«

»

sie 25

Stratus Cooler Rug – derki od Premier Equine

Brrr… Kilka ostatnich dni wyraźnie chłodniejszych, rzut oka w kalendarz i niestety trudno nie pomyśleć o tym, że do końca lata został nam już tylko miesiąc (ahh!), a pod koniec września na pewno czekają nas chłodniejsze wieczory, noce, a od października również i dni…
Powoli zaczynam zatem wyciągać cienkie bawełniane derki. Zacznę zakładać je na noc, kiedy tylko temperatura spadnie poniżej 10 stopni. W takim trybie ma się spore szanse, że koń przy okazji wymiany sierści nie obrośnie runem niczym zmutowana australijska owca:
owca
Przy odrobinie szczęścia może uda się później mojej ferajny nie golić – tak więc z odpowiednim wyprzedzeniem robię przegląd prześcieradeł do zarzucania na rude wyścigówki w pierwszej kolejności.
Już któryś sezon idealnie sprawdzają mi się do stajni, a nawet na suchy padok bawełniane derki Premiere. W zeszłym roku jako zmienniki dla nich, do zabrania na zawody albo zarzucenia na lekko wilgotnego konia po treningu poliestrowe coolerki brytyjskiego producenta Premier Equine. To firma znana przede wszystkim z bardzo dobrej jakości ochraniaczy, ale i sporo innych produktów tego brandu jest naprawdę godnych polecenia. Z pewnością godne polecenia są również regularnie dostępne solidne promocje (20-40% rabaty) i bezproblemowa wysyłka zamówionego towaru do Polski (od 100 funtów darmowa).
Wrodzone skąpstwo nie pozwala mi kupować produktów dla koni w pełnych cenach – albo inaczej, to nie skąpstwo, to rozsądek – jeśli kupię taniej, to mogę kupić dla moich koni więcej! 😆 – ale kiedy w grę wchodzą promocje, to można uciszyć wyrzuty sumienia 😉 I w ten oto sposób garderoba mocih kucyków powiększyła się o dwie sztuki Stratus Cooler Rug – lekkich, oddychających i bardzo ładnie wykończonych derek zgarniętych z ponad 20 funtowym upustem na sztuce 😉Cooler-Stratus-Montage-zoom

Ten model dostępny jest w czterech kolorach i sporej gamie rozmiarów. Dwa z kolorów, mimo, że ładne (pomarańcz i jasny szary) są szalenie mało praktyczne, chyba, że planujemy naszego kopytnego okrywać takąż derką tylko pod kontrolą. Wystarczy jedno tarzanie czy drzemka w boksie, żeby derka wizualnie prezentowała się bardzo nieciekawie…. Stąd też sama wybrałam nieśmiertelne granaty i klasyczne czernie:
Cooler-Stratus-main-Black-zoom Cooler-Stratus-main-Navy-zoom Cooler-Stratus-Montage-Black-zoom Cooler-Stratus-Montage-Navy-zoom

Derki są nieźle uszyte i zdecydowanie słusznej rozmiarówki (moje rudzielce – Fugu 170 cm w kłębie i Suchy 172 cm) spokojnie zmieściły się w 6’6”, czyli „po naszemu” 145 cm. Materiał jest lekki i solidny, a wszystkie zapięcia bardzo funkcjonalne: dwie klamry od frontu układają materiał na piersi na sporą zakładkę stabilizowaną dodatkowo szerokim rzepem, pod końskim brzuchem mamy do dyspozycji dwa pasy w możliwością całkowitego wypięcia, a sznurek pod ogon zaopatrzono w karabińczyki dla szybkiego odpinania z dowolnej strony. Na kłębie wszyto sporą wstawkę w misiowego „flffy” futerka (dzięki czemu koń o wyższym kłębie nie wytrze sobie grzywy, czego po prostu pasjami nie znoszę).

Cooler-Stratus-main-Grey-zoom Cooler-Stratus-main-Orange-zoom Cooler-Stratus-Montage-Grey-zoom Cooler-Stratus-Montage-Orange-zoom

Cały urok tych derek to szczególnie miłe dla oka detale. Przede wszystkim kolorystyczne dopasowanie: taśmy, lamówka oraz duży haft PE otoczony wieńcem laurowym (derka dla prawdziwego zwycięzcy!). Na taśmach przy klamrach zamieszono również wyszywane nicią logotypy. Całość prezentuje się naprawdę elegancko i schludnie.
Materiał derki dobrze chłonie wilgoć, odprowadzając ją na zewnątrz. Przy nieszczególnie zatem chłodnej pogodzie możemy używać derki do szybszego osuszenia konia po treningu lub kąpieli. Derkę można również wykorzystać na zawodach, gdy zależy nam, żeby wykąpany, wyczyszczony na połysk i pachnący różami podopieczny w ostatniej chwili przed zaplataniem koreczków nie zniweczył naszej ciężkiej pracy uskuteczniając tarzanie się lub nurkowanie w ściółce…

Jak się podobamy? Czarna derka jest zdecydowanie w moim guście, a jej kontrastowo żółte wykończenia na żywo wydają się być prawie złote:
IMG_2314 IMG_2378

Panienka Fugu równie wytworna w granacie, Suchy chyba bardziej podoba mi się w męskiej czerni:
IMG_2333 IMG_2405

To którego rudzielca stroimy na Dartha Vadera, a którego na oficera drogówki? 😉

6 comments

Skip to comment form

  1. Ika

    Fugu w granacie – p-r-z-e-p-i-ę-k-n-i-e . Suchy moim zdaniem zdecydowanie lepiej w czarnej . A same derki bardzo ładne , świetnie dobrane kolory lamówek. I oczywiscie od razu kliknęłam link do sklepu bo ten granat jest niesamowity….. A czy mogę spytać troszkę w innym temacie – podkładka której używasz pod siodlo to Mattes ? Z Twojego doświadczenia możesz podpowiedzieć co będzie dobre do amortyzacji dla konia z wrażliwym grzbietem ? Miałaś może w rękach tą nową polską podkładkę Winderen (która ma wielkie obietnice producenta i jeszcze większą cenę )

    1. quanta

      Śmigam w futerkach, Mattesach lub BR. futro daje bardzo dobrą amortyzację, jest oddychające (nie jest w stanie spłaszczyć się i przykleić do grzbietu jak lepki naleśnik, tak jak robią to żele), a futrzaną podkładką z opcją korekty można bardzo dobrze dopasować siodło do konkretnego konia. I przy okazji estetycznie wygląda 😉 W futrach tak naprawdę przeszkadza mi tylko jedna rzecz – trochę jednak odsuwają siodło od konia. Trzeba wybrać dobrą grubość takiej podkładki, żeby nie siedzieć daleko „nad” grzbietem, ale też nie zakładać pod siodła cieniutkiego futerka, bo te jednak dużo gorzej amortyzuje.
      Jeden z niemieckich trenerów, z którymi miałam możliwość jeździć, mimo posiadania osobnych, dopasowanych siodeł dla każdego ze swoich startujących koni szczególnie podkreślał konieczność stosowania dodatkowej podkładki pod siodło, opowiadając mi, że to właśnie futerka najlepiej mu się sprawdzają. Biorąc pod uwagę, że miał 16 i 17 letniego konia startującego najwyższe konkursy w Niemczech (puchar Norymbergii) i były top zdrowe, zadowolone i nie dolegało im absolutnie nic, trudno mi się z nim nie zgodzić 😉

      Ciekawią mnie podkładki piankowe, po samym „macaniu” bardzo dobre wrażenie sprawiają Memory Foam Acavallo. Taka pianka wydaje się mieć sens, ale żeby cokolwiek konkretnego powiedzieć, musiałabym rzeczywiście w niej dłużej pojeździć. Zastanawiam się nad zakupem, ale problemem jest rozmiar – mam małe siodła i takie Acavallo będzie z nich wystawać w każdą stronę (za duże podkładki potrafią mi się nawet nie mieścić na czapraku). Winderen na razie widziałam tylko online 😉 – ale również z ciekawością przetestowałabym taki produkt.

      1. Ika

        Dzięki wielkie za odpowiedz.
        właśnie waham sie między Mattesem a piankami Acavallo…. jak to mówią : osiołkowi w żłoby dano…. 😉
        co do Winderen-Producent mówi że można testować podkładkę przez tydzień i ewentualnie zwrócić…oni sami prototypy testowali przez rok…. i dają na swój produkt rok gwarancji… jak dla mnie -musiałabym dostać konkretne dane ile podkładek/ ile koniogodzin/ ilu jeźdźców/ile koni plus np badania np termowizją podkładki używanej przez rok -żeby zaryzykować zakup

  2. Emilia

    Mamy, używamy i podziwiamy.
    No i czekamy na nową zimową kolekcję. Już nie mogę się doczekać Black Friday Sale aby „lekko” powiększyć moja kolekcję.

  3. Vissenna

    Zdecydowanie czarna dla Suchego a Cebula w granacie. Derki faktycznie piekne. A co bys polecila z lekkich (50gr) pancernych derek padokowych? Na maleho konia w typie araba?

  4. Magda

    Gdzie można te derki zakupić?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *