje pary debiutujących w P: z nich jeden team miał za zadanie …

Kontynuuj czytanie »

mar 15

Czas zamówić egzorcystę…

Muszę się do czegoś przyznać. Jesienią zeszłego roku Hendersonik dwa razy stłukł na hali lustro. Konkretnie, to je sobie zbryknął. Pierwszy raz zrobił to prowadzony w ręku 😳 A brykać Kudłaty potrafi siarczyście. Poniżej pamiątka z jednej ze stłuczek. Trzymam na tym zdjęciu rękę dokładnie na wysokości mojej głowy. Epicentrum bryknięcia wypadło jeszcze 20-30 centymetrów …

Kontynuuj czytanie »

mar 15

Zaklinajmy wiosnę!

IMG_6077

W niedzielę pogoda była wspaniała – w słońcu przygrzewało do 15-16 stopni. Miło pomyśleć, że niedługo już tak będzie Wybraliśmy się z wizytą do źrebaczków – i na padoki do Hendriksa 😉 W obydwa miejsca z wielką piłką. Fotorelacja będzie, może nawet filmowa 😉 Na przedsmak mam do pokazania trzy przepiękne zdjęcia zrobione „przy okazji” …

Kontynuuj czytanie »

mar 10

Hendriks liże drugą stroną ;) i o tym, co konie lubią jadać

Każdy z moich koni to chodzące indywiduum. Tak zawsze było, tak jest i będzie. Do tego stopnia, że na mój widok napotkany w stajni kowal wzdycha: „Pani Ewelino, a pani to nie mogła być mieć jakichś normalnych koni?” Chyba bym nie mogła 😉 Hendriks ma pewną zabawną cechę, prawie żywcem wyjętą z niezbyt poprawnego politycznie …

Kontynuuj czytanie »

mar 03

Hendersonik – efekty miłe dla oka

Jeszcze jeden treningowy wpis, a potem obiecuję się zająć jakimiś innymi – takimi tam – tematami 😉 W okolicach połowy lutego, który to czas jest dla mnie z kilku powodów dość szczególny i pozytywny (urodziny Blondyna! Plus naste już urodziny pewnego ważnego dla mnie projektu. I Walentynki) ogólny nastrój peace & love zdecydowanie udzielił się …

Kontynuuj czytanie »

lut 28

Hendersonik mniejsze rewolucje, ale też ;)

Henryk Ustny pracuje prima! I robi się go naprawdę dużo – aż przyjemnie patrzeć, jak on zmienia się z tygodnia na tydzień. Ten pan ma zadatki na naprawdę niezły kawał konia A co ciekawe – urósł w tym roku jeszcze  trochę w kłębie i zrobił się wyższy ode mnie. W końcu nabiera takich ostatecznych proporcji …

Kontynuuj czytanie »

Starsze posty «