«

»

mar 17

Koń jaki jest: osadzenie ogona

W budowie konia są pewne drobiazgi, które z pozoru wydawały by się całkowicie pozbawionymi znaczenia, ale faktycznie są szalenie istotne dla możliwości prawidłowego treningu. Warto na nie zwracać uwagę, oceniając konia. Budowa konia zawsze stanowi całość, jej poszczególne elementy wpływają na inne i czasem drobiazg może okazać się kluczowy, bo zmieni całą filozofię pracy i używania ciała przez konia. Do takich właśnie „drobiazgów” należy osadzenie ogona. W pierwszej chwili można by pomyśleć, że jest to szczegół co najwyżej estetyczny, odnoszący się do wartości użytkowej konia wierzchowego może w porywach tak, co długość końskiej grzywy 😉 Jeśli jednak zauważymy, że ogon jest częścią kręgosłupa, jego ustawienie i osadzenie nie wydaje się już być czymś zupełnie banalnym. Sportowiec musi mieć przecież prosty i prawidłowo osadzony kręgosłup!

Bardzo poważnym mankamentem budowy jest ogon osadzony zbyt wysoko. Taki ogon wiąże się przeważnie z płaskim zadem, w którym zasada działania dźwigni mogącej napędzać i podnosić całe ciało konia jest mocno ograniczona. Prosty zad utrudnia koniowi głębokie wkraczanie tylną nogą pod kłodę.

arabian

Koń, który jest zbudowany w ten sposób przypomina trochę człowieka z przeprostem kręgosłupa i wypiętą pupą, nazywaną kolokwialnie kaczym kuprem. W takiej pozycji trudno byłoby wykonywać przysiady, skakać w dal, czy nawet biegać, prawda? Analogia może zabawna, ale o tyle sensowna, że w pracy z koniem dążymy przecież do przesunięcia środka jego ciężkości w kierunku zadu i pozostawania w równowadze, niesienia się na tylnych nogach – czyli właśnie takiego „wykonywania przysiadów”. Wysoko osadzony ogon utrudnia, albo wręcz uniemożliwia opuszczenie zadu przy lekkim ugięciu miednicy. Tak zbudowanemu koniowi będzie trudno prawidłowo się nieść. Zaburzona jest funkcja działania zadu konia jako dźwigni, co jest szczególnie istotne przy ruchach takich jak piaf lub piruety w galopie.

Przeciwieństwo powyższego przypadku, czyli nisko osadzony, a często również wciśnięty między pośladki ogon bynajmniej nie jest zaletą. Takie noszenie i osadzenie ogona często idzie w parze z mocnym napięciem mięśni zadu, który – chociaż bardzo silny – sprawia, że wykrok tylnej kończyny jest pozbawiony obszerności. Tutaj może pojawić się problem z dodaniami, a ponadto „swingiem” tylnych kończyn, czyli zdolnością do miękkiego, sprężystego odbijania się nimi w górę, a nie tylko wypychania do przodu.

firesian

Przy okazji tematu ogonowego warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Ogon powinien być noszony zawsze luźno i symetrycznie. Idealny obrazek to spływający swobodnie w dół, falujący w takt kroków konia ogon. Podniesiony lub zagięty na grzbiet świadczy o napięciu mięśni pleców. Dlatego też należy unikać oceny ruchu luzem u konia, który z nadmiernego spięcia zadrze w górę rzep ogonowy. Mimo dynamiki, obszerności ruchu i mocnego odbicia kroków taki koń wcale nie musi się dobrze ruszać, a najprawdopodobniej, kiedy opadnie podniecenie, kłus utraci całą swoją atrakcyjność.
Równie istotna jest symetria. Koń odgięciem ogona stara się kompensować krzywiznę kręgosłupa, chociaż nie jest to reguła i spotykałam konie, które potrafiły nosić przez długi czas w treningu ogon np. nieco odchylony na lewą stronę. Wraz z postępami pracy ogon prawidłowo układał się „za koniem”. Zawsze warto jednak w takim przypadku sprawdzić, czy grzbiet, plecy oraz zad konia krzywiącego ogon nie wykazują żadnych bolesności.

I moja ferajna tradycyjnie do oceny, dziś trochę zmienię kolejność:
Rude Zombie: poprawnie skośny zad i prawidłowo osadzony ogon, chociaż niestety noszony często z małym naturalnym odchyleniem, wciśnięty w pupę.ogonrudy

Czarny Karczoch: ogon nieco niżej, niż u kasztana, noszony luźno i swobodnie. Kątowanie miednicy bez zarzutu.

ogonkary

No i Maestro Skwary… Hm, hm… Miednica znacznie mniej skośna, czyli ten koń będzie miał o wiele mniej naturalnej dźwigni, niż dwa powyższe, a jego mięśnie zadu będą musiały wykonać zdecydowanie cięższą pracę, aby tę dźwignię uzyskać. Samo osadzenie ogona jest wyjątkowo słabe. Nasada rzepu jest zlokalizowana bardzo wysoko – wyżej nawet, niż przebiega linia grzbietu: odcinek piersiowy kręgosłupa za kłębem oraz odcinek lędźwiowy. Wystarczy porównać, jak nasada ogona jest usytuowana względem grzbietu u młodzików… A potem złapać się za głowę! :roll:

ogongniady

 

11 comments

Skip to comment form

  1. daria

    Post jak zwykle przydatny, fajnie, że znowu często piszesz! Czekam na jakieś informacje o nowym nabytku, pozdrowienia dla chłopaków :)

  2. Magda

    Już niejednokrotnie pisałam, że wprost uwielbiam tę serię artykułów i będę to powtarzać aż do znudzenia. Nie ma nic bardziej przydatnego niż spojrzenie na swojego wierzchowca z dystansu, mając obiektywne narzędzie (bo takowe nam dajesz rysując na fotkach linie pomocnicze) pomagające w dokonaniu oceny. I nagle pojawia się opcja „WOW! to dlatego z tym mamy takie trudności!” 😀
    Serio, Quanta, poza kawałkiem dobrej lektury szerzysz konio-świadomość, a co więcej jest to wiedza uniwersalna, podana na talerzu, więc może z niej skorzystać KAŻDY i odnieść ją do KAŻDEGO konia.
    A co do mojego rumaka, to muszę przyznać, że wiele mu można zarzucić, ale ogon ma jak ta lala 😉

    1. quanta

      Ja też uwielbiam, bo przełożenie budowy na użytkowość sprawdza się zawsze w 100% – oczywiście, dobra głowa i ambicje wierzchowca mogą pomóc, ale końskie ciała podlegają najzwyklejszym prawom fizyki. Jeśli się jeździ tylko jednego konia, to wiele rzeczy wydaje się, że „tak one właśnie działają”, ale jeśli już jeździmy równolegle kilka koni, obserwujemy, jak zmieniają się one w trakcie szkolenia, jak dla jednego pewne kwestie treningu są zupełnie oczywiste, naturalne, a dla innego trudniejsze, to zaczynamy się zastanawiać, czym to jest spowodowane. Jeśli dwa konie w podobnym wieku pod tym samym jeźdźcem uczą się na przykład przejść, i jeden z łatwością wykonuje je w równowadze, przy zachowaniu skumulowanej okrągłej sylwetki, a drugi – mimo tego samego procesu szkolenia – rozpada się, wyskakuje przodem, opada na mostek itd., to warto zastanowić się nad przyczyną inną, niż tylko stwierdzeniem, że koń z problemami jest nierozgarnięty i brak mu zdolności i talentu. Dlaczego jeden koń z łatwością ustępuje w potylicy i zaprasza jeźdźca do pracy z okrągłą szyją, a drugi jest znacznie mniej przepuszczalny, albo niestabilny na kontakcie? Prawie zawsze takie różnice są warunkowane budową.
      A ja na każdym kolejnym koniu – czy moim, czy też takim, którego mam okazję regularnie obserwować przez kilka lat – uczę się nowych rzeczy. I jest ich tyle, że chyba nigdy nie będę mogła uważać się za eksperta :)

  3. Magda

    Quanta, IMO gdyby ekspertem był ten, który dostanie w łapy konia i na „dzień dobry” czyta z niego jak z otwartej księgi, to termin ten nie miałby racji bytu 😉 Dla mnie ekspertem jest ten, który przerobił już masę koni, odnosi mega sukcesy, a mimo to nadal szuka nowych sposobów i z każdym kolejnym koniem odkrywa jego (a może też swoje) ciało na nowo. Bo co jak co, ale jeździeć pozbawiony swego rodzaju elastyczności w działaniach i umiejętności ciągłego poszukiwania jest z góry skazany na porażkę.

  4. abbigail

    Kolejny super wpis!

  5. quanta

    Dzięki wszystkim, pozytywny feedback zachęca, żeby się dalej produkować o końskich cząstkach 😉 A może, jeśli znajdą się chętni, pooceniamy na blogu jakieś nowe, niequantowe konie? 😉

    1. panna n.

      jestem za! :)

  6. Dominika

    Ja teź bardzo lubię Twoje wpisy o budowie koni! ( co prawda bardzo chętnie czytam wszystkie wpisy na tym blogu:) ). Jak dokładnie się przyjrzy koniom do okoła to wszystko się zgadza.
    Tak z ciekawości, jeśli można wiedzieć-jak szukasz konia dla siebie to masz jakieś zaprzyjaźnione stajnie hodowlane, które odwiedzasz, czy oglądasz ‚pojedyncze sztuki’ że się tak wyraże? :)

  7. Klaudia

    mogłabyś ocenić też usadzenie ogona u mojego konia ? :))

    1. quanta

      Prawdopodobnie bym mogła 😉 A jakieś zdjęcie konia?

  8. ala

    Witam
    czy mogłabyś ocenić, czy wydać opinie na ten temat u mojego konia?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *