«

»

lip 11

Jalapeño zasysa wodę z kałuży

Ktoś tutaj powinien urodzić się komikiem, a nie konikiem 😆
Koniecznie z dźwiękiem, bo ćlumkające odgłosy są wręcz absurdalne 😉

Zabierz konia na trawę, to zamiast wcinać zielonkę wynajdzie błotną nieckę i przyssa się na dobre 10 minut. Smakowite błotko, cieplutkie, nasłonecznione, rocznik szybko dojrzewający, ekstra mokre. Ambrozja! 😆

4 comments

Skip to comment form

  1. P.

    Uroczy! Mój ostatnio rozkopał trochę trawy, w takim lekko podmokłym miejscu i też degustował glebę 😛

    1. quanta

      Coś w tym jest, Skwarek potrafił sobie wykopać zębiskami dołek i powygryzać z niego piasek, Cebulka Fugu też czasem lubi polizać sobie piasek. Może piasek w małych ilościach pobudza perystaltykę?

      1. rybka

        Mój koń w Bajardo podczas zawodów wykopał naprawdę spory dół w boksie i do jakiejś gliny (chyba) się dokopał, następnie z lubością ją wylizywał. Bałam się o zapiaszczenie, na szczęście nic się nie stało jemu. Jednak cała sytuacja mocno mnie zestresowała.

  2. Suski Blog Rowerowy

    No ciekawa sprawa. Nie słyszałem nigdy żeby koniki przegryzały sobie piasek czy też ziemię, ale no no z tego co mówicie to chyba rzeczywiście coś w tym jest

    Pozdrawiam, bloger z
    http://www.suski-br.blogspot.com/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *