Archiwum tagów: czego to one nie wymyślą

cze 18

Sneak peek

Żyję, jeżdżę, latam po budowie 😉 I piszę. A kto zgadnie, o czym może być tym razem? 😀 Mały prolog zdjęcia z artykułu (jak do domu dotrę wcześniej niż nad ranem, to jeszcze dziś obiecuję coś wrzucić): 😆 😆 😆

mar 15

Czas zamówić egzorcystę…

Muszę się do czegoś przyznać. Jesienią zeszłego roku Hendersonik dwa razy stłukł na hali lustro. Konkretnie, to je sobie zbryknął. Pierwszy raz zrobił to prowadzony w ręku 😳 A brykać Kudłaty potrafi siarczyście. Poniżej pamiątka z jednej ze stłuczek. Trzymam na tym zdjęciu rękę dokładnie na wysokości mojej głowy. Epicentrum bryknięcia wypadło jeszcze 20-30 centymetrów …

Kontynuuj czytanie »

lut 16

O psie, który jeździł koleją? Phi…

Chyba wszyscy pamiętają tę miłą lekturkę z początków szkoły podstawowej, opiewającą losy kundelka Lampo dzielnie podróżującego włoskimi pociągami. Ale szczerze mówiąc…. Phi… 😉 W sumie żaden to wielki wyczyn. Ostatecznie zapakowanie się do osobowego wagonu w stojącym na stacji pociągu jest osiągalne dla każdego czworonoga. Jeśli jednak pies jeżdżący koleją jest godzien własnej książki, to …

Kontynuuj czytanie »

lut 14

Walentynki w stajni

IMG_3411_

Jeździectwo to magia i pasja i każdy dzień spędzony w stajni tylko to potwierdza. Trudno w to nie uwierzyć, kiedy 14 lutego jeździsz sobie na hali i zatrzymujesz się tylko na chwilę, żeby podciągnąć popręg. A tam taki widok: <3 A do co pasji, to namiętności też nie brakuje. Kiedy twoja kobyła się grzeje i …

Kontynuuj czytanie »

lut 18

Perpetum debile…

uwiaz

Perpetuum mobile to wyrażenie pochodzące z łaciny i oznaczające  „wiecznie ruchome” – nieistniejącą maszynę, która pracowałaby w nieskończoność. W wyniku obserwacji moich koni udało mi się stworzyć perpetum debile, czyli najprostszą, niekończącą się zabawkę dla koni. I przy okazji najtańszą z możliwych 😉 Alpi i Suszu to gryzonie, w dodatku mentalnie na poziomie biegających przy …

Kontynuuj czytanie »

wrz 30

Alpi zdobywa sprawność… projektanta wnętrz =)

IMG_5901

Pracował nad tym, i to z jaką konsekwencją! Wiedziałam, że tak łatwo nie odpuści, i że przez te dwa tygodnie, kiedy powoli zaczynało mu się udawać wcielić w życie swoja zamierzone dzieło, nadal nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. On tworzył. I zmieniał, chociaż po kawałeczku, bo nie udawało mu się osiągnąć odpowiedniej biegłości panowania nad …

Kontynuuj czytanie »

lip 11

Jalapeño zasysa wodę z kałuży

Ktoś tutaj powinien urodzić się komikiem, a nie konikiem 😆 Koniecznie z dźwiękiem, bo ćlumkające odgłosy są wręcz absurdalne 😉 Zabierz konia na trawę, to zamiast wcinać zielonkę wynajdzie błotną nieckę i przyssa się na dobre 10 minut. Smakowite błotko, cieplutkie, nasłonecznione, rocznik szybko dojrzewający, ekstra mokre. Ambrozja! 😆

lip 10

Jalapeño zasysa wodę z węża

Alpi to taki typ, który zawsze ma nietuzinkowe pomysły i po prostu musi się czymś zajmować. Realizacja przy tym tychże pomysłów jest tak komiczna, że nie sposób mieć wyśmienitego humoru, gdy się cokolwiek robi wspólnie z Alpem. Choćby było to nudne chłodzenie nóg po treningu na myjce… No właśnie. Często polewam nogi dwoma wężami na …

Kontynuuj czytanie »

lip 01

Otchłań!

W sobotę, jak co dwa tygodnie, sesja masażu. Coś, co koniska wręcz uwielbiają i na samą wieść mruczą z rozkoszy jak kotki. Wystawiamy Alpa Pacino na korytarz, a Magda Saracyn przypina go na uwiąz głową w stronę wyjścia. – Hmmm, nie wiem czy to najlepszy pomysł… – nabieram wątpliwości. – Ale dlaczego? – No bo …

Kontynuuj czytanie »

sty 27

Jak rozbujać konia w kłusie? Propozycja Suchara.

IMG_7808

Jak rozbujać konia w kłusie? No właśnie – jak? W przypadku Suchara najwyraźniej potrzebna jest do tego jedna solidna i siermiężna gleba jeźdźca 😆 Żółtego przywiozłam z łąki na początku listopada, dostał dwa miesiące na rozruch, odbudowanie mięśni i masy, złapanie kondycji i dopiero od stycznia działamy w czymś, co mogę nazwać treningiem. Doskonalimy podstawy, …

Kontynuuj czytanie »

Starsze posty «