«

»

mar 22

Hop foki!

Opfok dorasta, równo za miesiąc będzie miał skończone trzy pełne latka :)
W dalszym ciągu jest surowiutki i dotąd nie tknięty pracą. Jakiś czas temu zajrzał mu do paszczy nasz niezastąpiony koński dentysta (dr Dziekański) i stwierdził występowanie wilczaków, a że młody obecnie naprawdę intensywnie przebudowuje uzębienie, warto by było zrobić porządek w jego jamie ustnej jak najpóźniej. O skali przebudowy świadczyć może zdarzenie, jak to ostatnio na myjce Kudłaty wypluł w kilku częściach mleczaka. Pomyślałam początkowo, że może oto pozbył się jakiegoś chapniętego wcześniej cukierka, ale nie – to były puzzle z zęba (które zresztą zgarnęłam i zachowałam, chociaż podobno zbieranie zębów przynosi pecha…).

Hendrix zaczął wreszcie galopować „po dorosłemu!”. Wygląda naprawdę świetnie, ma obszerne foule pchane do przodu od zadu, z ładną akcją przodu. Nadal nie jest podkuty –  konie boso stawiają znacznie bardziej płaskie kroki – a już dysponuje bardzo okrągłym galopem, co pozwala założyć, że pod siodłem ten chód będzie jego dużym atutem.
IMG_4974 IMG_5003 IMG_5004 IMG_5009 IMG_4998 IMG_5056 IMG_5062

Wymiana uzębienia daje do myślenia – w końcu koński kręgosłup u młodzika zmienia się teraz równie intensywnie. I faktycznie, cały koń nabrał innych proporcji. Wystrzelił do góry, a jego sylwetka stała się smuklejsza, ergo – wygląda teraz już odrobinę mniej jak andaluz 😉 Uffff! Taki przysadzisty, hiszpański typ konia zupełnie mi nie pasuje, a w sumie wolałabym, gdyby mi się moje konie podobały 😆 Za to już teraz Opfok imponuje ogromną szyją. Ma ją lepiej wybudowaną, niż moje starsze o rok czy dwa konie. W pracy karczycho i klatę będzie miał na pewno nieźle pancerne.

Młody ogier nie byłby sobą, gdyby się od czasu do czasu nie popisywał 😉
IMG_5158 IMG_5159
Wrażenia andaluza pewnie nieco się również pozbędziemy po pierwszych postrzyżynach. Nadal nie tknęłam nożyczkami opfokowego owłosieństwa. Włosy są zresztą inspiracją dla niezliczonych nowych ksyw stajennych: Szagi, Kudłaty, Banderas, Slesz, Roker albo Hipis… Dlaczego jednym koniom tak łatwo znaleźć mnóstwo sympatycznych imion, a innym trudno? 😉

W kłusie nie tyka ziemi. Dosłownie! 0_o
IMG_5123 IMG_5125 IMG_5127 IMG_5129
Spodziewam się, że pod siodłem początkowo straci tę fazę zawieszenia – na pewno jednak ani na jotę nie zmieni się inna jego wspaniała umiejętność – dodania. Wyciągnięcie kłusa i zdolność do otrzymania poszerzenia nie trafia się często u młodych koni. Wszystkie moje pozostałe zwierzaki albo się tego obecnie uczą, albo dopiero będą uczyć. Opfok sunie wyciągniętym, jakby jego kłus miał się nigdy nie skończyć. Zagalopować? A po co?
IMG_5108 IMG_5136 IMG_5138 IMG_5145 IMG_5147 IMG_5133
Powoli trzeba robić dalsze plany. Może by tak od maja zajeździć koleżkę? Na pewno przed wysłaniem go do szkoły trzeba będzie Opfoka wykastrować. Bynajmniej nie dlatego, że jest jurny, niebezpieczny czy nadpobudliwy – natomiast z całą pewnością jest rozkojarzony i raczej trudno skupić na sobie jego uwagę. Niezmiernie interesuje go otoczenie (O, koń! O, poszedł! O, wcale nie ma konia! O, ale jest traktor!), świerzbią go nogi bezustannie (O, idę! O, a to ja mam teraz stać? O, to przestawię chociaż tylną nogę! I dwie przednie! O, uwiąz! Gryznę uwiąz! O, a teraz stoję! O, teraz znowu idę!), a po trzech sekundach już nie pamięta, czym się wcześniej zajmował (czyżby miał gen złotej rybki?). No cóż, taki wiek. Najgorsze są trzylatki – dzicz kudłata. A potem czterolatki – surowe i pełne energii niczym reaktor jądrowy. A potem jeszcze pięciolatki – już silniejsze, pewne siebie i testujące. W co ja się wpakowałam? Jeszcze zatęsknię do końskich emerytów 😎

Ozdoba tymczasowa, czyli lwia grzywa. Noszona z dumą!
IMG_5200 IMG_5210_

IMG_5203_

Kudłacz na razie nie snuje planów przejęcia władzy nad światem. Codziennie grzecznie chodzi po karuzeli (nawet razem i z kobyłami), tytła się w piachu / błocie na padoku i odwiedza myjkę. Z tą ostatnią się całkiem zaprzyjaźnił – początkowo woda w wężu była tak przerażająca, że nie było mowy, żeby nią dotknąć choćby skrawka konia – a po tak traumatycznym przeżyciu wejść na myjkę ponownie 😆 Teraz tylko czekam z utęsknieniem na ciepłe dni, żeby wreszcie można było wykąpać ten padokowy dywan sierści, piachu, liści, mrówek… No dobra, tylko sierści 😉
Opfok daje bez problemów nogi (i współpracuje z kowalem), stoi na dwóch uwiązach przy czyszczeniu lub psikaniu najróżniejszymi sprayami. Akceptuje nakładanie na niego czapraków i derek – chociaż pozostawiony w derce samopas natychmiast zaczyna ją zajadać lub dla zabawy wprowadzać autorskie poprawki krawieckie. Oby szybko z tego wyrósł – mały Zombie zamordował nieprzebrane ilości derek…
IMG_5214_

Zajmuję się Opfokiem na co dzień i dość dobrze zdążyliśmy się poznać. Wciąż jednak zastawiam się, jaki on będzie w pracy. To, że ma urodę, charyzmę i niezwykły ruch to pewne :) Będzie też na pewno bardzo wygodnie nosił. Ale czy będzie szczery i ambitny? Uczy się bardzo szybko, ale czy będzie uczył się dla człowieka, czy przeciwko niemu? Koń do ujeżdżenia musi być trochę typem pracoholika, ale przy tym nie cichą szarą myszką, tylko gwiazdą czującą się jak ryba w wodzie w świetle fleszy. Opfok z szołmena ma bardzo dużo 😉 Ale o tym, co jest tam jeszcze, dowiem się dopiero stawiając przed nim codzienne zadania do wypełnienia. Trochę rogaty będzie na pewno, chociażby z racji swojej nadaktywności. Rogi – o ile nie są nadmiernie rosochate – mi jednak nie przeszkadzają, tym bardziej, że Opfok ma dobrą głowę i nie jest płochliwy ani patrzący. Oby tylko chciał i miał prawdziwą frajdę z roboty!

IMG_5267

8 comments

Skip to comment form

  1. Miśka

    Na pewno kastrować? Nie szkoda takich dobrych genów?
    Może jeszcze dać mu szansę na ogarnięcie rozkojarzenia?
    Komu jak komu, ale Tobie na pewno udałoby się dogadać z facetem :)

    1. quanta

      W Polsce nie ma hodowli koni ujeżdżeniowych i nie ma też rynku na te całe geny.
      Zresztą wybór reproduktorów doskonałych i bardzo dobrych jest duży, można zakupić nasienie ogiera sprawdzonego w hodowli (a taki Opfok póki co to tabula rasa, nie wiadomo, czy dawałby dzieci takie jak on, czy gorsze, czy znacznie lepsze – a o ten wariant chodzi w hodowli). Ja mam teraz klacz i w przyszłym roku, bo w tym chyba nie mam do tego jeszcze głowy, a musiałabym działać na już – wyprodukuję od niej ze dwa źrebaki. Na pewno nie będę kryć Opfokiem 😉

  2. Fokusowa

    A ja mam pytanie – co Opfok teraz je? Owies, czy może jakiś granulat? :)

    1. quanta

      Owies + musli Hilight Improver, gdyby nie to, że intensywnie rośnie, trzymałabym go na Hilight Horse & Pony Mix.

      1. Fokusowa

        Dziękuję, czyli tak jak podejrzewałam :)

        1. iwona.

          a ja mam jeszcze takie pytanie w jakich ilościach je treściwe i czy jest derkowany? Ma tak piękną, krótką i błyszczącą sierść 😉

          1. quanta

            Nie jest derkowany (tak jak pisałam we wpisie, derki natychmiast zjada, wiec może ze trzy razy w życiu miał narzucony na grzbiet bawełniany drelich). Dostaje jakieś 1,7kg musli dziennie plus 3-3,3 kg owsa i chyba będę redukować ilość, bo koleżka robi się ciut za tłusty.

  3. Zuza

    Quanta koniecznie prosze o jakis filmik Opfoka z jego ruchem! Młody jest niesamowity, jestem ciekawa jak będzie pod siodłem :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *