«

»

mar 15

Czas zamówić egzorcystę…

Muszę się do czegoś przyznać.

Jesienią zeszłego roku Hendersonik dwa razy stłukł na hali lustro. Konkretnie, to je sobie zbryknął. Pierwszy raz zrobił to prowadzony w ręku 😳 A brykać Kudłaty potrafi siarczyście. Poniżej pamiątka z jednej ze stłuczek. Trzymam na tym zdjęciu rękę dokładnie na wysokości mojej głowy. Epicentrum bryknięcia wypadło jeszcze 20-30 centymetrów wyżej…lustro
Nic się na szczęście nie stało, Henry tylko musnął bezpieczne lustro czubkiem kopytka, nawet nie było słychać żadnego trzasku – ale od czasu tej akcji trzymałam się od ściany z lustrami z daleka, dobre dwa miesiące jeżdżąc na drugim albo trzecim śladzie, byle tylko nie przy zwierciadlanych taflach. Szczególnie, że trochę dobrałam się do lotnych, które Henryk potraktował dosłownie i uhh, naprawdę były lotne… Miota nim jak szatan – jakby się chciało orzec za popularnym filmikiem z samochodowej trasy z lawetą 😉 W każdym razie brykaliśmy po bezpiecznej stronie hali. Aż któregoś razu Henryk wziął mnie przez zaskoczenie. Na drugim śladzie położyłam kawaletki na galop, kiedy przejechałam za którymś podejściem przez rząd koziołków, Henryk Ustrny wylatał z tychże na kontrgalop. Ja odruchowo przesiadałam ten kontrgalop na galop na dobrą nogę no i masz babo placek. Henryk zmienił. Nogę, ale i strukturę lustra też 😆 King Bruce Lee Karate Mistrz :roll:

A jak to jest możliwe. Ano tak – Hendryk jak bryka, to robi to naprawdę z oddaniem. Całym sobą. Jakby go nawidziły demony 😈

IMG_6356 IMG_6357 IMG_6358

Dobrze, że na padokach nie ma luster 😆
No i całe szczęście, że ten wesołek po trochu się ujeżdża. W tym roku jak dotąd pod siodłem nie zasadził mi takich wybryków ani razu i zostawia sobie ćwiczenie piekielnych lotów na wersję sauté bez jeźdźca.
Mimo wszystko się zastanawiam, czy ja nie powinnam zamówić jakiegoś egzorcysty…
A takie z niego niewiniątko 😉

IMG_6330

14 comments

Skip to comment form

  1. Moon

    Nie sadzi pod Tobą takich bryków, no cóż… Może za ciężka jesteś! *demoniczny śmiech* 😛

    1. quanta

      Teraz nie, ale wcześniej tak – widać czas sobie wdrożyć jakaś dietę 😆

  2. Flondra

    On zwyczajnie próbuje pozbyć się ochraniaczy, zobacz jak nóżką macha 😉

  3. staramaleńka

    Quanta, na moje oko to on jest albo skoczek (zdjęcie 1) albo pegaz-jednorożec (zdjęcie 2). Obawiam się, że z Twojego punktu widzenia obie opcje do egzorcysty 😉

    1. quanta

      Właśnie tego się obawiam, zdecydowanie wcieliły się w Kudłacza jakieś obce moce. A kysz 😉

  4. gllosia

    Mój na szczęście nie bryka pod siodłem, choć ostatnio raz mu się zdarzyło i o mały włos mnie nie wykatapultował. Od razu sobie pomyślałam, to co napisałaś – dobrze, że na padoku (czy obecnie lonżwoniku) nie ma luster, bo by chyba poszło wsio za jednym zamachem. Mój tak czy siak woli się wyżywać na ścianie i ją kopać podczas galopu i brykania, centralnie wymierza w jej stronę sowite kopy xD Jak mu się raz nie udało trafić to był jeszcze bardziej wsciekły i dokopał jej raz jescze, porządniej xD

  5. Marta

    Wysokość na którą Henryk zdecydował się wyrzucić kopyta serio imponująca. I nasunęło mi się pytanie: czy lustra na hali są właśnie z powodu możliwych kopnięć jakoś wzmacniane/modyfikowane?
    A zdjęcia kolejny raz super :) Może to taki koński aerobik? 😉

    1. quanta

      Specjalne bezpieczne szkło, jak w samochodowych szybach. Ono stłuczone rozpada się na drobne kawałki (a nie wielkie tafle, które mogły by odciąć głowę czy nogę) i zachowuje kształt. Na zdjęciu lustro dalej wisi i jest tylko popękane mimo ciosu twardym czubkiem kopyta. Czasem takie lustra dodatkowo zabezpiecza się jeszcze naklejaniem specjalnej folii, która dodatkowo stabilizuje konstrukcję.

  6. FurryMouse

    Bo to tak jest potem. Marudzisz, że siły nie ma. Pakujesz mu mięśnie. Rozciągasz, rozwijasz, uelastyczniasz, grzbiet budujesz, zwiększasz zakres ruchu i zachęcasz to potem zbieraj resztki lustra :) Coś za coś :)

    1. Ewa**

      Genialne takie życie

    2. quanta

      No lekkości zadu i elastyczności grzbietu trudno w tym przypadku odmówić 😈 😈 😈

  7. Jay

    A może on sie minął z powołaniem i powinien zostaćskoczkiem skoro ma taki zapas. Safziłby pewnie po dwa metry

  8. Vissenna

    Wrzuciłam na facebooku to i tu skomentuję:

    :)

  9. ST

    Szkoda, że na drugim zdjęciu z padoku w kadr nie załapało się to UFO porywające w kosmos Hendrixa… 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *