«

»

gru 20

Na gwiazdkę last minute

Mam w tym tygodniu mnóstwo fajnych treningów (w domu z Aleksandrą Szulc i wyjazdowo u p. Anny Bienias) i szykują się przepiękne relacje foto (a może tym razem udało mi się nakręcić filmy, na których coś widać?). Konie chodzą zjawiskowo, chyba same chcą sprawdzić, który z nich się bardziej podoba 😉 W dodatku odwiedziłam też w nowym domku pędraki, również i u nich dorobiłam się paru zdjęć, w tym eksterierowych – więc całe Święta będę miała o czym pisać. Nie lubię Świąt w internecie, bo niewiele się niby w nim dzieje – ok, wiadomo, świąteczna przerwa to czas odpoczynku, ale ileż można jeść uroczystych kolacji i oglądać „Kevina”? 😉

IMG_8756

Więc dziś tylko kilka fantów i podpowiedź, jeśli ktoś jeszcze zaspał i nie zaopatrzył się w prezenty. Pod choinkę last minute można jeszcze przed weekendem upolować – dla znajomego koniarza, albo dla siebie – a co 😉 – przepiękne komplety ANKY z jesiennej kolekcji i jeden z edycji sezonowej. W dodatku w wyprzedażowej, naprawdę przyjemnej cenie.

O kolorze copper już wcześniej pisałam, ale wszystkie są absolutnie szałowe. Na co dzień sama jeżdżę jeszcze w ruby, który pasuje chyba na konia każdej maści i zawsze wygląda niezwykle szykownie. Zabawna rzecz, kiedy każda osoba wchodząca na halę podczas treningu woła do mnie: „Wow, ale kolor!”. Sam ruby to taki trochę kameleon, w zależności od oświetlenia mieni się intensywną czerwienią, albo głębokim bordo z nikłą różową nutą. Tutaj do wyczerpania zapasów z 15% rabatem:
IMG_3123

Fani niebieskiego (sama jakoś tak nie do końca widzę niebieski kolor na koniu, chociaż nie wiem dlaczego, uwzględniając fakt, że przez bitych 5-6 lat farbowałam na wściekły niebieski włosy… Może po prostu już mi się opatrzył?) mają do dyspozycji turkus (morski niebieski) i azuryt, który jest nieco wściekłym granatem. Azuryt zaplątał mi się do kolekcji i chyba kiedyś nie zawaham się go użyć. Tutaj do wzięcia z 20% rabatem:

IMG_3120

Od czasu, gdy rozpowszechniły się materiały z dodatkiem brokatu, chyba żaden koński producent ich sobie nie odmawia. Przyznam się szczerze, że też się do takich blingów przekonałam, chociaż lubię stypę i błyskotki nie spędzają mi snu z powiek. Brokat jednak jest (przeważnie) tak dyskretny, że widać go dopiero z bliska. Złoty przepięknie uzupełnia ciepłe końskie maści, a srebrny dodaje elegancji na każdym treningu. W ostatniej jesiennej kolekcji brokatowe kolory mieliśmy trzy: copper (miedziany pomarańcz), wood (ciepły, czekoladowy brąz) i granite, który jest na żywo bardzo ciemna czernią. Brąz i czerń można obejrzeć na fotkach poniżej, chociaż czarny bardzo trudno jest złapać aparatem:
IMG_3128IMG_3128_IMG_3127  IMG_3129wood1 wood3

Uwielbiam czernie w każdej postaci na koniu, więc i taki zestaw zagościł u mnie w siodlarni. Korci mnie czekoladowy brąz dla Hendriksa, szczególnie teraz, w ciemnej zimowej wersji sierści czekoladowy pad byłby piękny… Oj, chyba dam się przekorcić 😉

Ostatnia gwiazdkowa perełka od ANKY jest jak na zamówienie stworzona dla Fugu. To czarny pad z połyskującym wzorem Paisley, który często i gęsto pojawia się na modnych tkaninach i który też na pewno dobrze kojarzymy z bandanek 😉 Może nie powinnam się przyznawać, ale kiedyś sama nosiłam paisleyową bandankę, o zgrozo – fioletową. Wyglądałam w niej jak Hulk Hogan… No cóż, przez sentyment do zamierzchłej przeszłości nie omieszkam w ten sposób upiększyć swojego konia 😉
pais
A poniżej ten wzór złapany (telefonem niestety) z bliska:
IMG_3219 IMG_3218
Paisley ma mocno czarny kolor i idealnie będzie pasował do czarnych bandaży, czy ochraniaczy (z brokatowymi ANKY Climatrole albo gładkimi czarnymi lakierkami byłby już w ogóle genialną kombinacją). W wersji ujeżdżeniowej i wszechstronnej do wyczerpania zapasów jest do wyłapania w Animalii w obniżką dokładnie 50 złotych 😉

Miło jest elegancko prezentować się z koniem :)
Przy najbliższej okazji pogodowej (po Świętach ma być ciepło i słonecznie) obiecuję zdjęcia na modelach.

A co Wy kupiliście, lub kupujecie pod choinkę koniom lub koniarzom?

6 comments

Skip to comment form

  1. Eliza

    No i teraz mam dylemat co moim koniowatym sprezentować! Siwej (aktualnie żółtej) bestii by wszystko pasowało.. ale aż tak zaszaleć nie mogę :/

  2. Natalia

    Quanta Suszek na sprzedaż?

  3. Moon

    Kurdę, no jakoś do mnie te patternowe Anki nie przemawiają 😛

    Ja dla pana Kula przewiduję prezent, z którego się naprawdę ucieszy i nie będzie to końska szmatka – ot, ciepły meszyk Nuby 😉

    Wesołych, Quanta!

    1. quanta

      Bo prezenty dla konia powinny być dwojakiego rodzaju – dla konia-konia i dla konia-właściciela 😆

      U mnie Henderson dostał ogromną lizawkę padokową, którą póki co wrzucam mu do boksu na pół godzinki dziennie (padoki pływają i lizawka na pewno by się na nich raz-dwa rozmoczyła). Koń jest zachwycony :)
      Fugu Mikołaj przyniósł paczkę mandarynek 😉

      A u mnie w stajni znajoma mi mama podarowała na gwiazdkę córce sportowego kucyka. I zanim rozpęta się burza krytyki: mama jest zawodniczką i lekarzem weterynarii – hipiatrą, ma własną stajnię. Córka startuje, z poprzedniego kuca wyrosła już dawno. Mama się długo biła z myślami, bo koni mają już w rodzinie trochę, ale decyzja zapadła i prezent w tajemnicy przyjechał do stajni obok, żeby 24 grudnia mógł mieć dopiero swoje uroczyste opakowanie 😉
      Dlaczego ja nie miałam takich rodziców? 😈


      A pod tym zdjęciem na amerykańskim forum znalazłam ironiczny komentarz: „Mam nadzieję, że to X-Box” 😆

  4. Vissenna

    Pad z wzorem Paisley jest piekny! Dobrze ze wiekszosc sklepow nie wysyla poza UE 😉

    1. quanta

      Piękny :) A z tą wysyłką to zawsze da się coś zorganizować 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *