«

»

sty 07

Słoneczne źrebaki

Mam trochę zdjęciowych zaległości z odwiedzin u źrebaków, więc spróbuję to szybko nadrobić. W same Święta trafił się przepiękny, słoneczny dzień, który wykorzystaliśmy na wizytę się w przedszkolu 😉 Chłopaki zawiązały naprawdę braterską przyjaźń:
IMG_0029
Miałyśmy cichą nadzieję, że wreszcie w sprzyjających warunkach zobaczymy sobie z właścicielką Dokiego jak nasze maluchy kłusują. Ale wiecie jak to jest – nadzieja matką głupich 😆
Nasze szkraby nie kłusują. One uznają tylko galop 😉 W jedną, drugą, byle by zdrowo się wybiegać:
IMG_9654 IMG_9823IMG_9875

Nie tracimy podczas odwiedzin nigdy czasu na samo podziwianie, jak sobie chłopaki hasają. Plan jest zawsze podobny: poznajemy coś nowego w ramach zabawy, a potem robimy miłe spa w stajni: czyszczenie kudłatego zimowego futra i malutkich kopyt. Uszy trenuje jedzenie frykasów z ręki, ponieważ w tym temacie średnio sobie radzi (Doki oczywiście jest chętny i prawie wszystkożerny).
Tym razem na naszym wieczorku zapoznawczym zagościła wielka torba na śmieci. Furkocząca, czarna, przepastna. Na jej widok Doki uznał, że czymś najbardziej oczywistym w świecie byłoby… wleźć do środka 😉 Uszy zachowywał większy dystans i czujność, ale też badał i testował padokową nowość:
IMG_0014 IMG_0015 IMG_0034 IMG_0037
Te, Mikołaj! Akurat w samą porę, dawaj prezenty z tego wora, wszak mamy Święta! 😆
IMG_9940
A na tym zdjęciu Doki wygląda jakby był dorosłą „pani-matką”, rodzicielką Uszu. Oto kara mama i jej kudłaty źrebaczek 😉
IMG_9985
Plan wystraszenia pędraków śmiecioworkiem spełzł na niczym. Takich rzeczy to one się nie boją – trzeba będzie wykazać się większą kreatywnością, jeśli chodzi o napędzanie stracha. Zrobiłam już listę rekwizytów na najbliższe spotkania: wielki ręcznik (zakładany na koniki), nieśmiertelna parasolka – czyli używany onegdaj na Alpusa kraken, psikacze do grzywy, choinka, a nawet… wóz strażacki 😉 Mamy akurat jeden pod ręką 😆

Źrebakom chyba zrobiło się głupio, że zawiodły dwunogów na całej linii – nie chcą kłusować, nie chcą się straszyć, co z nich za pożytek… 😉 Wspaniałomyślnie postanowiły przelecieć jedną prostą truchtem:
IMG_9727 IMG_9718 IMG_9723

Co za łaskawcy! 😉
Po takich maluchach bardzo widać, jak w dużym stopniu konie naśladują swoje zachowanie. Biegają obok siebie jak w bryczce, krok w krok równo, kłusem i nawet galopem równając foule. Uszy zaczyna podłapywać Dokowe przyłażenie do człowieka sunącym stępem. Doki ma czujne oko na naukę jedzenia przysmaków z ręki przez Leona. Co tylko wypadnie Uszatemu z pyska, to on skrupulatnie pozbiera, dbając o ekonomiczną dystrybucję dóbr gospodarczych. Wszystko z jego pozytywnym, wyluzowanym wyrazem twarzy. Doki zdecydowanie nie należy do tych, którzy w życiu tracą czas na stresy:
IMG_9929IMG_9989

Za tydzień miną równo dwa miesiące, od kiedy chłopaki postawiły odnóża po raz pierwszy na polskiej ziemi. To w sumie niewiele i ten czas zleciał błyskawicznie, ale po źrebakach widać, jak dużo się przez tych kilka tygodni zmieniło. Obydwa urosły (nawet kopyta się im powiększyły!), wydłużyły szyję i wymagały powiększenia kantarów o dobre dwie dziurki.
Ani się obejrzymy, a będą nam stały w boksach wielkie konie 😎

IMG_0107 IMG_0108

15 comments

Skip to comment form

  1. Daria

    Cudowne :) a jak ma sie wzrost rodziców do roznicy w wielkości pedraków? Doki ma sporo wyższych czy po prostu tak wybił do góry?
    Leo pokazuje naprawde fajny, dorosly galop
    Czas szybko leci, mi sie wydaje ze dopiero co podjelam decyzję o kryciu, jednocześnie przywozac od hodowcy (nieplanową oczywiście:p) roczniaczkę, a tu mloda za niecaly miesiąc kończy 3 lata a owoc krycia zaraz będzie roczniakiem tylko nie wiem czy sie cieszyć ze tak szybko rosną czy płakać ze mój pesel coraz starszy

    1. quanta

      Wzrostem chłopaki są identyczne, obydwa docelowo będą miały koło 170 cm, może z lekką górką. Różnica gabarytów to po prostu ich indywidualna konformacja. Ja jestem małym człowiekiem, jeździ mi się najlepiej na koniach drobniejszych i delikatnych, jak Alpi. Właścicielka Doka jest wysoką osobą, potrzebuje konia rosłego i o większych gabarytach. Dok ma większą głowę, mocniejsze nogi, będzie z niego kawał faceta 😉 A Uszy wyrośnie metroseksualny 😆

  2. Daria

    Moze jakis wpis kiedy i jak zaczynasz pracę z mlodziakami? :)

    1. quanta

      Do tego by się przydał najlepiej jakieś młodziak 😉 A kiedy – wszystko zależy od konkretnego konia.

      1. Daria

        W sumie mogłabyś opisac jak robiłaś z którymś ze swojej trojcy, przecież dwa z nich mialas od początku a i Cebule niewiele później:) a jak widać swietnie wyszło :)

  3. Gabajaga

    Quanto, można by było z Tobą jakoś się skontaktować? Jestem w trakcie poszukiwań konia, może byś coś podpowiedziała, doradziła..

    1. quanta

      Poszło info na maila.

  4. Katarzyna

    Uszaty mnie urzekł, ma bardzo wyrazistą mimikę i wydaje się wiecznie zadziwiony światem. Niech się zdrowo chowają chłopaki! To jest kawał przygody móc obserwować konia od takiego podlotka po budującego się wierzchowca.

    1. quanta

      Dokładnie tak – właśnie zrobiłam chłopakom nowe zdjęcia eksterierowe i bardzo się zdziwiłam, jak znacznie zmieniły się w ciągu raptem 1,5 miesiąca! 0_0

  5. Vissenna

    Chyba bedziesz musiala mu zawiazac czerwona wstazeczke do kantara :) a zaraz potem zaplesc te wlosy z uszu w warkoczyki 😉

  6. Marta

    Fajne dzieciaczki! :) Q. czy jesteś końską przedszkolanką? 😉
    Wydaje mi się, że Uszy ma zdecydowanie mniejszą głowę? Widać, że cały jest bardziej filigranowy. Zastanawiam się jak ma się rozmiar końskiej głowy do ujeżdzenia? Rozumiem ,że ważne jest połączenie głowy z szyją (co wspominałaś na swoim blogu, szczerze przyznam, że nigdy nie zwracałam na to uwagi!), ilość miejsca w pysku na język i wędzidło, ale czy sam rozmiar głowy ma znaczenie? :)

    1. Vissenna

      Sama glowa poza wrazeniem estetycznym nie ma wielkiego znaczenia. Fajnie jak odmiana glowy jest symetryczna. Na pewno warto sprawdzic rozstaw ganaszy – szerokie pozwalaja na lepsza prace w zebraniu. Jesli kon docelowo ma nosic munsztuk to dobrze by mial na niego miejsce , wiadomo 😉

      1. Marta

        Visenna dzięki za odpowiedź :) Przyjemniej się patrzy jak głowa pasuje do całości. Ale tym rozstawem ganaszy mnie zaintrygowałaś, powiesz coś więcej?

        1. quanta

          Koń musi mieć szeroko rozstawione ganasze i odpowiedniej szerokości dół zażuchwowy, bo może wtedy komfortowo zginać głowę, nie uciskając ślinianek i krawędzi kości. Ergo, będzie mu po prostu wygodnie z nosem w pionie.
          A głowa rzeczywiście nie ma znaczenia. Dla mnie powinna być jednak pełna wyrazu. I tu nie ma reguły – podoba mi się zarówno delikatna, zgrabna główka (jaką miał chociażby Alpi i jaką mam nadzieję będzie miał dorosły Uszy), ale też całkiem spora łepetyna Susza, a i niektóre piękne, garbonose kladruby wywołują przyspieszone bicie mojego serca. W wyrazie twarzy, oczu, profilu pyska powinno być widać inteligencję i charakter danego konia :)

          >

  7. Kinga

    Różnica między Dokim a Uchem jest zdumiewająca. Ciężko uwierzyć, że to rówieśnicy :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *