Archiwum tagów: Alpi

lut 18

Perpetum debile…

uwiaz

Perpetuum mobile to wyrażenie pochodzące z łaciny i oznaczające  „wiecznie ruchome” – nieistniejącą maszynę, która pracowałaby w nieskończoność. W wyniku obserwacji moich koni udało mi się stworzyć perpetum debile, czyli najprostszą, niekończącą się zabawkę dla koni. I przy okazji najtańszą z możliwych 😉 Alpi i Suszu to gryzonie, w dodatku mentalnie na poziomie biegających przy …

Kontynuuj czytanie »

lut 17

Ogłowie munsztukowe ANKY

IMG_2980

Dorobiłam się tymczasem fotosesji kolejnego ogłowia munsztukowego. Na Susza pierwsze przymiarki do munsztuka robiłam po wakacjach, na Alpiego przyszedł czas nieco później, ale i on finalnie zapoznał się z podwójnym kiełznem. Suchemu sprawiłam ogłowie ANKY Anatomic, z którego jestem tak zadowolona, że Alpenik dostał identyczne, jedynie dobrane z czarnym podszyciem, co daje zdecydowanie bardziej elegancki …

Kontynuuj czytanie »

lut 13

I znów wyjazd w męskim gronie (część II i zupełnie niespodziewane zakończenie)

16508439_925710634230581_994214646283876297_n

Ciężka dola wyjeżdżającego Alpusa zaczyna się już w momencie zmaterializowania trujących wyziewów otchłani w postaci ochraniaczy transportowych pod boksem. Alpi wie, co się święci – nieufnie niucha powietrze i furczy. Zakładanie ochraniaczy nie jest zbyt przerażające (w naziemnej obsłudze można Alpiemu zrobić naprawdę wszystko), ale już krok do przodu to inna liga – sprawdzona tego …

Kontynuuj czytanie »

gru 23

Alpi versus… kraken

IMG_0202

Środową jazdę sponsorowała mi literka P – jak parasol. A może mamy nowego trenera? 😆 Atari miał w ciągu dnia kowala, więc wsiadłam wieczorem w zasadzie głównie na spacer, gimnastykę w stępie i lekki kłusik do dołu, ot tyle, żeby konia trochę rozruszać. Akurat do stajni zajrzał mój Blondyn i zaproponował, że skoro mamy mieć …

Kontynuuj czytanie »

gru 21

Ujeżdżenie do zakochania

Ujeżdżenie jest do zakochania się, i może robi się to trochę nudne, że nieustannie to na blogu powtarzam, ale czasem naprawdę nie można się nie zachwycać zmianami, jakie zachodzą w koniach. Albo prawie nie można w nie uwierzyć 😉 Narzekałam, wciąż narzekam i będę narzekać na galop Alpinusa, bo chyba jeszcze taki przypadek nie trafił …

Kontynuuj czytanie »

gru 11

Alpi zawodowiec

To był naprawdę pracowity weekend! „Się ruszyłam” i zabrałam chłopaków na zawody, zobaczyć, jak poradzimy sobie z takim wyzwaniem. Dla Suszka to był pierwszy tego typu wyjazd w życiu, Alpi przed wakacjami trafił jeszcze na jednodniowe zawody towarzyskie. Dwa gorące i nader pomysłowe zielone szczypiorki bez doświadczenia. Dużo się działo i bywało też rozmaicie, więc …

Kontynuuj czytanie »

lis 24

Czo ten Alpi?? 0_o

Jeżdżę sobie te moje koniki w kółeczko, pracuję, gimnastykuję. Wiadomo, zmieniają się, poprawiają, progresują, zaczynają coraz więcej z siebie dawać. Zawsze jednak, kiedy jestem pewna, że jest naprawdę fajnie, naprawdę dobrze i powinniśmy być obydwoje z koniem z siebie dumni po same uszy, bo zrobiliśmy coś tak wyjątkowo super, że więcej już się nie da …

Kontynuuj czytanie »

lis 19

Suszarka w akcji

IMG_8272m

Tyle się dzieje, że chyba nigdy nie nadrobię już zaległości! Oj, muszę przysiąść nad kolejnym wpisem, tylko z czasem jeszcze bardziej krucho. Jeszcze ostatnio co tydzień robię po 600-700 km w poszukiwaniu konia (nie dla mnie) i trafiają się albo same bardzo źle jeżdżone bidoki, albo faktycznie fajne zwierzaki wykruszają się nam fest na badaniach. …

Kontynuuj czytanie »

paź 26

Newsy, zaległości i fotek kilka Alpikonia

IMG_7118

Hop, hop – w ostatnim tygodniu trochę cienko, ale żyję 😉 Nadrobię zaległości i wrzucę – też zaległą – galeryjkę z wyjazdowym Alpim pod top amazonką Natalią Leshchiy Ktoś tutaj zainwestował w długie nogi 😉 Przede wszystkim paskudnie się ostatnio przeziębiłam, chyba dorwała mnie jakaś wściekła angina, a do pary jeszcze przyplątał się katar typu …

Kontynuuj czytanie »

paź 10

To był naprawdę pracowity weekend!

W końcu nadszedł termin długo wyczekiwanych konsultacji z Beatą Stremler! Cały weekend był zatem bardzo pracowity – a i tydzień przed nim również, bo robiłam treningowe ostatnie szlify, a poza tym musiałam spakować chłopaków na drogę. Przy dwóch ogonach jest co zabierać 😉 Przed wyjazdem trzeba też było zamontować nową instalację video w przyczepie, ponieważ …

Kontynuuj czytanie »

Starsze posty «