Skwarek

Skwarek, vel Skwarożek albo Skwaróg (zależy, czy akurat jest miłym półtłustym twarożkiem czy zjełczałym twarogiem) jest ze mną najdłużej. Praktycznie w 3/4 folblut, obdarzony w 100% folblucią głową i o dziwo nader arabską urodą (jego matula w ciąży najwidoczniej zapatrzyła się w jakiegoś oo). Koń, którego specjalnością jest skwierczenie, przysmażanie się, jełczenie i który nader często bywa polany żółcią. Koń, który nie lubi innych koni (i gnębi słabsze), nie lubi zbytniego spoufalania się, do niedawna nawet nie specjalnie lubił dobre żarcie (ale im starszy, tym bardziej żarty). Nie lubi nudy, za to pasjami lubi biegać, najlepiej dziarskim galopem 😉
Ma ogromne serducho i niewyczerpane pokłady energii.
Mimo nie najlepszej głowy (ogromne pokłady nerwów i napięcia) i niesprzyjającej budowy (miękkie plecy, słaba nerka i wysoki zad) jest najlepszym przykładem na to, że praca popłaca 😉 Koń z umiejętnością przekuwania swoich słabych stron w mocne strony: przez blisko rok nie mógł nauczyć się pojedynczych lotnych zmian – dziś w łatwością śmiga zmiany w seriach co tempo – a kłusa jak u krzyżówki świniodzika z maszyną do szycia mamy całkiem fajny pasaż :)

Gdyby Aleksander Dumas pisał o moich koni, to Skwarek z pewnością byłby Atosem. Wierny swojemu słowu i honorowi, czasami trochę zagubiony w poczuciu własnej arystokratycznej wyjątkowości. Szalenie inteligentny, strateg i przywódca – tak naprawdę to on rozdaje karty 😉

Koń sprzedany w styczniu 2015 do Stanów Zjednoczonych.

IMG_2184

IMG_1887

1 comment

  1. Karolina

    Miałabym do Pani ogromną prośbę, czy mogłaby Pani zrobić osobny wpis na temat lotnych zmian nóg w galopie? Na czym polegał problem Skwarka w lotnych i poprzez jakie ćwiczenia został rozwiązany?
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *