«

»

lip 04

Szerokość siodła i poszerzanie siodła

Od dłuższego czasu korci mnie niezmiernie, by napisać coś o siodłach.
W tym przede wszystkim o czymś ultra ważnym i mega ciekawym, czyli o szerokości łęku. W „internetach” często napotykam na pytania typu: A łęk średni firmy X to jaki to będzie numer łęku według Prestige? Albo: Mój koń miał siodło Lucky Dressage 34, to czy Euroriding 3 będzie mu pasował czy nie?
Gdyby to chciało się (i dało się) tak łatwo przekładać!

Zacznijmy od tego, że szerokość łęku i rozstaw łęku to nie są tożsame same parametry.
Ba, popularnie nazywane „poszerzanie siodła” to jest przeważnie tylko zmiana rozstawu łęku – o ile nie wymieniamy czy nie przepychamy przy tym poduszek, czy w ogóle nie wstawiamy nowej terlicy. I teraz mrożąca krew w żyłach historia: zmiana rozstawu łęku na dużo większy wcale nie musi… poszerzyć nam siodła. W niektórych przypadkach może (ale nie musi) rozwiązać problem konia, który z uwagi na przyrost muskulatury przestał się mieścić sprzęcie w dotychczas używanym. Jeśli jednak kupujemy siodło z drugiej ręki, które jest wyraźnie za wąskie na konia, to zmiana rozstawu łęku prawie na pewno nie umożliwi nam dopasowania go do konia (sic!).
Jak to jest możliwie? 0_o

Po pierwsze, spróbujmy sobie zdefiniować dwa pojęcia. Szerokość łęku to coś zupełnie innego, niż rozstaw łęku (czyli kąt, pod jakim ustawione są ramiona terlicy, na których układają się tybinki). Zacytuję tu obrazek od firmy Prestige, bo dla wielu jeźdźców właśnie ta rozmiarówką stanowi „siodłową Biblię” – punkt odniesienia przy mierzeniu czy dopasowywaniu siodeł (to chyba w sumie podobna sytuacja, jak z tym, że mówiąc „adidasy” mamy na myśli wszystkie solidne sportowe buty, a „bukmanki” – przyczepy do transportu koni) 😉 W każdym razie w tych siodłach rozstaw łęku podlega dopasowywaniu i działa to w następujący sposób: rozstawleku

Zmiana rozstawu łęku - materiały za equishop premium horse equipment.

Zmianie ulega kąt, pod jakim ustawione są ramiona terlicy. W ten sposób siodło może pasować na szersze lub węższe konie. Sama szerokość terlicy nie ulega jednak de facto zmianie.
Poszerzenie terlicy to jest jednak zupełnie inny proces, najczęściej wymagający jej wymiany. Aby to móc zobaczyć, niżej przestawiam prostą animację, która pokazuje siodła o tym samym rozstawie łęku, ale różnej szerokości terlicy. Pasują one na konie o bardzo zróżnicowanej sylwetce i profilu łopatek czy kłębu:
anima2_left

Jeśli siodło ma stałą szerokość terlicy i zmieniamy wyłącznie rozstaw łęku, to takie siodło może również dobrze leżeć na koniach o różnorodnej budowie, ale pod warunkiem, że szerokość ich kłębu oraz rozstaw chrząstek łopatki będą podobne. Dokładnie tak, jak można to zobaczyć tutaj – siodła o różnym rozstawie łęku, ale tej samej szerokości terlicy:
anima2_right

Obydwa te parametry muszą zostać dopasowane indywidualnie dla każdego konia. Obydwa na raz – ani siodło o dobrej szerokości łęku, ale niewłaściwym rozstawie łęku ani takie o odpowiednim rozstawie, ale łęku zbyt wąskim lub zbyt szerokim nie będzie nadawało się do bezpiecznego i komfortowego dla konia użytkowania.

I teraz uwaga – szerokość terlicy / łęku bywa kwestią „osobniczą” poszczególnych modeli siodeł jednego producenta, ale także możne się bardzo różnić w przypadku odmiennych firm. Są producenci, którzy stosują terlice o okrągłym kształcie przedniego łęku, a co za tym idzie w każdym wypadku stosunkowo szerokie. Niektóre siodła z kolei mają trójkątne, znacznie węższe – takie siodła mogą mieć rozstaw łęku ustawiony na samym końcu skali, ale i tak będą niewystarczająco szerokie, aby dobrze leżały na mocno umięśnionych, potężniejszej budowy koniach o rozbudowanej górze łopatek.

Zróbmy sobie dla zobrazowania tego mały przegląd. Wybrałam poniżej siodła ujeżdżeniowe wielu firm (Albion, County, Butet, Equipe, Fichbauer, Hennig, Hulsebos, Kieffer, Devoucoux, Prestige), które łączy jedna wspólna cecha. Każde z tych siodeł producent określa jako średnie pod względem szerokości. Średnie, czyli przeciętne, pasujące na typowego konia, bez ekstremów (czyli ani perszeron, ani młodziutki achał-tekiniec) Zobaczcie tymczasem, jak ogromna jest różnorodność tych „średnich” siodeł, niektóre z nich mogły by pomieścić potężne konie, inne – te z bardziej trójkątnym, wąskim łękiem, nie kwalifikują się nawet do poszerzania celem dopasowania do naprawdę szerokiego wierzchowca:
8410-10Talbioncounty CUSTOMBUTET-7kiefferprestige

Siodło po lewej ma szerszy łęk, węższy rozstaw, siodło po prawej – węższy łęk, wyraźnie szerszy rozstaw:
_hennig_293_5_1841_detail _loreak_3_2_809_detail

Wszyscy znamy regułę, że wolne miejsce nad kłębem konia, a pod łękiem siodła powinno wysokie na co najmniej trzy palce.
Bezpieczny zapas dotyczy jednak nie tylko miejsca nad kłębem konia, ale i po jego bokach. Bardzo apeluję też, aby nie liczyć go uparcie „w palcach” – mamy różne dłonie, tam gdzie ja wcisnę swoje trzy paluchy, innej osobie zmieszczą się ciasno dwa. Kto będzie miał uczciwszy pomiar? 😉 Jeśli chcemy mieć pewność, że siodło nie będzie uciskać kłębu z boku nawet przy mocniejszych zgięciach szyi i kłody, a także z góry przy pracy w zebraniu (kiedy koń unosi kłąb), powinniśmy mieć minimum 2,5-4 cm wolnej przestrzeni nad kłębem konia, a także po 3 cm odstępu od kłębu do przedniego łęku po bokach kłębu. Dla uproszczenia można przyjąć, że dookoła kłębu powinien pozostawać bezpieczny odstęp trzech centymetrów – z każdej jego strony.
Ba – ten wolny odstęp nie dotyczy oczywiście samego początku łęku. Odstęp od kłębu musi być zachowany na kolejnymi wyrostkami kolczystymi kręgosłupa również wgłąb siodła, nie tylko „na jego wlocie”. Konie o długim kłębie mogą nas tej kwestii nas nieźle oszukać. Z pozoru siodło leży idealnie, ale już głębiej może nam napytać niezłej biedy, kładąc się na kręgosłupie. Warto zawsze sprawdzić sobie faktyczną szerokość terlicy i łęku siedząc już w siodle. Powinniśmy móc dookoła całego kłębu przesunąć własne palce czy trzonek bata. Bywa, że o ile nad frontem siodła mamy piękny zapas, to już na 5 cm wgłąb nie uda się wcisnąć nawet cieniutkiej końcówki bacika, a łęk siodła niemalże opiera się na kłębie:
siodlo-klab1 siodlo-klab2
Stąd też dobranie odpowiednio szerokiej terlicy jest ekstremalnie ważne. W przypadku siodeł z terlicą węższą, o trójkątnym kształcie łęku zachowanie odpowiedniego odstępu nad całym kłębem konia może być to trudne do uzyskania. Siodła o szerokich, okrągłych przednim łękiem terlicach nie pozostawiają wątpliwości, że ani kłąb, ani chrząstki łopatki nie pozostaną boleśnie uciśnięte – poniżej przykład dwóch bardzo ładnie wyprofilowanych siodeł Henniga:
_hennig_293_5_1841_detail _hennig_295_5_842_detail

A teraz dla kontrastu – siodło Wintec Wide, dedykowane „specjalnie dla koni o szerokim grzbiecie, takim jak mają np. haflingery, fryzy, konie pośpieszno-robocze czy pogrubiane”. Rozstaw łęku jest bardzo szeroki, ale terlica już niespecjalnie. Żeby zapewnić wolny zapas miejsca zarówno nad kłębem, jak i po jego bokach musielibyśmy dysponować wierzchowcem, który ma kłąb bardzo nieznacznie zarysowany, niski, a także ulokowany między przeciętnie szeroko rozstawionymi chrząstkami łopatki. Siodło będzie świetne dla szerokiego konia tylko wtedy, kiedy będzie on nieszczególnie wykłębiony i nie będzie miał wyrazistej, mocno skośnej łopatki,  tylko nieco stromą:
wintec_wide

Na koniec, dla poćwiczenia oka, jeszcze kilka siodeł z łękami medium. Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony Fine Used Saddles, firmy działającej na rynku amerykańskim, a zajmującej się importem oraz dopasowywaniem markowych siodeł z drugiej ręki. Serwis polecam poprzeglądać nie tylko wówczas, kiedy mamy w planach zakupy. Wszystkie siodła są szczegółowo opisane oraz przedstawione na zdjęciach – a właścicielka FOS – saddlefitterka wymienia ich cechy szczególne (jak chociażby to, czy dane siedziska wydają się być mniejsze czy większe, niż ich sucha rozmiarówka w calach, które „pomagają” w dosiadzie, więc są mniej lub bardziej trzymające, które mają węższy lub szerszy twist i tak dalej). Kolejna dostępna online kopalnia końskiej wiedzy – no, ale wróćmy tymczasem do patrzenia na szerokości i na terlice 😉
_county_competitor_2_5_843_detail_perfection_35_5_1081_detail_equipe_viktoria_a_4_1086_detail_hennig_295_5_842_detail_equipe_3_6_1413_detail_hulsebos_51_6_1766_detail

Każde totalnie inne prawda? A wszystkie powyższe to „średniaki”.

Dopasowanie siodła do konkretnego konia to naprawdę niełatwe zadanie. Wielu producentów działa w ten sposób, że przysyła siodło testowe – takie, jakie nam wpadło w oko, nie odnosząc się zupełnie do budowy konia. Wielu jeźdźców czuję się w takim wypadku całkowicie uspokojonych obietnicą, że gdyby coś nie pasowało, to wystarczy siodło poszerzyć (lub zwęzić) i już wszytko ułoży się na tip-top. Mam nadzieję, że w tej notce chociaż trochę pokazałam, że to co w teorii możliwe, w praktyce nie bywa takie proste.

20 comments

Skip to comment form

  1. Marta

    Wstyd się przyznać ale moja wiedza o siodłach jest bardzo uboga. Koniecznie muszę to nadrobić.
    Za to chciałam zwrócić uwagę na przepiękne zdjęcia siodeł. Wyglądają jak z top katalogu! Na takim zdjęciu od razu widać różnicę nawet dla laika.

  2. Zuzia

    A może teraz coś o wędzidłach? Uwielbiam czytać o sprzęcie jeździeckim 😀

    1. quanta

      Nie ma problemu, tylko żeby to był bardziej obopólny wysiłek, nie tylko „Napisz coś o…”, to mam prośbę o trzy konkretne pytania na temat wędzideł. Co Ciebie interesuje? Trochę wiedzy na blogu już z tego zakresu się pojawiało.

      1. P

        To może ja zacznę od jednego pytania w tym temacie:)
        Co z przypadkiem który nie lubi metalowych wedzideł( nie chce się na nich porządnie oprzeć) A wszelkie tworzywa przegryza( gumowe po polgodzinnej lonzy było prawie na wylot przegryzione)…czy gryzienie wędzidła to problemy z kontaktem czy „ten typ tak ma” ?:p zęby regularnie robione :)

        1. Marta

          To może ja też z pytaniem, jeśli mogę, do ewentualnego wpisu o wędzidłach. Szerokości, łączniki i surowce w wędzidłach przy różnej budowie pyska? (Jeśli było to poproszę o link bo w wyszukiwarce nie znalazłam).

      2. Maria

        A czy kształt wędzidła, jaki preferuje koń, mówi nam coś o tym, jak będzie wyglądać jazda na tym koniu i jakie koń może mieć trudności w pracy bądź wynikające z takiego wyboru mocne strony? Ja długo szukałam pasującego wędzidła, kombinowałam z tworzywami, kształtami, grubością, aż w końcu okazało się, że oprócz tego wszystkiego koniowi chodziło o jeszcze jedną zmienną – nacisk wędzidła na język, którego nie znosi.

  3. Natalia

    Jestem wlasnie w momencie szukania siodła dla młodego konia . Przeglądając twojego bloga w poszukiwaniu wszystkich możliwych informacji na ten temat ,przypomniał mi sie wpis o siodłach Butterfly . Jakies nowe spostrzeżenia na temat tej marki ?

    1. quanta

      Robiłam o siodłach sporą notkę, na co dzień w nich nie jeżdżę, więc nie wiem dokładnie, jakie by miały być te nowe spostrzeżenia 😉 Jedna para, z którą pracuję, ma takie siodło, jeździec jest zadowolony 😉
      http://quantanamera.com/siodlo-butterfly-wrazenia-z-jazdy/

      1. Justyna

        A w jakich siodłach na codzień jezdzisz Quanta?

        1. Sandra

          No właśnie, w jakich siodłach jeździsz na codzień i czy w Polsce w ogóle mamy kogos kto ma pojęcie o swoim zawodzie jesli chodzi o dopasowywanie? komu najlepiej to wychodzi w Pl?

  4. Łucja

    Dzięki Quanta! dopasowane siodłą to moja zmora…spędza mi to sen z powiek… nie wiele w tym łapie, zawsze mam ograniczone możliwości finansowe,muszę się sporo za siodłami naganiać, a jeszcze do tego trafiam na nie typowe konie 😛

  5. draska

    Siodła i ich dopasowanie to naprawde trudna sprawa a dobry saddler to jest sztukmistrz.
    Ja mam klacz, 16 letnia powiedzmy w stabilnym, regularnym treningu i zmieniam rozstaw 3 razy w roku. W zależności od pory roku przybywa jej tłuszczyku w okolicach łopatek i kłębu albo jej ubywa. Często też siodło dopycham gdyż wełna ubija się.
    Nawet nie chce myśleć jak zmienia sie młody koń w trakcie treningu. Właśnie z mężem zajeżdżany delikatnie młodego ogierka i po miesiącu lonżowania jego grzbiet zmienił się tak bardzo a to dopiero początek.

  6. bio

    Quanta, napisz co u Cebuli i przede wszystkim Suchego, tak dawno nic nie było im poświęcone :)

  7. Ola

    Witaj.
    Uwielbiam Twoje wpisy. I chylę czoła przed ilością wiedzy jaka posiadasz.
    Chciałam zapytać, jak radzisz sobie z dopasowaniem siodła na konia młodego/do zajeżdżenia/u początków pracy.
    Jak wiadomo końskie ciało zmienia się jak w kalejdoskopie.
    Bardzo by mi było miło gdybyś zamieściła o tym jakiś post, lub ewentualnie napisała po prostu w komentarzu.
    Zdaje sobie sprawę że to temat rzeka (ale który temat w końskim świecie taki nie jest)

  8. Wer

    Ja nie rozumiem czemu większość producentów siodeł podaje tylko rozstaw łęku , a szerokość terlicy pozostaje zagadką dodatkowo siodła sfotografowane są z boku, zazwyczaj nie ma zdjęć przodu siodła. Jakie firmy mają terlicę którą można poszerzać i zwężać ?

  9. Wera

    Pani Quanto poprostu mózg mi paruje od ilości informacji (oczywiście w pozytywnym znaczeniu). Po każdym takim wpisie zdaję sobię sprawę z tego jak mało wiem, ale z drugiej strony to nawet dobrze, żyć ze świadomością, że zawsze można się jeszcze czegoś douczyć i człowiek nigdy nie opanuje wszystkich informacji i umiejętności. Co byśmy robili do końca życia gdybyśmy nie mieli czego się uczyć?

  10. Makoszka

    Jak już jesteśmy przy siodłach ,to co z wsiadaniem na konia czy powinnno się to robić „jak od zawsze” z lewej ,czy jak kto woli, co z popręgiem z gumami, z której strony powinny one być.Pytania retoryczne „jasne z wszystko z lewej”, no ale…troche mi to nie leży anatomicznie i funkcjonalnie .Ostatnio miałam na ten temat ostrą dyskusję z właścicielem stajni.Liczę na mądrzejsze głowy.

    1. Diana

      Oczywiście że należy wsiadać na konia z obu stron, popręg jezeli ma gumy to również powinien je posiadać z dwóch stron. Jeździec obciążając dzień w dzień przy wsiadaniu tylko jedna strone, wsiadając z ziemi, mocno opierając nogę na strzemieniu- doprowadza do asetrii u konia. Kiedy wsiadasz na konia i dokladasz mu dużo ciężaru z jednej strony to mięśnie po drugiej stronie napinają się równoważąc to obciążenie. Im większy i częstszy nacisk tym wieksza nadbudowa mięśni po przeciwnej stronie. Tak w uproszczeniu

      1. Diana

        Doprowadza do asymetrii*

  11. Romek

    Dobrze napisane. Warto jeszcze dodać, że siodła „angielskie” nie zostały zaprojektowane na wszystkie grzbiety świata. Obecnie wraca się do siodeł ławkowych. I choć wyglądają jak „angielskie” , to są bardziej wygodne dla koni. Zwłaszcza tych szerokich i okrągłych koni.
    Jeśli chodzi o szerokość kanału to powinien on mieć szerokość od 9 do 13 cm z tyłu siodła i nawet do 20 cm na przednim łęku. Duże różnice są nie tylko pomiędzy rasami koni, ale i w jednej rasie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *