«

»

sty 29

Pornografia jeździecka…

Bardzo nie lubię krytykować i wytykać palcami, ale tym razem po prostu muszę (uhh, a miał być dziś miły fotoreportaż z życia roczniaków).
Na moim blogu wiele razy już gościły spektakularne metamorfozy ujeżdżeniowe, słabego/przeciętnego konia do zapierającego dech w piersiach tańczącego mistrza. Tym razem mam do pokazania zmianę w zupełnie odmienną stronę, i to nie chodzi nawet w tym momencie o konia…

Jest to najbardziej tragiczny, żenujący i żałosny przejazd ujeżdżeniowy, jaki kiedykolwiek mogłam oglądać.
Pełna pornografia jeździecka, bez najmniejszego słowa na swoją obronę. Aż trudno dotrwać do końca filmu :(

Niejaka Shelley Browning i jej złoty, 16-letni wałach Vorst D.

Do ciężkiej rozpaczy… co to ma w ogóle być????!
Ten jeździec nie siedzi (ma ogromny problem z równym posadowieniem się i w ogóle utrzymaniem na końskim grzbiecie), nie używa żadnych pomocy, ma zerowe poczucie rytmu. Nie robi nic dla konia, przez cały przejazd nie okazuje choćby drobnego odsetka ludzkich uczuć, za to nie szczędzi kopnięć i czy stuknięć batem.
Wizytówka jeźdźca, czyli wjazd i zatrzymanie. Mimo, że jeździec siedzi całkowicie po swojej lewej stronie, koń staje równo! Za chwilę dyskretne zastosowanie asymetrycznej łydki do ruszenia:
sh0 sh1

Koń jest praktycznie cały czas poza pionem i nie ma ani jednego elementu przez całą trasę, który nie zostałby haniebnie zepsuty przez jeźdźca. W wyciągniętym stępie nie mam pojęcia co się dzieje, dziewucha (bo wstyd mi o niej pisać amazonka, na to miano nie zasłużyła) chyba zrobiła sobie przerwę. Dobrze, że nie zsiadła po drodze podrapać się po głowie (albo innej ciała części). W piruecie w prawo koń za chwilę pocałuje się w klatę, został tak przyhamowany, że w końcu przestał iść naprzód – a z jaką „finezją” wyjeżdża się do z tego elementu… KATASTROFA. Kopy ostrogami w zmianach, brak koordynacji, brak czucia, cały czas bardzo noga, łapa, rzucanie się w każdym kierunku po siodle. Boże, widzisz, a nie grzmisz… Ćwierć sekundy po finalnym zatrzymaniu dziewucha zapomina już o koniu i znów zaczyna sobie grzebać w bucie. Ten sprzęt jest widać ważniejszy, niż żywe zwierzę, które starało się dla niej zrobić wszystko, co tylko mogło najlepszego.
Subtelne użycie łydki w lotnych zmianach i równie subtelny wyjazd z piruetu:
sh3sh4
Gdyby nie wielkie bloki kolanowe, to jeździec w kłusie rozstałby się z siodłem:
sh2sh22

Film z kolejnego startu polecam tylko osobom o naprawdę mocnych nerwach:

A koń? Jest święty. Wspaniały! Doskonale wyszkolony. Patrzę na niego z zachwytem. Pewnie nigdy w życiu sama nawet nie wsiądę na tak fantastycznego konia. Jest piękny, mądry, doskonale się rusza. I tak łagodny przy tym… Gdyby tylko siedział na nim worek kartofli, to dałby znakomity występ. Niestety na grzbiet mu przydzielono chama i prostaka. Biedny koń, musi być tym totalnie zawiedziony :(
Dla kontrastu – jego starty pod Diederikiem van Silfhoutem, w Aachen w 2015 roku, przed sprzedażą do USA:

Oczywiście, każdy ma prawo się uczyć i każdy ma prawo popełniać błędy. Ja sama wielu rzeczy nie umiem i boleśnie wiem, jak wiele rzeczy muszę wciąż u siebie poprawić. Pracuję też najczęściej z osobami, które zaczynają z bardzo słabego, i bardzo niedobrego jeździectwa. Ale mają dwie cudowne cechy: po pierwsze, są bardzo krytyczne wobec siebie, a po drugie – uczciwie chcą zmienić swoją złą jazdę.  Tylko uczyć się totalnych podstaw można w domu, robiąc ćwiczenia bez wodzy i ostróg. A nie podczas najtrudniejszych konkursów na wysokiej rangi zawodach!

Nawet jeśli chciałabym chociaż minimalnie usprawiedliwić panią Shelley (może jest tak oderwana od rzeczywistości i zadufana w sobie, że wydaje jej się, że jest całkiem spoko jeźdźcem…), to do licha ciężkiego, gdzie był jej trener? (Odpowiedź od Blondyna: Jej trener podczas przejazdu siedział w kantynie i liczył grube paczki dolarów.). Przecież taka osoba powinna zostać na długo, długo jeszcze posadzona na lonży. A dopóki nie nabierze szacunku do żywego zwierzęcia, które z trudem taszczy jej cztery litery na swoim grzbiecie, nie powinna w ogóle dostać do ręki bata, a na buty, którym poświęca tyle uwagi – ostróg.
Nóż się w kieszeni otwiera. I gdzie, do licha, byli sędziowie? Na tych zawodach obecnych było siedmiu akredytowanych sędziów, w tym dwóch 5*, trzech 4*. Czy żaden z nich nie widział nadużycia? Żaden nie dopatrzył się cierpienia zwierzęcia, czy chociaż zakazanej przecież hiperfleksji, w której koń pokonuje większą część czworoboku? Do licha, czy żaden z nich nie mógł stanąć po stronie konia?
Nawet komentator przejazdu czuł się ekstremalnie skrępowany i zawstydzony tym, co musi oglądać :(

To, że pieniądze mogą kupić (prawie) wszystko, to nie od dzisiaj znany smutny fakt. Może gdyby ktokolwiek po drodze powiedział „stop”, to może takie obrazki nie miały by miejsca, a kasa jednak nie wygrywała w przedbiegach z sumieniem. I chociaż sama wielokrotnie negowałam loże szyderców „zza monitora”, to tutaj nie pozostaje mi samej nic innego, jak wytykać i piętnować.

Shelley Browning, wstyd. Po prostu wstyd.

A twój koń jest wart pomnika.

59 comments

Skip to comment form

  1. Moon

    Po obejrzeniu (to za wielkie słowo – po pobieżnym przejechaniu suwaczkiem YT – nie byłam w stanie oglądać całości…) boli mnie WSZYSTKO. Cisną mi się na klawiaturę przekleństwa, których pochodzenia nawet nie znam, serio. A sędziowie to chyba, tak jak trener – poszli do cateringu coś przegryźć (bo przegryźć przejazdu nie mogli…)
    Ale ze smutkiem, niestety na naszym regionalnym podwórku też obserwuję kilka takich „par”… Jak zwykle tylko koni żal.

    1. quanta

      Naprawdę ciężki jest ten film :( Ogólnie w internecie oglądam bez problemu wszystkie możliwe paskudztwa przy kawie, ale tutaj skacze mi ciśnienie. Najbardziej przykre jest to, że dobrze wiem, jak bardzo konie ufają jeźdźcowi, kiedy zaczynają rozumieć z nim komunikację. Są potem naprawdę rozczarowane i zagubione, kiedy wsiada inny jeździec ordynarny i nieczuły w działaniach. Strasznie smutne :(

      1. Vissenna

        No właśnie. Ponad 10 lat ten koń był uczony odpowiadać idealnie na pomoce jeźdźca, uczony zaufania do niego I pewnego dnia jego świat i wszystko to, czego go nauczyli runęło. Nawet nie chce sobie wyobrażać jak czuje się to zwierze obecnie. Zawiedzione życiem, swoim jeźdźcem, zdezorientowane i krzywdzone w najbardziej perfidny sposób. Bo potraktowane jak maszyna, bez zrozumienia i żadnego szacunku dla tego, czego go całe życie uczono. To już jest jakiś wyższy level przemocy!

  2. merde

    tylko koni, tylko koni żal…

  3. Olga

    Mnie zastanawia, czy ona jeździ w ogóle codziennie na tym koniu. Przecież on by się szybko posypał.
    Tak czy owak, tak złotego konia to ja w swoim życiu jeszcze nie widziałam. o.o Nie wiem, ile lat ma owa pani, ale nasi juniorzy np. na MP prezentują duuużo wyższy poziom…

    1. quanta

      Posypał i mimo swojej cierpliwej, cudownej głowy myślę, że szybko by się zniechęcił. Zapewne ten duet ma jakiegoś trenera, tylko dlaczego nie mógł on spokojnie powiedzieć – nie jesteś dziewucho gotowa na jeżdżenie takich konkursów? :(

  4. Justyna

    Nóż sie w kieszeni otwiera… tylko tak to skomentuje bo ze złości aż słów brakuje.. biedny koń:(

  5. horseart

    OMG, moj mozg tego nie ogarnia… Kon naprawde powinien dostac Oskara.

    1. quanta

      Powinien zdecydowanie. Nawet chciałabym takim wpisem nie o tyle robić hejt na jeźdźca (jak powiedział Albert Einstein: Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.), co podziw i szacunek dla konia. Te zwierzęta bywają naprawdę niesamowite…

      1. horseart

        To nie chodzi o hejt. Takie wpisy mogą też coś zdziałać jak w przypadku Bernharda Meiera ktorego przejazd calkiem niedawno na Paddys Darco ( pod poprzednim zawodnikiem kon skakal normalnie w rownym tempie itp) wygladal jak znecanie ale… mimo wygwizdow sedziowie jakos tego nie widzieli dopiero po ogolej wrzawie w necie nagle zajeli sie sprawa. Takze licze na to ze w tym przypadku tez beda wyciagniete konsekwencje. Wlasnie problem w tym ze po cos ci sendziowie tam sa … bo wiadomo ze rozne przypadki na zawody przyjezdzaja.

      2. Moon

        Właśnie Quanta – konie są niesamowicie… głupie pod tym względem. Bo „gdyby koń o swojej sile wiedział, nikt by na nim nie siedział…”

        1. quanta

          Moon, nie wszystkie. Bardzo wiele jest w stanie opracować ogromny repertuar niebezpiecznych zachowań niwelujących oddziaływanie człowieka na konia praktycznie do zera. Zależy od charakteru – dlatego ten Vorst jest naprawdę świętym, szczerym i dobrym koniem.

  6. Vissenna

    To jest gwałt na dobrej woli tego konia.

    Zastanawia mnie jak wielu ludzi zawiodło po drodze tego konia i amazonkę. Tak, ona zasługuje na krytykę, bo sama nie ma żadnej krytyki wobec siebie. Ale gdzie byli trenerzy, sędzia na rozprężalni, sędziowie na czworoboku? Dlaczego w ogóle ocenili ten przejazd (i to na 51%!!). Przecież ona jedzie Int II, klasę niżej od GP!

    Jestem ciekawa kim są rodzice tej dziewczyny (podobno jest bardzo młoda), że po pierwsze stać ich było na takiego konia (co samo w sobie nie jest złe), ale przede wszystkim dlatego, że nikt im także nie umiał powiedzieć: „nie, czekajcie, to jest złe!”. Najbardziej w tej całej sytuacji powinni zostać napiętnowani trener (bo ktoś musiał ją nauczyć tych kopów i batów) i sędziowie! Dziewczynka mogła dorastać w osłonie z pieniędzy i zbyt wygórowanych ambicji. Bez nikogo, kto nauczyłby ją wrażliwości i odpowiedzialności w jeździectwie. Mogła chcieć sukcesu i fajnie, że rodzice jej to umożliwili kupując konia za ciężkie pieniądze (dużo zer za cyfrą powyżej 5 😉 ).

    I samo uczenie się od tak doświadczonego konia jest super! Nic mnie nie nauczyło takiej pokory i wyciszenia pomocy jak świetnie wytrenowany koń. Ale tu nie ma pokory i chęci nauki. Jest za to chęć lansu bez żadnych skrupułów prezentowana na zdezorientowanym pomocami zwierzaku o cudownym charakterze.

    Dlatego nie lubię tej amerykańskiej filozofii w jakiej wychowywane są dzieci! Bo „możesz wszystko” w tym przypadku oznacza tylko wystarczającą ilość pieniędzy i brak pracy nad sobą. A cierpi na tym milczące zwierze.

  7. Nadia

    Oczy mi krwawią, chyba czas pooglądać jakieś dobre materiały by to wyleczyć :/ Poleć mi coś Quanta, proszę.
    Taki dobry koń nie powinien jeździć pod osobą, która telepie się w siodle gorzej niż początkujący przy nauce kłusa. Strasznie szkoda mi tego kasztanka :(

  8. Edyat

    Pieniądz rządzi ujeżdżeniowym światem niepodzielnie. Po zawieszeniu 5* sędziego, który się nieprzychylnie wypowiedział na temat „niektórych” metod treningowych, kto się teraz wychyli? Nikt. Nikt nie stanie po stronie konia, bo to będzie jego ostatni raz.

  9. Oliwia

    Najgorsze co można robić w jeździectwie to wyżywać się na koniach .. Bardzo przykry obrazek :(

  10. Marta

    Nie rozumiem jak w sporcie w którym tak ważny jest partner, bez konia przecież nigdzie by nie pojechala , można tak konia traktować. Nie lubisz koni to przecież jest mnóstwo innych sportów gdzie nie trzeba się martwić o nic więcej jak o siebie…
    A brak reakcji sędziów jest dla mnie po prostu żałosny. Serio sędzia na tych zawodach nie miał takiej władzy żeby powiedzieć „Nie dla psa kiełbasa?” A trener pewnie szczęśliwy bo dolce się zgadzają. I jak zawsze tylko koni żal. Wspaniały, świetnie wyszkolony koń.

  11. Alex

    Nie chcę w tym momencie nikogo obrażać, ale….
    Już w paraujeżdżeniu występy lepiej wyglądają, niż to zobaczyły moje oczy. (Doskonale zdaję sobie sprawę, że tam osoby nie mogą w 100% zademonstrować swoich możliwości, ale ich kontakt z koniem jest na 6 z plusem).
    To na prawdę przykre. Widać jak w tym momencie, że rządzą pieniądze i każdy kto ma odpowiednią ilość ‚zielonych’ na koncie czy w portfelu moze pozwolić sobie na coś takiego :(
    A gdzie byli sędziowie w tym momencie , ja się pytam?

  12. Jay

    Dla mnie laika, który niewiele sie zna na profesjonalnym ujeżdżeniu to jest jakaś masakra. Gołym okiem widać, że wszystko tu jest nie tak. Dziewczyna siedzi jakby miała problemy z utrzymaniem pleców prosto. Ciągnie biedne zwierze za pysk. Makabra. A kopanie go ostrogami i walenie batem to tylko kolejne karygodne zaxchowania. Widać, że koń się stara ale po prostu nie rozumie o co jej chodzi. Zresztą ona sama chyba też nie wie jak ma koniowi przekazać sygnały. A jeżeli chodzi o trenera yo pewnie dużo mu płacą i powie wszystko co klient chce usłyszeć. Albo zwyczajnie mu sie nie chce. Ja miałam na studiach jazdę konną i prowadziła ją pani ktorej nie chciało się nas nic nauczyć. Kiedy do początkującej koleżanki powoedziałam żeby użyła łydki usłyszałam od tej pani że ta dziewczyna nie wie co to jest łydka i ma wlać koniowi batem to on ruszy.

  13. bio

    Czytałam zagraniczny wpis o tym i laska miała dwa przejazdy, z czego pierwszy eliminacja za użycie bata i wzięcie wodzy w jedną rękę. Ale w drugim dniu już wszystko w porządku, mimo że taka sama sytuacja miała miejsce. Dramat. Nawet komentator zażenowany, a sędziowie nie dość, że zero odwagi cywilnej, to jeszcze nienajgorszy wynik jej dali.
    Ameryka :/

  14. Ann

    Ten kłus ćwiczebny to trochę ja przy pierwszych podejściach 😀 Ale już tydzień treningu i był chyba jednak lepszy od tego, co widać na filmiku. Szkoda konia, dziwię się, że był w ogóle w stanie przejechać ten czworobok z tym, co się tam na górze wyprawia i będąc totalnie wytrąconym z równowagi.

    1. quanta

      Każdy miał (albo ma) swoje pierwsze podejścia, ale nie każdy pcha się z nimi na konkurs oczko niżej niż Grand Prix :(

  15. Kinga

    Kurcze myślałam, że na pewnym etapie jeśli jeździec czuje, iż nie jest gotowy to nie pcha się na zawody. Szczególnie takiej klasy, widocznie się myliłam 😉 Przypomina mi się od razu obrazek, zawody towarzyskie w skokach, klasa LL i starsza kobiecina na gniadej klaczy. Koń warty tyle złota ile waży. Przy każdym foule galopu dostawała albo po zębach, albo kopniaka, skok na każdej przeszkodzie powodował wyrzut z siodła i mocne spadnięcie jeźdźca na grzbiet. Klaczka cierpliwie to znosiła choć widać było jej zdezorientowanie i zdenerwowanie. Niestety niektórzy ludzie nie rozumieją, że nie są gotowi do pewnych rzeczy.

    1. quanta

      To wałach :) Klacz jak sądzę zostawiłaby pannę w piasku bardzo szybko 😉
      Ale koń jest wspaniały i totalnie szczery, aż trudno uwierzyć, jak wiele rzeczy mimo tak tragicznego jeźdźca on stara się zrobić dobrze sam – bo tak pamięta, bo tak to powinno wyglądać. Chyba muszę te przejazdy pokazać Cebuli 😡

  16. Iwona

    Jeju nie wierzę w to co widzę, jak to możliwe, że taka patologia została zaakceptowana na zawodach? Gdzie wstyd i honor u sędziów, trenera i startującej??
    Bardzo smutne i przykre, że pieniądze rządzą światem, za określoną kwotę są w stanie zaakceptować cierpienie zwierzęcia:(

  17. Daria

    Nie dałam rady obejrzec, dramat. Dramat konia, czy chociazby internet nie zareagowal?!

    1. merde

      Internety zawrzały i to mocno.

      1. quanta

        Na szczęście ta fatalna jazda rozchodzi się wirusowo, może to da do myślenia samej zainteresowanej, ale przede wszystkim sędziom, którzy na zawodach byli po to, żeby oceniać.

  18. Moon

    Quanta, plis zapodaj nową notkę o czymkolwiek (!), bo przez to że obecna jest „u góry” we wpisach bo na samą myśl boli mnie szczęka jak tylko patrzę :( 😉

  19. Natalia

    Dzień dobry Quanta,chciałam zadać pytanie w prawdzie nie na temat,ale nie wiem gdzie je zadać to zapytam tu Mogłabyś może napisać kilka słów o samym zajeżdżaniu młodego konia,takim totalnie od zera,jak to wygląda u Ciebie? Z góry dziękuję za odpowiedź

    1. Roksana

      Swego czasu Quanta zamieściła na tym blogu dwa fantastyczne artykuły na temat pracy z młodymi końmi wg Charlotte Dujardin – jak dla mnie wręcz wodospad informacji, bardzo inspirujący i układający w głowie.
      A co do metodyki to Ci nikt punkt po punkcie nie napisze – wszystko sprowadza się do oceny, na co koń na danym etapie swojego rozwoju jest gotowy. Uniwersalnego grafiku pracy z młodym koniem nie ma, bo każdy jest inny i ma inne mocne i słabe strony.
      Metod na zajeżdżanie im mniej w internecie tym lepiej.

  20. Wer

    To wygląda jak kiepski żart, jakby ktoś przesadnie udawał, że nie potrafi jeździć. Biedne zwierze…

  21. Patrycja

    ehhh żal się patrzy :( a na tym drugim filmie moment przed zatrzymaniem to jest totalna klapa… takie same pytania jak Tobie mi się pojawiały w głowie: ,,Gdzie byli sędziowie?,, ,,Czy nie mogli przerwać tego przejazdu?,, Ja mając takie umiejętności jak ta Pani z filmu nie pchałabym się na konkursy tej klasy…, ale tutaj jak widać chore ambicje wygrały nad dobrem konia..niestety

  22. A.

    Skąd ona się urwała?
    Uczyła się za płotem na grubej Baśce u sąsiada Mietka, co to dawał kij od miotły w rękę i kazał jechać? A po obejrzeniu „Wichra” postanowiła kupić konia i pojechać zawody? Dramat…
    O ile jeszcze jestem w stanie zdzierżyć dosiad – ok, niektórzy potrzebują dużo czasu by nabrać pokory i wyjść z etapu mistrza świata, ale takie traktowanie konia? I najgorsze w tym wszystkim jest to, że dostaje na to ciche przyzwolenie od osób, które powinny bronić tego biednego zwierzaka…

  23. Lucja

    Moje pierwsze skojarzenie takie jak Wer… Ktoś tylko żartuje i to jest jakiś kabaret pod jakieś show! Drugie to,że dziewczyna jest niepełnosprawna i to paraujezdzenie…. Totalny szok , że to naprawdę przejazd konkursowy i to na takim poziomie! Aż oczy wychodza ze zdziwienia….

    1. quanta

      Niepełnosprawni jeźdźcy lubią swoje konie. Cenią je również dlatego, że pomagają pokonać własne ograniczenia. Tacy jeźdźcy czują wdzięczność. Tutaj ta dziewucha na koniu nie zaszczyciła go podczas całego przyjazdu ani jednym milszym wyrazem twarzy, ani jednym spojrzeniem. Kilkukrotnie za to jej całkowitą uwagę pochłania lewy bucior. To jest po prostu przerażające :(

      1. Lucja

        Zgadza sie! Jak już doszłam do tych makabrycznych kawałków to nastąpiła moja największa konsternacja CO TO JEST?? Strasznie podmiotowe podejście :( grzebanie w bucie podczas przejazdu…hmm też chyba brak szacunku dla sędziów i widowni…..chyba już można wytrzymać tą chwilę do końca…ale cóż widocznie dziewczyna nie miala dobrych wzorcow w życiu i miejmy nadzieję, że z czasem się zmieni…

  24. Aga

    Zakładając, że zawodniczka jest przy zdrowych zmysłach, wydaje mi się, że nie ma innego wytłumaczenia dla tego przejazdu jak to, iż jest to kpina. I to kpina ze strony samej zawodniczki. Czy to w ogóle jest dopuszczalne, aby brać wodze w jedną rękę i tłuc konia batem? Nie wspominając o innych „elementach” przejazdu. Pomimo takiego widoku oglądanego przez sędziów nikt zawodniczki nie „oddzwonił”. I tu powstaje pytanie: jak to możliwe?!?
    Niestety, byłam kiedyś świadkiem podobnego widoku podczas naszych krajowych zawodów. Praktyki pewnej zawodniczki podczas rozprężenia były co najmniej zastanawiające… Sędzia obecny na rozprężalni nie widział i, nota bene, nie słyszał niczego. Co w takiej sytuacji robić? Krzyczeć: Ludzie! Ludzie! Nagrywać? Publikować? Nie wiem.
    Podobno przykład idzie z góry, lecz patrząc na zawody takiej rangi i akceptację dla zawodniczki ze strony osób, które są zobowiązane zareagować nie wiem czy wstyd nie powinien być adresowany właśnie do nich w pierwszej kolejności…

  25. Luka

    FINALNIE zdyskwalifikowali ją z konkursu za nadużycie bata.
    Ciekawe jak wyglądało jej rozprężenie 😀 trener albo na słuchawkach, z ukrycia albo w masce incognito 😀
    Ale… Jakim cudem ona została dopuszczona do startu? Czy w USA nie funkcjonuje system klas sportowych? Przeciez u nas bez specjalnych uprawnień nie wolno zrobic na czworoboku nawet głupiej łopatki!
    A poza tym wszystkim… Czy tylko ja zadaje sobie pytanie dlaczego ten koń w ogole do niej trafił…? Wydaje mi sie że hodowle powinny nijako weryfikować swoich klientow, nie tylko cieszyć sie ze sprzedaży zwierzęcia za wysoką cenę…

    1. quanta

      Niestety ani hodowle, ani właściciele nie są w stanie niczego zweryfikować. Koń mógł być zakupiony dla zawodnika, po czym z najróżniejszych przyczyn odsprzedany dalej. I niestety cieszenie się pieniędzmi to nie jest zawsze jedyny motyw sprzedaży, bo i życie nie jest czarno-białe. Ja w tej chwili sama stoję na progu sytuacji, gdzie w zasadzie powinnam sprzedać jednego z moich koni – kończę budowę stajni, niestety nie mam bogatego sponsora i muszę to wszystko jakoś zgrabnie udźwignąć finansowo. Nie można tego rozpatrywać w kategoriach, że sprzedawanie koni jest złe. Tak samo uczenie się jazdy konnej i popełnianie przy tym miliona błędów nie jest złe. Zła jest bezmyślna jazda, parcie na szkło i traktowanie konia jak przedmiotu.

      1. Marzena

        Podejrzewam, że Luka nie chodziło i piętnowanie faktu sprzedaży konia, ale weryfikacji nabywcy, aby firmowany naszym „imieniem” koń dalej prezentował się dobrze, a poza tym żeby sam hodowca był spokojny, że w dobre ręce trafia. Championa nie wyhoduje i nie wychowa ktoś kto traktuje jak przedmiot, więc zapewne zależało na dobrych rękach :( Z drugiej strony w wysokim sporcie jest biznes – zwykle jeździec, trener nie są właścicielami koni, więc nie mają wpływu na decyzję. Za swojej strony chciałam tylko dodać, że z jednej strony niezwykle pozytywne wrażenie wywarł na mnie koń, który z niesamowitą lekkością przeszedł program mimo brutalnego wora ziemniorów na plecach, a z drugiej strony cholernie niesprawiedliwe (dla ludzi i przede wszystkim zwierząt) jest to, że światem rządzi pieniądz :( Masz kasę – kupujesz złotego konia, jedziesz prawie GP i słyszysz oklaski :(( Z trzeciej, optymistycznej strony, zauważam dla siebie szanse! Istnieje koń, który przewiezie mnie przez GP! Wysiaduję kłus mojej klaczy, który jest jak jazda na maszynie do szycia, więc mam szanse na lepszy niż ta Pani wynik 😛

  26. ElaPe

    W USA nie ma systemu odznak jeździeckich, ani też licencji czy klas sportowych.

    Po zapisaniu siebie i konia oraz opłaceniu składek do USEF (amerykański PZJ) oraz do USDF (Związek Ujeżdżenia USA), co dzięki internetowi potrwa góra pół godziny, mozna już następnego dnia wystartować w oficjalnych zawodach ujeżdżęniowych w wybranej klasie. I może to być dajmy na to GP.

    Wzmiankowana zawodniczka, jak można wyczytać na portalu centerlinescores.com, startuje w oficjalnych zawodach od 2004 roku, kiedy to rozpoczynała od klasy C (3rd Level).

    1. Oneija

      Czyli jednak nie taka bardzo młoda…

      1. quanta

        Nie, ona startuje w kategoriach wiekowych dla dorosłych…

        1. Marzena

          Podejrzewam, że Luka nie chodziło i piętnowanie faktu sprzedaży konia, ale weryfikacji nabywcy, aby firmowany naszym „imieniem” koń dalej prezentował się dobrze, a poza tym żeby sam hodowca był spokojny, że w dobre ręce trafia. Championa nie wyhoduje i nie wychowa ktoś kto traktuje jak przedmiot, więc zapewne zależało na dobrych rękach :( Z drugiej strony w wysokim sporcie jest biznes – zwykle jeździec, trener nie są właścicielami koni, więc nie mają wpływu na decyzję. Za swojej strony chciałam tylko dodać, że z jednej strony niezwykle pozytywne wrażenie wywarł na mnie koń, który z niesamowitą lekkością przeszedł program mimo brutalnego wora ziemniorów na plecach, a z drugiej strony cholernie niesprawiedliwe (dla ludzi i przede wszystkim zwierząt) jest to, że światem rządzi pieniądz :( Masz kasę – kupujesz złotego konia, jedziesz prawie GP i słyszysz oklaski :(( Z trzeciej, optymistycznej strony, zauważam dla siebie szanse! Istnieje koń, który przewiezie mnie przez GP! Wysiaduję kłus mojej klaczy, który jest jak jazda na maszynie do szycia, więc mam szanse na lepszy niż ta Pani wynik 😛

          1. Marzena

            Komentarz dotyczy wpisu wyżej, telefon zaszalał :( Serio kobita startuje od 14 lat?!? Czizas, dzieci po kilku lonżach siedzą lepiej… Kasa na konia jest, ale na trenera już żałuje…albo chociaż niech lustro kupi. Chociaż pewnie niejedno pękło od takiego widoku. Przykre jest, że za kasę wszystko można mieć. Nawet start w GP…

  27. Amelia

    Pamiętacie akcję, jak jeździec w trakcie fantastycznego przejazdu, po dobrze wykonanym elemencie złapał wodze w jedną rękę by czule dotknąć konia za siodłem w ramach pochwały? Został zdyskwalifikowany :( co się dzieje z tymi sędziami?

    1. quanta

      Tak, tym zdyskwalifikowanym jeźdźcem był pochodzący z Australii „ujeżdżeniowy kowboy” Tristan Tucker, bliski znajomy z Willa Rogersa z tego wpisu:
      http://quantanamera.com/przy-okazji-koni-cykorii-ta-przemiana-robi-wrazenie/
      Tristan również słynie z „prokońskiego” podejścia i umiejętności uspokajania zestresowanych końskich głów. Tą eliminację zarobił jadąc na niedoświadczonym, 8-letnim wałachu po Sir Donnerhallu, zwanym w domu Wallym. Koń miał momenty większego napięcia i do tego stopnia stresował się, że aż czasami wstrzymywał oddech. Na samym końcu przejazdu, kiedy została praktycznie tylko ostatnia przekątna wyciągniętym kłusem, koń znowu się pospinał, przez co przejście z galopu do kłusa wypadło trochę za późno. W dodaniu Tristan chcąc trochę uspokoić konia podrapał go po szyi przed siodłem. Ponieważ koń rozluźnił się i złapał oddech, Tristan podrapał / poklepał go jeszcze raz. Kiedy tylko dokończył przejazd, zatrzymał się i ukłonił, zobaczył wychodzącego z budki sędziego C, od którego dowiedział się, że w konkursach FEI nie można klepać konia i otrzyma za to eliminację.
      To ten koń:

      Jak sam Tristan skomentował na facebooku: Nie powiedziałem Wallemu o tej eliminacji…

      1. MD

        Nie podrapał po szyi, a poklepał za siodłem. Nie mogę teraz znaleźć filmiku, ale wyglądało to dość dziwnie i wytrąciło konia z rytmu. Jeźdźców delikatnie chwalących konia po szyi w konkursach FEI widziałam nie raz i żaden nie dostał eliminacji.

        1. Ania

          Co Ty widzisz dziwnego w zachowaniu jeźdźca, bo ja nic. Chciał podnieść na duchu swojego partnera, może zrobił to zbyt wylewnie ale koniowi ewidentnie to pomogło. Myślę, że takie zachowanie znacznie wpływa na podniesienie zaufania konia do jeźdźca. Moja kobyła w chwilach stresu bardzo pozytywnie reaguje na spokojny głos i poklepanie. według mnie takie zachowania należy pochwalić. A już komentarz że nie powie Wallemu był uroczy!

  28. quanta

    No o proszę, już mamy rozwiązanie problemu po amerykańsku. Z powodu nieprzyjemnych komentarzy zarząd WCDF zdecydował się nie udostępniać transmisji video z zawodów online. Wszystko przez wstrętnych hejterów! Podobno niektórzy mili amatorzy nie chcą im się rzucać na pożarcie. Dalej następuje akapit o brzydocie paskudnych hejterów rzekomo interesujących się „naszym pięknym sportem”, którzy przez swoje złe zachowanie, czyli nieprzychylne komentarze zabili radość tysięcy ludzi czekających na kolejne transmisje video przez cały nadchodzący weekend…

    Czyli posypały się gromy na godny politowania obrazek, zatem zamknijmy drzwi, nie będzie go już tak łatwo zobaczyć. Ani słowa o tym, żeby cokolwiek w tym całym wydarzeniu było złego poza nieprzychylnymi opiniami w internecie :(
    https://www.facebook.com/axel.steiner.31/posts/1998574993492518

    No cóż, tak naprawdę jedynym poszkodowanym w tej sprawie, któremu mogłabym naprawdę współczuć,jest kasztanowaty Vorst D.

  29. Moon

    Brak słów… x.x

  30. Vissenna

    No cóż. Typowe podejście do sprawy, gdy duma nie pozwala się przyznać do błędu. Startując w zawodach należy liczyć się z tym, że ktoś będzie nas oceniał. Jeśli nie można pogodzić się z krytyką, to należy pracować nad sobą a nie zamykać drzwi i udawać, że hejt jest tu problemem.
    Sport powinien młodzież wychowywać. Takie rozwiązanie problemu tylko pogarsza sytuację dresażu, bo dowodzi, że ludzie mają coś do ukrycia.

  31. Joanna

    Rany gorzkie, jestem kompletnym laikiem, ale nawet ja widzę jak koszmarny jest ten przejazd. Tego NIE DA się po prostu nie widzieć (chyba że jest się sędzią). Konia umiem wyczyścić i dać mu kawałek jabłka, osiodłać już bym pewnie nie umiała, bo do szkółki jeździeckiej w AKJ chodziłam 40 lat temu. Na początku nauki każdy z nas tak skakał w siodle, rzucał się na boki i machał łapami, ale to było na początku nauki!
    Co się raz zobaczyło, tego nie da się odzobaczyć.
    A co do decyzji Zarządu WCDF – to, że oni nie będą udostępniać, nie znaczy, że ludzie nie zobaczą. Przy dzisiejszych możliwościach technicznych? A internet nie wybacza i nie zapomina.

  32. Ela

    Kurcze…
    Nie wiadomo co napisać.
    Jak widzę, że ktoś tak macha łapami na zwykłym wędzidle to należy zwrócić grzecznie uwagę ale munsztuk??!! Ku*@%@
    Ktos wyżej napisał komentarz, że pewnie jeździła na grubej baśce za stodołą – na grubej baśce również można nauczyć się dobrze jeździć a przynajmniej poprawnie. Jak to mówią „nie sprzęt a technika zrobi z ciebie zawodnika”. Wydaje mi się, że dziewczyna myślała, że jak kupi dobrego konia to bedzie dobrze jeździć. To jest przykre, że nikt jej nie wytłumaczył jak to naprawdę wygląda… Powinna zacząć od początku, od ćwiczeń na lonży. To najlepsza nauka równowagi a tego u niej brakuje najbardziej. Łapie równowagę na wodzy i próbuje nie spaść a koń zastanawia się o co jej chodzi! Zatrzymać się? W bok? Może galop?

  33. Justyna

    Mam ochotę kopnąć ją w głowę tak jak ona swoją tego biednego (i fenomenalnego!) konia

  34. Izabela

    A zobacz tutaj https://www.facebook.com/adequanwestcoastdressagefestival/photos/a.1289404087855537.1073741828.1289378457858100/1416529025143042/?type=3

    zmienili oryginalny post gdzie sie wycofywali ze streamingu i teraz nie mozna ich winic ze tak zareagowali LOL

  35. Mila

    A jak ona w ogóle dostała się na te zawody?
    Nie wiem jak to jest za granicą, ale raczej nikt z miejsca nie może ot tak pojechać zawodów o takiej randze.
    Patrząc po tym jak telepie się po siodle wątpię, że nawet w niższych klasach otrzymałaby przepustkę na ten program.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *