«

»

sty 16

Koń jaki jest: naturalne noszenie głowy

W tym eksterierowym odcinku będzie krótko, ale treściwie, o bardzo pożytecznej wskazówce dotyczącej oceny budowy konia.

Patrząc na konia zawsze warto zwrócić uwagę na jego naturalne noszenie głowy. Jeśli umiemy je zauważyć i ocenić, możemy uzyskać szczególnie cenną informację na temat tego, jak koń będzie pracował na kontakcie: czy łatwo będzie mu ustąpić potylicą, czy będzie wymagało to więcej wysiłku i koń będzie tzw. pullerem (ciągnącym za wodze), a może dany egzemlarz to raczej koń z tendencją do chowania się za kiełznem i za pionem?
Naturalne noszenie głowy możemy u konia podejrzeć w najróżniejszych momentach: w boksie, na padoku, kiedy ustawimy go do zdjęcia zootechnicznego, czy wtedy, kiedy koń stępuje czy kłusuje luzem (np. na lonży, naturalnie bez wypięcia). Oczywiście z tych obserwacji wyłączamy momenty, kiedy nafukany lub wystraszony koń się na coś zawzięcie obserwuje (i ma nos na wysokości oczu), albo kiedy przysypia i chrapami podpiera kopyta 😉 To ma być zupełnie swobodne, typowe dla danego osobnika noszenie szyi i ustawienie głowy.

Otóż: linia, którą możemy poprowadzić po kości czołowej i kości nosowej konia (czyli po końskim łbie z profilu) powinna być równoległa do linii łopatki.
Dodatkowo, ponieważ wiemy, że idealna łopatka jest zbliżona do kątu 45 stopni, to również i dobrze noszona głowa powinna mieć takie mniej więcej ustawienie.

szykielet_eqqus1
Podkreślam: powinna być równoległa, powinna być zbliżona. Końska budowa to nie geometria, a ocena wierzchowca nie ogranicza się tylko do przedstawienia go za pomocą rysunku technicznego. To tak nie działa, że ten koń jest lepszy, bo ma łopatkę 45°, a tamten gorszy, bo ma 43°. Zawsze patrzmy na to, czy koń jest zbliżony do ideału i czy w jego budowie odnajdujemy pewne pożądane tendencje, które przekładają się na plusy w pracy pod siodłem.

Moje chłopaki dzielnie poddadzą się ocenie :) I będą całkiem dobrym przykładem, bo każdy w tej kwestii jest nieco inny.

kary_glowa

Tu sytuacja jasna, korespondujące ustawienie łopatki i głowy jest bardzo wyraźne. Koń bardzo równy w oparciu na wodzach.

kasztan_glowa
Zombie wysuwa nos nieco do przodu, w jego standardowym ustawieniu (np. w stajni) jest to jeszcze wyraźniej widoczne. Na kontakcie ma tendencję do noszenia się przed pionem, trzeba go sporo gimnastykować, żeby rzeczywiście lekko i w pełni jak to się mawia „przejeżdżał się przez potylicę”.

gniady_glowa

Skwary – nos lekko za pionem. I faktycznie, koń, który na kontakcie potrafi się wycofać, zrolować (i jest mu z tym bardzo wygodnie), który jako młody koń potrafił się schować za wędzidłem i dla którego utrzymywanie jednolicie stabilnego (a nie znikającego wypadkowo) kontaktu nie było oczywiste.

7 comments

Skip to comment form

  1. Wiktoria

    Quanta, jakie książki o ujeżdżeniu polecasz? :)
    PS. Co robisz że twoje konie sie tak błyszczą?

    1. quanta

      Książki najfajniejsze są zachodnie 😉 Z tych dostępnych po polsku polecam przejrzeć ofertę wydawnictwa Świadome Jeździectwo i Akademii Jeździeckiej.
      A szkapy dobrze żrą 😆 Dobre siano, musli Baileysa z owsem i faktycznie wyglądają w środku zimy jak nawoskowane :)

  2. MW

    Szczerze mówiąc kupując mojego konia nie byłam świadoma jak bardzo budowa wpływa na późniejszą współpracę. Po przeczytaniu kilku artykułów oraz Twoich wpisów wiem, że dalece mojemu chłopowi do ideału. Wydaje mi się to o tyle cenna wiedza, że rozumiem z czego wynika większość naszych problemów treningowych i-wiedząc co nie działa- jestem w stanie dostosować rodzaj ćwiczeń, które pomogą nam w przepracowaniu owych problemów. A kto wie, może kiedyś kiedyś kupując kolejnego konia będę miała szansę spojrzeć na potencjalny zakup z nowego punktu widzenia. 😉

    1. quanta

      Dokładnie – to właśnie nie o to chodzi, żeby patrzeć na konia po to, żeby marudzić, tylko żeby umieć określić, co w nim w jaki sposób będzie działać. Wtedy zaczynamy rozumieć, dlaczego czasem pojawiają się trudności w pracy, dlaczego koń może do pewnych prostych i oczywistych rzeczy zabierać się jak do jeża. Zawsze można zaplanować tak trening, żeby te słabe punkty i mankamenty danego konia niwelować. Idealnych koni nie ma – każdy ma coś.

  3. Marysia

    mam konia podobnego do Skwara, też ma tendencję do chowania się, rolowania. 7 lat, ale pracuje dopiero od 3 miesięcy. Staram się go rozjeżdżać do przodu, na lonży zaczyna się już ładnie wyciągać, pod jeźdźcem bywa różnie. Masz może na takiego delikwenta jakieś specjalne ćwiczenia?

    1. quanta

      Skwarowi pomogło bardzo dużo bocznych gięć, jazda po wszelkich możliwych kołach, woltach, woltkach, serpentynach i kwiatkach, która wymagała odczepienia szyi, żeby mógł nią swobodnie szukać równowagi. Chodzić na pół-pusto miałby ochotę również Kiwi, w takim wypadku i na początkowym etapie pracy (młody koń, zajeżdżony w tym roku) na kontakt wyjeżdża się go aktywną jazdą do przodu.

      1. Marysia

        dziękuję za odpowiedź. Zaczynamy już kręcić różne figury, jadę aktywnie do przodu i powoli widać efekty. Narazie staram się nie za bardzo przejmować jego chowaniem się, bo młody koń ma chyba do tego prawo, prawda? Mam wrażenie, że on nie tyle chowa się przed kontaktem, ile próbuje tym rolowaniem się odnaleźć równowagę…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *