«

»

gru 28

Koń jaki jest: co się zmieni, a co się nie zmieni u źrebięcia

Parę razy słyszałam, że równie dobrze można przewidywać pogodę za pół roku albo numery w Lotto, jak i „dorosły” eksterier źrebięcia 😉
Matematycznie szacując końskiego noworodka / odsadka, możemy przyjąć wytyczne jak poniżej:

% ostatecznego wzrostu
przy urodzeniu: ok. 60%, po 6 miesiącach: ok. 85%.

% ostatecznej długości kłody
przy urodzeniu: ok. 30%, po 6 miesiącach: ok. 75%.

% końcowej wagi konia
przy urodzeniu: ok. 9%, po 6 miesiącach: ok. 44%.

Mały Uszy w wieku 7 miesięcy. Trzymam kciuki za mój wymarzony typ budowy, na razie widzę na to spore szanse :) Co z tego finalnie wyniknie, będziemy przekonywać się na blogu tak gdzieś od połowy 2020 roku 😆
IMG_9367 IMG_9354

Co się na pewno nie zmieni u źrebięcia do czasu, kiedy zostanie ono dorosłym koniem?

– rama, rozumiana jako szkielet: skątowanie przedniej i tylnej kończyny, ze szczególnym naciskiem na kształt łopatki, skątowanie zadu oraz kształt, budowę i ruchomość stawów skokowych.
– takt. Sam ruch potrafi zmienić się diametralne. Pewna mądra osoba powiedziała mi, że jeśli obserwuje grupę źrebiąt, to te, które wyróżniają się ruchem, również jako 3-4 latki będą demonstrować ponadprzeciętne chody – choć wprawdzie ich ostatecznego pakietu nie da się przewidzieć. Dotyczy to szczególnie galopu, w którym źrebięta najczęściej skaczą, odpychając się prostymi kończynami od podłoża, często przy sztywnym grzbiecie i zarzuconym na plecy ogonie. Można jednak bez najmniejszych wątpliwości ocenić takt chodów. Jeśli źrebię rytmicznie i taktownie biegnie koło swojej matki, to taką cechę będzie posiadać również rozpoczynając pracę pod siodłem. Jeśli źrebię już przy matce wykazuje problemy z taktem i nierytmiczne chody, niestety taki mankament utrzyma przez całe swoje życie.
– stałą niezmienną dla źrebięcia jest jego… matka :) Zawsze warto oglądać klacz, która „wyprodukowała” naszego malucha. Nie tylko zresztą patrząc na jej budowę, ale też usposobienie i zachowanie. Źrebię dziedziczy 50% genów matki – ale 100% jej charakteru. Jeśli klacz jest sympatyczna, pozytywnie nastawiona do ludzi, kontaktowa, z inteligentnym, błyszczącym okiem – mamy szansę na konia przyjemnego w przyszłości w szkoleniu i pracy.
Jens Meyer, niegdyś jeździec i zawodnik dyscypliny ujeżdżenia, a obecnie bardzo znany niemiecki hodowca koni i właściciel stacji ogierów powiedział kiedyś, że każdy źrebak krótko po narodzeniu jest piękny. Ale trzy lata później wygląda już jak swoja matka 😉 Stąd też zaleca on wybór źrebięcia od elitarnej klaczy – jego zdaniem żeńska linia rodowodu jest ważniejsza od ojca źrebięcia.

Mały Doki w wieku 8 miesięcy. Temu zrobić zdjęcie w stój to wyzwanie – no chyba, że to stój może być w ludzkich objęciach 😉 Niestety na jednym foto delikwent kroczy za mną, a na drugim udało się go raptem na pół sekundy go przytrzymać…
IMG_9315 IMG_9329

Co się na pewno zmieni?

– proporcje wysokości do długości konia. Źrebięta zawsze więcej rosną na długość, niż wzwyż – w górę w kłębie. Dlatego warto zwrócić uwagę, czy nasz koński maluch ma prawidłowej długości grzbiet. Jeśli ma dłuższy, to do osiągnięcia dojrzałości jeszcze wyraźnie się on rozciągnie i taki rumak będzie mógł służyć dwóm jeźdźcom na raz 😉 Myśląc o użytkowaniu wierzchowym, wybierajmy takiego źrebaka, którego sylwetka jest strzelista, zbliżona do proporcjonalnego prostokąta lub nawet kwadratu. Patrząc na źrebię mamy widzieć konia, nie jamnika!
– górna linia. Rosnące źrebięta potrafią przechodzić przez masę etapów przebudowywania się, kiedy pozornie wykazują cały szereg mankamentów eksterieru. Przebudowany zad, łękowaty, karpiowaty lub opadający grzbiet, jelenia szyja. Przewidzieć ostatecznego kształtu górnej linii u źrebięcia / odsada właściwie się nie da, lub jest to ekstremalnie trudne. Można kierować się budową rodziców źrebięcia, a także pokrojem najbliższych krewnych z linii ojca / matki. Kiedy źrebię ma miękkie plecy, ale jego ojciec daje konie o krótkich i prostych grzbietach, to prawdopodobnie nasz maluch z tej wady wyrośnie. Jeśli jednak wśród potomków ojca jest spory odsetek koni o łękowatym, słabym grzbiecie – wówczas szanse na poprawę takiej wady są nikłe.
– stęp. Źrebięta pokazują z reguły nie najgorszy stęp – to dlatego, że mają długie nogi i małe ciało, przez co łatwiej jest im kroczyć. Nie należy sugerować się przekraczaniem śladu, a przede wszystkim długością i swobodą wykroku. Dobrze jest patrzeć na źrebię stępujące tuż obok matki – jeśli ona ma dobry stęp, to w kierunku takiego właśnie chodu może rozwinąć się stęp źrebięcia.

Tyle o przewidywaniach 😉 Złota myśl dotycząca źrebiąt jest jednak taka, że tak naprawdę nie poznasz tego konia, dopóki na niego nie wsiądziesz. Budowa, ruch, predyspozycje – to wszystko będzie w ostatecznym rachunku przemnożone (lub podzielone) przez ogólnie pojętą głowę: charakter, jezdność, chęć współpracy, wytrwałość, łatwość nauki…

Było – a jest, czyli Henderson półroczny i Henderson 5,5-letni. Nikt by chyba nie zgadł, że on będzie tak wyglądał:
IMG_3980 IMG_0127

Jeśli artykuł się podoba – komentujcie, mogę napisać, na co ja patrzę oceniając źrebięta / młodzież: czego szukam, czego unikam, a co toleruję. Jakimś dziwnym trafem oko rzadko mnie zawodzi 😉

30 comments

Skip to comment form

  1. Daria

    Doczekałam się :) o charakterze niestety sama prawda, mam odsada po swojej trudnej kobyle i mimo wyboru ojca z super głową juz widać 100 % mamy. Fajnie by bylo jakbyś powrzucala zdjęcia porownawcze budowy źrebiąt z opisem cech porzadanych i nie, bo na zdjęciach zawsze widac lepiej co jest nie tak i na co zwrócić uwagę.

  2. aleksandra

    Wyhodowałam kilka źrebiąt i nie zgodzę się z charakterem. Nie po to na klacze z ” gorącą głową” wybiera się opanowane, spokojne ogiery. Oczywiście źrebię może wziąć wszystko po matce, ale równie dobrze może odziedziczyć większość cech po ocju. Z jednym się zgodzę, klacze matki powinny być elitarne. Nie od dziś wiadomo : hoduje się matkami.

    1. quanta

      Wiesz, jak z wszystkim dotyczącym koni i jeździectwa nie ma żelaznych reguł, które obowiązują zawsze i w 100%. Można co najwyżej próbować określać pewne zasady, które w większości przypadków się sprawdzą. Nie wierzę jednak w miłego i łagodnego źrebaka od złośliwej czy agresywnej matki, podobnie jak pewnego siebie i odważnego potomka matki płochliwej i nerwowej.

      1. Amelia

        Zwłaszcza, że źrebię pierwsze miesiące życia spędza właśnie przy matce, a nie ojcu :) również wtedy pod wpływem zachowań matki w dużej mierze kształtuje się jego charakter.

        1. FurryMouse

          A jednak często określa się dobry /zły charakter czy jezdność ogierami. Np. że Lurony trudne w pysku, (dalej nie przytaczam bo nie chce palnąć jakiejś głupoty)
          No i chyba nie znam konia po Desancie bez tej charakterystycznej „dziury” nad okiem :)

          1. quanta

            Tylko trudny pysk to nie charakter jako taki, to raczej cecha z zespołu predyspozycji odziedziczonych po ojcu. Takim bazowym charakterem będzie stosunek do człowieka, spokój lub nerwowość, łagodność i uległość lub złośliwość i brak szacunku do człowieka. Wszystko to, co źrebię od swoich pierwszych dni będzie obserwować u matki i siłą rzeczy takie zachowania naśladować.

      2. natalia

        O to to powinnaś zobaczyć kucyki w stajni, do której przyjeżdżałaś na łąkę pod Kampinosem.

        Lisa – matka – panikara jakich mało. Boi się własnych pierdów. Nerwowa w ruchach strasznie, ale bardzo mimo tej raptowności przyjazna. Nie jest złośliwa, leniuszek z niej straszny, omija nawet leżące drągi, ale dziecko przy niej (jeżeli się niczego nie wystraszy) jest bezpieczne. W stadzie najniżej. Uległa, w ogóle nie próbuje się nawet bronić, przez co została raz mocno pogryziona przez jednego z padokowych towarzyszy. Niezbyt dobrze czuje się kiedy wprowadza się jakieś nowości.

        Lotka – córka – złośliwa menda która dzieci, jak nie ma w polu widzenia dorosłych, potrafi zaatakować zębami i kopytami podbiegając do nich z drugiego końca padoku a i dorosłego spróbuje dziabnąć.Testuje wszystko i wszystkich regularnie, ale jest świetna do pracy. Nie jest typem kombinatora pod czas jazdy, na każdą zmianę lub nowy element reaguje ciekawością i zaangażowaniem. Mega odważna.

        Idealny przykład, że charakter matki nie zawsze jest przekazywany miałaś pod nosem. 😉

        1. natalia

          A i Lotka jest dość wysoko w hierarchii. Mimo, że najniższa, potrafi ganiać konie większe i z podobnym charakterem.

          1. quanta

            Natalia, nie znam tych koni, o których piszesz. A wyjątek tylko potwierdza regułę.

      3. Natalia

        Quanta. W stajni w ktorej pracowalam nyly kivyki. Matka extra plochliwa. Kon ktory bal sie wlasnego cienia. A corka? Zupelne przeciwienstwo. Nawet na sylwestra opetard sie nie bala kiedy sasiedzi strzelali. Nie widzialam tak dzielnego konia nigdy wczesniej.

  3. Jay

    Jaki Henderson jest piękny. Jeśli tak jak mówisz masz dobre oko do wyboru źrebiąt to Leo będzie równie piękny.

    1. quanta

      Zobaczymy ża jakiś czas. Liczę na typ bardziej wysokonożny, a już na pewno dostanę lepszą kłodę.

  4. Cyra

    Henderson z pryszczatego dwunastolatka wyrósł na dwudziestoletniego (w porywach trzydziestoletniego, bo faceci są jak wino) przystojnego faceta. Jak dużo zmienia kobieta w życiu faceta, haha 😀

  5. Nal

    Zdecydowanie chcemy poznać czym się kierujesz przy zakupie źrebaka.
    Dla mnie taki źrebak to brzydkie kaczątko! I czy z tego kaczątka będzie łabądek czy jednak kaczuszka!
    Ciekawe byłyby przykłady super zapowiadających się źrebaków, które jednak finalnie nie zachwycają urodą 😉

    1. quanta

      Chyba nie ma zbyt wielu takich 😉 Jeśli maluch od początku wykazuje cechy budowy wysokiej jakości, to ich potem nie traci. Jedyny casus, jaki w tym kierunku widziałam, to tylko w kwestii, ze koń wyrósł ogromny i przez to mało szlachetny – co jednak było do przewidzenia patrząc na jego rodziców.

  6. Kinga

    Super tekst!! Akurat dwa dni temu oglądałam parę sztuk szkoda, że wtedy już tego tekstu nie było. Czy chcemy przeczytać o tym co ty oceniasz u źrebaka? No ba, pewnie że chcemy 😀 Czekam z niecierpliwością 😉

  7. Kama

    Z tego co udało mi się wyszpiegować i zapamiętać z bloga, to na pewno zwracasz uwagę na łopatkę oraz na to, żeby nogi źrebaka nie były „powykrzywiane”. Zgadza się?:P Co jeszcze bierzesz pod uwagę jako „must have” u źrebaków dla siebie? Może w jakimś stopniu kopyta?

    1. quanta

      Łopatka, nogi prote i symetryczne (szczególnie przody, u tyłów kilka rzeczy mogę dopuścić). Ale nie tylko 😉
      Kopyta mniej, źrebięta i tak mają małe kopytka. Właściwie tutaj jedna rzecz, która by mnie mocno zniechęciła to sztorc.

  8. Wigor

    To jak to jest z rodzicami? Jeśli mamy średnio ładną matkę, z równie średnim pochodzeniem i inseminujemy ją super mega ogierem z Niemiec to co nam wychodzi? Jest szansa na dobrego konia, czy może to z góry szkoda tych euro i dolarów na dobrą stanówkę dla przeciętnych polskich klaczy?

    1. wer

      Wielu ludzi u nas w Polsce kryje średnie klacze super ogierami z zachodu bo starówka jest stosunkowo tania i jakoś nie rodzą się z tego super konie. Nasza hodowla jest mocno wtyle w porównaniu do zachodniej pomimo łatwego dostępu do najlepszego nasienia. Tak samo super ogiera łatwo kupić a super klaczy nikt nie sprzeda.

    2. quanta

      Zacznijmy od zastanowienia się, co to znaczy „średnio ładna” matka. Koń używany do hodowli musi być prawidłowo zbudowany i dobry użytkowo. O urodzie nie decyduje maść czy miły wyraz pyska. Jeśli średnio ładna klacz to klacz z wadami budowy lub bardzo przeciętna użytkowo, bez żadnych atutów, to nie powinnismy jej używać w hodowli. Najlepszy nawet ogier nic nie pomoże, jego cechy zostaną bardzo rozcieńczone. Po co hodować takie konie? Nawet po świetnych rodzicach nie mamy gwarancji na świetnego konia, za to słabych rodzicach mamy pewność, ze tego świetnego konia z nich nie będzie.

  9. Marta

    Chyba jak wiele osób czekałam na ten wpis. Konie potrafią niejednokrotnie zaskoczyć swoją przemianą co niejednokrotnie na blogu pokazywałaś. Czekam na następne notki i zazdroszczę oka!

    P.S. Hendrix jest olśniewający <3

  10. Wojenka

    Myślę, że na charakter źrebięcia ogromny wpływ ma jego odchów, traktowanie przez człowieka. Mujahida matka była nerwowa, a Muja niczym Laska z „Chłopaki nie płaczą” 😀 .

  11. rybka

    Czekam na cd. z niecierpliwością! :)

  12. Joanna

    Ja też chętnie poczytam czym się kierować przy wyborze źrebaka :-)

  13. Ann

    Hej Q czy można się jakoś ratować doraźnie jak koń wyrasta z siodła? Dzieciak zaczął robotę i przybyło mu mięśni grzbietu i powoli coraz mniej miejsca mamy. Szukam jakiegoś innego, ale muszę też na czymś jeździć.

    1. quanta

      Można rozsądnie podnieść siodło grubym futrem. To jest rozwiązanie na tymczas, ale sama musiałam się posiłkować taką opcją u Suszka.

  14. Zafira

    Jakie one wielgaśne! Jakoś tak, nie wiem dlaczego spodziewałam się czegoś innego, ale mniejsza o to :P. W „Małym Uszu” zakochana jestem odkąd go zobaczyłam, hah :)
    Post zdecydowanie bardzo ciekawy i przydatny, także czekam na więcej 😉

  15. Pawlaszko

    Hej, Fajna dyskusja. Poproszę jednak o wyjaśnienie ile koni prezentowanych jest na powyższych zdjęciach?
    Pierwotnie myślałem, że 2 a jednak widzę, że na ostatnich 2 zdjęciach jest całkiem inny konik (4 skarpetki) iż na poprzednich, czy się mylę?.

  16. quanta

    Trzy :) Mój Uszka (Lord Loxley – Likoto – Rubinstein), kary Doki (Don Monet – Lord Fantastic) i Henderson (Johnson – Roh Magic – De Niro).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *