«

»

gru 29

Horses Product of the Year 2015: Education

Dziś ciąg dalszy Horses Product, bo nie udało mi się w dzień zrobić potrzebnych do wpisu zdjęć. I tak będzie edukacyjnie 😉

1. Dry Needling Center
http://dryneedlingtherapeut.nl
1aku
Centrum edukacyjne dla lekarzy weterynarii, końskich fizjoterapeutów i wszystkich innych zainteresowanych, którzy mają do czynienia z różnymi formami terapii. Założycielka centrum Andrea Schachinger opracowała autorską metodę terapii akupunkturą, mającą na celu uśmierzanie bólu mięśniowego, napięć i usztywnień. Dzięki jej metodzie, całkowicie przyjaznej dla konia (akupunktura nie jest bolesna), a także planowi treningowemu, który jest przygotowywany jako uzupełnienie i wsparcie terapii, możliwe jest zlikwidowanie 85-90% blokad w układzie mięśnio-szkieletowym pacjenta.
Andrea szkoli terapeutów w zakresie wykorzystania jej metod, a dodatkowo prowadzi kursy Myofascial Chain Taping – czyli kinezjotapingu.
Cena kursu akupunktury 950€ plus VAT, kursu kinezjotapingu 370€ plus VAT.

2. NCSAH – Neoklasyczna Szkoła Hippiki
http://www.ncsah.nl/
3-ncsah1

Gotowy program szkoleniowy dla trenerów oraz instruktorów, będący instrukcją pracy ujeżdżeniowej i podręcznikiem nauczania jazdy konnej, który kładzie nacisk na zdrowie konia oraz maksymalną prostotę i czytelność przekazu. Podnoszenie umiejętności jeździeckich musi być oparte o jak najbardziej zrozumiałe wskazówki, natomiast najważniejsze dla uprawiania hippiki jest fizyczne oraz mentalne dobre samopoczucie konia. Niezbędne jest doskonałe poznanie przez szkoleniowca wiedzy na temat biomechaniki konia. Szkoła NCSAH nie tylko podpowiada, jak praktykować ujeżdżenie na najwyższym poziomie, ale również uczy zdolności do analizy. Jej założycielami są zawodnicy oraz trenerzy poziomu Grand Prix, współdziałający z akredytowanymi lekarzami weterynarii.
Jaka szkoda, że wszystkie materiały akademii NCSAH są po holendersku :(
Cena kursów – nieznana, na życzenie. Szkoda.

3. Kurs dentystyczny
http://www.paardentandartshelthuis.nl/
4-cursus-gebitsverzorging1-940x628
Pierwszy tego typu kurs w Europie, będący odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku na profesjonalnych końskich dentystów. Kurs trwa 12 dni (3 dni teorii oraz 9 dni praktyk) i jest prowadzony w małych grupach, nadzorowanych przez certyfikowanego lekarza weterynarii ze specjalizacją w końskiej stomatologii.
Cena 5995 €.

4. Hippo Sofia Academy
http://hipposofia.education/
5-hippo-sofia-academie1-940x707Akademia hippozoficzna – miejsce, gdzie regularnie prowadzone są rozmaite kursy i szkolenia dotyczące koni. Ich przewodnim tematem jest poprawa dobrostanu tych zwierząt. Personel akademii z pasją i entuzjazmem prowadzi kursy dotyczące rozmaitych masaży, pasowania siodeł, osteopatii, prawidłowego prowadzenia kopyt. Koń, który jest zdrowy i zrelaksowany pracuje chętniej i bardziej wydajnie, a jego dobre samopoczucie przekłada się na komfort pracy pod siodłem. Wszystkie kursy prowadzone są nie tylko w teorii, ale w praktyce, aby ich uczestnicy maksymalnie przyswajali wiedzę.
Abonament roczny Akademii to 2850€ rocznie – co oferuje dostęp do wszystkich prowadzonych zajęć.

5. Equina
http://www.equina.be/
equina
Kursy dedykowane wszelakim entuzjastom, zarówno trenerom, jak i właścicielom koni, mające na celu poprawę ich dobrostanu poprzez wykorzystanie naturalnych metod. Kursy dotyczą masażu shiatsu oraz porad żywieniowych (co prawda z wykorzystywaniem produkowanej przez Equinę paszy…). Szkolenia skupiają się na tym, aby w krótkim czasie zaoferować uczestnikom warsztat pracy umożliwiający samodzielne radzenie sobie z takimi problemami konia jak bóle mięśniowe, zastoinowe obrzęki, sztywność i gorsze samopoczucie wywołane przebytymi chorobami.
Cena kursu 85€ (cena wizyty masażystki shiatsu to 25€).

Uderza spory wybór prowadzonych w Holandii szkoleń – u nas dostępne są głównie kursy masażu, a i tych nie ma zbyt dużego wyboru. Trochę szkoda, że większość tych edukacyjnych działań jest dedykowanych profesjonalistom, a nie zwykłym, szarym amatorom jeździectwa.
Sama bardzo chętnie zapoznałabym się z programem i materiałami NCSAH, bo nawet po wstępnym przejrzeniu strony można popatrzeć sporo ciekawostek, jak na przykład filmy szkoleniowe z pracy z ziemi na długich wodzach:

3 comments

  1. Ann

    Ciekawe, ciekawe. Szkoda, że ja ani holenderskiego ani nawet niemieckiego nie ogarniam :/ A szkoda, bo całkiem mi odpowiada niemiecka szkoła jazdy.

  2. sumire

    Ano właśnie. Idę sprawdzać, czy w przypadku punktu pierwszego jest szansa na szkolenie w języku angielskim… No i cóż, kolejna rzecz do wpisania na listę „muszę tam pojechać się uczyć”. 😉 (Oj, jak mnie ten temat dziś prześladuje! Ledwo godzinę temu się dowiedziałam o kolejnym seminarium, na którym nie ma opcji nie być, a które jest raptem za tydzień…)
    A jeśli chodzi o kursy masażu organizowane w Polsce, to jestem raczej ich przeciwniczką. Większość jest dwudniowa (a widziałam i jednodniowe warsztaty…) i o ile dla własnego użytku, na potrzeby zrelaksowania swojego konia po treningu wiedza wyniesiona z tak krótkiego szkolenia jest wystarczająca, o tyle część osób później potrafi oferować masaż jako usługę. Co trochę uczy ludzi myślenia, że co tam taki masażysta może pomóc, przyjedzie, pogłaszcze konika przez godzinę i to nic nie zmieni (no bo osoba po 2-dniowych warsztatach faktycznie za wiele nie zdziała), to po co w ogóle… Nie wiem, naprawdę nie wiem, jak to jest, że pod tym względem tak bardzo odstajemy od Zachodu (czy nawet takich Czechów), gdzie fizjoterapeuta jest nieodłącznym elementem teamu i gdzie konia traktuje się jak sportowca w każdym tego słowa znaczeniu, włącznie z dbaniem o jego odnowę biologiczną i rozumieniem faktu, że ten aspekt opieki nad koniem ma znaczny wpływ na jego progres, wyniki i profilaktykę (bądź na tempo powrotu do zdrowia po kontuzji, jeśli jednak do niej dojdzie)… Na szczęście na naszym rodzimym podwórku coś się powoli zmienia w kwestii dostępności ofert edukacji w tym kierunku (a co za tym idzie – wybór specjalistów zaczął wykraczać poza 4-5 osób w skali kraju ;)), więc pewnie w końcu i świadomość użytkowników koni w tym względzie wzrośnie. Ciekawe tylko, ile czasu nam zajmie ten proces…

    1. Ann

      Oj zgadzam się. Na przykład nikt nie wyobraża sobie takiego kolarstwa bez fizjoterapeuty, masażów itp, itd. A tak mało osób wie, jak napięte i obolałe mogą być końskie mięśnie po treningu (normalna sprawa, zakwasy). Zresztą szkoda nawet mówić o tym, jakie rzeczy ludzie uznają za bezużyteczne w końskim treningu. Chociażby kwestia z kuciem. Mam dwa konie, jeden biega boso jeden kuty na cztery, w tym na przody ortopedycznie. W stajni swojego konia trzyma też dziewczyna, która (cytuję dosłownie) „Nie zakłada konikowi siodła i jeździ bez ogłowia bo to mu sprawia ból”. Szkoda, ze nie przewidziała, że jej koń ma delikatne kopyta i bez kucia pochodzi 3 dni bez podków a tydzień jest potem podbity i stoi w boksie… Nasze podejście do koni jest o lata świetlne oddalone od tego zachodniego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *