«

»

gru 22

Migawki z dzisiejszego dnia

Dzisiaj króciutko, bo miałam ekstremalnie pracowity dzień i właśnie padam z nóg. Wszystkie cztery sztuki solidnie ruszone (trzy pod siodłem, jeden typ na lonży), poza tym zaliczyliśmy trochę improwizowaną kontrolę wet oraz kowala (juhuu, Alpi przy następnym terminie znów dostanie znów o rozmiar większe podkowy!). Przy okazji kucia sprawdziłam czy działa taśma na końskim nosie 😉 Oklejony został Alpi, bo z uwagi na swoje adhd potrzebuje zawsze przy kowalu asystenta (spaceruje, tupie, gryzie uwiązy, sprawdza, czy przypadkiem się ze sznurków nie odczepi, kradnie narzędzia, liże wypięte ludzkie tyłki i chociaż jest w tym wszystkim przeuroczy dobrze by było, żeby czasem zaliczył chociaż pięć sekund spokoju. Taśma go wprawdzie nie uśpiła, ale faktycznie zadziałała, bo Alp stał przez całe przekuwanie odnóżami ustawiony w tej samej pozycji, w jakiej znajdował się w momencie naklejania taśmy. Dopiero przy ostatniej nodze przemyślał naklejkę na tyle, żeby włączyć jakieś takie bez przekonania dreptanie. Wprawdzie z ekstremalnie zdziwioną miną, ale stał bez ruchu na luźnym uwiązie, a to mu się naprawdę rzadko przytrafia 😉

Poza tym dorobiłam się kilku przepięknych zdjęć. Jedne ustrzelone zupełnie przypadkiem podczas, stajennego krzątania i zamiatania rozsypanego siana spod boksów – bardzo mi się podobają. Szczególnie pierwsze jest rewelacyjne, bo obydwie z kobyłką patrzymy na miotłę tak, jakbyśmy się zastanawiały, która z nas pierwsza na tej miotle odleci 😆

IMG_5742IMG_5741IMG_5740

Na zdjęcia trafił też Sucharek :) Który zresztą będzie miał też sporo fotek pod siodłem, ale zostawię je na osobny wpis. Jego powrót do pełnego treningu rozplanowałam na dwa miesiące, czyli już od stycznia będziemy zasuwać, aż się zakurzy 😉 Bynajmniej jednak teraz nie jeżdżę o niczym, powoli zwiększam długość i intensywność pracy, ale robimy sobie po drodze różne boczki, masę przejść, a żeby zająć się czymś nowym zaczęłam zwykłe zmiany nogi w galopie. Przejścia w górę działają przy tym wybornie, gorzej trochę z przejściami w dół 😆 Za to Suchy ma przy tym autentyczną zabawę, nagrodzony po szczególnie dobrym zagalopowaniu robi się okrąglutki i potrząsa szyją z uciechy:
IMG_5686
Wieczny dzieciak, chociaż za momencik już mu szósty roczek poleci :)

IMG_5738 IMG_5737

4 comments

Skip to comment form

  1. sumire

    Odnośnie taśmy – testowałam ostatnio na pacjentce, kiedy ta się zaczęła już niecierpliwić, że zabieg trwa tyle czasu. Reakcja? Próba zjedzenia taśmy przy jednoczesnym gięciu się na wszystkie strony… Trudno to było nazwać spokojnym staniem, już wolałam ją bez taśmy. 😛 Obawiam się, że przyklejenie tego patentu na nosie Młodego skończy się identycznie…

  2. Ada

    Jak zawsze w ostatniej chwili! 😀

  3. Klaudia

    Stajenne zdjęcia idealnie pokazują jak piękną i szlachetną głowę ma Fugu! :)
    Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt Tobie i stadku!

  4. Marta MK

    Patent z taśmą testowałam na kilku, nie do końca grzecznych koniach u mnie w stajni. Efekt zerowy :-/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *