«

»

lip 01

Pierwszy pad Caball

Dziś o czapraku, bo chyba jeszcze nie mieliśmy klasycznego wpisu dla szmatoholików 😉

Jest sobie taka firemka Caball, którą pasjami uwielbiam za moskitiery dla koni (padokowe, z uszami mam już drugi sezon i są nienaruszone, chociaż lekkiego życia nie mają. Wreszcie moskitiery, które zostawiają spory zapas nad oczami i mamy gwarancję, że końskie oko nie zostanie podrażnione przez siatkę. Konie moskitier nie gubią, owady nie pakują się pod maskę, a szczególni eleganci mogą sobie nawet wyjąć grzywkę na wierzch. Również moskitiera do jazdy jest świetna, rewelacyjnie rozwiązane zapięcia na rzepy, dzięki którym maska leży na ogłowiu, a nie plącze się częściowo pod paskami).

Wśród czapraków mam oczywiście swój numer 1 – stare pady Anky, z mięsistego materiału, nie do zabicia nawet przy 5-6 letnim używaniu. Coraz trudniej je jednak wyszukać, a czasem wypadałoby kupić dla konia coś nowego, więc postanowiłam wypróbować ofertę padów Caball.

Pierwszą mega zaletą jest 100% samodzielny dobór kroju, fasonu, koloru, wykończeń, a nawet rodzaju wypełnienia – wszystko jest robione na zamówienie pod indywidualne preferencje. Świetna sprawa! Można wybrać swoje ulubione kolory niezależnie od tego, czy firmy poświęciły im akurat swoje sezonowe kolekcje. Samych kolorów materiału mamy do wyboru 36 rodzajów :)
Wykonanie sprawne i szybkie, paczka dociera w ciągu kilku dni, więc znowu nieźle, szczególnie jak na asortyment powstający na zamówienie. Ceny też nader przyjemne, zwłaszcza w porównaniu do wielbionego przez wielu Eskadrona 😉

Zdjęcie padu świeżo wyjętego z paczki (zrobione w serwerowni, więc wybaczcie kabelki z boku):

caball

Pad o nieco pompatycznej nazwie Imperial 😉 jest bardzo dobrze wykonany. Idealnie równo przeszyty, proste ściegi, ładne wykończenie bizą. Podszycie siateczką, która naprawdę dobrze chłonie pot i sprawia, że mokry czaprak błyskawicznie wysycha. Materiał to mocna, skórzasta Alcantara, ta przypominająca zamsz, a nie ręcznik frotte 😉 Jedyne, do czego mogłabym mieć zastrzeżenia, to nieco bardziej gładkie / równoległe do ściegów wykończenie alcantarowej lamówki.
To chyba jednak jedyny mankament, który wyłapuje moje czepiackie oko.

Pierwszy tydzień szmacenia czapraka na dwóch koniach mam już za sobą, na razie wszystko wskazuje na to, że pad bardzo dużo zniesie i długo się będzie świetnie prezentował.
Dla mnie hit i pierwsza na blogu 9tka! :)

9-10

Któremu z chłopaków bardziej do pyska w śliwce z szarym wykończeniem?

IMG_5834

IMG_5761

IMG_8560_ IMG_8691_

9 comments

Skip to comment form

  1. Diana

    Jak dla mnie Karol w śliwce wymiata! Najlepszy jego komplet jak do tej pory!

  2. N

    Hej, masz moze jakis ciekawy pomysl na caballa dla ciemnogniadej klaczy?

  3. quanta

    @N, tak łatwo to nie ma, to znaczy każdy ma swój gust. Ja z racji ujeżdżeniowego spaczenia preferuję kolory „stypowe” = nudne, zgaszone beże, brązy, czernie, szarości, biele, chociaż czasem w ramach wybryku nie obrażam się na jakieś weselsze zestawienie. Jeśli się komuś podoba, to może być i od stóp do głów na różowo – o ile czysto i schludnie, to wszystko jest dozwolone 😉

  4. Sandrita

    Quanta masz takie konie, że nawet w reklamówce z Biedronki królewsko by wyglądały! 😀 A Caball piękny! Na obu mi się podoba!

  5. gllosia

    Caball piękny, kolory w moim guście 😀 Na obu wygląda fajnie aczkolwiek na Karolu ciut lepiej 😉

  6. Anna Maria

    Moim skromnym zdaniem Zombiszczowi świetnie do twarzy w zestawie Scapa Sports ,ale ten pad ukazuje go w wersji takiego macho…ale macho gentlemana! Jest świetny!
    Ale niestety Karolek się wkurzył (nie do wiary ! ;D ) i postanowił pokazać ,że to na nim pad leży wprost zajebiście .
    xoxo

  7. Lilly

    Kocham pady od Caball <3 Szczególnie, że można je spersonalizować… A cena świetna i staranność wykonania powala!

  8. Paulina

    Karol <3

  9. Natalia

    Jak się trzymają pady od Caball po dłuższym użytkowaniu ( mile widziane zdjęcia ) ? Czy używasz jeszcze takowych padów i co myślisz o derkach od Caball – czy miałaś już taka w posiadaniu ?
    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *