Archiwum tagów: Hendriks

lip 22

Terenowa przygoda

Jazda w teren powinna być częścią każdego planu treningowego. Nawet Valegro będąc u szczytu kariery dwa razy w tygodniu odbywał „hacking” czyli zupełnie niezobowiązujące wyprawy w teren, gdzie największym wyzwaniem, jakie go czekało, była jazda anglezowanym kłusem 😉 W dodatku jego amazonką podczas takich wypraw była… 77-latka 😀 Tricia Gardiner, była zawodniczka, członkini brytyjskiej kadry …

Kontynuuj czytanie »

cze 24

Entliczek-pętliczek, wygrany Henryczek

Podziwiam. Odławiasz sobie 6-latka z wielkiej, trawiastej łąki, po drodze do boksu spinasz na grzywie koreczki, ufryzowanego konika pakujesz  do przyczepy, jedziesz jakieś 55 kilometrów, wysadzasz konika z trailerka, na parkingu nakładasz na niego siodło i ogłowie, wsiadasz, masz kupę frajdy na rozprężalni, jedziesz konkurs C na jednym z najmłodszych koni ze stawki (na trzynastkę …

Kontynuuj czytanie »

maj 22

Z Henrykiem gramy tak (i, uwaga, reklama) ;)

Z Henrykiem się z siodła właściwie tylko bawimy 😉 Ale w zabawie można przemycić całkiem pożyteczne elementy: Umiemy też już zapiafować z kłusa Teraz tylko zrobić bardzo gładkie przejścia i później to już nie wiem, co przyjdzie dla niego wymyślić 😉 Piaf to naprawdę nic trudnego – można go zacząć szkolić, kiedy tylko koń rozumie …

Kontynuuj czytanie »

kwi 25

Kierunek Łąck: wygrana runda, secesja, lody lello i… ryba fugu ;)

W ubiegły czwartek wybraliśmy się do Stada Ogierów w Łącku, całkiem sporą ekipą zgłaszając się na zawody ogólnopolskie. I było świetnie! Pogoda dopisała, a same zawody minęły w wyjątkowo fajnej atmosferze i w doborowym towarzystwie. Henderson zadebiutował w ZO, wygrywając swoją rundę i przez trzy dni utrzymując bardzo dobrą formę, robiąc równe, bardzo satysfakcjonujące wyniki …

Kontynuuj czytanie »

kwi 17

Osteopatia, czyli co w koniu strzyka

Ostatni tydzień był jedną wielką szaloną karuzelą. Konie (fantastyczne treningi, plus jeszcze w weekend byłam jako widz oglądać klinikę z Beatą Stremler), budowa (gdzie wymurowaliśmy już łącznik socjalny stajni z halą, mamy podbudowę pod plac przygotowaną do rozłożenia fizeliny, stawiana jest konstrukcja hali, w najbliższych dniach powinny być już położone dachy), praca, znalezienie firmy, która …

Kontynuuj czytanie »

mar 27

Witaminki, witaminki, dla chłopczyka i dziewczynki

Choćbym nie wiem jak chciała być wyłącznie poważna i stateczna, to mi się to nigdy nie udaje 😆 W niedzielę zmiana czasu przyniosła nam wreszcie dłuższe dni i więcej światła. A co można zrobić z dłuższym dniem (poza wizytą u potwornie sypiących włosem roczniaków)? Aparat w dłoń i czas na totalnie spontaniczną, improwizowaną sesję foto. …

Kontynuuj czytanie »

mar 24

Czasem trzeba sposobem – ćwiczenia na mocny zad

IMG_4796

Lubię myśleć nieszablonowo. Szczególnie na treningach – ostatecznie nigdy nie ma schematów i jednej słusznej linii frontu. Oczywiście wszystko zgodnie z zasadą, że cel jest jeden – ale dróg do niego tysiąc. W końcu każdy koń jest inny, stąd też naprawdę nie można traktować wierzchowców szablonowo. Doświadczenie jeździeckie to właśnie umiejętność kreatywnego przenoszenia wniosków, spostrzeżeń …

Kontynuuj czytanie »

mar 18

Veni, vidi, vici!

– Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem – rzucił Henderson krótko, zapytany o wrażenia ze swojego pierwszego stricte ujeżdżeniowego startu, po czym wrócił do chrupania siana 😉 Pojechaliśmy na zawody! Super fajną, wesołą paczką w sumie w cztery konie. Henryk zapisany na rundę N, plus dwie moje pary debiutujących w P: z nich jeden team miał za zadanie …

Kontynuuj czytanie »

mar 15

Czas zamówić egzorcystę…

Muszę się do czegoś przyznać. Jesienią zeszłego roku Hendersonik dwa razy stłukł na hali lustro. Konkretnie, to je sobie zbryknął. Pierwszy raz zrobił to prowadzony w ręku 😳 A brykać Kudłaty potrafi siarczyście. Poniżej pamiątka z jednej ze stłuczek. Trzymam na tym zdjęciu rękę dokładnie na wysokości mojej głowy. Epicentrum bryknięcia wypadło jeszcze 20-30 centymetrów …

Kontynuuj czytanie »

mar 15

Zaklinajmy wiosnę!

IMG_6077

W niedzielę pogoda była wspaniała – w słońcu przygrzewało do 15-16 stopni. Miło pomyśleć, że niedługo już tak będzie Wybraliśmy się z wizytą do źrebaczków – i na padoki do Hendriksa 😉 W obydwa miejsca z wielką piłką. Fotorelacja będzie, może nawet filmowa 😉 Na przedsmak mam do pokazania trzy przepiękne zdjęcia zrobione „przy okazji” …

Kontynuuj czytanie »

Starsze posty «