«

»

lis 28

Na koń!

Jeździcie przy takiej aurze, jaka nastała obecnie?

U nas na szczęście nie jest aż tak bardzo odczuwalna. Oczywiście nie ma tropików 😉 Ale w stajni czy na hali mamy wieczorami i w nocy te 5-9 stopni na plusie, co pozwala pojeździć, spokojnie wykonać sobie wszelkie czynności pielęgnacyjne zwierzaka i sprzętu i nacieszyć się przebywaniem z koniem, zostawiając gdzieś tam w tyle stres z każdego „pozastajniowego” dnia. Mamy tutaj tyle alternatyw 😀 Jak na przykład harce białej, kociej trójki – czyli Blue Ad Astra, Toto A Astra oraz Fen Ad Astra w akcji:
IMG_6009

W stajni życie coraz lepiej się organizuje i powoli wchodzi w tryb bez niespodzianek, chociaż chyba trudno o czymś takim mówić w przypadku miejsca, gdzie mieszkają konie. One zawsze coś wymyślą! Jeden na przykład ekspert kradnie siatki z sianem z boksów sąsiadów (kto mi powie, jak można przeciągnąć siatę 14 kg siana moich rozmiarów przez kratki w odstępie 6-7 cm?) i trzeba montować je tak, żeby nie miał dostępu i szans powodzenia na taką sztuczkę. Co ciekawe siano jest kradzione wtedy, kiedy koń jeszcze swojego ma cały zapas – czyli to nawet nie chodzi o żarłoczność, to chodzi o rozrywkę i adrenalinę złodziejstwa 😆
Inny delikwent podczas pracowitej nocy zdobył sprawność hydraulika i spróbował rozmontować poidło. No cóż, w efekcie sprawność hydraulika szybko musiał zdobyć również i Blondyn, i dobrze, że akurat cała akcja wypadła w niedzielę handlową, a nie wolne. 😛
Na padoku czasem Henryk potrafi przyprawić o zawał, kiedy idę go ściągać i okazuje się, że konia na miejscu nie ma 😯 Po szybkiej gonitwie myśli (uciekł? jak to, co się stało? czy nic sobie nie zrobił? gdzie go szukać teraz – bo teren mamy ogromny!?) i dokładniejszym zlustrowaniu padoku okazuje się, że Henry po prostu sobie śpi na płaszczaka, a przykryty zieloną derką w jabłkowy wzór staje się na trawie praktycznie niewidoczny. Zresztą na temat spania i chrapania koni też mogłabym wiele napisać 😆

Źrebaczki (nadal bezimienne, chociaż mam chyba na oku dorosłe imię dla gniadego) miały już pierwsze rendez-vous z naszym kowalem. Duma mnie rozpiera, bo stały lepiej i grzeczniej niż większość czterolatków 😆 – a nasz kowal przyznał, że z takimi końmi to cała przyjemność pracy po jego stronie (już nie wspominając, że obydwa chłopaki mają super poprawne kopyta).

W ogóle sporo się tutaj dzieje ciekawostek treningowych, mamy trochę końskiej młodzieży, która już chodzi pod siodłem i fantastycznie się rozwija. Podobnie jak kowalowi, mnie pozostaje tylko potwierdzić, że cała przyjemność pracować z takimi końmi. Niezmiernie mnie to zaskakuje, jak dużo można zrobić, jeśli tylko koń ma chęci i jest zorientowany na współpracę. Ale jednym Was trochę zmartwię – jakoś mało teraz kasztanów w stawce, mamy gniade, ciemno-gniade i karusy 😆
IMG_6874

Dziś środa, więc już mocno czekamy na najbliższą weekendową klinikę. Uzbierała się na nią bardzo ciekawa stawka, będzie na co popatrzeć. Ja zabieram Hendersona i spróbuję wreszcie nadrobić zaległości zdjęciowo-filmowe 😆
Tymczasem kawałek z treningu jednej z moich super pozytywnych par, która zaczyna się właśnie odnajdywać w zmianach co tempo i ma z tego niesamowity fun. Tak trzymać i na koń! :)

6 comments

Skip to comment form

  1. Marta

    Koty białe są, szafki w stajni białe są, piasek na placu wygląda jak biały, czy można się spodziewać i siwych koni? :)

    Czy będzie relacja z kliniki? Życzę owocnych treningów!

    1. quanta

      Jest jeden siwek – bajecznie piękny, hiszpański koń :)

  2. Daria

    Z Twoich wpisów bije tyle pozytywnej energii ze aż chce się wsiadać nawet w taką pogodę :) czekamy nie cierpliwie na obiecane triki, ja szczególnie jestem ciekawa jak wybieracie obornik – czy w tej kwestii tez jakaś innowacja.
    A apropos kasztanów, to z pewnością wszyscy tęsknimy za Suchym, jeżeli nowa właścicielka nie ma nic przeciwko to prosimy o jakąś relację z nowego domu :)

    1. bio

      Ooo, optuję za Suchym! Został w pl czy podbija zagranicę? 😀

    2. quanta

      Musi być ta pozytywna energia, konie jej dają niesamowicie dużo, na każdym treningu z każdym zwierzakiem udaje się znaleźć nowe rzeczy i dla siebie i dla wierzchowca.

  3. Jay

    Jaki ten Henryczek jest boskiiiii ❤

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *