Suchar

Koń, o którym mogłabym napisać książkę.
Szczuplutki, późno dojrzewający, o niekończących się pokładach energii.
Egzemplarz nie do zajeżdżenia (nie wie, co to zmęczenie), zawsze entuzjastyczny, zawsze chętny, zawsze niecierpliwy.
_IMG_7893
Zakupiony przeze mnie w wieku 3,5 roku z małej, kameralnej niemieckiej hodowli i przywieziony wówczas do Polski. Pierwszy komentarz, jaki wywołał w stajni, brzmiał: „Quanta, gdzie ty TO złapałaś?” 😆 Nic dziwnego, bo Suchy wyglądał wtedy jak źrebak i był porośnięty sześciocentymetrowym włosem 😉 Gdzieś tam jednak w środku już krył się piękny koń.
Rok starszy, pełen brat Suchara jest uznanym w rasie hanowerskiej ogierem.

_IMG_8043 _IMG_8046

Niesamowicie pozytywna osobowość, chociaż początkowo jego żywiołowe usposobienie sprawiało nieco problemów i Suchy nie bardzo chciał się podporządkować jeźdźcowi pod siodłem. W końcu krew przodków – z dolewem Sandro Hita – zobowiązuje do tego, że nie zawsze będzie łatwo 😉 Po ustaleniu reguł gry Suszi stał się jednak fantastycznym partnerem i nie wiem, czy nie jest to mój faworyt z całej stawki jeśli chodzi o jezdność i temperament.

Typowy eye-catcher – jeśli obserwujesz kilka koni na placu czy hali, to on właśnie przyciągnie Twój wzrok.
Obdarzony wybitnym galopem oraz ogromnymi, czarnymi oczami. Słynie z charakterystycznego, zdziwionego spojrzenia, którym roztapia wszystkie serca.

IMG_6774_