«

»

kwi 27

Co wyrosło z Opfoka?

Wpis o blisko tydzień spóźniony, bo dokładnie 6 dni temu Opfok, pardon – Hendrix – obchodził swoje piąte urodziny. Akurat byłam z dwójką zwierzaków w Łodzi, więc mogłam przyjrzeć się bliżej mojemu najmłodszemu zwierzakowi.
Kupiony „niedawno” jako kudłaty odsadek od czasu do czasu zaglądał to do mnie na bloga, ale zajmował się i tak głównie dorastaniem. I chyba nie próżnował, bo wyrósł z niego przystojniak na miarę Antonio Banderasa 😉

IMZ_0509

Jest tak zachwycający, że w sumie już nawet nie trzeba na nim jeździć, wystarczy oglądać 😉
Autentycznie łapie za oko – łapie i nie puszcza 😆 Chyba świadomy swojego uroku. A rusza się skubany z gracją jak kot. W tej kwestii mógłby być ślubnym, uznanym prawnie dzieckiem Cebulki i Suchego. Miękki, płynny i gumowy jak wątrobiana Fugu, a zarazem z mocą, siłą i ekspresją Złotosuszka. Kiedy wyszedł z boksu i przespacerował się ze mną stępem po parkingu, sprawiał wrażenie, jakby w każdym kroku przekraczał niewidzialne kawaletki.

IMZ_0480

Zabawne, bo kiedy go kupiłam, zastanawiałam się, czy nie będzie za wielki – jego tatko ma 173 cm wzrostu, mama też szczególnie mała nie była. Staram się wyszukiwać raczej kompaktowe i zgrabne damskie konie, tylko one potem jakoś w trakcie nie zawsze się trzymają konsekwentnie planu i ambitnie rosną wzwyż. Hendriksa jakoś nie ciągnęło w górę i to do tego stopnia, że przy jego trzecich urodzinach zastanawiałam się, czy on aby nie będzie za mały 😆 Finalnie Kudłaty osiągnął optimum, bo ma coś koło 168 cm, a na takich koniach jeździ mi się zawsze świetnie.
O ile Hendrix zrezygnował ze wzrostu po tacie, to jednak z fotograficzną dokładnością zgarnął po nim wszystkie sześć odmian:
IMZ_0518

I chyba również chęć do lansu, bo widać, że młody zaprezentować się umie i lubi się podobać:
IMZ_0482

Ola Szulc zrobiła mi psikusa, i na czas kliniki przestawiając konia do angielskiego boksu specjalnie nie zdradziła, w której stajni znalazł. W efekcie po pierwszym obchodzie nie udało mi się znaleźć delikwenta 😆 Jedną stajnią pominęłam, widząc na drzwiach boksu tabliczki z imionami koni moich znajomych. Oczywiście Hendrix stał właśnie tam 😀

IMZ_0468IMZ_0470

Dziewczyny zajmujące się obecnie Kudłatym twierdzą, że trochę już wydoroślał, chociaż nadal bywa nader kreatywny w swoich pomysłach. No i umie brykać – do tego stopnia, że na lonży wyskakuje z kaloszków 😉 Co by jednak nie było – tfu, tfu – chwalą go wszyscy. Chłopak jest zdolny, szybko się uczy, doskonale rusza i jest naprawdę do zakochania pod siodłem. Jak dotąd mój pierwszy koń, któremu udało się zapewnić bardzo planowe i rozsądne dzieciństwo – do 3go roku życia wygryzał trawę na holenderskich łąkach, potem miał 2 lata fantastycznego wszechstronnego dzieciństwa u świetnie jeżdżącej zawodniczki wkkw, a teraz trafił w ręce polskiej złotej medalistki, która powoli będzie kształtować z niego coraz bardziej dojrzałego ujeżdżeniowego konia. Jeśli następne dwa lata miną nam równie planowo i bez żadnych niespodziewanych przeszkód, to o Hendrixie będzie głośno… Ale nie zapeszajmy – czerwona wstążka na kantar, i sza!

Z wesołych kwestii dorastania – kolejny po Sucharku i Preclu koń z obłędnie długą szyją! 😉
IMZ_0534 IMZ_0532IMZ_0493

Niestety nie było okazji pooglądać sobie dzieciaka pod siodłem, bo jednak wizyta trenera i szkolenia miały najwyższy priorytet. Co się odwlecze, to nie uciecze. Hendrixa widziałam na lonży i naprawdę jestem pod wrażeniem. Ten zad! Gnie go i pcha, jak opętany, zostając przy tym we wszystkich chodach jak metronom. Ślinka cieknie, serce rośnie i aż się chce gryfnie przytupywać z uciechy 😉

Hendersona pod siodłem mam tylko na krótkim filmie od Oli (która w ten weekend startuje na bajecznym Rumba Hicie w Hagen – trzymamy kciuki). Nagranie może nie jest najlepszej jakości, ale Kudłatego widać. Mam nadzieję, że będę częstszym gościem w jego stajni, to obiecam kręcić solidniejszą dokumentację. I wsiąść! W końcu :)

Chociaż ja tylko rude jeżdżę, to może i mi nie wypada 😆

IMZ_0540 IMZ_0541

15 comments

Skip to comment form

  1. Mustangowa

    Jaki przystojniak! Kawał ciacha, mega dobra robota, pamiętam jeszcze jak wstawiałaś zdjęcia takiego pisklaka <3.

    1. quanta

      No ba, po drodze do pięciolatka wyglądał zabawnie:

      A jak potem mówię, że żaden z moich koni nie był okazem olśniewającej urody w momencie zakupu – a wręcz przeciwnie, to mi nikt nie wierzy 😛

  2. Moon

    OMG, ale wydoroślał! O.O No, dobra, oczko dalej ma takie zawadiackie „co by tu…?” 😉

    1. quanta

      Ano ma – to jest typ zgrywusa, trochę zadziora i trochę cwaniaka. Wszystkie cechy świadczące o inteligencji 😉

  3. A.

    Cukiereczek :) Planujesz wziąć go do siebie po tym treningu czy będzie błyszczał na czworobokach pod bardziej doświadczonymi zawodnikami?

    Btw. Alpi i Precel na sprzedaż? ;(

    1. quanta

      Ja nie jestem i nigdy nie będę jeźdźcem marzącym o zawodach 😉 Jeśli od wielkiego dzwoni się gdzieś ruszę, to tylko dlatego, że może skorzystać na tym koń. Kudłaty z kolei zapowiada się na showmana, wyjazdy zdaje się mieć we krwi. Mam dużo super fajnych koni do jazdy i nie jestem, aż taka pazerna, żeby koniecznie musieć samemu jeździć je wszystkie 😉 Na obecną chwilę nie mam planów na przywiezienie Hendriksa, a jak się przyszłość ułoży, to się pomartwię za dwa lata.

      Alpus i Precel niestety powoli zaczynają szukać nowych domów…

  4. Kinga

    Wow, tfu tfu mega przystojniak!!
    No to jeszcze do kompletu brakuje nam co u Precla 😀

    1. quanta

      U Precla słychać brak czasu na zdjęcia 😉 Ale może się doczeka.

  5. Jay

    Wow. No brak mi słów. Jest bajeczny. I najpiękniejszy. A ruch… chyba widać. Jestem największą i najwierniejszą fanką

  6. rybka

    Mój faworyt od pierwszej kudłatej foty, baaardzo w moim typie :-) Się zaśliniłam…. 😉

  7. Ewa

    Mogę spytać, co to za kantar? Idealny dla niego, kupiłabym na moją pannę…

    1. quanta

      BR Multistripe, był o nim kiedyś wpis:
      http://quantanamera.com/br-multi-stripes-czyli-zardzewialy-kantar/

      Bardzo go lubię i na wszystkich moich koniach prezentuje się świetnie:

  8. Vissenna

    No proszę jak zmężniał! A pamiętam jak go ściągnęłaś z pastwisk i budową przypominał andaluza.
    Swoją drogą to doskonały przykład tego jak wielkie zmiany w budowie może koń poczynić na przestrzeni 5 lat! Fajnie jest mieć konia „od początku” choćby tylko po to, by wiedzieć o jego rozwoju wszystko i móc kontrolować jak był wychowywany. No i widać, że lubi się pokazać. Dumny showman się zrobił i zdaje się mówić: „Patrzcie – oto ja jestem! Kochajcie mnie!” 😉

    1. quanta

      On naprawdę wyglądał jak andaluz 😉 Wysmuklał na szczęście, wyciągnął się, wydłużył nawet nogę. Uff! 5-latka już mniej więcej widać, jak będzie wyglądał dorosły, ale naprawdę ładne i konie robią się dopiero na 6-7 wiosen. Tyle czekania!

  9. haksa

    Czy mogłabym spytać na czym jest lonzowany? Jest PIĘKNY!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *