«

»

wrz 30

Końskie chody: co to jest dobry stęp

Dawno, dawno temu, kiedy zaczęłam mieć nieśmiały pomysł, żeby zakupić własnego konia (ale gdybym wtedy wiedziała, jak to się skończy, to osobiście bym się kopnęła we własny zadek!) i powolutku kiełkowało we mnie zainteresowanie ujeżdżeniem (bo oto quantę, jeszcze pieszą i bez koni, bardziej interesowały skoki 😉 Proces zdresowienia był jednak nieuchronny i miał kilka przyczyn, ale to już osobna historia), zaczęłam pod tym kątem przeglądać ogłoszenia – no i same konie również.
Wymyśliłam naturalnie, że mój koń do ujeżdżenia „ma się dobrze ruszać”. Szkopuł tylko w tym, że nie miałam bladego pojęcia, co to znaczy ów „dobry ruch”. Większość koni ruszała się dla mnie bardzo podobnie 😆 Co w takim razie sprawiało, że o niektórych koniach doświadczeni koniarze mawiali „O, ten to się dobrze rusza!”, a o innych nie? Na co miałam patrzyć, czego szukać, skoro nie miałam żadnej skali odniesienia?

Dwa najlepiej stępujące z moich koni (jak widać dobry stęp jest powiązany z głupawką jeźdźca) ;)

IMG_6889IMG_3085

Spróbuję coś na ten temat napisać, a na pierwszy ogień niech trafi do rozprawki pierwszy z końskich chodów:

Stęp

Jest królem wszystkich chodów. Najtrudniejszy (i najtrudniej jest znaleźć dobrze stępującego konia) i najbardziej niedoceniany. Chód, w którym najwyraźniej widać wszystkie mankamenty konia i problemy w treningu (to dlatego w tak wielu programach ujeżdżeniowych ocena za stęp ma mnożnik x2). Niektórzy sędziowie i trenerzy twierdzą, że wynika to z tego, że stęp jest jedynym chodem bez impulsu (czyli bez fazy zawieszenia). Przyjęło się uważać, że jeśli koń dobrze stępuje, ma też dobry galop (z czym się jednak nie mogę do końca zgodzić).

Jak na konia KWPN Karol był obdarzony naprawdę niezłym stępem:
IMG_6312

Na co patrzymy w stępie?

– Na nogi! – To oczywista i w sumie poprawna odpowiedź. Ja do oceny stępa potrzebuję jednak dwóch rzutów oka 😉 Pierwszy, faktycznie, dotyczy kroczenia kończyn. Kroki muszą zachowywać stały, niezmienny i wyraźny rytm, muszą być obszerne i wyraźnie kryć (zgarniać) ziemię. Zawsze powinniśmy słyszeć cztery uderzenia kopyt w ziemie, a kończyny mają być stawiane symetrycznie. Tylko równy, wyrazisty i niezmienny stęp to stęp czysty.
Kiedy tylko zdążyliśmy odnotować wrażenie z kroczenia końskich nóg, przenosimy naszą uwagę na… plecy – czyli górną linię konia. Nawet najbardziej obszerne wykroki i rytm godny metronomu nie będą piękne wtedy, jeśli koń nie stępuje „przez plecy”. Co to oznacza? To, że koń w każdym kroku zabiera ze sobą grzbiet i miękko i swobodnie nim faluje. Spróbujmy przywołać w wyobraźni wizerunek kroczącego lub lekko skradającego się dzikiego kota. Jak wyglądają jego plecy? Wrażenie z chodu pantery powinniśmy móc odnaleźć i wyczuć w stępującym przez plecy koniu.
Grzbiet, poza elastycznością, powinien również być odpowiednio rozciągnięty. Oznaką tego jest naturalna umiejętność konia obniżenia i opuszczenia głowy i szyi. Wiele koni tego naprawdę nie potrafi, usztywniają one plecy i zadzierają głowę, nie umiejąc rozluźnić się i poruszać się do przodu przez własne ciało.
Ta dwuaspektowa ocena stępa jest bardzo istotna. Koń, który nogami drepcze sobie na ocenę 6, ale równocześnie zaprezentuje świetną górną linię (na 8), może na czworobokach dostawać za step siódemki!

Ten koń jest wprawdzie bardzo urodziwy, ale jego stęp pozostawia wiele do życzenia:
IMG_5889 IMG_6095

Wyjątkowo ważny jest również rytm. Wiele koni o dużym stępie ma z nim ogromne problemy. Stawiają tak obszerne kroki przednimi nogami, co sprawia, że znacznie trudniej jest zsynchronizować stąpanie zadu z zamaszyście kroczącym przodem. Zaburzenia rytmu dotyczą najczęściej inochodu lub nierównomiernego wykroku tylnych nóg. Ocenia się, że takie problemy pojawiają się u nawet 80% koni ujeżdżonych w wyższych klasach. Ponieważ u młodych koni zaburzenia rytmu występują statystycznie znacznie rzadziej, pozostaje wyciągnąć smutny wniosek, że w wielu przypadkach ich przyczyną jest nieprawidłowy trening.

Pułapka przekraczania

Czytałam kiedyś wspomnienia pewnej amerykańskiej zawodniczki i sędziny, która po raz pierwszy mogła wybrać i zakupić „prawdziwego” konia ujeżdżeniowego bez oglądania się na budżet. Wybrała konia z ogromnym stępem, jakiego nigdy dotąd nie miała, przekraczającego ślad dobre pół metra. Stępując na luźnej wodzy już w myślach widziała te wszystkie oceny „9”, jakie otrzyma na czworoboku. Kiedy przywiozła konia do Stanów, jej ówczesny trener złapał się za główę: „Dlaczego kupiłaś taki stęp??!”.
Stęp, w którym koń przekracza ślad o trzy, cztery, czy nawet pięć kopyt jest bardzo trudny do skrócenia i zebrania bez utraty rytmu. Takie konie przy minimalnym napięciu czy zdenerwowaniu niezwykle za to łatwo wpadają w inochód. Czy lepszy będzie „bezpieczny” stęp na 7, czy całkowita niepewność, czy o to na czworoboku otrzymamy upragnioną 9tkę, czy nasz koń raczy przedefilować spieszącym stępem na granicy inochodu na 3, lub w najlepszym przypadku na 5?
Jeśli chcę ocenić obszerność stępa, raczej staram się obserwować swobodę łopatki, niż przekraczanie. Patrząc na przednie nogi konia wyobrażam sobie na chwilę, że są to nogi ludzkie :) i oceniam, jak szedłby mój fikcyjny człowiek. Czy poruszałby się małymi, spętanymi kroczkami, sprawiając wrażenie, że ma niewygodne buty? Czy raczej ten wykrok przypominałby weterana górskich ścieżek, który w dodatku żywo zmierza na posiłek do schroniska? 😉

U tego konia przywracamy naturalny, nieskrępowany stęp:
 IMG_0560

Jeszcze jedna uwaga odnośnie przekraczania. Przepisy FEI nie definiują, ile śladów ma koń przekraczać np. w stępie wyciągniętym. Jedyne istniejące wytyczne dotyczą tego, że ślady tylnych kopyt mają lądować przed śladami pozostawionymi przez przednie nogi konia.

Kuc może nie miał szczególnie obszernego stępa, ale zawsze był bardzo taktowny i rytmiczny:
IMG_0683

Tyle opisu i teorii – zobaczmy, jak wygląda stęp z górnej półki :)

Zachwycający (naprawdę dreszcze po plecach przechodzą) stęp Callaho’s Benicio (po Belissimo):

I drugi ogier Escolar (po Estobar), którego stęp bardzo mi się podoba:

Niestety tak stępujące konie przeważnie spotykamy w bajkach na youtube 😉 Na co dzień czeka nas szara rzeczywistość, czyli:

Najczęstsze problemy ze stępem

– utrata taktu / rytmu (o tym sporo powyżej, niezależnie od predyspozycji konia do tej wady chodu przyczynia się często nieprawidłowy trening)
– sztywność górnej linii konia (koń nie rozciąga pleców, nie pracuje nimi, nie obniża szyi)
– krzywizna w ciele konia (brak wyprostowania, stęp nie pozostaje w dwóch śladach, koń wypada łopatką, wpada zadem, „pływa” itd.)
– widoczne napięcie: koń podkłusowujący / caplujący, bijący nerwowo ogonem
– zbyt mało ruchu naprzód (koń „turysta” – obserwując go mamy wrażenie, że w stępie bardziej zwiedza okolicę, niż podąża przed siebie do obranego celu)
– stęp mało obszerny, spętany, ograniczony wykrok przednich nóg, koń nie przekracza śladu
– problemy z kontaktem (koń schowany, nie idący na kontakt, brak przepuszczalności uwidaczniający się w przejściach)

Wiele z problemów ze stępem można poprawić pracą, w zasadzie żaden z nich nie jest wyrokiem. Młody Skwarek stępa w zasadzie nie miał, wiecznie gotował się i caplował, a że mniej wysiłku wymagało niechlujne przebieranie nogami w nielotnym, caplującym kłusie, niż obszerne kroczenie w stępie, upraszczał sobie życie ile tylko się dało 😉 Znam również trzy szalone inochodźce, które z inochodu wyrosły, lub zwyczajnie poukładały się na pomocach i wróciły do naturalnego czterotaktu. Czasem dobry stęp można również odzyskać, jeśli gdzieś tam po drodze koń o nim zapomniał (co się właśnie dzieje w przypadku Kiwacza, który był typowym turystą i zamiast maszerować – przechadzał się, najchętniej z wysoko uniesioną głową, bo przecież ogier musi być czujny 😉

Stęp Zombiego w Verden został oceniony jako najlepszy z jego chodów (nota 8,5):
IMG_4207

11 comments

Skip to comment form

  1. A

    Bardzo przydatny wpis! Czekam na co nieco o kłusie. :)
    A napiszesz coś o tym jak „rozluźnić” bardzo sztywnego konia i nakłonić go do zejścia głową w dół? Mam z tym duży problem, nie dość, że sztywny (mimo dużej ilości pracy na woltach, drągach po łuku) to jeszcze jak to się mówi „łeb w Sopocie zad w Krakowie” i nie za bardzo wiem co z tym zrobić…

    1. quanta

      Będzie i o kłusie, i o galopie, chociaż kłus jest akurat najmniej wart skupienia z końskich chodów 😉
      A co do rozluźniania sztywnego konia… Przyczyn sztywności może być dziesiątki, i każdą powinno się w inny sposób przepracować. Jeździectwa nie da się niestety trenować wirtualnie, do każdego problemu nieodzowna jest pomoc z ziemi.

      1. WERT

        Ja natomiast mam wielki problem z wypadaniem i wpadaniem łopatką, co za tym idzie koń nie chce zagalopować na prawą nogę, próby kończą się zwykle galopem na nogę złą… Mam cichą nadzieję że na tym blogu będzie poruszony ten temat

  2. Natalia

    Callaho’s Benicio – padłam na kolana!
    Bardzo ciekawy wpis :)

  3. Marcjanna

    Callaho’s Benicio może i piękny stęp, ale galop idzie tylko nogami,plecy nie wnoszą się w ogóle do góry.
    Ze światowej półki piękny stęp prezentuje też Damon Hill.Co też jest godne uwagi,ponieważ na takim poziomie,z uwagi na wielkie wymogi „machania” nogami w kłusach,piaffie i pasażu-do czego potrzeba bardzo gorącego na łydkę konia-stęp nieco się psuje i nawet Langehanenberg na którejś z klinik mówiła,że jak wszystko inne jest gotowe to wiele uwagi na poziomie GP poświęca się wtedy stępowi.
    Zaś w książce „Dressage Dreams” Clarke przypisał Totilasa do stępa wyciągniętego,mówiąc że w programach GP jakość przygotowania konia pokazuje właśnie ten stęp,następujący tuż po pasażu i dlatego Totilas jest wyjątkowy-potrafi z super naładowanego pasażu przejść do obszernego i płynnego stępa wyciągniętego.

  4. sumire

    Odnośnie zdjęcia z Sucharkiem i głupawki jeźdźca… Przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać od skojarzenia (mam nadzieję, że uda mi się wkleić fotkę). 😆

    1. quanta

      sumire, you’ve made my day! 😆 Klikam lubię to 😆
      Ale coś w tym jest, bo najdziwniejsze miny mam zawsze w stępie na Suchym 😉

  5. sumire

    O, dzięki za poprawienie widoczności zdjęcia. :)

  6. Marcin

    Świetne!

  7. Paulina

    Właśnie dzisiaj przypadkiem trafiłam na Twój blog :] Bardzo dużo przydatnych i ciekawych rzeczy można się dowiedzieć. Keep writing! 😉

    1. quanta

      Super, dzięki za komentarz i opinię, bo moja pisanina ma sens tylko wtedy, jeśli się komuś przydaje, a czytelnik nie zasypia w trakcie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *