«

»

lis 12

Opfok vel Hendrix – pierwsze foty

Mam zdjęcia :) Nawet coś kręciłam z filmów, ale mieliśmy na głowie niezgorszy związany z Opfokiem ambaras, więc nie do końca mogłam myśleć o kamerce. Mam piękne kłusy wyciągnięte nakręcone z przodu (widać głowę i dwie nogi) i z tyłu (widać ogon i dwie nogi). Ehh.. Tym niemniej, żeby nie być gołosłowną, poświadczam, że Opfok ładnie wyrósł:

IMG_8191 IMG_8191_

Młody mieszka w Polsce tydzień i mam nadzieję, że nie dostanie eksmisji z Celbanta, bo rozrabia wielce 😉 W Holandii mieszkał głównie na łące, w stadzie rówieśników. Holendrzy zresztą bardzo mądrze organizują taki odchów. Tworzą stada maluchów od razu pod odsadzeniu, kiedy źrebaki myślą głównie o tym, gdzie podziała się mama i co się takiego właśnie niedobrego stało, że się zgubiła. Absolutnie nie mają w głowie wojowania ze sobą i agresywnego ustalania hierarchii. Kwestie szefowania w stadzie ustawiają się łagodnie i spokojnie w ciągu kilku kolejnych miesięcy i zgrana grupa młodzieży dorasta sobie razem. Do takiej grupy w holenderskiej odchowalni do 3go roku życia nie są dołączane już żadne nowe konie.
Hendrix wprawdzie nie popłakuje już za mamą i jej nie szuka, ale teraz zadaje sobie nowe pytanie: Gdzie, do diabła, podziało się moje stado?

IMG_8175 IMG_8274 IMG_8233

Skoro stada brak, no to czas zorganizować sobie nowe.O, tam obok są jakieś inne konie – nadadzą się. No to jazda…
Akurat w dniu, kiedy wybrałam się do niego w odwiedziny, Opfok postanowił wcielić w życie swój pomysł na stado i przyłączyć do niego  wybrane konie. Upatrzył sobie dwa 2,5-letnie ogierki i wybrał do nich z wizytą. Ogrodzenia? Dwa rzędy pastucha pod prądem? Co tam… Można skakać i brać taranem…
Co tam się nie wyprawiało! Opfok skakał nad końmi, dawał im nura pod brzuch, ganiał, tłukł, próbował rozstawiać po kątach, a potencjalni poddani też wcale nie tacy w ciemię bici nie są i łatwo nie zamierzali przyklepać nowego szefa. Dość opowiedzieć, że wielka balia z tworzywa, która na padoku służy za poidło, została sprasowana na naleśnik, po tym jak Hendrix kilkakrotnie na nią wskoczył wszystkimi nogami…
Ciężko było to towarzystwo odłowić i porozdzielać, a już naprawdę niewesoło się zrobiło, kiedy Hendrix zorientowawszy się w topologii padoków zauważył, że na kolejnym są jeszcze dwa, tym razem 1,5-roczne ogierki. Gdyby tak i do nich staranować ogrodzenie, to jego stado będzie jeszcze większe…!

Aha, i pewnie będzie też do wiosny biegało luzem po Kampinosie…

IMG_8290IMG_8276 IMG_8278 IMG_8319

Obsada stajni nabiegała się nie gorzej, niż same konie :(

Finalnie udało się wyłapać młodziki, wszystkie wygalopowane ze najbliższe pół roku, mokre od koronek po koniuszki uszu i parujące. Przypuszczamy, że w swoim poprzednim stadzie Opfok był koniem dominującym i teraz będzie starał się odzyskać zagubione przywileje. Co szczerze mówiąc stawia przede mną spory problem, bo jakoś Hendrixa trzeba zagospodarować przynajmniej do maja (chociaż optymalnie chciałabym przeczekać do końca wakacji). Puszczać samego go słabo, bo będzie ciągnął do koni i próbował wyskoczyć z padoku. Z resztą maluchów póki co nie będzie go można za szybko zapoznać, chyba, że trochę opadnie mu libido. Była nawet próba wrzucenia do Opfoka pancernego ślązaka, ale biedak nie nadążał, żeby przed nadgorliwym młodzieniaszkiem z rozbuchanym temperamentem uciekać 😉

IMG_8314  Na razie Hendrix wylądował sam na hali, ale mam nadzieję, że znajdzie się jakieś rozwiązanie. Nie chciałabym już teraz kastrować (chociaż docelowo, jeśli miałby być koniem do treningu u mnie to raczej nabiał straci – za dużo problemów z codziennym obchodzeniem się z niekryjącym ogierzydłem), więc może trzeba będzie rozważyć dla jego własnego bezpieczeństwa zajęcie go jakąś lekką pracą 3-4 razy w tygodniu. To jednak też nie jest za dobre rozwiązanie… Ehh, nie miała baba kłopotu 😉IMG_8322 IMG_8324Zdjęcia z aktualnego wpisu robiliśmy popołudniem, już po rozróbie i przebudowie padoków – widać zresztą na koniu nieźle posklejaną sierść. Opfok był już na pewno mocno zmęczony po wcześniejszych harcach, ale mimo to prezentował się po prostu zjawiskowo. U tego konia w jego każdym kroku i ruchu grają wszystkie miękkie i elastyczne mięśnie całego ciała. Porusza się jak kot, niesamowicie miękko, płynnie i z gracją. Puszczony luzem Hendrix rozejrzał się po padoku i z miejsca odpalił fantastyczny kłus wyciągnięty, który wydawał się nigdy nie kończyć. Większość koni już dawno wpadła by w galop, a ten mały rozbójnik latał sobie w powietrzu nie tracąc ani na moment rytmu i równowagi. Pracę zadu ma przy tym po prostu wzorową.
Oj, rośnie pociecha! :)
Na pewno nigdy nie mogłabym sobie pozwolić na takiej klasy 2,5-latka…

IMG_8331 IMG_8347IMG_8349 IMG_8355

Niestety z galopu mam tylko dwie fotki, bo Hendrix nie czuł potrzeby zmiany chodu i przeskoczył w galopadę raptem raz, żeby bryknąć i wykonać dwie foule 😉 Nie chcieliśmy go też już specjalnie ganiać po ciężkim dla niego dniu. Następnym razem się uda. W sumie, ciekawostka – źrebaki po Johnsonie na przeglądach raczej wolą galopować, niż pokazywać się w kłusie. Może kłusy mamy zatem po mamusi? 😉

IMG_8366 IMG_8371

Pozostaje mi jeszcze myśleć intensywnie nad boksem u mnie w stajni. Nadzieje na to, że coś się zwolni, są absolutnie zerowe. Chyba przyjdzie się pożegnać z którymś z chłopaków z aktualnej stawki… Mam nadzieję, że to jeszcze nieprędko nastąpi, a może uda mi się jakoś wszystkie czempiony w jednym miejscu pomieścić? :)

24 comments

Skip to comment form

  1. panna n.

    jest absolutnie zjawiskowy! *.*

  2. Patrycja

    Młody jest przepiękny :-)

  3. milkiwaj

    Nic tylko trzeba Garo rozbudować 😛

  4. tuch

    Heniek jest zachwycający :)
    Śmiać mi się strasznie chce bo 2 lata temu oglądałam odsadka polskiej hodowli na mazurach bardzo podobnie umaszczonego, ciemno gniady 4 równe skarpetki i malutka odmiana na pysku (troszkę podobny hihi oczywiście pewnie tylko z maści) ale nie kupiłam bo cena za odsadka była w gruncie rzeczy bardzo podobna jak za dorosłego konia i nie opłacało się tyle czekać (trochę to inaczej wygląda w polskich realiach, gdzie odchów źrebaka kosztuje 500zł/mies a źrebak 3 tyś). Cena obecnie za Henia byłaby pewnie powalająca.
    Już pisałam i nie będę zanudzać na śmierć, że z niecierpliwością czekam na jego zajazdkę i postępy w pracy! :)

    1. quanta

      Oj, tylko nie Heniek, bo znałam konia o takiej ksywie i był chyba najbardziej pechowym koniem świata :roll: Przy koniach czasem dobrze być przesądnym 😉
      Co do opłacalności zakupu źrebaka – wszystko zależy od jakości konia. Gdybym chciała teraz kupić Opfoka, musiałabym zainwestować z 10 razy większą kwotę, niż mnie do tej pory kosztował. Tyle za konia nie byłabym na pewno w stanie zapłacić :(
      Bardzo dobre źrebięta potrafią kosztować słono więcej niż dorosłe konie, mimo, że to co z nich wyrośnie jest wielką niewiadomą. Zawsze jednak mamy szansę na drugiego Totilasa 😉
      Trzeba pamiętać, że dla „wyprodukowania” źrebaka trzeba mieć klacz, i nie tylko zapłacić za stanówkę, ale i utrzymywać klacz przez cały okres ciąży i później pół roku z sysakiem. Mnie szczerze mówiąc trochę przeraża cena za źrebaka 3000 zł… Za samą stanówkę w Polsce sensownym (nie szałowym!) ogierem trzeba zapłacić te 1000-1200 zł.

  5. Cobrinha

    Trzymam kciuki żeby się jakoś wszystko udało pogodzić 😛
    Swoja drogą, zawsze zastanawiało mnie dlaczego niektóre młode konie, te nie pracujące, w dobrej kondycji, regularnie odrobaczane, mają okrągłe brzuszki a niektóre jak Twój nie – chyba to trochę jak z ludźmi 😉

    1. quanta

      Ja mam konie, które naprawdę dużo i intensywnie biegają, fundując sobie samodzielny „prawie” trening. Naprawdę biegają – nie mam na myśli przemieszczenia się przez 10 metrów kłusikiem, tylko dzikie dodania w galopie i kłusie, skrócenia (w końcu pojawi się jakiś płot), podpasażowanie (nafukamy się, bo koń na innym padoku idzie / tarza się / zarżał itd. U tych mniej temperamentnych, które siłą rzeczy trochę bardziej się oszczędzają, a nie wysilają, wiszący brzuszek jest normalny – wynika tylko i wyłącznie z braku mięśni brzucha. Spokojnie do przerobienia, jak się zgarnie młodziaka do pracy pod siodłem (u dorosłego konia już trudniej, ale też można to zrobić).
      Inny, już nie taki elektryczny, za to bardziej poukładany i uległy 2,5-latek w Bielinach wygląda tak i jest to zupełnie prawidłowa kondycja:

      1. Aleksandra

        Oj nie zgodzę się Tobą , chyba po praz pierszwy! 😉 Moja klacz pełnej krwi, wychodzi na pastwiska, biega furkocze . Mam ją od urodzenia i co ? brzuszek ma. Jeśli chodzi pod siodłem sporo mniejszy ,ale zauważalny.

        1. panna n.

          przyglądałaś się w jaki sposób się porusza na padoku? bo jeśli z odwrotnym grzbietem, nie angażując mięśni brzucha, to od samego biegania brzuszek się nie zmniejszy :)

          1. Aleksandra

            Ja to wiem, ale qunanta nie pisała nic nie pisze o tym, tylko że biegającym koniom ekspresyjnie jest łatwiej o ładny brzuch.A co mojego konia to zdarza jej się i tak i tak. Koń regularnie wychodzący na padok/pastwisko po 6/8 h dziennie nie biega cały czas dzikimi galopami, piaffując, jeśli jest z innymi końmi

  6. Julia

    Przepiękny!

  7. Natalia

    WSPANIAŁY!!! Robi ogromne wrażenie… Trzymam kciuki, żebyś znalazła miejsce!

    1. quanta

      Oj nie wiem, czy to taki dobry pomysł, z tymi kciukami i miejscem, bo jeśli pojawi się piąty koń do zajmowania nim na co dzień (a mam jeszcze jednego co najmniej 3 dni w tygodniu pod pieczą), to na bloga niestety nie starczy czasu…

  8. Cobrinha

    Nie do końca się z tym zgadzam, bo te w trybie 24h na zewnątrz mają więcej ruchu tak ogółem ale też prawda, że w związku z tym ten ruch jest często mniej dynamiczny. Wydaje mi się też istotna kwestia obżarstwa trawą czy sianem – moje tak dla przykładu w zależności od pory dnia są bardziej lub mniej okrągłe, czasem brzuszek prawie zanika 😉
    Zdarza im się też że latają jak szalone ale nie ma to wpływu na wielkość brzuszka 😉

    1. quanta

      Z tym bieganiem to nie to nie chodzi o to, że koniowi się zdarzy bryknąć. Albo ma temperament, albo nie. Koń, który na padoku rzeczywiście się porusza wróci z niego mokry, i to nie dlatego, że leżakował w błocie 😉 Ofok przecież do zeszłego tygodnia siedział na zielonych łąkach z trawą po pas cięgiem, w ogóle nie był zgarniany do boksu. Sezon na biegalnie w Holandii zacznie się dopiero bliżej grudnia i potrwa może 2-3 miesiące w roku. Potem konie znów przebywają non-stop na trawie, a Hendrix żarcia sobie nie żałuje, zadawane aktualnie do boksu i na padok siano bardzo szybko znika.
      To jednak jest typ szefa, jak się pojawiły potrzeby bycia szybszym, sprawniejszym i silniejszym od rówieśników to sam wyrobił sobie taką kondycję. Robiłam mu zdjęcia przecież, jak miał 14 miesięcy – jakoś szczególnie wyfitowany nie był i wyglądał dokładnie tak samo jak koledzy z rocznika.

      1. Aleksandra

        Nie wiem na jak długo Twoje konie wychodzą na padok, ale jak napisałam wcześniej koń nie będzie biegał 6 h po padoku , więc mokry nie wróci . Nawet ten z temperamentem. Mam dwa osobniki full temperamentne( w tym ten drugi brzuszek ma I klasa ) i są nauczone wychodzenia. Przy wypuszczaniu brykają , robią 20 dzikich kółek, z brykaniem , kitami w górze , furkotaniem itp. ale średnio na 8h 6, 5 się przemieszczają 😉

        1. quanta

          Koń z ogonem na palemkę ma totalnie napięte mięśnie grzbietu i nie pracuje absolutnie kłodą. W ten sposób mógłby biegać i pół dnia cięgiem, i to nie wpłynie na jego budowę, a na pewno nie na rozmiar brzucha. Brzuch to zawsze brak mięśni brzucha. Jeśli koń tak aktywnie sam z siebie zachowuje się na padoku (moje konie po 6 godzinach jednak czasami potrafią wrócić mokre, a do stajni wracać tańcując), to jednak powinien być w bardzo dobrej formie i kondycji. Ja bym się zaczęła zastanawiać, skąd w takim razie brzuch i to u jednego konia.

      2. Magda

        No właśnie, Quanta, masz może jakieś doświadczenia odnośnie tego jak się potem z takim szefującym ogierzydłem bądź wałaszyskiem pracuje pod siodłem? Bo zakładam, że jego chęć dominowania wszystkiego co się rusza przekłada się również na pracę z człowiekiem…

  9. Aleksandra

    Dalej mnie nie rozumiesz. Pewnie na pół godziny przed zamknięciem konie mogą się wybiegać i wrócić mokre, ale nie uważam tego za standard i dalej uparcie twierdze z 10 letniego obserwowania mojego stada 8 sztuk, że 6 godzin się nie gonią.
    A nie ma się co zastanawiać , słabe mięśnie grzbietu , jak pisałaś. Jeśli chodzi pod siodłem brzuch jest fajny, ale wymaga dużo pracy , aby był ok. Jednak ja uważam że zawsze jest widoczny( nie jak u podkasanego xx w treningu np. To moja , subiektywna opinia.)Wystarczy miesiąc nic nie robienia , co w sumie jej się pierwszy raz wżyciu przytrafiło teraz i brzuch będzie duży, obojętnie ile będzie na pastwisku. Bo samo pastwisko to dla niej żaden trening.

    1. quanta

      Muszę przyznać, że faktycznie nie wiem, do czego zmierzasz.
      Koń, który się dużo rusza z natury, będzie w lepszej kondycji, niż ten, który się nie rusza, to fakt. Koń, który nie używa poprawnie swojego ciała nie nabuduje się nigdy sam, choćby biegał. Koń, który poprawnie używa swojego ciała, ale nie ma temperamentu i więcej skubie, niż zasuwa, też się nigdy nie rozwinie ładnie mięśniowo, dlatego przede wszystkim musi się zacząć ruszać.
      Kondycji i budowania sylwetki konia tak czy siak nie robi się na padoku, tylko pracą. To jest zupełnie normalne, że nie wszystkie młode, nie pracujące konie nie wyglądają jak Pudzian.

      P. s. Byłoby super, gdybyś używała linku „odpowiedź” – jeśli dodajesz nowe posty, to nie wiadomo, do którego wpisu one się odnoszą.

  10. Aleksandra

    A koń zarobaczony nie jest, ma wszystkie badania potrzebne, krew regularnie, masażysta co miesiąc , więc nie dopatruje się tutaj czynników zewnętrznych wpływających na jej brzuch.

  11. Jay

    jest boskiiiiii!!!!

  12. Sylwia

    możesz wstawić jakieś zdjęcie Opfoka jako źrebaka? :) jestem bardzo ciekawa jak wyglądał
    albo film

    1. quanta

      Wyglądał tak, czyli kompletnie nie przypominał tego, co z niego wyrosło:

      Więcej zdjęć tutaj: http://re-volta.pl/galeria/album/3951

      A małego Hendrixa na filmie wrzucałam już na blogu wielokrotnie:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *