«

»

wrz 25

MPMK Strzegom 2017 – mamy II-vice Mistrza!

Wow!

Pojechaliśmy do Strzegomia mając cichą nadzieję, że uda nam się chociaż trochę poprawić wyniki z niedawnych przecież kwalifikacji. Jestem pewna, że żaden z sześciolatków nie miał tak pechowego życiorysu jak moja mała Fugu i raptem 10 miesięcy na pracę pod siodłem praktycznie od poziomu trzylatka. Kiedy przecież Fugu po areszcie boksowym wreszcie mogła zacząć galopować (jako już prawie 6-latek…), to tak jej się to podobało, że praktycznie większość treningów robiłam z nią pracę w galopie. Gdzieś w czerwcu okazało się, że zaczęła uczciwie zmieniać nogi, to podczas treningu z Olą Szulc pojawił się świrnięty pomysł – hej, a może by tak pojechać kwalifikacje na MPMK? Tylko poza galopem, który określiłabym jako przyzwoity nie miałam już nic. Na pewno nie miałam posłuszeństwa (wkurzona rybka-fugu) i nie miałam kłusa – zero łopatek, trudności w pojechaniu kółka, duże nafukanie i oburzenie w ciągu, które skutkowało pasażem i brakiem impulsu, dodania, w których ruletką było to, czy uda mi się poszerzyć i czy nie polecę radośnie przed siebie galopem. Nie mówiąc o stępie, w którym wszystkie emocje i napięcia Fugu biorą górę w postaci mało obszernego wykroku i usztywnienia przy zachowaniu kontaktu. A stęp wyciągnięty? Co to takiego jest? 😆 Półfinałowy czworobok mieliśmy opanowany, ale finałowy przejechałam może ze z kilka razy.

Trzeci w życiu wyjazd Cebulki i Mistrzostwa Polski? Chyba trochę krejzi takie plany 😈 Ale gdyby tak udało się pojechać na powiedzmy 7,2, to znaczy, że robota idzie do przodu i jest faktycznie świetnie!

IMG_4818_

Z planów wyszła jednak rzeczywistość, która wręcz każe przecierać oczy: kosmiczna ocena za galop – 8,7!! Rewelacyjne oceny za kłus, podporządkowanie i perspektywę, naprawdę budująca ocena końcowa (7,74) i w efekcie podium! Mamy II-vice Mistrza Polski w kategorii koni zagranicznych! 😀

Fugu ze startu na start była coraz lepsza, bardziej skupiona i bardziej zadowolona. A nie było lekko, bo pierwszym utrudnieniem była potężna ruja, która dopadła biedną Cebulkę już w środę. Jeszcze nigdy tak się nie grzała – puszczona na chwilę z Suszkiem na halę zagoniła go w ciasny kąt, przyparła do narożnika, zadarła ogon i podstawiała się Suszkowi pod nos czekając na akcję. Później w trakcie całego wyjazdu nie chciała jeść i widać było, że jest strasznie obolała, pewnie pękający pęcherzyk na jajniku nieźle dawał się we znaki, Fugu tupała w boksie, oglądała się na swój zad i była nieszczęśliwa. Pod siodłem jednak zupełnie inny koń, 100% taki sam, jak zawsze, więc tym bardziej doceniam, jaka z niej dzielna dziewucha.

IMG_9632
Na domiar złego w Strzegomiu nas totalnie zalało… W zasadzie wszystkie treningi i starty w deszczu lub przynajmniej mżawce, niekiedy urozmaicone silnymi podmuchami wiatru. W piątek w nocy zrobiliśmy z Blondynem awaryjną wyprawę do Wrocławia po kalosze i foliowe płaszczyki, bo bez nich rzeczywiście nie udało by się przeżyć (woda wdarła się nawet do namiotów, organizator przywoził bele słomy, żeby dało się przechodzić w miarę suchą nogą, bez brodzenia po kostki w kałuży. W sobotę pogoda stała się na tyle paskudna, że praktycznie zmyło rozprężalnię, a konkursowy czworobok był w takim stanie, że nie nadawał się do jazdy. II półfinał został odwołany. Do późnego wieczora nie było nic wiadomo, co z samym finałem… Równolegle jeszcze odbywały się MP w powożeniu – Fugu na widok solidnego ślązaka z bryczką nakręciła się tak mocno, że nawet w boksie z godzinę nie mogła uwierzyć własnym oczom i się uspokoić :roll:

Ale mimo to – wszystko wyszło doskonale (no, poza stępem, ale teraz przynajmniej mamy wyraźnie wytknięte palcem, nad czym należy się skupić w pracy).
Cebulka dostała elegancki szalik, talerz uroczo zwany w kuluarach „skorupą” i bukiet kwiatów, których nie miała ochoty zjeść, ale które po powrocie zamontowałam w wiaderko pod jej boksem 😉

Wszelkie brawa i podziękowania należą się samej kasztance, bo wiecie – na koniu się przecież tylko siedzi i to on odwala całą robotę 😉

Fot. Katarzyna Broda (faraa) photography:
22007793_1064881953646781_7358526825016640546_n

Wróciliśmy późno wieczorem do domu i zajrzałam jeszcze do pozostałych boksów wyklepać koniki. Suszek na nas widok niezmiernie się ucieszył i postanowił pokazać, że on też jest zdolnym, utalentowanym i godnym podziwiania koniem, mianowicie zaczął lizać drzwi swojego boksu 😆 Witamy w normalności 😉

31 comments

Skip to comment form

  1. Justyna

    Az nieprawdopodobne ! Jestem w totalnym szoku i az pojawia ske gesia skorka na sama mysl Quanta ogromne gratulacje dla Ciebie i Fugu <3

  2. Moon

    widziałam fotę z dekoracji i najpierw załapałam zdziwko, a następnie, w sumie, zdziwko przeszło w podziw, bo to było do przewidzenia moja droga 😎 Brawo, brawo i jeszcze raz brawo, dzielne kobity z Was 😉

    1. quanta

      Ja tam nie przewidziałam 😉 W programie miałam same linie śmierci w kłusie 😆 Na szczęście Fugu zdecydowała, że już czas umieć robić łopatki 😉 Za to w galopie to była faktycznie zabawa, super przyjemnie się jechało :)

  3. Ola

    Gratulacje!
    Niby ujeżdżeniem się nie interesuje, ale bardzo lubię czytać Twojego bloga i oglądać zdjęcia Twoich koni. Jakoś tak mocno trzymałam za Was kciuki i szukałam wyników w internecie (co wcale nie było takie proste 😛 ) no i proszę – podium. Brawo!

    1. quanta

      Ujeżdżenie jest fantastyczne :) Daje masę tematów do pracy i masę satysfakcji, jak się przepracuje problem, czy nauczy konia nowych i trudnych rzeczy tak, żeby je wykonywał z łatwością. No i przy okazji daje masę adrenaliny – dziś musiałam uruchomić Hendriksa i Susza pod siodłem po czterech dniach karuzeli (padoki popłynęły i błoto zdejmuje kopyta z końskich nóg) – oj, działo się 😉

  4. Lusia

    Gratulacje! Mam cichą nadzieję, że teraz kariera Cebulki nabierze rozpędu 😀

    1. quanta

      Ja też mam taką nadzieję :) Byle można było pracować, ona jest super zdolna :)

  5. Magda

    Najwyraźniej Fugu nie w głowie macierzyński i dziewczyna stawia na karierę. 😉

    Gratulacje dla całej Waszej ekipy z Cebulką na czele!

    1. quanta

      Macierzyństwo miało być (i mam nadzieję – będzie) tylko zaocznie 😉 Takiego materiału genetycznego to ze świecą szukać.

  6. Ewa**

    A ja nie jestem zdziwiona, świetnie pracujesz że swoimi końmi, trening jest przemyślany i całkowicie dostosowany do konia, wkładasz w to całe serce… No nie mogło być inaczej. Ogromne gratulacje

    1. quanta

      W obliczu psychiki klaczy to naprawdę mogło być rozmaicie 😆

      Kiedy we wtorek pod boksami zbierałam graty na zawody, do boksu Fugu zajrzał Przemek – nasz Stajenny, który bardzo lubi kobyłkę (i zresztą, z ogromną wzajemnością, wiele razy widziałam, jak Fugu sama „zagarnia” Przemka pod swój boks, kładzie mu głowę na ramieniu i z lubością nadstawia się do drapania po szyi, prawie że przy tym mrucząc z rozkoszy). Przemek rzucił okiem na Fugu wcinającą siano i zagadał do niej:
      – Cebulo, jak ci minął dzień?
      Fugu podniosła głowę, popatrzyła na pytającego, po czym położyła uszy do tyłu, wykrzywiła wargi, zrobiła zmarszczoną i pełną furii minę, chwilę pomachała głową w straszliwie krzywym grymasie, przytupując tylną nogą – i znowu w pełni wyluzowana i zadowolona wróciła do chrupania.

      – Domyśl się.

      😉

      1. Ewa**

        haha genialne :)

  7. Karolina

    Jak zobaczyłam Waszą fotę na fejsie, to od razu przyleciałam tutaj 😉 Ogromne gratulacje dla Was obu! Może i jeździec siedzi i nic nie robi, ale chociaż za sznurki musi pociągnąć, żeby koń wiedział w którą stronę ma iść ;p Jednak Fugu okazała się wątrobianym koniem mistrzostw;) Super!

  8. rybka

    Gratulacje!!! Mina Blondyna na „skorupę” genialna – prawdziwy podziw da baaardzo zasłużonej nagrody!!!

    1. quanta

      Haha, skorupę nam dosłownie chwilę wcześniej zamieniono na inną skorupę, bo któryś koń dostał naszą, a my jego 😉 Więc to był krytyczny rzut okiem, cóż to za różnica 😉

  9. Jay

    Wielkie gratulacje!

    1. quanta

      Dzięki!

  10. Vissenna

    Jest szansa znalezc gdzies w necie wyniki MPMK?

    1. quanta

      Teoretycznie powinny być na htezawody.pl, ale coś w kratkę są wrzucone oceny i wyników oficjalnych brak. Na pewno będą z czasem na stronie PZHK.

  11. Moona

    Ogromne gratulacje! :)

  12. Ala

    Gratulacje!! Coś czułam że z podium wrocicie!

    1. quanta

      Ja nie 😉 Trzymałam kciuki za moje realne do osiągnięcia 7,2 i możliwie mało skuch w konkursie :)

  13. staramaleńka

    GRATULACJE!!!!

  14. Kinga

    Gratulacje!! Mam nadzieję, że teraz będziesz częściej pojawiać się na czworobokach również z pozostałymi kopytnymi 😉

  15. Equigrav

    phi, co to niby za nowość jak to już przed startami było wiadomo, że dacie czadu!

  16. Nelcia

    Quanta dobra, systematyczna praca jak widać prędziej czy później da efekty… Gratulacje

  17. Katarzyna

    Gratulacje! Kawał dobrej roboty :)

  18. Joanna Ch.

    Wow! Moje gratulacje! Pięknie Pani wyglądała :)

  19. GrA

    Ogromne gratulacje, na prawdę zasłużyłyście, najlepsza para którą obserwuję (oczywiście plus Suchy i Hendrix )
    Tak z ciekawości – robisz z nimi czasem coś z ziemi? Podzieliłabyś się ich zdjęciami luzem przed rozpoczęciem jakiejkolwiek pracy i aktualnych? Zżera mnie ciekawość czy od małego były takie fantastyczne, czy to głownie kwestia roboty roboty i jeszcze raz roboty (która zdaje sobie sprawę wkładasz w nie w nieograniczonej ilości! )
    Pozdrawiam

  20. Nayantara

    Gratuluję, chociaż przyznam że to podium Wam się należało jak psu buda! Cebula na żywo wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciach, naprawdę niesamowita kobyłka!

  21. Natalia

    Ale się cieszę, mega gratulacje!!! Zasłużyłyście na to w 100% :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *