«

»

mar 10

Hendriks liże drugą stroną ;) i o tym, co konie lubią jadać

Każdy z moich koni to chodzące indywiduum. Tak zawsze było, tak jest i będzie. Do tego stopnia, że na mój widok napotkany w stajni kowal wzdycha: „Pani Ewelino, a pani to nie mogła być mieć jakichś normalnych koni?”
Chyba bym nie mogła 😉

Hendriks ma pewną zabawną cechę, prawie żywcem wyjętą z niezbyt poprawnego politycznie kawału o blondynce i dentyście.  Mianowicie, on liże drugą stroną.
Drugą stroną języka na szczęście 😆

Henryk jest Ustny, to znaczy wszędzie wtyka swoją paszczę i wszystkiego chciałby spróbować. Ponieważ boi się o swoje małe ząbki, jego próbnikiem został ozór. Kudłaty oblizuje namiętnie wszystko, co tylko dostatecznie szybko nie ucieka. Sól w boksie, to wiadomo, ale też drzwi do boksu, podłogę w myjce (z której przy okazji siorbie sobie wodę), ludzkie ręce. Szkopuł w tym, że on to robi nie wierzchem, a spodem jęzora. Przedziwne…!
IMG_5665_Hendrykowi sposób omiatania materii denkiem języczka najwyraźniej wydaje się idealny. Sam koń posługuje się nim biegle i z lubością. Nawet jeśli jęzor niechcący mu gdzieś ucieknie i liźnie górą, to Kudłacz zaraz go przywołuje do porządku i układa w jedyny słuszny i prawilny sposób. Czyli z dolną powierzchnią czepno-zgarniającą.
IMG_5657
Początkowo podśmiewałam się z tego ekscentryka, że liżąc w ten sposób nie będzie czuł żadnych smaków – na dole ozora nie ma przecież kubków smakowych 😉 Tyle, że u koni nie jest to takie proste. Zmysł smaku jest u nich zlokalizowany w górnej części języka, na podniebieniu miękkim i w tylnej ścianie gardła, a w dodatku jest ściśle powiązany z węchem. Wychodzi zatem na to, że Henry nic nie traci korzystając z drugiej strony łyżki…

IMG_5665 IMG_5668

Swoją drogą, kiedyś natknęłam się na ciekawe badania dotyczące smaku u koni. Samych kubków smakowych koń ma około 25 000 – dla porównania u człowieka jest ich średnio 9000. Czyli konie jadają prawie trzy razy smaczniej, niż my 😉
Podczas eksperymentu przeprowadzonego w 2005 r. w Southampton University’s Equine Behavior Centre w Wielkiej Brytanii wybranych końskich degustatorów poczęstowano granulatem witaminowo-mineralnym bez dodatków smakowych. Co ciekawe, dwóch (z ośmiu) uczestników eksperymentu uznało tę potrawę za niejadalną i odmówiło poczęstunku…
W kolejnych dniach eksperymentu ten sam neutralny, poznany przez konie koncentrat uzupełniano dodatkiem smakowym warzyw, owoców lub ziół, po kolei eliminując te, których konie nie chciały skosztować. I tak w pierwszej selekcji spośród 15 badanych smaków odpadła echinacea, kolendra i gałka muszkatołowa. Paru nieparzystokopytnych smakoszy zastrajkowało i nie chciało jeść paszy z takimi dodatkami. Za to z pozostałej dwunastki szybko wyłoniono osiem preferowanych przez konie smaków. Cztery kolejne były również jedzone, ale nie tak szybko jak ulubieńcy. W tej czwórce konie „marudnych” potraw konie umieściły imbir, czosnek, kurkumę i, o dziwo…. jabłka! 0_o

A może to by były perpettum mobile w kwestii końskich smaków? Likit wszystkich smaków to nie fotoszopka, tylko limitowana edycja w wersji Rainbow: jabłko – marchew – wiśnia – mięta 😉
rainbowW końcowym etapie badania koniom przedkładano po po dwie różne smakowe pasze parami, aby sprawdzić, która z nich będzie tą preferowaną. Też stawiacie na marchewki? Zwycięzca końskiego konkursu smakowego zdecydowanie jednak zaskakuje. W kolejności od apetycznych, do niebiańskich przysmaków konie ułożyły kartę menu w ten sposób:
8 miejsce: oregano,
7 miejsce: mięta pieprzowa,
6 miejsce: marchewki (buuu…)
5 miejsce: kminek (o fuuuj…!)
4 miejsce: rozmaryn,
3 miejsce: wiśnia,
2 miejsce: banan,
1 miejsce: kozieradka.
 I kto by się spodziewał 😆 Peletki mineralne z dodatkiem smaku kozieradki lub bananów były pałaszowane przez wszystkie konie (w tym te, które nie chciały ich jeść sauté) w czasie trzy, lub nawet cztery razy szybszym 😆

Kozieradka jest słodko-gorzka, przypomina smakiem trochę seler, a trochę palony cukier. Daleko jej do soczystych wiśni lub słodkich bananów 😉 No cóż, konie mają widać ciekawe i zaskakujące (a czasami nawet mrożące krew w żyłach) preferencje kulinarne. Hendrix do wybrednych nie należy i żadne tam banany, marchewki, kozieradki czy małe kurczaczki mogły by w jego towarzystwie czuć się bezpiecznie. Na pewno oblizałby je spodnią stroną języka 😆

IMG_5582_

Znacie konie o jakichś nieprzeciętnych zwyczajach lub preferencjach kulinarnych?

24 comments

Skip to comment form

  1. Ewa**

    Mój własny podczas czyszczenia, masażu, drapania uwielbia wykrzywiać na boki dolną szczękę, kurcze nie wiem jak to opisać, ale wygląda to tak, jakby w ogóle nie była połączona z czaszką, przy tym w ogóle nie zgrzyta zębami, ot otwiera paszczę i kręci na boki szczęką raz w prawo, raz w lewo 😀 No i uwielbia jak mu się miętosi uszy, coś w stylu dojenia krowy (haha) 😀 😀

    1. quanta

      Miałam kiedyś gagatka, który traktował swój ozór jak zabawkę, a że był ogólnie bardzo kumatą bestią, szybko skojarzył, że ludziom podoba się taka gimnastyka języka, zachwycają się, szczebioczą i tłumnie zbierają pod boksem. A że atencja to zacna rzecz, to gniady ladaco wiecznie robił takie miny 😉

      😆 😆 😆

      1. Ewa**

        genialne fotki 😀 uwielbiam takie konie, zawsze zrobią coś takiego że poprawią nawet najgorszy humor 😀

  2. gllosia

    Moj jak liże lizawkę to najpierw jedzie wierzchem języka, a potem spodem jak Henryk i tak w kółko xD Drugi z kolei lizać nie potrafi i wszystko chce gryżć, dlatego lizawki u niego nie zdają egzaminu raczej, po kilku nieudanych próbach zgryzienia takowej, poddaje się.

  3. Paulina

    ależ on ma piękne oczy na ostatniej fotce:)

  4. Kinga

    Ale uroczo :3 układa język jak pies kiedy pije wodę. Najpierw była psia karma teraz to, chyba już wiadomo jakim zwierzęciem był w poprzednim wcieleniu 😉

    1. quanta

      Coś w tym jest, tym bardziej, że ostatnio często w jego boksie znajduję… Psie zabawki 0_o

      1. amnestria

        Pomyślałam DOKŁADNIE to samo, co Kinga.
        Fajny filmik z cyklu „Jak to robią psy?” (i Hendrix najwyraźniej :P)
        https://www.youtube.com/watch?v=63Ch2pNkZwU

  5. Marta

    Mój źrebak już dwu letni lubi lizać błoto XD

    1. Małgorzata

      Marta. Na serio ……zainwestowałabym w mikrominerały dla dwulatka.
      Ewidentnie moim zdaniem ma braki mikroelementów.

      1. quanta

        Niekoniecznie, bardzo dużo młodych koni tak robi. Moja trzyletnia Cebula lizała ziemię, Grzybowy też – a one miały pełne badania krwi na świeżo i żadnych niedoborów. Może to też kwestia uczenia się smaków u młodych koni, albo pobudzania perystaltyki, w każdym razie jeśli to nie jest jakieś maniakalne i koń w dobrej formie, to bym nie martwiła się takimi zachowaniami. W sumie nawet i Skwarek mi zawsze wygryzał korzenie z traw, wykopywał piaskowy dołek i też go z lubością wylizywał, aż było go ciężko oderwać.

        1. Małgorzata

          Mojej klaczce przeszło wylizywanie gleby po podaniu mikroelementów.
          Zresztą niedobory wyszły także w badaniach.

          1. Marta

            Moja ma robione badania regularnie plus dobre pasze i suple XD ale i tak ziemia najlepszaXD

  6. Magdalena

    Nasz wałach ukradł tackę z suszi ze stołu w ogrodzie,zjadł z surową rybą,pysk miał brążowy od sosu sojowego:)

  7. Marianna

    Taki jeden zżerał pączki z ajerkoniakiem. Chwila nieuwagi i z ręki wyrywał. A jeden ze źrebaków chętnie próbował piwa, czyli te gorzkawe smaki kuszą…

  8. Broszka

    Nie dziwi mnie wybór kozieradki poniewaz jest to bardzo wartosciowe ziolo dla koni :) Banan to samo :) koniska wiedza co dobre dla nich :)

    1. Broszka

      choc moje staruszki lubia echinacee :)

  9. Moon

    Ale coś w tych TOP smakach jest – Jaśnie Książę Kullunio Pierwszy, imienia „Nie będę jeść pięknie pachnących smaczków od Nuby” postanowił jeść właśnie kozieradkowe smaczki Eggersmana. A także Leoveta.
    Z kolei, także Nubowych (coś mu nie leży ta marka chyba… No, poza meszem) otrębów także nie chciał wciągać. Furrorę z kolei robią otręby Hippolyta z dodatkiem… banana, oczywiście. 😉

  10. WW

    Mój starszy gagatek pluje bananami, jeszcze dwa lata temu obraził się na mnie jak dałam mu buraka. Przekonał się do nich po meszu z nuby, obecnie toleruje buraka i pietruszkę tylko w wesji krojonej na małe kawałeczki. Poza tym uwielbia arbuza, mango i ogórki zielone. Co dziwne do pewnego czasu nie chciał lizać żadnej lizawki, likit „blee” horselyx „o fuuj”, miny wyraźnie wskazywały na zniesmaczenie, dobrze że do soli chociaż przybliżał pysk 😀 W zeszłym tygodniu kupiłam horselyx dla młodszego (ten sam czosnkowy smak), jednak najpierw stwierdziłam że jednak spróbuję ze starszym i co? … Zaczął lizać SZOK! Wczoraj dostaliśmy w spadku po kucyku koleżanki nowy wkład wiśniowy likita i po raz drugi SZOK koń liże. Chyba po prostu musiał się przekonać do tych słodyczy 😀

  11. Rudi

    Quanta co to za kantar ? Fajnie wygląda :-)

    1. quanta

      ANKY :) One są świetne, super solidne, dobrze się układają (krzywe Eskadrony zjeżdżające klamerką na kość jarzmową to porażka) i przy okazji są bardzo ładne :)

      1. Rudi

        Dzięki za odpowiedź :-) A zdrazisz mi jeszcze jaka to kolekcja i kolor bo jest bardzo ładny ?

        1. quanta

          Granat ze standardowej, całorocznej kolekcji:
          http://br-konie.pl/anky-kantar-podszywany-zamszem-z-uwiazem/produkt/2305/

  12. Klaudia

    Moja klacz uwielbia wszystkie dodatki owocowe (bo słodkie 😛 ), ale z warzywnymi to lubi wymyślać. Ale z tą miętą, to prawda bo ja ostatnio dodaje jej mesz Mastersa i on ma dodatek mięty. Zajada się jak szalona :) Wcześniej miałam mesz Prolinen i wybrzydzała. Jadła, bo to żarłok, ale bez rewelacji. Koń jak dziecko, lubi mieć swoje smaczki :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *