«

»

wrz 09

Migawka z MP

Mistrzostwa Polski za nami, i nawet, mimo, że odwiedzałam stajnię Bobrowy Staw jedynie pieszo, załapałam się na takie oto piękne zdjęcie:

11921684_1186263628066948_3751295287017498644_n

Wszyscy plotkują, rozglądają się na boki, kolega demonstruje, jak bardzo jest fotogeniczny i tylko jedna panna, rozmarzona, nieco błędnym okiem wpatruje się w pląsające na rozprężalni wierzchowce. Hahah, ja to mam chyba te całe konie wdrukowane nieuleczalnie 😉

Jak wrażenia po MP? Pogoda niezbyt dopisała, było wietrznie i deszczowo, w trakcie przejazdów łopotały banery, a nawet zdarzyło się, że nad czworobokiem przefrunął balon sponsora… Pewnie dlatego średnio dopisała publiczność, w zeszłym roku szczególnie finały Mistrzostw Polski zgromadziły spore grono widzów.

Dwie pary stanowiły klasę same dla siebie. Zeszłoroczna medalistka Anna Łukasik i jej niezwykła klacz Ganda oraz Katarzyna Milczarek i siwy, mocno pobudliwy Teo.
Przyznam się szczerze, od razu bijąc się w piersi, że rok temu siwy niespecjalnie robił na mnie wrażenie. Za mało gładki w całym przejeździe, wyraźnie się gotujący, często niezbyt równy. Tak sobie myślałam, że nie do końca mój typ i akurat zbyt wielką fanką tej pary (w przeciwieństwie do duetu amazonki z Dżeko) to raczej nie będę. No cóż, wygląda na to, że się pomyliłam :) Bardzo fajna jazda, piękne piaffy i pasaże, dodania, a piruet w piaffie, gładko i płynnie zamieniony na piruet w galopie… Boski. Chciałabym kiedyś tak pojechać tej klasy czworoboki!

 

Gandzie dopinguję zawzięcie od samego początku – zapewne dlatego, że ma ona wiele wspólnych cech ze Skwarożkiem :) To niesamowite, że koń będący zbiorem anty-cech konia ujeżdzeniowego na czworoboku i pod siodłem pokazuje absolutnie wszystko, co u tego ujeżdżeniowego konia chcielibyśmy mieć i zobaczyć. Piękne chody, rozluźnienie, równowagę, zebranie i współpracę z jeźdźcem. Szczególnie imponuje to, że Ganda dobrze wie, gdzie jest, dobrze wie, co robi i w tym wszystkim jest po prostu zadowolona – widać, że czuje się pewnie i bezpiecznie. To było widać przez 100% czasu pobytu tego konia na zawodach – podczas przeglądu, dekoracji, w stajni… Pozazdrościć tylko takiej więzi i współpracy z koniem!

Szkoda, że z przejazdów wypadła Mistery i Żaneta Skowrońska, bo także byłam ciekawa tej pary – no i oczywiście ogromny żal, że w tym roku o medal nie zawalczył Rumba. Obydwie pary to również niekwestionowani faworyci. Z par, które łapią za oko i jak tylko nabiorą rutyny, to będą plasować się bardzo wysoko – warto śledzić konia  Aramis, którego trenuje Olga Michalik. Kawał świetnej jazdy, chociaż kare ogierzydło na pewno nie należy do najprostszych koni 😉

2 comments

  1. tuch

    W sobotę oglądałam przejazdy Teo na YT i jakoś na monitorze nie zrobił na mnie wrażenia, wydawał mi się taki „zwyczajny” bez „tego czegoś”. Za to na żywo przeżyłam szok. Pięknie się zaprezentował, byłam pod wrażeniem. Rumby, Mystery brakowało, tak samo jak i Aramisa… szkoda. Bardzo chciałam zobaczyć akurat te pary. Jedyny plus mniejszej ilości koni w finale był taki że krócej marzłam 😉

    1. quanta

      Pogoda faktycznie pod psem, ale o takie rzeczy ciężko na zamówienie, kapryśny mamy klimat…
      A siwy łapał za oko prawda? :) Mam jednak nadzieję, że za rok i aura wypadnie przyjaźniejsza, i par w finałach też się zaprezentuje nieco więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *