«

»

lis 14

Jesienna sesja z Cebulką

Odgrzebujemy aparat 😉 Przy przeprowadzce zamieszkał na trochę w kartonie. Na sesję zabrałam kogoś, komu się już dawno należały piękne zdjęcia, czyli księżniczkę Fugu <3

Poza tym zrobiłam jeszcze coś, na co nigdy nie mam czasu. Rozpuściłam włosy 😆 Ciężko z nimi wytrzymać i są potwornie pracochłonne, więc nie wiem jak długo jeszcze się uchowają 😛

Ciemna kasztanka, jesień i tajemnicza mglista aura mają swój magiczny klimat, prawda? :)

IMG_6433b

A co Ty tam wypatrzyłaś kobyłko? :)
IMG_6431

Dochodzę do wniosku, że pasujemy ze sobą z Cebulką… ogonami 😉
IMG_6439

Spacer w siną dal:
IMG_6459

Tymczasem idę spacerować na halę, doglądać lustra i mierzyć ich odbicie, żeby było widać jak najwięcej konia. Za modela chyba właśnie posłuży mi Cebulka. Przyznam szczerze, że już nie mogę się doczekać jazd z lustrami!

23 comments

Skip to comment form

  1. Vissenna

    Cebula ma tak ekspresyjny pyszczek, że od razu na myśl przychodzi mi porównanie z Alpim.
    Zazdroszczę łatwości w zapuszczaniu włosów… Zdradzisz nam sekret jak to robisz? 😉

  2. Miśka

    Pamiętam post, w którym wspominałaś o planowanych badaniach Cebulki, bo martwiło Cię, że „zgubiła” gdzieś po drodze swój zjawiskowy ogon. Czy udało się znaleźć przyczynę lub temat zrobił się nieaktualny? Na tych zdjęciach zdaje się, że znowu ma piękną i gęstą kitę? :)

    1. quanta

      Miśka, ona tym ogonem kilka razy „otworzyła” sobie padok zamknięty na sprężynę tego typu:

      Dlatego nie lubię sprężyn i u siebie ich nie mam. Nie dość, że koń potrafi zaczepić o nie ogon, to może też rozciągnąć sprężynę łapiąc ją ogonem albo derką. Sprężyna strzela i potrafi konia „kopnąć” w zad, wywołując przy tym niezłą panikę. Widziałam też konia, który z goniącą go, zaczepioną o nogę sprężyną poleciał w siną dal…

      W przypadku Cebulki dobre żarcie (tylko Baileys i Hilight) plus troskliwa pielęgnacja przywróciły jej dawny, piękny ogon. Teraz to nawet Henryk ma trochę ogonka 😉

  3. Ola

    Cebulka jest na sprzedaż?

  4. Marta

    Quanta już kiedyś chyba pisała, że to kwestia ceny. Przy wybudowaniu nowego, profesjonalnego ośrodka mnie to zupełnie nie dziwi.

    1. quanta

      Ależ to paskudnie zabrzmiało! Kwestia ceny? Ja na szczęście z takimi końmi mogę bardzo troskliwie wybrać najlepsze ręce i profesjonalnych jeźdźców, do których one trafią i koń będzie mógł się rozwijać. Czuję się trochę obrażona podejściem, że ktoś miałby otworzyć portfel i sobie wybierać.

      1. Marta

        Quanta zupełnie nie o to mi chodziło! Bardzo przepraszam, że poczułaś się obrażona. Brzydki skrót myślowy. Oczywiście, że wiem, że chcesz dla swoich koni jak najlepiej natomiast nie ukrywałaś, że sprzedajesz swoje konie a z kwestią ceny chodziło mi o to, że mnie nie dziwi wystawienie, któregoś z koni na sprzedaż przy takiej inwestycji jaką jest ośrodek. Natomiast wystawienie konia i oczekiwanie najlepszej ceny nie wyklucza przecież najlepszych z możliwych następnych rąk.

      2. Leia

        Quanta nie ma co sie obrazac. Konmi handlujesz to Marta napisala jak jest. W dobre kochane rece bys Cebuli za 30 tys. nie sprzedala sadze ;). Wiec tak. To jest kwestia ceny.
        Szukajac dla nich najlepszych rak czy nie biznes jest biznes. Tak naprawde sprzedajac konia nie wiesz komu sprzedajesz (nawet najlepszy wlasciciel moze zmienic podejscie albo konia spezedac konusu kogo nie bedzie mial dobrze). Wiec troche glupio brzmia Twoje zale jak dbasz o koniki. Taka tecza troche :).

        1. Miśka

          Nie byłabym taka pewna tej ceny minimalnej – biznes jest biznes, a w nim funkcjonuje jeszcze coś takiego jak „wartość dodana” 😉
          Gdyby po Cebulę zgłosiła się jakaś Charlotte Dujardin lub inny Edward Gal to „biznesowe” podejście może podpowiadać, by sprzedać konia poniżej jego realnej wartości w monetach, bo to mega reklama dla ośrodka, osoby, u której koń zdobywał szkoleniowe podstawy… Kto by nie chciał widzieć swojego konia pod takim jeźdźcem na światowych czworobokach i tu kwestia ceny może być naprawdę ostatnią kwestią, jaka jest brana pod uwagę… 😉

          1. Leia

            Miśka Suchar z problemem w tylnej nodze byl wystawiony za okolo 70 tys. Co ciekawe ani wzmianki o tym na blogu :).

          2. quanta

            Leia coś za mało dokładnie, albo za bardzo wybiórczo czytasz bloga :)

            Nie wiesz kto kupuje konie, nie wiesz jakie mam umowy i komu je sprzedaję. Cebulka będzie trenować z Carlem Hesterem, tak więc ja jej szczerze zazdroszczę – trafia do fantastycznego jeźdźca. Ja mam kontakt z każdym właścicielem konia, który wychodzi spod moich rąk i są to sami pozytywni, życzliwi i dobrzy ludzie. Pozostaje mi życzyć, żebyś Ty umiała przygotować konie dla takich jeźdźców i żebyś łapała takie kontakty :)

          3. Leia

            Szpanowanie trenerem „wielkie nazwisko” – lubie to ;).

        2. Cedra

          A Ty, Leia, kim się możesz pochwalić? 😉

          1. Leia

            Ja się nie chwalę ;). Mozecie sobie dodać „bo nie ma czym” :). Bedzie Wam lepiej i sie dowartosciujecie :).

          2. Cricetidae

            Leia, na razie to Ty próbujesz się dowartościować. Myślę, że szkoda klawiatury na takiego trolla/stalkera i nie warto Ci już więcej odpisywać.

        3. Miśka

          No, zwłaszcza że „wzmianka” o nodze Suchara na blogu była, więc ktoś musiałby odrobić lekcje, jeśli chce brnąć w tonie „nie ważne co, byle przeciw” 😉

  5. Daria

    Cebulka piękna ale chyba pierwszy raz widać Ciebie w odslonie nie w kasku/mniej roboczo:) piękne masz te wlosy, wyobrazam sobie jak musi być cięzko utrzymac je spedzajac tyle czasu w stajni. Ja odkąd obcielam mimo ze za nimi tesknie to jestem w szoku jak szybko mozna wysuszyc i ulozyc;)

  6. moon

    No odcień włosia macie idealnie taki sam! 😀 <3

  7. Dorota

    Wow, nie wiedziałam, że masz takie długie włosy! Co świadczy o tym, że jednak można je schuldnie zapleść i jeździć w kasku 😀

    Jesień bardzo pasuje Cebuli do pyszczka.

  8. Ewa

    Co z Sucharkiem?

  9. magda

    co to ma Cebulka za ochraniaczki ?

  10. Natalia N.

    Obie wyglądacie przepięknie! :) Tylko właśnie mnie słuchy doszły, że Cebulka zmieniła właściciela i mocno posmutniałam…

    1. magda

      Też widziałam na profilu Kamila P. że Fugu ma nowego właściciela :(

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *