«

»

kwi 01

Na pierwszego kwietnia

Na pierwszego kwietnia, w dzień żartów, moje konie mutują.
Cebula na przykład okazała się być GMO, i to w dodatku obce geny wykazują cechy fizjologiczne raczej niezbyt chlubnego pochodzenia. A może po prostu mama Cebuli podczas ciąży wczytywała się z pasją w „Kubusia Puchatka”, gdzie jej absolutnie ulubioną postacią okazał się być Kłapouchy?

IMG_6938

Suchy tymczasem postanowił zastosować mimikrę, tudzież udać zupełnie innego konia. Jak mawiają filozofowie, nic, co świeżo malowane nie jest mi obce… I nawet mu ładnie, chociaż i tak ma jedną mikro-chrapkę dokładnie pośrodku nosa 😉

IMG_1895

Zupełnie jednak na serio obydwa moje podstawowe konie wkraczają w sezon w naprawdę wzorowej kondycji. Gładkie, lśniące, sprawne i elastyczne, obudowane pięknie rozwiniętą muskulaturą. Ciacha takie, że trudno mi od nich oderwać oko. Aż nie wiem, które ładniejsze  – szczególnie że Cebula aktualnie we wspaniale wybarwionej, ciemnej maści, ale za to Suchar zdecydowanie wygrywa potężnym tyłkiem:

IMG_7008crt IMG_7139

Żeby było weselej, i jedno i drugie ma w paszporcie ciemny kasztan 😆

Na drugą połowę kwietnia planuję dla jednego z robaczków niespodziankę – jedziemy na szkolenie z jednym z najlepszych trenerów ujeżdżenia, Jeanem Bemelmansem. Bladego pojęcia nie mam, czy zabrać ze sobą Suszydło czy Cebulkę. Za każdym z rudzielców przemawiają mocne argumenty za, i równie mocne – przeciw 😉 Mamy jednak jeszcze spokojnie dwa tygodnie na dobrą decyzję, a kto będzie lepiej pracował, to wybierze się zaprezentować pod tak zacnym okiem. Chociaż warto również trzymać kciuki, bo jeśli by się zwolniło z bardzo napiętej listy jeszcze jedno miejsce, to na szkolenie wybrałyby się ode mnie obydwie perełki…

10 comments

Skip to comment form

  1. Vissenna

    Aż trudno w Cebuli rozpoznać tego pająkowatego podlotka, którego kupiłaś przecież nie tak dawno temu!
    A Suchy jeszcze trochę i za quartera będzie mógł robić 😉

    1. quanta

      Żałuję, że nie robiłam jej zdjęć w zeszłym roku – jak była roztrenowana, nie miała pleców, cienką i lichą szyjkę, a brzuch wisiał jak u źrebnej. Cóż, wtedy chciałam jak najszybciej o tym obrazku zapomnieć 😉 A teraz mam nadzieję będą z nią tylko wzloty, a nie upadki :)

  2. Ewa**

    Suazi jest wspaniały, uwielbiam co oglądać… nawet jak pokazuje rogi

  3. Moona

    A co z Precelkiem? Nie przywiozłaś go z powrotem do siebie?

    1. quanta

      Jest u mnie, zasuwa, rozkochuje w sobie fanki (jest tak miłym i pomagającym koniem, że mogę na niego posadzić kogoś szkoleniowo na trening), ale do zdjęć czekam, aż mu wylinieje głowa z zimowej sierści, bo ma jeszcze resztki brody i wygląda jak kozioł 😆

      1. Moona

        to akurat wpasowałby się w prima aprilisowe klimaty 😉

  4. ST

    Cebulka ma najpiękniejszą maść na świecie, ale jednak do reszty mnie uwiodła pupa Suchego! Wow!
    Już się nie mogę doczekać relacji ze szkolenia (bardzo na to liczę!), niezależnie od kasztana wydelegowanego na nie. :)

  5. Moon

    Suchar wygrywa potężnym tyłkiem, za to Cebulka wygrywa wszystko OGONEM! Prze-mega-kozacki! <3 😉

  6. Kinga

    Dziewczyny lubią brąz choć tutaj chciałoby się powiedzieć rudy :)
    Mnie Twoje konie powalają jednym- spojrzeniem. Nie wiem czy one są świadome tego, że muszą się ładnie zaprezentować czy Ty im w danym momencie machasz przed nosem marchewką. Zawsze mają takie błyszczący, szeroko otwarte oczy 😀 Idzie się zakochać :)

  7. Aleksandra

    Witam! Proszę wybaczyć, że tak się tu pytam, ale niedawno natrafiłam na posty „konskie chody”. Pokazywała tam pani te lepsze konie, z ładnym ruchem, dlatego mam takie pytanie: czy mogłaby pani zrobić znów taki post, ale ukazując chody niepoprawne albo błędy, które często powodują pogorszenie ich.
    Pominę fakt, że ww. posty były opublikowane… bardzo dawno, jednak nie mogłam się powstrzymać przed zapytaniem 😀

    Pozdrawiam, rekreant z ambicjami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *