«

»

maj 20

Pierwszy miesiąc Alpen Golda ;)

Alpi wyrasta na przystojniaka! I kradnie bezczelnie wszystkie damskie serca. Wcale się mu nie dziwię – takiego przystojniaka to chyba w całej mojej jeździeckiej karierze nigdy dotąd nie dosiadałam. 😛

IMG_8440 IMG_8345_ IMG_8372_IMG_8444

Hanowerek wszystko ma takie ładne, że jestem gotowa mu wybaczyć nawet to, że jest rudy jak marchewka i do tego srokaty (autentycznie srokaty – małą białą łatę ma między ganaszami, a drugą – za popręgiem na brzuchu!). Chłopak podoba się wszystkim, nawet i skoczkom :) Na szczęście ładny ruch i wygląd to nie jedyne jego zalety. Alpi bardzo szybko się uczy i chętnie pracuje. Mimo, że od kiedy do mnie przyjechał jeźdźca miał na grzbiecie całe siedem razy, to bardzo pilnie odrabiał wszystkie zadane lekcje i przez pierwszy miesiąc nauczył się wszystkiego, czego tylko mógł.
To zdecydowanie jest „jego czas” na dorastanie. Mimo pięciu lat był zdecydowanie bardziej dziecinny niż trzyletni Opfok. Kiedy przyjechał, to nie tylko wszystkiemu się dziwił, ale też czujnie obfurkiwał karuzelę, myjkę, banery, korytarz przed boksem, nawet i okno w boksie 😉 Poziom jego cierpliwości wynosił zero, a stopień skupienia na człowieku – minus dziesięć 😈 Jak to u surowego, młodego konia – dzicz kudłata.
IMG_8633 IMG_8636

Nie pierwszy surowy, zielony szczypior w moich rękach, wiec proces układania ruszył… a Alpi okazał się być niesamowicie pojętnym uczniem. Na razie robi na mnie ogromne wrażenie to, jak bardzo jest chłonący wiedzę i jak bardzo jest plastyczny – mam nadzieję, że mu tak zostanie również na trudniejszych etapach pracy. Zrobił się niesamowicie towarzyski i łaknący kontaktu z człowiekiem. Rży do mnie z daleka na korytarzu (a taka sztuczka nie przejdzie chociażby z Grzybowym, który jest koniem dosyć niemym). Na padoku zawsze sam przychodzi, choćby był daleko albo po pas w trawie. Dzielnie asystuje we wszystkich czynnościach pod boksami (sprzątanie, czyszczenie sprzętu, szykowanie jedzenia). Jest rozanielony, kiedy może z boksu wystawić głowę i jakiś ludź będzie go po tej głowie miział, tarmosił go za uszy, masował wargi i kąciki pyska (to jest naprawdę przyjemne!) i głaskał godzinami. Dopiero co przyjechał tutaj wypłoszek, który wzdragał się znienacka przejechany szczotką, a teraz mam takiego ufnego zwierzaka:
IMG_0824

Zwierzaka, który w dodatku pod siodłem jest równie miły i sympatyczny jak w obsłudze naziemnej :) Tak po prawdzie, to nachodzą mnie bardzo, bardzo sprośne myśli. O tym, jakby to zdziałać, żeby może Alpi został u mnie na dłużej… Niestety nie mogę mieć wszystkich fajnych koni na świecie (oh, czemuż!) i te sprośne myśli sprowadzają się do realnej konkluzji „coś za coś”… Więc póki co nie będę o tym za dużo myślała 👿
IMG_8711
Cel, który sobie obecnie wyznaczymy, to dalsza edukacja. Na lonży od przyszłego tygodnia dodam kawaletki i włączę je do regularnej pracy. Jeździmy i lonżujemy się głównie na dworze, chyba, że nas dopadnie jakieś totalne oberwanie chmury – mimo niezbyt sprzyjających warunków, jakie mam na zewnętrznym placu do pracy z młodymi końmi. Plac u nas w stajni jest gigantyczny, mógłby pomieścić spokojnie sześć czworoboków. Nie jest niczym ogrodzony (żywopłot się nie liczy) i dla młodego konia jest zupełnie otwartą powierzchnią bez punktów odniesienia. Tymczasem z podejzdkiem dobrze jest od samego początku jeździć planowo, po rysunku – po śladzie, wyjeżdżać koła, zmiany kierunku po przekątnej, a nie tylko pogalopować radośnie w stronę zachodzącego słońca 😉
Na obecną chwilę mamy już funkcjonujące i gaz, i hamulec, i nawet sterowność działa zaskakująco dobrze, szczególnie u tak świeżo zajeżdzonego konia. Alpi będzie zatem pracował nad własną równowagą (szczególnie w galopie), miarowym rytmem, wyrównaniem prawej i lewej strony (lewą ma troszkę słabszą, jak u większości młodych koni), a także rozumieniem działania półparady. W wakacje mam nadzieję będzie na tyle gotowy, żeby wybrać się z nim w moje ulubione górki :)

Oczywiście cały czas staram się, żeby w szkolenie nie wkradała się nuda. Pokonywanie drążków stępem mamy już za sobą :)

Podejście pierwsze: Ejże, a co to?? Ja mam niby przez to przejść?
IMG_8312

Hmmm… No dobrze… Chociaż dziwnie tak nogi podnosić!
IMG_8313I klepu – dobry koń!
IMG_8339 Następne drążki śmigamy jak starzy :)
IMG_8307

Rzadko trafiają mi się proste konie do pracy 😎 Satysfakcja z osiągniętych efektów zawsze jest spora, ale tutaj jest również od razu duży fun! A zważywszy, że tata Alpiego, chociaż sam był przedstawicielem linii skokowej dał trzy konie startujące z ogromnym powodzeniem konkursy FEI klasy Grand Prix, to kto wie, może właśnie rośnie przyszła gwiazda czworoboków? :)

IMG_8400

13 comments

Skip to comment form

  1. Jay

    Dołączam do jego fanek. Super, że tak szybko się uczy.

    Już nie mogę się doczekać relacji z zajeżdżania Hendersona :)

  2. takatam

    po jakim ogierze jest ten koń?

    1. quanta

      Po starym, oldenburskim ogierze A-Dur I (Argnetinus-Romadour II), który odszedł rok temu w wieku 28 lat.
      W wieku 21 lat prezentował się tak:

      Hodowca Alpiego część swoich klaczy kryje starymi, sprawdzonymi ogierami (a część nowymi „gwiazdami”, które z racji wieku są jeszcze nie sprawdzone w hodowli). Bardzo chwalił linię Argentinusa mówiąc, że ma z niej konie o łagodnym charakterze, inteligentne, czułe na pomoce i urodziwe, o bardzo ładnych głowach. Jak Alpi :)

      1. Kasia

        znam kilka koni po Argentinusie, wszystkie sprawdzone w skokach (wszystkie gniade po ojcu). Pierwszy raz widzę ujeżdżeniowca :)

        1. quanta

          Alpi nie jest bezpośrednio po Argentinusie, a z matki z linii ujeżdżeniowej. Sam Argentinus był jak to Niemcy mówią „doppelverlangt” i dawał również konie do dresury, jest uważany za ojca nie tylko skoczków. Miałam kiedyś sama Argentinusa (gniadego), sprzedałam go jako 6-latka, obecnie chodzi Małą Rundę ujeżdżenia i startuje skoki 130 cm – i jest na sprzedaż :)

          1. Olga

            Ech, szukam takiego, szukam, i oczy chcą. Tylko co zrobić jak portfel/ zdrowy rozsądek na takiego konia, który może mi pokazać lepszy jeździecki świat, nie pozwala… :(

  3. Olga

    Cukiereczek :) Kiedy będzie na sprzedaż? 😉

    1. quanta

      W ogłoszeniach i oficjalnie raczej nie będzie – jest w tej chwili dwóch bardzo zdecydowanych, solidnych klientów. O tyle fajnych, że koń mógłby dalej rozwijać się w dobrym treningu ujeżdżeniowym. Na razie dzieciak się nigdzie nie wybiera :)

  4. Agnieszka

    Na pewno proporcjami pasujecie do siebie idealnie.
    Wydaje się bardzo opanowany i jezdny, choć ruchowo na pewno nie imponuje tak bardzo jak reszta Twojej młodzieży. :)
    A co z Fugu? Zaczyna już pracę?

    1. quanta

      Mało widziałam koni z półki Fugu czy Grzybowego. Alpi, biorąc pod uwagę jego łatwość nauki i trzy naprawdę dobre bazowe chody może kiedyś przegonić moje czempiony. Przede wszystkim też na obecną chwilę jest niepodkuty, a to zawsze daje inną motorykę ruchu pod siodłem.

  5. Ola

    Quanta, co to jest za siodło? 😀

    1. Tazol

      To jest siodło Equipe, był o tym wpis na blogu 😉

  6. Dominika

    Alpi jest zdecydowanie moim typem konia, bardzo mi się podoba :) Jakiego jest wzrostu, nie wygląda na dużego?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *