«

»

lut 26

Film: stosowanie pomocy przez Edwarda Gala

Kolejny ekstremalnie wartościowy do obejrzenia materiał. Popatrzmy, jak używa swojego dosiadu, ręki i łydek jeden z najlepszych jeźdźców na świecie. Niezwykła i niebywała subtelność, idealne rozluźnienie, idealne podążanie z koniem:

10 comments

Skip to comment form

  1. Rozalia

    Świetny film, bardzo fajny komentarz.

    Dla mnie do ostrego przemyślenia otwata klatka piersiowa i przyłożenie łydek do konia.

    Faktycznie, nie tak otwarta góra wydaje się być bardziej podążająca, z drugiej strony mam w oczach dawnych mistrzów, którzy prości jak struna też nie mieli z tym problemu. Pod względem zdrowia dla naszej sylwetki złoty środek wydaje się być najlepszy.

    Jesli chodzi o przyłożenie łydek, dotychczas raczej mówiłam uczniom o tym, że łydka przyłożona ma być cały czas, ale działać tylko wtedy, gdy czegoś wymagamy. Łydka Pana Edwarda wydaje się być bardziej odsadzona. Odsadzona w sumie działa mocniej i wyraźniej dla konia. Z drugiej strony subtelniejsze użycie też nie wydaje się być niemożliwe do wyuczenia, tylko czy uzyskamy wtedy taką odpowiedź od konia, jaką uzyskuje Gal? 😉 Zdaje się, że ma On większe doświadczenie w zakresie niż ja.

    Co myślicie?

    1. quanta

      „Przyłożona” łydka w wykonaniu przeciętnego adepta jeździectwa najczęściej oznacza zaciśnięte i zakleszczone na bokach konia nogi. Tylko przy luźno spływającej ze stawu biodrowego nodze można w pełni swobodnie i subtelnie używać łydki. O wiele przyjemniej przecież jedzie się mając nogę ułożoną tak, żeby „czuć ciepło końskiego boku” – nic więcej nie trzeba przykładać, a i koń będzie zadowolony z lekkości pomocy. Cała trudność dla jeźdźca w tym, żeby konia wyszkolić na reagowanie na takie delikatne działania i pomoce, ale to nie jest nic, co by się nie dało zrobić.

      1. Rozalia

        Oczywiście nie mam na myśli zakleszczonej nogi, tylko lekko przyłożoną do, jak to pięknie nazwałaś, ciepła końskiego ciała :) Faktycznie jednak najważniejsze, by przy tym zwracać uwagę jak się rozkłada ciężar od stawu biodrowego.

  2. xymena

    Jestem wielkim zwolennikiem takiego stosowania pomocy. Dla mnie bardziej czytelne dla konia jest stosowanie presji i odpuszczanie jej w nagrodę za dobrą reakcję, niż stopniowanie presji. Przy takiej technice jaką prezentuje Gal, wystarczy naprawdę subtelny sygnał, by otrzymać reakcję a przecież o to w tym wszystkim chodzi :). I nawet pięknie pokazane, co robić z łydką przy przejściach do niższego chodu i zatrzymaniach.

  3. amera

    xymena – ” I nawet pięknie pokazane, co robić z łydką przy przejściach do niższego chodu i zatrzymaniach.” Co konkretnie masz na myśli? Łydka działa zanim zadziała wodza?

    1. xymena

      Podczas przejścia niżej, lub zatrzymania łydka łagodnie spływa po boku konia, jest przyłożona ale nic więcej. Nie jest odstawiana ani tym bardziej dociskana/domykana w momencie przejścia. To o czym mówię dość dobrze widać w okolicach 4:16.

  4. Klinga

    Pamiętam kiedy jako początkujący jeździec zobaczyłam jego przejazd. Dla mnie Edward tylko siedział, a koń robił wszystko sam, jego pomoce były dla mnie zupełnie niezauważalne. To tylko dobrze o nim świadczy. Wraz z doświadczeniem widzę też więcej, ale nadal jest to dla mnie magiczne, jak subtelnie on działa na koniu.

  5. Dodzik

    Wiem, że wsadzę kij w mrowisko, ale na rozprężalni, na żywo wyglada to dużo inaczej 😉 Niemniej jednak, Gal to świetny jeździec i tego kwestionować nie będę. Obrazek na przejazdach zawsze mega przyjemny dla oka.

  6. staramaleńka

    Mam pytanie o łydki – już na poprzednim wpisie z Edwardem Galem zadziwiły mnie kompletnie. Palce odstawione całkiem od konia! Zaznaczam, że jestem na absolutnym początku robienia czegokolwiek z koniem, trenuję skoki, no i nie rozumiem tych łydek… Gość wygląda z koniem zjawiskowo – na niektórych ujęciach dosłownie widać jak impuls płynie sobie od konia przez jego kręgosłup, albo odwrotnie – sama już nie wiem. Jednakowoż proszę o pomoc w sprawie łydek. Cały czas słyszę, że palce mają być do konia – czy jest tu różnica pomiędzy skokami a dresażem? Wydawało mi się, że nie ma. Jeżdżę bez ostróg – nie wiem czy ma to jakieś w tym temacie znaczenie.

    1. Diana

      hmm ten zwrot i przekonanie o „palcach do konia” jest nieporozumieniem. Chodzi o rotację uda do wewnątrz, tak by przylegała jego maksymalna powierzchnia. W efekcie tego cała noga układa się w taki sposób, że palce stóp nie są odstawione do zewnątrz, a powinny być równoległe do konia. Stefen Radtke np. sugeruje, że jeszcze lepszą postawę nogi uzyskujemy nasilając nacisk na strzemię wewnętrznej części stopy w porównaniu do zewnętrznej, w ten sposób stopa kostka i łydka jest bardziej do konia, zaś palce delikatnie od konia. W rekreacji zaś, gdzie często brak niestety wiedzy u instruktorów dochodzi do tego, że zamiast skupić się w pełni na podstawach wspaniałego dosiadu, jeźdźcy dostają tylko ogólne korekty błędów, które widać na pierwszy rzut oka- jeździec ma zakleszczoną miednicę, napina nogi na koniu, przez to uda się rotują na zewnątrz, kolano i palce odstają na zewnątrz. Co krzyczy instruktor? „palce do konia!” I problem wydaje sie z głowy. Jednak to powoduje tylko przeróżne spięcia i wynaturzenia u początkujących.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *