«

»

kwi 25

Szczęśliwa siódemka :)

Udało się! Dziś z Blondynem dokupiliśmy do naszego gospodarstwa kolejny, sąsiedni hektarowy kawałek pastwiska.
Mamy zatem już tam w sumie 74000 metrów i na co w przyszłości na pewno nie będziemy nigdy narzekać, to brak przestrzeni czy trawy dla koni 😉

Tutaj będzie nasz plac do jazdy. Trochę taki magiczny ogród 😉
IMG_8605Uwielbiam to miejsce. Ma wyjątkowy klimat. Każdy kto je odwiedzi zostaje trochę zaczarowany :) Niesamowita cisza, spokój, śpiew ptaków i szumiące drzewa. Nie do uwierzenia, że jesteśmy tak blisko ogromnego miasta, bo w lesie czy nad stawem czuje się klimat rodem z serca Mazur. Coś pięknego 😀
Wybraliśmy się tam z Blondynem w weekend (szkoda, że pogoda trafiła się dość pochmurna), zaparkowaliśmy auto, otwieramy drzwi…
IMG_8603
– O, sarna! – woła Blondyn machając ręką w kierunku górki. Jako, że Quanta jest dość ślepa na odległości większe niż długość jej ramienia, to patrzę na zupełnie inną górkę, no faktycznie się tam coś rusza, ale jakoś tak ma uszy i skacze…
– O, zając! – woła Quanta. Czujemy się jak w jakiejś nietkniętej cywilizacją dziczy. Po sąsiedniej łące niespiesznie spaceruje sobie bocian…

Pierwsze kroki kierujemy w stronę lasu i nad staw. To jest taka nasza mini-Szwajcaria 😉
IMG_8617
IMG_8607
Dookoła wody wiedzie ścieżka, taka akurat w sam raz na konia z jeźdźcem 😉 To będzie kapitalna sprawa, móc sobie tak codziennie postępować po górkach i zróżnicowanych podłożach. W dodatku przy pełnym bezpieczeństwie, na ogrodzonym, czyściutkim i pewnym terenie – bez drutów, butelek, wyskakujących quadów, psów puszczonych bez smyczy i innych niespodzianek na drodze.
IMG_8604 IMG_8624
Mamy też kawałek starszego lasu – również z przewidzianą ścieżką do jazdy:
IMG_8622 IMG_8623
Jakby to miało komuś nie wystarczyć, to tuż obok rośnie taki całkiem prawdziwy spory las, do którego można bezproblemowo, bez konieczności przecinania żadnych większych dróg – dojechać. Cała zresztą najbliższa okolica jest nader urokliwa (tak, tak, na środku po lewej zasuwa sobie bocian):
IMG_8620
Trawa rośnie dosłownie wszędzie i jest naprawdę dorodna: zieloniutka, gęsta i soczysta. Żadnych chaszczorów, czy ugorów pełnych piachu i suchych badyli. Takich trawników jak quantowe nie powstydziłaby się angielska królowa 😉 Zielony, puchaty dywanik:
IMG_8598
Ja już oczywiście oczyma wyobraźni widzę piękne białe ogrodzenia wszędzie i niezliczone ilości zielonych wybiegów. Koniarze mają dość spaczony ogląd świata i często mierzą powierzchnię w padokach, padoczkach, pastwiskach i kwaterkach. Jeśli zaprosicie właściciela konia na gardenparty i usłyszycie coś w stylu: „Macie taki piękny ogród, a tu na tyłach akurat by się zmieścił padoczek dla ……* (* – wstaw imię konia), to jest to wyraz największego komplementu dla Waszej zadbanej i przestronnej zieleni 😆

No, ale chyba szybko tego u mnie nie przejedzą? :)
IMG_8625 IMG_8602IMG_8628 IMG_8629
Szczerze mówiąc, to marzę już, żeby tam z rudymi szkapami siedzieć na miejscu – ale to jeszcze trochę wszystko potrwa. Wykonawców mamy na oku bardzo solidnych, w tej chwili już działamy z ekstra zielenią (drzewa! jeszcze więcej drzew! całość ma kiedyś wyglądać jak koński park krajobrazowy!), pani architekt narysowała całkiem zgrabną koncepcję stajni z halą i infrastrukturą, ale trochę się głowimy nad nie do końca jasnym zapisem planu zagospodarowania dotyczącym kąta nachylenia dachów i ich dopuszczanych rodzajów. Geodeta już kończy przygotowywać projektową mapkę, ja rysuję logotyp dla ośrodka, więc wszystkie zmierza wytrwale w dobrym kierunku.
Oby jak najszybciej mógł taki Suchar zapiszczeć z uciechy brykając na włościach 😉

34 comments

Skip to comment form

  1. Marta

    Planujesz w swojej stajni przyjmować prywatne konie w trening? :)

    1. quanta

      Jeśli tylko będą wolne boksy, bo stawiamy raczej kameralną stajnię i czeka już sporo rezerwacji 😉

      1. Marta

        To ja rezerwuję przedszkole dla mojej małej! urodziła się kilka dni temu :) za 3/4 lata:)
        Strasznie chciałabym oddać ją do „szkoły” dla kogoś tak wykształconego w temacie końskim jak Ty.
        Mam nadzieję, że będzie taka możliwość :)

  2. Patka hm

    Szkoda że w blogsferze nie ma znaczka „lubię to” bo z chęcią bym tego w tym momencie użyła. Teren naprawdę ładny i mam nadzieję że pani konie będą nim również zachwycone 😀

  3. Milla

    Jejuś, szkoda, że w okolicach Łodzi nie ma planów na takie ośrodki :(

    1. Ola

      A Golden Dream?

      1. Ann

        Ja tam trzymała konia i serdecznie polecam. Włascicielki naprawdę niesamowite osoby. Okolica super, wyposażenie i cena jeszcze lepsza. Trochę był kłopot z dojazdem bo z Łodzi zajmowało mi to koło 1h, ale da się przeżyć. To chyba jedyny taki ośrodek w okolicach bo o warunkach w Łkj to szkoda gadać.

        1. Milla

          Ale Golden Dream przyjmuje tylko konie w trening, nie na stały pensjonat.

    2. quanta

      Chyba nie jest tak źle z tą Łodzią. GoldenDream jest świetny – tak szczerze, to jeśli by mi się udało znaleźć coś sensownego do wynajęcia do mieszkania, to chętnie bym się tam przeprowadziła.
      Salio na zdjęciach też wygląda bardzo profesjonalnie.

      1. Ann

        W Salio nigdy poza zawodami nie byłam – chociaż muszę przyznać – jest tam miła odmiana od wszechobecnego błota (no przecież Bogusławice ;D). Wydaję się fajnie. Aczkolwiek jak mówię – są to dwie stajnie na praktycznie całą okolicę Łodzi. W Janowicach podobno tez nie najgorzej, ale poznałam tamtejszą trenerkę i bez kija bym nie podchodziła. Aczkolwiek jak wspomniałam – w ŁKJ dno i dwa metry mułu. Dosłownie, bo to właśnie się dzieje w końskich boksach. No i na padoku dziury takie, że można to nazwać kopalnią odkrywkową. I przechodzenie przez ruchliwą drogę żeby się dostać na padoki albo ujeżdżalnie. 20 min mi zajęło przeprowadzenie konia. Ale to już chyba bardziej poszło w stronę rekreacji jak się tak przyglądam. Quanta jak chcesz wpadaj do mnie – co prawda mam tylko skromniutką kawalerkę i to już niedługo, ale jak chcesz to odstąpię ci łóżko. Tylko musisz mi dać autograf 😉

  4. Riada

    Ile trwa wykończenie takiego ośrodka jak twój? Mówisz, że macie projekt stajni, to ile potrwa jej budowa?

    1. quanta

      Mamy wstępny projekt, ale do uzyskania pozwolenia na budowę jeszcze długa droga. Projekt musi też przeliczyć konstruktor, do niego trzeba przygotować wszystkie branże – projekty instalacji elektrycznych i wodnych. Na przykład projekt, który mam teraz, jest optymalny pod wieloma względami, ale nie wiem, czy przejdzie mi w nim kwestia kątów jednospadowego dachu. Plan zagospodarowania dopuszcza je w budynkach gospodarczych, a to będzie inwentarski. Gmina umywa ręce i zaleca złożenie wszystkich dokumentów do uzyskania pozwolenia na budowę – wtedy się dowiemy, czy projekt przejdzie, czy nie. Tylko przygotowanie tych wszystkich dokumentów będzie trwało 2-3 miesiące i kosztowało mnie kilkadziesiąt tysięcy. Trochę droga stawka, jeśli miałoby się okazać, że gmina jednak nie zgodzi się na przedstawiony projekt… Muszę zatem wszystko to przemyśleć i chyba pójść w kierunku drugiego projektu, który na pewno przejdzie (chociaż będzie dla mnie droższy w budowie i nie tak dobrze wykorzystujący powierzchnię działki…).
      Budowa to kwestia kilku miesięcy. Stajnia Centurion od momentu wbicia łopat w ziemię do wprowadzenia pierwszych koni zdążyła się wybudować w 7 miesięcy :)

      1. Asko

        Nam od łopaty do wprowadzenia minęło 10m-cy. Od początków papirologii do łopaty- 2 lata (nie napawam optymizmem). Przeprowadzka z betlejemki w pełen komfort. Nie trzeba już tak przenosić, dźwigać, sianko ze strychu samo spada, słomy balot „się” wtoczy na korytarz, woda się leje w poidełka (zimą wiaderka), myjka wewnątrz jest, kominek w siodlarni… Marzenie się spełniło. Nawet mała hala w takiej przydomówce na 9 boksów. Miejsca już brak. I… właśnie łódzkie ! :-) Są fajne stajnie i stajenki pochowane w krzakach, trzeba szukać 😉 , popytać znajomych.
        Miło się czytało zawsze Ciebie Quanta!

  5. amnestria

    Plac do jazdy będzie w fenomenalnym miejscu, już zazdroszczę jeźdźcom :)
    Jestem ciekawa całości, jak wkomponują się konie i budynki stajenne w krajobraz. Zgaduję, że będzie porażająco pięknie :) Sielsko, anielsko :)

    Powodzenia w spełnianiu marzeń :)

    1. quanta

      Czy będzie sielsko to nie wiem, raczej celujemy w nowoczesny, sportowy design, minimalistyczny i pełen światła. Na wiejsko-rustykalną zabudowę nie ma szans 😉

  6. Mustangowa

    Bardzo się cieszę, że budujesz się w mojej gminie. Tak patrzę i patrzę i cały czas rozkiminiam w którym miejscu. Czy to jest gdzieś niedaleko Centuriona, czy bardziej w stronę Skuł? Tak przy okazji – będziesz może potrzebować jakiegoś luzaka albo pomocy? Jeżeli tak, to zgłaszam się na ochotnika, zawsze świetna okazja aby się podszkolić i w końcu poznać na żywo Ciebie i Twoje Rudzielce :D.

    1. quanta

      Luzaka chętnie, tym bardziej, że jak tylko stanie ośrodek, to będę mogła wreszcie mieć wszystkie swoje konie w jednym miejscu :)
      A Szwajcaria jest tak sprytnie zlokalizowana, że mimo doskonałego dojazdu i skomunikowania z drogi jest nie do wypatrzenia 😀

      1. aleqs

        z racji, że nie śledzę wszystkiego – gdzie to dokładnie jest?

        1. aleqs

          ok, widzę poniżej

  7. Magdalena

    Jak pięknie!
    Gdzie będzie zlokalizowany „owy raj” :) bo nie jestem w temacie za bardzo.

    1. quanta

      powiat grodziski, gmina Żabia Wola 😉 A dokładny adres to w przyszłym roku na naszej stronie internetowej 😉

      1. Magdalena

        Toż to niedaleko ! A myślałam że gdzieś dalej 😉 trzymam kciuki za wszystkie prace :)

  8. Olala

    GD nie do porownania z projeketm Quanty bo konie stoja tam na malych piaszczystych padokach pare godzin dziennie bez siana i wody, a niektore nie wychodza wcale , szkoda bo osrodek ma niesamowity potencjal

  9. Ann

    Powiem ci tak, padoki wcale takie małe nie są, a standardem dla mnie jest to, że konie chodzą po 1-2 na padoku. Tak mój koń wychodził. Niektóre może nie wychodzą,bo ich właściciele sobie nie życzą.Poza tym tylko piaszczyste padoki wtf? Są i normalne trawiaste i piaszczyste. I różne wymiarowo. Na pewno nie jest to wielka łąka 1 ha, ale raczej nikt tak koni nie puszcza.Poza tym parę godzin dziennie wystarczy aby koń sobie odpoczął i wyluzował. Wybiega się chodząc praktycznie 3x dziennie (spacery, karuzela i normalny trening). Takie rozwiązanie jest bezpieczne i nie sądzę, żeby Q zrobiła jeden wielki padok. Po prostu wolę nie ryzykować konia wracającego z padoku z wielkim krwiakiem na nodze od kolegi.

    1. Ann

      Ups to miała być odpowiedź do komentarza wyżej 😉

  10. Olala

    Hello ,moje konie tez tam tam staly . Trawy nie ma na zadnym padoku , siana i wody tez. Jak padok , to juz nie karuzela – tak tam to dzialalo . No super relaks ma taki kon cztery godzini na sloncu bez trawy wody i siana . To czym dla kogos jest duzy padok tez jest do dyskusji – moje mialy czesto opcje tych najmniejszych bo tak sie obsludze przywidzialo .
    Atmosfera , treningi i opieka medyczna super. Dobrostan koni – mniej super
    Jak stajnia ma byc na minimum 4 gwiazdki , to taka jak planuje Quanta . I ja nic nie pisze o wypuszczaniu koni w stadzie! pisze o tym , ze nie do konca da sie te dwie stajnie porównać . Quanta z tego co widze to planuje konski pięciogwazdkowy pensjonat .

    1. Ann

      Hmm w sumie to kiedy twoje konie tam stały? Mój koń też już tam nie stoi, więc może kiedyś było inaczej/się pozmieniało. Ja mówię jak mojego konia tam trzymałam. Oczywiście, że nie do końca da się porównać – przecież to są dwie zupełnie inne stajnie 😉 Np. mój koń obecnie stoi z Niemczech i tam za to można mieć boks z malutkim padoczkiem + konie wychodzą normalnie na padoki. Niestety często własnie małe i piaszczyste. No ale wszystkiego mieć nie można. Większość sportowych koni np. w ogóle na padoki nie wychodzi. Czy to dobrze – są plusy i minusy. Ja mimo wszystko cenię sobie zielone padoczki wszelkich rozmiarów. Jednak świeża trawa dla koni najlepsza.

  11. Lidka

    ja tam widzę mnóstwo wycinki i sprzatania :) nie sadz nic, dopóki nie ogarniesz solidnej firmy ktora zajmuje sie takimi sprawami

    1. quanta

      Sprzątanie już rusza, bo jesteśmy świeżutko po inwentaryzacji drzew i zieleni :) Ale wycinek nie będzie, będzie przesadzanie :)

  12. malem

    To ja pójdę krok dalej:) Quanta czy myślałaś już nad nazwą ośrodka? Aż mi się ciśnie na usta Quantanamo albo Quantico :) Jak myślisz?:)

    1. sumire

      Quantanamo? Nie no, super kojarząca się nazwa… o.O

      1. malem

        Trochę prowokacyjna nazwa to prawda, ale za to jaka zbieżność z nickiem :) poza tym to całkiem ładne miasteczko :)

    2. quanta

      malem, właśnie spowodowałaś u mnie i Blondyna tak gromki wybuch śmiechu, że prawie poodpadaliśmy od komputerów! 😆

      Chodzi nam po głowach piękna i inspirująca nazwa, szkicujemy też do niej logo, ale że plany potrafią się zmieniać, to jeszcze na dzień dzisiejszy jej nie zdradzę 😉

  13. robakt

    O mamo! Jakby była możliwość przyjazdu na wakacje z koniem, to jestem chętna!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *