«

»

paź 29

Nie dość, że lakier, to jeszcze krokodyl ;) BR ochraniacze Pro Max Croco Lacquer

Wrzucam dziś malutki sneak peek sesji foto z kasztanami w jesiennych wdziankach 😉

Ochraniacze BR Pro Max Croco Lacquer kupiłam już jakiś czas temu, po tym, jak wypatrzyłam je na Spodze. Musiały poczekać na dobry komplet z czaprakiem, który elegancko zrównoważyłby je jakimś ładnym brązem. Bardzo elegancko skomponował mi się biały Shockemöhle z szeroką brązową lamówką, a także przepiękny Caball stare złoto. Trudno od chłopaków oko oderwać! I mówię to ja, która nie znosi wszystkiego, co się błyszczy, nie jest gładkie, minimalistyczne i „stypowe”. A tu nie dość, że mamy lakier, ale jeszcze… krokodylą skórę 😆 Połączenie, które powinno być cokolwiek nachalne tudzież kiczowate w brązach wyszło moim zdaniem prześwietnie! :mrgreen:

Co będę zresztą pisać, na swoją obronę mam zdjęcia 😉

IMG_6643

IMG_6624 IMG_6629IMG_6422

IMG_6417

A tak wygląda całość na koniu :)

IMG_6602

23 comments

Skip to comment form

  1. Marysia

    w zestawieniu z czaprakiem jest pięknie! 😀
    mogę zadać pytanie trochę z innej „paki”? Dlaczego podkowy na przodach mają dwa „noski” po bokach, jak na tyłach, a nie jeden z przodu? co ma na celu takie kucie?

    1. quanta

      Zombie ma bardzo dziwne i trudne kopyta, po niemieckich przejściach (naprawdę było z jego kopytami bardzo, bardzo źle), dodatkowo jego lewy przód rośnie w piętkę, a prawy w pazur. Dwa noski pozwalają wyrównać przody i redukują obciążenie na przód pazura (a Zombie kiedyś bardzo mocno palcował i nadal wyraźnie co 5 tygodni, kiedy jest przekuwany, mocno ściera przód podkowy). Resztę koni mam już kutych „normalnie”.

  2. Kasia

    Co to za popręg? Potrzebuję coś mocno profilowanego dla mojego…

    1. milkiwaj

      skórzane popręgi ujeżdżeniowe horze są bardzo profilowane, do tego zaliczają się do nielicznej grupy popręgów bez tych koszmarnych gum
      np. w tym sklepie.

    2. quanta

      To Prestige, z tego wpisu. Poza nim używam skórzanych popręgów BR, są równie mocno wycięte, gdyby nie puszczone luźno szlufki, których nie znoszę, lubiłabym te popręgi nawet bardziej od Prestige.

  3. gllosia

    No nie wierzę, właśnie wczoraj je oglądałam na stronie sklepu 😀 Ale mi najbardziej podobają się lakierowane model Glamour, gdybym miałam konia na pewno bym je dla niego kupiła *_*
    A co do zestawu Suchego – istny SZAŁ!
    (a przy okazji chyba odkryłam, dlaczego koń nie uciekł z sesji 😉 zawsze się zastanawiałam czy jak się robi takie zdjęcia gdzie koń stoi sam, to faktycznie się go puszcza i odchodzi, ale zauważyłam, że jest zdaje się na uwiązie czy lonży?)

    1. az

      quanta… taka wtopa;) nie wymazać cienia lonży/ uwiązu;)

      1. quanta

        No faktycznie, jestem totalnie do bani – zamykam bloga, posypuję głowę popiołem i idę na pielgrzymkę do Jerozolimy…

        Puścić konia można na padoku. Pod stajnią się nie powinno, a już tym bardziej młodego nakręconego dzieciaka na środku gigantycznego placu. Chociażby z troski o innych równolegle trenujących.

        1. gllosia

          Daj spokój Quanta, ja się tylko spytałam z ciekawości, bo nigdy takich zdjęć pokazowych nie robiłam i nigdy nie widziałam na żywo jak się takowe robi. A tym bardziej ja – bo dla mnie usuwanie czegokolwiek ze zdjęcia to istna czarna magia xD Osobiście bałabym się puścić konia, nawet jeśli miałoby to być „na sekundę”, „tylko na jedno zdjęcie” itp., bo nigdy nic nie wiadomo, koń nie potrzebuje wiele, by w jednej sekundzie obrócić się na zad i polecieć w pi*** xD Więc się nie wkurzaj, tylko możesz się cieszyć, że dzięki tobie zdobyłam nową wiedzę z zakresu fotografowania koni 😉

          1. quanta

            Ależ ja się nie wkurzam, ale czy naprawdę to taaaakie istotne? OK, następnym razem zamiast pisać i wrzucać zdjęcia (mogę Cię zapewnić, że nie mam absolutnie czasu na prowadzenie bloga i robię to kosztem innych rzeczy, które leżą i kwiczą), będę sprawdzać, czy w tle nie został cień, albo może przypadkiem nie psuje sielanki jakaś końska kupa na piasku? 😉
            W życiu nie puszczę młodego konia samopas luzem z hasłem „stój se”. To tylko koń. W trakcie zdjęć inne konie np. schodziły z karuzeli – Suchy zrobił antenkę z ogona, rżał do nich i wyraźnie chciał się zaznajomić ze stadkiem. Koniś luzem to totalna głupota.

          2. gllosia

            Ale mi to absolutnie nie przeszkadza, że jest ten cień, podejrzewam, że niejedna osoba tego nawet nie zauważyła, to tylko ja jestem taka, że wypatruję szczegółów, ale nie widzę w tym nic złego i wcale nie każę ci sprawdzać każdy piksel na zdjęciu przed wrzuceniem 😉 I tak uważam, że bardzo się przykładasz do prowadzenie tego bloga, zdjęcia są zawsze wyraźne, jest ich sporo, a opis dokładny. Także serio nie przejmuj się moim sokolim wzrokiem. I nie, nie jest dla mnie w ogóle istotne czy taki cień pozostawisz na zdjęciu czy nie, tylko wykorzystałam sytuację by dowiedzieć się o sekret robienia takich zdjęć. A czy z cieniem linki czy bez – Suchy w krokodylich ochraniaczach wygląda szałowo 😉

  4. kasia

    nowe siodło? cóż to? :)

    1. Wiktoria

      też zwróciłam uwagę 😀 czekamy z niecierpliwością na odpowiedź. a moze zrobisz notkę o swoich siodłach? :)

      1. quanta

        To Equipe Olympia, potrzebowałam uniwersalnego siodła, które byłoby dobre na wszystkie młode konie, na których jeżdżę – to sprawdza się idealnie, nawet i Skwarek je bardzo lubi (i to jest drugie siodło, które w ciągu 6 lat udało mi się znaleźć, jakie na tym koniu naprawdę dobrze leży).
        Wpisy o siodłach – hmm, o Hennigu i Equipe już były, zostaje mi HB Contact (z przyjemnością napiszę) i Devoucoux, który będę mogła zrobić dopiero, jak uda mi się rozwiązać kwestię mojego nowego siodła, które kupiłam w lipcu zeszłego roku i które po rocznym leżakowaniu na wieszaku w siodlarni trafiło wreszcie do poprawek i dopasowania do producenta…

        1. Natalia

          Ja czekam od dawna na recenzję HB Contact! :) To siodło jest moim marzeniem…

  5. M

    Też czekam na wpis o HB 😀 Właśnie zastanawiam się nad zamówieniem. Szukam kogoś, kto pokazałby na żywo winnera i kogoś kto porównywał ten model w wersji jedno i dwutybinkowej…

  6. Cobrinha

    Mnie jedno razi w tych ochraniaczach – mianowicie to, że lamówka nie jest brązowa a czarna.
    Mogli się wysilić i dopasować ją do krokodylka… :) Czarne jak dla mnie pod tym względem lepiej się prezentują.

  7. ola

    A czy moglabym się dowiedzieć co to za czaprak? Chodzi o model.
    Szukam czegoś bdla swojego kasztana i ten jest przepiękny ! :-)

    1. quanta

      Było w drugim modowym wpisie – Schöckemohle Champion, ten kolor jest zdaje się dostępny w standardach.

  8. julka

    cześć, tak z innej beczki chciałabym się ciebie zapytać odnośnie ochraniaczy Br pro mesh :) wiem że już o nich pisałaś ale chciałabym wiedzieć coś więcej. czy opłaca się kupic z futrem czy lepiej bez :) i odnośnie kaloszków lakierowanych br :)

  9. Natalia

    Hej, jaki to jest rozmiar ochraniaczy ? przodów i tyłów ?

    1. quanta

      M + L, wszystkie Pro Maxy dla dużych koni mają taką samą rozmiarówkę.

  10. Ewelina

    Cześć

    Trochę późno to pytanie, ale właśnie rozważam zakup tych ochraniaczy w bardziej standardowej wersji kolorystycznej:) Ciekawi mnie jak Ci się sprawiły (bądź nadal sprawiają). Rozumiem, że używasz ich do ujeżdżenia. Producent pisze, że są wzmocnione byu nadawały się również do skoków. Czy to prawda czy raczej widzisz je jako standardowe ujeżdżeniowe ochraniacze?

    Pozdrawiam
    Ewelina

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *