«

»

sie 13

On the road with rock’n’roll

Niezależnie od tego, jakie są jeździeckie cele – czy sięganie po medale, czy po prostu spędzanie wolnego czasu, po drodze nie można zgubić najważniejszego, czyli czerpania z koni mnóstwa radości 😀

Film koniecznie z dźwiękiem!

10 comments

Skip to comment form

  1. Ewa**

    Coś wspaniałego :)

  2. Kinga

    Pięękne tereny 😀
    Z racji derki filmik ten przypomina mi trochę historyczne kino z właśnie tak ubraniami końmi. Bardzo fajnie się to oglądało :)

    1. quanta

      Piękne i co ciekawe nie gdzieś w środku dziczy na Mazurach, tylko rzut beretem od wielkiego miasta… Dobrze, że mamy w Polsce takie miejsca :)

  3. tuch

    Najlepiej <3

  4. Izabella

    Piękne tereny! Powiedz proszę, czy jak ruszasz w taki teren dajesz koniom odpocząć od ćwiczeń? Po prostu jedziesz sobie przed siebie i się relaksujecie?
    Też uwielbiam terenować ale najczęściej wplatam w taki relaks trochę ćwiczeń typu skrócenia, wydłużenia, ćwiczenie przejść, ustępowania, teraz korzystam też ze ściernisk i sobie kołujemy i robimy ósemki.
    Bardzo lubię takie leśne treningi.
    Jak to jest u Ciebie?

    1. quanta

      W tereny jadę dla relaksu i funu, ale tak naprawdę siedząc na koniu nigdy nie nabijam pustych kilometrów. Robię rzeczy proste i lekkie, łopatkę na kilka kroków, ustępowanie (na polnej drodze aż się prosi w kłusie i galopie jeździć takim mini zygzakiem po kilka kroków – od lewej krawędzi drogi do prawej i odwrotnie), rozciągam konia w dół i podnoszę do roboczego ustawienia… Gimnastyki nigdy za wiele, ale typową pracę, czyli trudniejsze zadania zdecydowanie zostawiam na inne dni 😉

  5. Natalia

    Ale fajne, az sie chce odrazu pojechac do stajni i pofrunac w teren!

    Quanta, a z jakiej perspektywy to bylo filmowane? Bo widac, ze kamerzysta jest nizej i jest w miare stabilny… Rower, motor, skuter? Jak twoje konie na to reaguja?

    1. quanta

      Rower 😉 A równy obraz to mega skill mojego Blondyna, który onegdaj był praktycznie zawodnikiem kolarstwa górskiego (downhill, czyli szaleńcze zjazdy w dół z wysokiej góry). Wszystkie te ujęcia kręcone z koniem od frontu (w kłusie, galopie) nagrywał w ten sposób, że jechał przede mną polną drogą, odwrócony do tyłu, trzymając stabilnie kamerkę… Nie wiem jak on to robi 0_o

      A moje konie są przyzwyczajone do wszelkich jedno czy dwuśladów – rower w terenie traktują jak drugiego konia, czują się bardzo pewnie w jego towarzystwie :)

  6. Roksana

    Quanta, sielanka <3 i ten bacik z badyla zwieńczonego kępką liści 😉 łezka się w oku kręci.

  7. Marta

    Ten to ma dopiero stabilną rękę! 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *