«

»

wrz 03

Garść nowinek

Kolejna klinika z Cebulką za nami – tym razem pojechałyśmy do stajni Bajardo na szkolenie „Metoda Valency” z portugalskimi szkoleniowcami. Wybrałam się tam trochę na zasadzie ciekawostki, ale okazało się być super ciekawie. Jednak założenia klasycznego ujeżdżenia są takie same, niezależnie od końskiej rasy 😉 Udało nam się nie wywoływać za wiele cebuli z Cebuli i z dnia na dzień, mimo, że robota była bardzo konkretna (niekochane zgięcia: łopatki, ciągi, początki piruetów w galopie) – to poziom nadęcia uchodził z Fugu z treningu na trening jak powietrze z dziurawej dętki  😉 Kiedyś na pewno kasztanka uwierzy w to, że łatwiej iść przez życie nie będąc nadymką 😆

IMG_3018Poza tym Fugu jest absolutnie piękna, doskonała, fantastyczna i naprawdę całą ją – nawet z tym wbudowanym oburzeniem – uwielbiam. Zresztą – kolejne szkolenie i kolejny trener, który jest Cebulką urzeczony. To uczucie, kiedy prowadzący ci trening zapomina słów po angielsku i będąc pod wrażeniem mówi z zachwytem: „This horse in future can be… can be…” – i tu aż podnosi ręce nad głowę – can be TOP!”
Bezcenne 😀
Jak zresztą w Fugu się nie zakochać, ona jest niesamowita, nigdy nie miałam tak inteligentnego, ludzkiego, bystrego, świadomego i pełnego charakteru i chęci interakcji z zewnętrznym światem konia:
IMG_9302_
Czerwona wstążka w ogon obowiązkowa!

Ale dziś nie o tym chciałam napisać 😉 Z klinik, których w tym miesiącu było naprawdę dużo postaram się zebrać zdjęcia, a może i jakieś filmiki.
Tymczasem praca wre na drugim torze. Do mojej Szwajcarii przyjechało i rozłożyło się na miejscu takie oto miasteczko:

IMG_9336

Część działki pod budowę została wykoszona (to nie takie małe zadanie, mamy tam mnóstwo łąki) i aktualnie wykopały się dołki. Nie tylko fundamenty pod stajnię, halę i pozostałe obiekty użyteczności ogólnokońskiej, ale i pod alejki, których będzie bez liku (ponad 4000 metrów kwadratowych samych dróżek!).
Z uzbieranego nadmiaru ziemi powstaje m.in. wał na niezalesionej granicy działki, który nas dodatkowo zamknie w stajniowej enklawie – jesienią nasadzimy na nim drzewa i krzewy:IMG_9385

A tu jedna z dróg – patrząc na skalę czuję się, jakbyśmy budowali całe miasto 😉

IMG_9387 IMG_9388
IMG_9386

Nasz ośrodek buduje firma Equi Projekt, z której właścicielem błyskawicznie znaleźliśmy wspólny język. Jednak co pasjonaci, to pasjonaci – dla każdego prawdziwego koniarza stajnia to nie tylko „przechowalnia” konia, ale drugi dom i taki magiczny kawałek miejsca na świecie, gdzie możemy dotknąć, wygłaskać i nakarmić cukrem kilka swoich marzeń. Jak dotąd na każdym etapie udało nam się zaangażować w projekt osoby, dla których to przedsięwzięcie jest czym szczególnym. Oby tak dalej, bo w planach jest wcielenie w życie kilku pomysłów, których dotąd jeszcze nigdzie nie było 😉

Zatem trzymajcie kciuki za dobrą pogodę, aby przed zimą udało się nam jak najwięcej zbudować!

21 comments

Skip to comment form

  1. Mustangowa

    Trzymam kciuki, ojjj trzymam za stajnię <3. Mina Fugu w boksie niesamowita :D.

  2. devil

    Ja oczami wyobraźni widzę gdzieś u Ciebie basen dla koni :) W sumie ma chyba same zalety
    Ciekawe tylko jakie to koszty i czy w ogóle jest w Polsce ktoś zajmujący się tym tematem

    1. quanta

      Basen nie – chociaż będziemy mieli staw do wjeżdżania końmi – ale coś lepszego 😉

      1. vissenna

        Czyżby korytarz wodny albo bieżnia wodna? :)

  3. Moon

    No faktycznie, wygląda jak budowa, conajmniej miasta 😛 nie mogę się doczekać efektu finalnego, no i nazwyyyy oficjalnej! 😉

    1. quanta

      Nazwa już jest, muszę się tylko zdecydować, które logo i wrzucam całość na bloga 😉

      1. Moon

        wrzucaj, wrzucaj bom ciekawa co żeś wymyśliła 😀

  4. rybka

    Szkolenia Ci zazdroszczę i super, że na nim byłaś! Byłam na poprzednim i też byłam zachwycona :)

  5. ewa

    Ile Twoja Szwajcaria ma hektarów? 😀 A tak z innej beczki…Ciekawi mnie plan tygodniowy twoich koni. Jak często mają wolne, treningi lżejsze, cięższe, wyjazdy w teren. Może miałabyś chęci trochę przybliżyć tego tematu :)

    1. quanta

      7,5 :) Co w tej odległości od Wawy jest raczej ciekawostką, nawet w Urzędzie Gminy do mojego Blondyna zwracają się „Pan Obszarnik” 😆
      Tygodniowy plan treningu zależy od wieku, kondycji i etapu pracy konia. Nigdy nie robię więcej niż cztery treningi ujeżdżeniowe w tygodniu – pozostałe dwa dni są na kawaletki, tereny albo pracę z ziemi. U dorosłych koni – bo młode mają więcej wolnego, niż tylko jeden dzień w tygodniu bezrobocia.

  6. Kama

    Już by się chciało wiedzieć i widzieć coś więcej a tu tyyyle czasu… :) Powodzenia z budową!
    A tak trochę poza tematem – masz jakieś doświadczenie z małopolakami? Jak one sprawdzają się w pracy? Nie są to zachodnie fury, ale chyba trafiają się całkiem zacne okazy. Jakie jest Twoje zdanie?

    1. quanta

      Znam kilka takich młp, które sama bym z przyjemnością miała i jeździła :) Przykład kłusaka orłowskiego albo achał-tekińca na olimpiadzie tylko potwierdza możliwość znalezienia super talentu w każdej rasie. Chociażby sprzedany do Belgii uznany małopolski ogier El Bonillo:

  7. Vissenna

    A nazwe juz masz? KS SKWARY? 😉 QUANTA DRESSAGE TEAM? 😉 KS CEBULA 😉

    1. quanta

      Nazwa jest :) A Skwarka mam poniekąd w okolicy 😉

  8. Marta

    QUANTico 😀 żarcik taki. A budowa imponująca! Ale mniej niż Nadymka :)

  9. staramaleńka

    Trzymam kciuki – powodzenia!!!!!

  10. Kinga

    Czerwona wstążka na ogon i na plac budowy również 😀
    Jestem, pewien tak samo jak inni, ciekawa twoich innowacyjnych rozwiązań w stajni. Mam nadzieję, że niedługo nam je przybliżysz :)

    1. quanta

      Te najważniejsze to niestety dopiero po ich uruchomieniu w stajni 😉

  11. Ania

    Tak z innej beczki – pisałaś kiedyś o krzesłach siodłowych. Używasz może takiego? Mam pracę, że siedzę całymi dniami przed komputerem i strasznie zaczął mi doskwierać ból kręgosłupa. Chciałam się dowiedzieć, czy takie krzesło rzeczywiście odciąża kręgosłup. A może ktoś z czytelników takiego używa?

    1. quanta

      Ja przez pewien czas za biurkiem siedziałam na klęcznikach, były przyzwoite, chociaż nie wszyscy je lubią.

    2. Ann

      Ja używam i polecam 😀 Na zwykłym krześle teraz ciężko mi usiedzieć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *