«

»

sie 03

Jak przytyć konia: metoda pierwsza – na wysłodki

Właściciel albo opiekun konia niekiedy bywa w sytuacji, kiedy potrzebuje swojego czworonoga odkarmić. Spadek masy u konia może mieć najróżniejsze przyczyny: zaczynając od choroby czy kontuzji, wiosennego przesilenia, zmiany potrzeb żywieniowych (np. wtedy, kiedy koń wchodzi w mocniejszy trening), po sytuację tak prozaiczną, jak rozpoczęcie pracy z młodym, szczuplutkim i nieumięśnionym koniem, który dzięki odpowiedniej pracy i zbilansowanemu żywieniu powinien móc harmonijnie się rozwinąć, zmieniając ze szczupłego, nieforemnego podrostka w pięknego, młodego konia (z suchara w biszkopta! 😉

Biblia zdrowego odkarmiania konia ma trzy przykazania:
– jak najwięcej siana, optymalnie, jeśli jest możliwe zorganizowanie stałego dostępu do siana (paszę objętościową można limitować tylko w przypadku zaleceń weterynarza, np. przy rekonwalescencji konia po operacji kolki).
– dobrej jakości pasze treściwe, dopasowane za zapotrzebowania konia, optymalnie o gotowej formule poprawiającej kondycję (pasze kondycyjne działają szybko, skutecznie i bezpiecznie. Wyraźnie zmienić masę konia można bez problemu w 2-3 miesiące bez konieczności podawania dużych ilości ziaren czy zbóż).
– częste zadawanie małej ilości paszy. Odkarmiając konia w słabszej kondycji dzielę dzienną rację paszy treściwych na 4 porcje, ostatnią podając późnym wieczorem.

Jeśli koń, który ma przytyć, nie pracuje zbyt mocno (wraca do treningu po kontuzji lub jest dopiero zajeżdżany, w pierwszej kolejności do tuczenia zwierzaka wykorzystuję wysłodki buraczane. I o wysłodkach będzie poniższy wpis :)

dwabity

Wysłodki mają naprawdę masę zalet. Dostarczają koniowi najlepszego rodzaju włókna, łatwo przyswajalnego i wysokostrawnego. Wysłodki to taka końska wersja napoju Red-Bull wyprodukowanego z siana 😉 Są paszą skoncentrowaną i dodającą energii (tej wolno uwalnianej, czyli nie powodującej nadpobudliwości). Łączą zalety pasz treściwych (możliwość łatwego dostarczenia kalorii bez konieczności zadawania dużej porcji pokarmu), a także objętościowych (czyste włókno, do którego trawienia organizm konia jest naturalnie przystosowany, brak lub niska zawartość skrobi i cukru). Są bezpieczne dla układu pokarmowego i końskich kopyt.

Jeśli chcemy odkarmić zbyt chudego konia, nie wystarczy bardzo zwiększyć mu ilości siana lub owsa:
– zbyt dużej ilości siana koń zwyczajnie nie da rady przejeść. Koń o szybkiej przemianie materii, elektryczny, spalający się nie będzie mógł odłożyć zapasów energetycznych z paszy niskokalorycznej, jaką jest siano.
– zbyt dużej ilości ziarna nigdy nie należy podawać, nawet jeśli koń jest w zaawansowanym treningu i jest znacznie obciążony pracą. Owies zawiera na przykład znaczne ilości skrobi, która jest wyjątkowo źle trawiona przez konie (w zasadzie w trakcie trawienia podtruwa organizm). Za duża ilość skrobi znacznie zwiększa ryzyko wystąpienia ochwatu, mięśniochwatu czy kolek.

IMG_3977Chociaż trudno w to uwierzyć, koń ze zdjęcia powyżej był w trakcie długiej rehabilitacji po kontuzji. Pół roku stał w boksie, wychodząc tylko na krótkie spacerki stępem w ręku. Odpowiednio przygotowana dieta pozwoliła zapobiec znacznemu spadkowi kondycji.

W tej chwili wysłodki dostają u mnie dwa konie:
– Kiwi – w którego życiu ostatnio sporo się wydarzyło. Zmiana stajni, powodująca tygodniowy stan wysokiego pobudzenia i ogierze spalanie się, kolejna zmiana stajni (wyjazd na klinikę na kastrację), ścisła dieta (głodówka przed zabiegiem i rozruch pokastracyjny, czyli króciutkie lonże przez 1,5 tygodnia na samym sianie), powolny powrót do pracy (początkowe lonże, potem lekkie jazdy, obecnie praca na poziomie ujeżdżeniowej klasy L). Gniady schudł bardzo i zaczął przypominać raczej wyścigowego podkasanego charta, niż młodego konia. Bezpośrednio kastracji Kiwi nie pracował, a że nie uważał się jeszcze za wałacha, nie miałam w ogóle żadnej przesłanki do podawania choćby przeciętnych ilości owsa bądź musli. Odkarmianie zaczęliśmy zatem na wysłodkach.
– Skwarek – 10-letni koń w treningu ujeżdżeniowym na poziomie Grand Prix, w trakcie przygotowywania do zawodów. Skwarek lubi skwierczeć 😉 Potrafi błyskawicznie schudnąć z nadmiaru własnych emocji, a przy tym nie jest – i nigdy nie był – koniem nadmiernie żernym. Zjada tylko tyle siana, ile potrzebuje, nadmiaru absolutnie nie ruszy. Ma dobrze zbilansowaną podstawową dietę, której na pewno nie chciałabym zmieniać. Na ile jednak znam Skwara, z wyjazdu na zawody wróci znacznie odtłuszczony (wyskwierczy się i wysmaży na prawdziwego skwarka). Miesiąc przed zawodami wprowadziłam zatem do jego codziennego menu wysłodki, aby Skwar złapał trochę masy ekstra, którą będzie mógł wygubić bez szkody dla jego ogólnej kondycji.

fibre-beet_1Fibre-beet w postaci charakterystycznych, karbowanych peletek.

Swoim koniom wysłodki podaję gotowe (w obecne upały nie przekonuje mnie namaczanie wysłodków dzień wcześniej, poza tym opcja przygotowania wysłodków w 10-15 minut jest dla mnie bezcenna). Stosowałam już KwikBeet Dodsona (fajne i wysokoenergetyczne, tylko niestety bardzo drogie), Pavo SpeediBeet (typowe, płatkowane wysłodki bez melasy), Baileys Speedi-Beet (jak poprzednie, tylko nieco tańsze) oraz Baileys Fibre-Beet. Te ostatnie są moim niekwestionowanym hitem. Mają dodatek mięty, nasion lucerny oraz biotyny. Namaczają się do konsystencji puszystego pasztetu (a nie szorstkiej brei przypominającej nieco błoto, jak standardowe wysłodki) i muszą być naprawdę smakowite – moje konie przepadają za nimi jak za meszem. Skwarek wylizuje wiaderko do czysta (nawet nie mam czego opłukać na myjce!), a zwykłe wysłodki jadł z musu i często w ogóle zostawiał nietknięte.

Chłonące wodę wysłodki Fibre-Beet z porcji przygotowanej dla Kiwiego 😉

Nie można zapominać jeszcze o jednym składniku procesu odkarmiania konia – cierpliwości. Rezultaty nie pojawią się nagle, koń umiarkowanie szczupły będzie potrzebował 3-4 miesięcy, żeby bezpiecznie nabrać masy. Koń zabiedzony – znacznie więcej czasu.
Po jednym skarmionym worku wysłodków powinno być jednak widać wyraźną poprawę kondycji konia, a po drugim – nigdy już nie miałam potrzeby podawania trzeciego worka 😉

26 comments

1 ping

Skip to comment form

  1. abbigail

    SUPER!!!! Dzięki za ten wpis :) Zacznę powoli opracowywać bardziej wzbogacone menu dla mojego gniadego. 😀 Też nie jest typem łakomczucha, więc myślę, że wysłodki, to będzie strzał w 10!

  2. Natalia

    Wpis super ! Mam odwrotną sytuację koń gruby jak beczka niedługo nie zmieśći się w drzwiach od boksu ale tłuszczu ma tylko troszkę pracuje baardzo lekko 2 dni w tygodniu lonza bez wypiec po prostu kon biega bo zmusic osła do jakiegokolwiek ruchu na lonzy i to do tego na wypięciu graniczy z cudem ! No i troche poczłapie westernowym klusem na luźnej wodzy z 10 min i koniec. Reszta dni to spacerki w reku i skubanie trawy w reku. Z kwestii ze mamy problemy zdrowotne, kontuzje, problemy z ukladem pokarmowym to nie moge nic konkretnego działać. Pytanie czy jest jakas szansa zeby kon zgubił brzucha ( nie mam pojecia czy kobyla wczesniej nie miala źrebola, ale wiem ze je troche słomy) w aktualnym jej stanie, czy tylko dobrze zbilansowana dieta i mądre ruszanie pod siodłem jest kluczem do uzyskania wymarzonej sylwetki ?

    PS.Koń nie jest młody niestety.

    1. Basia

      Ale duży brzuch nie równa się gruby koń, tylko brak pracy mięśniami brzucha, zadu. Nie zmniejszy się on przez zmniejszenie ilości żarcia. Więc do roboty 😉

    2. quanta

      Natalia, na 99% duży brzuch u konia nie wynika z otyłości, tym bardziej, że jak piszesz, koń nie ma za wiele tłuszczu. Brzuch u konia „robi się” z braku pracy i braku rozwiniętych mięśni brzucha. Dopiero, jeśli Twój zwierzak będzie regularnie pracował (pracował, czyli ćwiczył i się gimnastykował z prawidłowej sylwetce, a nie chodził na spacery pod siodłem) uda mu się brzuszek zgubić. Polecam taki wpis:
      http://quantanamera.com/zywienie-koni-odchudzanie-z-wielkiego-brzucha/

  3. Marcjanna

    Czyżby Skwarek miał zawitać do Kwidzynia? :)

    1. quanta

      Mamy inną lokację na celowniku 😉

  4. Agnieszka

    Od tygodnia podaję swojemu sucharowi wysłodki niemelasowane, ale miałam problem które są lepsze? Z melasą czy bez? Jakie ilości i ile razy dziennie podajesz je swoim koniom? Ja skarmiam raz dziennie – wieczorem.

    1. quanta

      Wysłodki niemelasowane to samo zdrowie, dodatek melasy zawsze trochę przeczy samej idei wysłodków (bo melasa to cukier, a cukru zawsze należy w końskiej diecie unikać). Problem w tym, że niemelasowane wysłodki koniom nie zawsze smakują. Z moich żaden zachwycony nie był, Kiwi w ogóle nie chciał takich wysłodków tykać, Skwarek skubał po trochu z nieszczęśliwą miną (ale skoro leżą w żłobie, to powinny być jadalne, prawda?), nawet wszystkowciągający Zombie zjada bez rewelacji. Dlatego ja podaję wysłodki uzdatnione (usmacznione?) miętą i lucerną, koniom smakują bardzo, a cukru mają dokładnie tyle samo, ile zwykłe, niemelasowane wysłodki.

  5. Ania

    Na odkarmienie mojego ze stanu „szkapa totalna” (kontuzja jedna po drugiej, lekkie zarobaczenie, a w tym wszystkim jeszcze zmiana stajni – stresy) wysłodki sprawdziły się najlepiej ze wszystkiego, co próbowałam. A jest to osobnik dość oporny na wszystko, co tuczy normalne konie. Co prawda wysłodki w wersji biednej, bo zwykłe niemelasowane, moczone ok. 10 godzin, ale smakowały i to bez gadania. I faktycznie już po jednym przejedzonym worku (czyli jakimś miesiącu) było widać, że coś tam się rusza w kwestii wagi.

    Fajne w tej paszy jest też to, że jest baaaardzo wydajna i z paru granulek na krzyż robi się całe wiaderko jedzenia. Co może stanowić problem, jak się chce wysłodki definitywnie skończyć i odstawić. 😀

    Są dobre też do przemycania wszystkich niedobrych leków czy suplementów.

  6. Nikola

    czy wyslodki Baileys Fibre-Beet. nie zaszkodzą wrzodowcowi który jest po leczeniu ?

    1. quanta

      Nie tylko nie zaszkodzą, ale wręcz mogą pomóc – nie zawierają w ogóle skrobii (Speedi-Beet), albo mają jej wręcz śladową ilość (Fibre-Beet), w związku z czym „oszczędzają” żołądek podczas trawienia. Dodatkowo nie zmieniają pH kwasów żołądkowych, więc nie podrażniają śluzówki żołądka.
      Tutaj jest ciekawy artykuł o podawaniu wysłodków koniom cierpiącym na wrzody ( i też o tym, skąd wrzody się biorą i jak można pomóc wrzodowcom)
      http://www.baileyshorsefeeds.co.uk/feedingexplained/browsearticles:390.htm

  7. MK

    Witam. Quanta, mam problem z moim chudzielcem. Ogier trzyletni, w typie wielkopolskim chodzi pod siodłem od kilku miesięcy, ale sporadycznie i nieregularnie (max 2-3 dni w tyg) Bardzo mocno schudł, mimo że dostaje dośc sporą dawke owsa, ma stały dostęp do siana. Oczywiscie był odrobaczyany. Wet zalecił mi podawanie gotowanych ziemniaków (ok 1kg dziennie). co o tym myslisz? Czy wysłodki w takim przypadku pomoga? Które polecasz?
    Pozdrawiam.
    MK.

    1. quanta

      Ojej, ziemniaki? Fakt, stosowało się je onegdaj w żywieniu koni roboczych (czytaj: do pługa) albo opasanych na rzeź – i wtedy konie jadły 5-10 kg na dzień, więc pytanie, czy przy kilogramie byłby jakikolwiek efekt? Teraz mamy naprawdę dużo lepszych, zdrowszych i bezpieczniejszych dla konia opcji na podtuczenie. Ziemniaki zawierają bardzo dużo skrobi, która jest źle trawiona przez konie, może prowadzić do problemów z mięśniami, ochwatu, poza tym dostarcza złej, grzejącej energii (koń staje się nadpobudliwy). Ja bym się na ziemniaki nie porywała.
      Koniowi, który jest w słabej kondycji i nie pracuje regularnie podawałabym na pewno wysłodki (bezpieczne, można dać ich dużo, idealnie przyswajalne, sprzyjają odkładaniu tłuszczyku). Jeśli koń już się wdrożył w pracę i trochę odbudował, to wysłodki zamieniam na dobrą paszę kondycyjną skarmianą razem z owsem. W 2-3 miesiące spokojnie daje radę uzyskać dobre efekty. W październiku wrzucę fotki porównawcze konia Kiwi tuż po kastracji i po odkarmieniu i w robocie – już teraz jest nie do poznania :)

  8. grazyna

    witam mam problem mój konik kuc ma duży brzuch ale bardzo zapadnięty tyłek w kształcie trójkąta taki malutki jest to ogier nad pobudliwy ale nie pracujący jak mam mu pomóc

    1. quanta

      Strasznie ciężko się to czyta bez przecinków :(
      Jeśli koń jest zdrowy (a to ocenić może tylko wet), to bez regularnej, poprawnej pracy nie da się nic zmienić w jego sylwetce.

  9. ania

    Bardzo lubię posty o żywieniu ogoniastych:) Czy uchyliłabyś rąbka tajemnicy dotyczącej menu Skwarkowego, a dokładnie stosunku wysłodków do musli/granulatu ? Obecnie w robocie mam nie dość, że ogromną, świadomą swojej siły kobylice, a jeszcze żeby było tego mało to z wieeelkm okiem 😉 Z tego co wiem do tej pory była i jest nadal żywiona mixem owsa z jęczmieniem i chyba nie do końca się to sprawdza, bo energii zbyt wiele i się spala bardzo, bo cała jazda polega na upuszczaniu pary. Chciałabym jej zmienić menu. Do dyspozycji mam wysłodki niemelasowane oraz musli. Zalecana dzienna ilość musli,, którym dysponuję przy żywieniu pełnoporcjowym to 3 kg, wysłodki można podawać do 2,25 kg dziennie – mogą zastąpić 50% dziennej dawki paszy treściwej. I czy ma sens podawanie pół na pół wysłodków oraz musli ? Czy nie będzie to za mała ilość musli, które dostarczą koniowi więcej wartościowych składników niż wysłodki. Zależy mi na dostarczeniu jej odpowiedniej ilości paszy, tak aby dieta spełniała swoje zadanie, a nie sypaniu musli na smaka, a dopchaniu wysłodkami. Konisko jest raczej z tych co trudno nagromadzić tłuszczyk. Nie ukrywam, że chciałabym zmniejszyć także koszt żywieniowy, pełnoporcjowe żywienie samym musli sporego konia, będzie dość kosztowne, stąd pomysł na wysłodki, które dostarczają bezpiecznej energii :( Będę wdzięczna za jakąś podpowiedz.

  10. shiba

    Jeśli skrobia jest ciężko trawiona przez konie to nie lepiej podawać im tylko łatwostrawny pokarm jak wysłodki i marchew? Jestem ciekawa twojej opinii. Nic dziwnego, że skrobia jet ciężko trawiona, koń w naturze jej nie jadł. W trawie jest celuloza i glukoza, skrobi brak.

    1. quanta

      Nigdy nie dawałam koniom takich ilości paszy treściwej, żeby zawartość skrobi stanowiła rzeczywisty problem. Przy niewielkim lub średnim obciążeniu pracą dieta bazująca tylko na wysłodkach mogła by się sprawdzać, ale przy intensywniejszych treningach trzeba by już podawać wysłodków bardzo duże ilości, nie sądzę, żeby wyczynowo użytkowany koń był w stanie sprostać posiłkom, których objętość mierzyłoby się wiadrami.
      A marchew moje wsuwają i tak na co dzień 😉

  11. Aga

    Prosze o odpowiedź, bo jestem „świeża ” jesli chodzi o wysłodki
    Czy można je podawać raz na jakiś czas w małej ilosci? np 0,5 kg? :)

  12. noemi

    Hej, mam pytanie jak się mają wyslodki melasowane do owsa tzn pod względem cukrów? I ile wyslodek można podawać doroslemu koniowi (nie wiem jak określić stopień użytkowania mocna rekreacja-słabszy sport) i zrebakowi tak 1.5 roku, jeżeli bym chciała w 100% zrezygnować z owsa i jeżeli wiesz jakie są oszczędności w karmieniu konia wyłącznie wyslodkami ale zwykłymi z cukierni lub od rolnika :-)

  13. kkk

    Hej, mam pytanie, mam nadzieję, że mi odpiszesz, bo za bardzo nie mam się kogo poradzić. Ogólnie czytam Twojego bloga od jakiegoś czasu, dzięki Tobie kupiłam dla swojego konia musli hilight i sieczke baileys i efekty naprawdę są, chciałabym kupić jeszcze te wyslodki fibre – beet, ale za bardzo nie wiem kiedy je podawać, czy np w ciągu dnia, po południu? Ogólnie kon stoi cały dzień na trawie i pasze tresciwa dostaje 2x dziennie. I jak często podawać te wyslodk? Może być np. Co trzy dni? Bardzo proszę o odpowiedź

  14. Sivens

    Porcja z filmiku to jaka ilość suchych wysłodków i wody?

  15. Marta

    Ja mam pytanie – jak się ma podawanie wysłodków niemelasowanych do równowagi w stosunku fosforu do wapnia? Jest sporo informacji zupełnie sprzecznych ze sobą. Część osób zaleca podawanie tylko samych wysłodków, część twierdzi że wysłodki mają za dużo wapnia (lub fosforu) i trzeba to odpowiednio zbilansować najlepiej otrębami pszennym, inny znowuż twierdzą że otręby prócz tego że smakują koniom nie mają w sobie nic pozytywnego, wręcz nie powinno się ich im dawać i człowiek dostaje na głowę. Jak to w końcu jest? Kidyś podawałam faktycznie wysłodki z otrębami aż mój koń zaczął wyglądać dobrze, a potem za dobrze… więc odstawiliśmy otręby i jesteśmy na samych wysłodkach. Aktualnie mógłby zrzucić trochę, nie chcę go przytyć, ale wysłodki są lepszą formą uzupełniania energii w jego przypadku niż owies, dostaje ich niewiele, ale biedna pani za dużo czyta i teraz ma mętlik w głowie co z tym stosunkiem fosforu do wapnia. Pokładam całą nadzieję w Tobie.

    1. Maria

      Ostatnio sporo się naczytałam o wysłodkach, głownie dlatego, że chcę trochę „spaść” moją kobyłkę. Wysłodki mają przewagę wapnia do fosforu (nawet 10:1). Poprawne proporcje to ok. 2: 1 (z przewagą wapnia). Duża ilość fosforu ma owies i np otręby ryżowe dlatego wydaje mi się, że dieta oparta tylko na wysłodkach nie będzie zbyt korzystna dla konia…

      Jeśli się mylę, proszę o opinie :)

  16. Martyna

    Jeśli mogę mieć pytanie – w jakich proporcjach mieszać wysłodki z owsem?

  17. magda

    witam
    kupiłam konia bardzo utytego, ale za to mega nerwowego i energetycznego… po zmianie stajni (stres) widać żebra i „opadł” jej zad…obecnie bardzo mało pracuje, bo ja jestem po kontuzji :( podaje jej 3x dziennie musli schongang (bez owsa) i 3/4 wiadra wysłodków (dzielone na 3 porcje)…je już tak od miesiąca a jakichkolwiek efektów brak…:( acha…mesz raz w tygodniu…odrobaczona, zaszczepiona…wet mowi, że jest zdrowa a ja się martwię ,bo wygląda jak „bieda z nędzą”

  1. Create what you love

    […] który zmienił Lulową ksywkę… 😛 Dokładny opis działania wysłodków znajduje się na blogu Quanty, którego regularnie czytuję, bardzo lubię jej styl pisania, jak i styl jeździectwa jaki tworzy […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *